|
|
Klub BULU i NADZIEJI potwierdza członkostwo Profesora i przyznaje punkty za 192 (chyba 1952), za urodziłe (urodziłem) |
|
|
Niektórym musi się bardzo nudzić skoro wpisują się w każdy temat po kilka razy. |
|
|
Domysł pana dr KP równie trafny jak działanie matematyczne, które raczył wykonać. mianowicie 192-1944 = 7 (urodziłe się w 1944 r. a w 1952 r. miałem siedem lat).
JW |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowny Panie Bolesławie,
"...Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają...."
Jestem przekonany, że lekarza potrzebują właśnie "oni". Jestem też przekonany, że wie Pan kogo mam na myśli..."
--------------------------------------
Wiem. Wiem również, że znakomita większość Gości mojego blogu również wie.
A jednak milczą.
Dlaczego? Bo się boją tej rozpasanej hałastry przegonić z Naszych Blogów. Powiedzieć, co o nich myślą.
A wie Pan dlaczego? Bo się boją własnego cienia, byleby się tylko nie narazić. Ot tak. Na wszelki wypadek. Jak tchórzliwe strusie. Głowa w piasek! Niech inni się narażają! A ja, jak Ewa Kopacz. Zamknę się w domu i zasunę zasłony.
I dlatego mamy to, co mamy, Panie Bolesławie, że nas nie szanują i nie liczą się z nami. A ci, którzy dają temu przyzwolenie nie mają prawa narzekać, że oni robią z nami to, co robią - vide dzisiejszy wyrok na Mariusza Kamińskiego, przypominający mi jak żywo stalinowskie czasy.
Proszę w wolnej chwili posłuchać, co mówiłem na ten temat na Drugiej Konferencji Naukowej Akademickiego Klubu Obywatelskiego (AKO) im. profesora Lecha Kaczyńskiego nt. PRAWDA JEST NAJWAŻNIEJSZA - vide:
youtube.com
Pozdrawiam Pana, jak zawsze serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
terenia @felek
To jest właśnie przewaga Naszych Blogów nad S(r)alonem 24,że bloger nie może kasować...oględnie rzecz nazywając...
niewygodnych dla niego komentarzy.
Na S(r)alonie zostałam przez pana Pasierbiewicza zbanowana....dlaczego....bo nie przytakiwałam bezrefleksyjnie tezom stawianym w notkach.A tu nawet,gdy kulturalnie człowiek próbuje wyrazić swoje zdanie w kontrze do blogera,to pan Pasierbiewicz od razu bez zastanowienia przypina łatkę "trolla","ultraprawicowca","pracującego na usługach obecnej władzy".
W moim odczuciu jest to niestety podręcznikowy przykład mitomanii.
Ludziom dotkniętym tą przypadłością należy pomóc ....a cała szajka trolli piętnuje przekłamania i tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. |
|
|
terenia @Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie,gdy się jest prawdziwym katolikiem,to takie rozterki nie mają racji bytu. |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
"...Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają...."
Jestem przekonany, że lekarza potrzebują właśnie "oni".
Jestem też przekonany, że wie Pan kogo mam na myśli.
Te wpisy robią się już nudne, zamierzonego skutku nie przynoszą.
Serdeczności życzę,
bolesław |
|
|
Cóż może wymyślić KP? Może tylko używać KŁAMSTWA licząc, że choć absurdalne, to może jakoś się przyklei. Komu bowiem można stawiać zarzut kreciej roboty na usługach obecnej władzy, temu, kto broni PiS przed krytyką, czy temu kto notorycznie krytykuje PiS? A ten drugi to nie ja przecież, tylko Pasierbiewicz właśnie.
Na "Salon24" nie zaglądam i nie zamierzam zaglądać, bo, jak słyszę, "prawicowy" bloger Pasierbiewicz, dla którego "prawda jest najważniejsza" ma tam możliwość banowania niewygodnych dla siebie komentarzy. |
|
|
A to, zdaje się, nowy nick cdn :)
z 2015.03.28.
"Chyba nikt z Państwa nie ma już wątpliwości, że @markop to nowy nick trollującego na moim blogu lewackiego profesora cierpiącego na manię prześladowczą na punkcie mojego prawicowego blogu". |
|
|
Podsumowanie Waszej działalności (Salon 24):
Jedyna nadzieja, że autorami tych komentarzy są krety pracujące na usługach obecnej władzy.
ECHO24
--------------------------
JW |
|
|
Ho, ho! Dziękuję za dobrą wiadomość. A że antywzór, nie szkodzi. Źle, czy dobrze, ważne żeby pisali.
A już miałem zmieniać sobie nick, na jakiś efektowniejszy, np. dr inż. Feliks Wojciech Pasierbiński. Co tam, teraz zostaję przy swoim. |
|
|
Małe sprostowanie. Odszukałem pocztówkę z lat 90-tych z reprodukcją tego plakatu i wygląda on nieco inaczej. Otóż pytanie na plakacie brzmi: "Coś TY zrobił dla realizacji planu?". A wypowiada je nie facet w berecie, ale młodzian w rozpiętej pod szyją białej koszuli i niebieskiej bluzie ze znaczkiem zetempowskim na kieszonce, z wyciągniętą ręką i wyprostowanym kciukiem. Wypisz, wymaluj - Pasierbiewicz na swoim blogu!. Rękawy zetempowskiej bluzy są na plakacie zawinięte elegancko, z opaską białej koszuli, całkiem podobnie jak wyglądały wywinięte jasną podszewką do góry rękawy marynarki pana Krzysia na fotografii, którą niedawno pokazywał czytelnikom, i czytelniczkom, pod którymś ze swoich wpisów. To ten sam styl, ten szyk! A może na tym plakacie to sam pan dr inż. KP w wieku młodzieńczym? Kto wie, kto wie... |
|
|
Panie Felku,
Dostąpił Pan zaszczytu bycia zacytowanym na portalu Salon 24 (ta sama notka). Jest Pan oczywiście antywzorem.
JW |
|
|
Felek,pomysł nie jest dzisiejszy.Ostatnio bardzo często tak pasierbiewicz robi.Albo dorzuca tekst (najlepiej religijny),alboż zdjęcia o podobnej tematyce.A robi tak wtedy,kiedy jest dużo komentarzy mu nieprzychylnych.
A gdzie to się podziały wspomnienia z wielkopiątkowej balangi ??? |
|
|
No i wpadł dziś pan KP na pomysł, by wzmocnić "miłościwy" przekaz swojego tekstu. Przed chwilą dołączył fragment Biblii. Do tego na czerwono. Główka pracuje... |
|
|
"Bo trzeba będzie sobie przekazać znak pokoju, a mniej więcej połowa tych, którzy tam przyjdą głosuje przecież na Platformę." Wydawało by się, że katolik nie ma z tym problemu. Osobiście nie mam, gdyż uczestnicząc w Mszy Św. widzę w kościele wokół siebie siostry i braci w wierze. Im to przekazuję znak pokoju. To, na kogo głosują jest dla mnie w tej chwili zupełnie obojętne.Część naszej rodziny jest za PO (mamy nawet posła PO, kiedyś jeszcze dwoje senatorów z PO i UW), część za PiS (jak ja). I co, mamy się na siebie boczyć, znienawidzić a w kościele udawać, że się nie znamy? Zaprawdę, nie dajmy się zwariować. Polityka to nie wszystko.
Chciałbym rozumieć, że p.Pasierbiewicz umieszcza podobne teksty by sprowokować dyskusję (podobnie było z tekstem o kuzynce chorej na raka) gdyż nie chce mi się wierzyć, że ma moralne czy etyczne dylematy. Jeżeli jest to prowokacja to nie powinien się dziwić, że dostaje od komentatorów wycisk. Wydaje się, że podpis "nauczyciel akademicki" to jest takie noblesse oblige. Czytam teksty p.Pasierbiewicza z zainteresowaniem, czasem z afirmacją czasem ze zgrzytaniem zębami. Może kiedyś, podczas pobytu w Galicji uda mi się z nim wypić na Rynku kawę (wyłożyć kawę na ławę :-) ) |
|
|
Pasierbiewicz z tym wyciągniętym paluchem, to, wypisz wymaluj, odwzorowanie plakatu z czasów Bieruta. Widniał na nim facet w berecie, wyciągał rękę z wyprostowanym kciukiem i mówił: "A co ty zrobiłeś dla realizacji planu 6-letniego?". |