|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Dr Gontarczyk nie jest profesorem, podobnie jak dr KP, przy czym ten pierwszy być może nim zostanie, a ten drugi już, niezależnie od tego, jaki zapanuje system i kto zostanie do niego oddelegowany..."
------------------
No comment |
|
|
Dr Gontarczyk nie jest profesorem, podobnie jak dr KP, przy czym ten pierwszy być może nim zostanie, a ten drugi już, niezależnie od tego, jaki zapanuje system i kto zostanie do niego oddelegowany. Pan dr KP cytuje tekst dr Gontarczyka na swoim blogu już po raz n-ty i jak na razie bez specjalnego efektu. Nawiasem mówiąc, pan dr KP został poinformowany (teksty zostały mu przekazane elektronicznie) o moich odpowiedziach dr Gontarczykowi (fakt, że dr KP wie o moich odpowiedziach na krytykę dr Gontarczyka i o nich nie wspomina jest znakomitą ilustracją rzetelności pana dr KP i tego, jak rozumie swoje ulubione hasło "prawda jest najważniejsza". Gdyby ktoś chciał zapoznać się z moimi odpowiedziami podaje dane:
J. Woleński, Odpowiedź na recenzję Piotra Gontarczyka, Glaukopis 24(2013), ss. 282–288.
J. Woleński, Jeszcze o Lustracji jako zwierciadle, Glaukopis 29(2013), ss. 356–354.
Pismo dostepne jest w Internecie.
JW (herszt trollującej szajki, oddelegowany przez system) |
|
|
Bardzo proszę. We wstępie powiem, że bardzo lubię Pana czytać :) Ale to co Pan Szanowny zrobił musiało zostać tak odebrane, gdyż trwa kampania. Mówi się wszystkie ręce na pokład. Nie czas na takie uwagi z życiorysu kandydata. Ponad to nie wiem jak daleko by Pan proponował Dudzie posunięcie się w/s in vitro. Zbyt dalekie mogłoby oznaczać utratę poparcia Kościoła.
Pozdrawiam Pana równie serdecznie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @gracz o game
"Inna rzecz, że bloger popełnił nietakt..."
-----------------
Czy może Pan nam wyjaśnić dlaczego?
Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Krakowa,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @angela
Pani komentarz tylko potwierdza to, co w post scriptum napisałem.
Pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Obawiam się, że Pańska kariera na NB dobiega końca..."
---------------------
Sęk w tym, że ja nie dla kariery bloguję.
A jakby Pan chciał wiedzieć dlaczego zająłem się blogowaniem, proszę posłuchać, co mówiłem w Księgarni Gazety Polskiej w Krakowie i kliknąć na biały trójkącik pod notką.
Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa,
Krzysztof Pasierbiewicz. |
|
|
youtube.com |
|
|
Panie Felku,
Jak było w latach 1968 r. z paszportem pana dr KP, nikt nie wie, nawet on sam, gdyż ma kurzą pamięć. Jeśli rzecz dotyczy 1982 r., to nie było wtedy żadnego WSI. Stan wojenny wprowadził tzw. komisarzy wojskowych (na uczelniach byli to z reguły dowódcy Studium Wojskowego) i oni kontrolowali wszystkie decyzje władz uczelni. Ustawa o szkolnictwie wyższym wprowadziła obowiązek pisemnego opiniowania wszystkich spraw kadrowych, zwłaszcza przyjęć do pracy i awansów. Dawniej było to robione nieformalnie. Całkowity czas pracy na stanowisku asystenta i st. asystenta wynosił 9 lat. Potem przechodziło się na stanowisku adiunkta, o ile zrobiło się doktorat lub wykładowcy, o ile pozostawało się magistrem i było sie wyrotowanym. Rotacja była po prostu zwolnieniem z pracy z powodu nie zostania adiunktem lub wykładowca po upływie 9 lat. O ile pamiętam, Pan mgr inż. KP wszedł w okres rotacyjny w 1981 r. Na fali "Solidarności" raczej nie zwalniano nauczycieli akademickich, tak więc przypuszczalnie przedłużono mu zatrudnienie o 1 rok dla ukończenia doktoratu. Obronił w 1982 r., a więc w stanie wojennym. Dalsze zatrudnienie wymagało zgody ze strony komisarza wojskowego i Komitetu Uczelnianego PZPR. Pan dr KP taką zgodę uzyskał. To jednak świadczy tylko o tym, że nie było wobec niego zastrzeżeń. A to jest pośredni dowód na to, że pan dr KP siedział jak mysz pod miotłą i jego przechwałki o bohaterskich bitwach gołymi rękami z ZOMO prawdopodobnie są zmyśleniami. W każdym razie ewentualni świadkowie już nie żyją, więc nie ma kto potwierdzić tego, że dr KP narażał życie dla Polski. Być brał udział w strajku na AGH po wprowadzeniu stanu wojennego, ale wtedy nikogo nie karano poza organizatorami protestów. Niewykluczone, że pan dr KP korzystał z protekcji partyjnych kolegów, co wtedy nie było ani rzadkością ani powodem do wstydu. W każdym razie, sam wspomina o swoich związkach z Miśkiem Rokossowskim (podobno krewnym znanego marszałka Polski) i bodaj sekretarzem PZPR w AGH. Nota bene, M. Rokossowski był (i jest nadal) uważany za postać pozytywną, nie szkodzącą innym a nawet pomagająca. Jakby nie było, opowiadania pana dr KP o jego pryncypialnej postawie polegającej na całkowitym i konsekwentnym stronieniu od czerwonych są bajkami.
JW
PS. Pan dr KP w odpowiedzi skorzysta ze szwadronu mend. |
|
|
I aby zająć owo zaszczytne drugie miejsce pad dr KP z zapałem komentuje sam siebie. I potem powie tak: "Odbyła się rywalizacja w komentowaniu mojej notki. Odważnie stanąłem w szranki z całą resztą komentatorów. W rezultacie zająłem zaszczytne drugie miejsce a reszta była przedostatnia." Taki sukces, jaki Pasierbiewicy.
JW
PS. Pan dr KP w odpowiedzi skorzysta ze szwadromu mend. |
|
|
Pan dr KP znalazł znakomitego sojusznika, mianowicie mendy. Czyżby sam aspirował do ich grona?
JW |
|
|
angela "Bo on ma na twarzy wypisane cos nieprzyjaznego ludziom"
Kiedys starzy ludzie mowili, "jedna kropla alkoholu zabija jedną komórkę mozgowa"
Za pana to KTOS ??? inny mysli (-) |
|
|
"Paranoik jest przede wszystkim nadmiernie podejrzliwy wobec otoczenia. Chory wierzy, że wszyscy chcą go wykorzystać, oszukać lub skrzywdzić." (Zolmar)
Dla niektórych z Państwa nie istnieje nawet ktoś taki, jak zwykły czytelnik. Zwykły czytelnik musi być od razu operacyjny.
Ludzie zaglądają na Niezależną, czytają NB, oglądają TV Republika bo są głodni informacji.
Inna rzecz, że bloger popełnił nietakt. |
|
|
prosze laskawie zauwazyc,ze nie potrafi Pan przyjac krytyki
skad raptem epitety odnosnie komentujacych,dlaczego maja nie reagowac na glupote I arogancje?
czy naprawde uwaza sie Pan za Naj...I to wmawianie na sile, na przymus swojego widzenia rzeczywistosci...chwile,moment...o co chodzi?
ow szarmancki sposob prowadzenia bloga wlasnie prysnal,jak banka mydlana
zachowuje sie Pan niczym nasz prezydent--bul....jak przekupka na targu ..I tyle |
|
|
Tzn. - chyba tak pan rozumuje - całe NB to trolle. Proszę pisać do szuflady ona zawsze będzie z Panem. A aaa byłbym zapomniał o "Jazgdyni". |
|
|
Jak pan taki zdegustowany to po co na ten blog pan zagląda. Jeszcze jeden strażnik "dobrego smaku". Nie rozumiem - tęsknota czy przechwalki? . |
|
|
Szanowny Panie Nauczycielu Akademicki!
Za błędy trzeba płacić. I teraz właśnie przyszedł czas zapłaty.
Obawiam się, że Pańska kariera na NB dobiega końca.
Co konstatuję z nutką żalu, bo zawsze podobała mi się Pańska nienaganna polszczyzna.
Serdecznie pozdrawiam:-)
PS.
Zamiast linków do Youtube oraz oskarżeń o trollowanie może warto zastanowić się (tak, na poważnie), skąd naraz tyle negatywnych komentarzy? Może lepiej przyznać się, choć częściowo, do, nazwijmy to eufemistycznie, pewnych niezręczności... |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @ALL
Znalezione w necie:
mendypl.info
Patrz również:
salonowcy.salon24.pl |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @cdn
Znalezione w necie - vide: mendypl.info; Patrz również: salonowcy.salon24.pl |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @cdn
Znalezione w internecie:
mendypl.info
Moje gratulacje! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Cassiodorus
Witamy nowego trolla! I to by było na tyle. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Marcin Tomala
Kiedyś do mojej córki przyszła koleżanka.
Akurat odpowiadałem na jakiś Pański komentarz i na ekranie komputera było logo z Pańskim zdjęciem.
Co to za zgorzkniały cienias zapytała koleżanka córki.
Dlaczego tak uważasz zapytałem.
A ona odpowiedziała:
"bo on ma na twarzy wypisane coś nieprzyjaznego ludziom" |
|
|
@Krzysztof Pasie...
"Dla Pana i panu podobnych trolli dedykuję zbór bajek polskich:"
Noooo! Nawet ja zostałem zaliczony do trolli
Co za AWANS panie KRECIE |
|
|
Zdaje się, że Pan napisał kiedyś bardzo krytyczny tekst o panu dr KP (to była sprawa Agnieszki Radwańskiej). Trudno zrozumieć, dlaczego Pan stawia na jednym poziomie pana dr KP i komentatorów. Nie widzi Pan różnicy?
JW |
|
|
Postęp geometryczny - ciąg, w którym każdy następny wyraz (począwszy od drugiego) powstaje z pomnożenia wyrazu poprzedniego przez stałą liczbę q ≠ 0, zwaną ilorazem ciągu geometrycznego.
Pan dr (nauk technicznych) zna się na matematyce i jej zastosowaniach jak ślepy na kolorach.
JW |