|
|
" MAMY już 90 komentarzy" Liczba mnoga każe rozumieć,że pasierbiewicz mówi o sobie "my".
"MY":pasierbiewicz krzysztof,bolesław,wilniuk,bazyliszek,jan11,am,nauczyciel akademicki,lektor,exwrocławianin ... naukowiec, tłumacz, publicysta niezależny, autor, tenisista, narciarz, człowiek wolny.
Brakuje jeszcze "miłościwie wam piszący",chociaż już raz coś podobnego napisał.Nie przytoczę ze względu na tak obrzydliwe wulgaryzmy,jakich wcześniej,ani później nikt więcej się nie dopuścił. |
|
|
NASZ_HENRY U mnie wyświetla się coś takiego:
"Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych."
Czy tylko u mnie Panie Darski ;-) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @ALLL --- Mamy już 90 komentarzy, więc proponuję Państwu analityczno komparatystyczny quiz weekendowy. Przeczytajcie proszę uważnie wszystkie komentarze niejakiego @Felka dodane do niniejszej notki, a najlepiej kilku ostatnich moich notek. Proszę zwrócić uwagę na słownictwo, styl, charakterystykę toków argumentacji i powoływanie się na pewnego klasyka literatury polskiej. Myślę, że przeanalizowanie tych komentarzy powinno wystarczyć by się zorientować, kto rzeczywiście się kryje pod pseudonimem @Felek. Nagrodą za wygranie quizu będzie pewna książka autobiograficzna promowana niedawno w księgarni Matras przy Rynku Głównym w Krakowie.
Życzę Państwu dobrej zabawy i serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
PS. Z góry zapowiadam, że z obawy o konsekwencje procesowe, na niektóre komentarze nie będę mógł odpowiedzieć. |
|
|
"syndrom niedopchnięcia", "syndrom nie pchnięcia w ogóle".
.........................................................
To prostackie chamstwo to jest dobry przykład, nie pierwszy zresztą, tej sławnej "szarmanckości" Pasierbiewicza, jego stronników i całego tego blogu.
Dokładnie tak samo jest zresztą z tą rzekomą opozycyjną prawicowością Pasierbiewicza.
Jedno tylko na tym blogu jest prawdziwe. To jest mitomaństwo Pasierbiewicza. A gdy chodzi o ten jego jakoby "barwny życiorys" jest to mitomaństwo komiczne. |
|
|
Oto co skłoniło tak naprawdę pasierbiewicza do nazwania nas terrorystyczną grupą przestępczą.Przeszkodzenie mu w:
" Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe.
Nazwa banku PKO Bank Polski SA, Krzysztof Pasierbiewicz, numer konta 34 1020 2892 0000 5502 0065 6579 Ewentualne wpłaty będę archiwizowane. Kontakt – www.pasierbiewicz.com"
Bo tak naprawdę chodziło mu o:
"Moja ukochana córka jedynaczka urodziła mi się tuż przed pięćdziesiątką i ani się obejrzałem, a już kończy studia i bardzo sobie chwali leciwego ojca, u którego ma bankomat i "All inclusive".
No i nie udało się bankomatu "All inclusive"napełnić.
Niby żart pasierbiewicz,co? Degeneracja moralna,społeczna i intelektualna. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @A.M. --- "Wykonał pan kawał dobrej roboty dla naszej ukochanej ojczyzny, za co bardzo panu dziękujemy..." - To jedno zdanie jest największą z możliwych nagrodą za moje ponad czteroletnie blogowane i dziękując za nie przeogromnie powiem tylko, że warto było pisać moje notki choćby tylko dla Pani / Pana. --- "Niestety bardzo trudno dotrzec do wszystkich Polaków..." --- I tu jest pies pogrzebany. Ten problem uważam za jeden z podstawowych czynników tego stanu, że stoimy w miejscu, albo na niektórych polach się nawet cofamy. --- "Niech pan pisze jeszcze więcej niż do tej pory a osiagnemy kiedys wymarzony cel czyli wolna od zarazy Rzeczpospolita..." --- Przyrzekam, że nie spocznę póki moje palce będą zdolne do czynienia pożytku z komputerowej klawiatury. --- "Dziekuje zycze panu panie Krzysztofie dużo zdrowia. A.M --- To ja Pani / Panu z całego serca dziękuję i życzę najlepiej, jak człowiek człowiekowi życzyć może. Pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @jan11 --- „Wiele razy nie podjąłem z Panem Krzysztofem dyskusji obawiając się, że moje argumenty znikną wśród zapisów członków i członkiń (ciekawie to brzmi;))) wyżej opisanej grupy, że albo rzucą się na mój wpis z wyzwiskami, albo wykorzystają do ataku na blogera…” --- I o to właśnie chodziło rzeczonym „terrorystom” – o odstraszenie komentatorów od prawicowego blogera. I trzeba przyznać, że jak Pan sam pisze osiągnęli zamierzony cel, bo wielu moich stałych komentatorów zamilkło. Mam jednak nadzieję, że po tej notce, która zdemaskowała owych sabotażystów, stali komentatorzy powrócą. --- „Zastanawiałem się kim oni są, jak im podpadł Pasierbiewicz, że nie ma wypowiedzi do której by się nie doczepili…” ---- Otóż owych „terrorystów” można podzielić na trzy kategorie: 1. Oddelegowanego przez system emisariusza do niszczenia opozycji prawicowej, 2. Zakompleksionych dewotek i bigotów, których nazywam „ortodoksyjnymi pisowcami”, którzy dali się zmanipulować terroryście naczelnemu, 3. Urodzeni zawistnicy, których doprowadzał do furii barwny życiorys autora blogu niemieszczący im się w głowach. W tajemnicy panu powiem, że nie bez znaczenia jest, jak Pan to określił „syndrom niedopchnięcia”, albo jeszcze gorzej syndrom ”nie pchnięcia w ogóle”, czego owa kategoria nigdy nie wybacza. Dziękuję Panu za komentarz i serdecznie pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz. |
|
|
A to pan Jan11, stary chwalca Pasierbiewicza, dziś na porannym dyżurze. Dziwne, że "w tym temacie" zabiera głos dopiero dzisiaj. Chyba był na jakimś urlopie i stąd ta forma od rana. |
|
|
Ma Pasierbiewicz zwyczaj sprawdzania nicków swoich oponentów, zwłaszcza ich stażu na forum. Sprawdźmy więc, z wzajemnością, jego nowego chwalcę, pana/panią A.M powyżej. Klikamy teraz na nick i co widzimy: "Posiada konto przez 9 godz. 25 minut."
Jak mawia pan KP: no comment. |
|
|
Przeczytałem tytuł i pomyślałem Pasierbiewicz przesadził. Doczytałem do końca, przypomniałem sobie definicję terroryzmu i stwierdzam, ma rację.
Wiele razy nie podjąłem z Panem Krzysztofem dyskusji obawiając się, że moje argumenty znikną wśród zapisów członków i członkiń (ciekawie to brzmi;))) wyżej opisanej grupy, że albo rzucą się na mój wpis z wyzwiskami, albo wykorzystają do ataku na blogera. Zastanawiałem się kim oni są, jak im podpadł Pasierbiewicz, że nie ma wypowiedzi do której by się nie doczepili. Nie podoba im się historia rodziny, opis stanu szkolnictwa wyższego, strajk w stanie wojennym, diagnoza sytuacji politycznej, młodzieńcze wyczyny miłosne. Może to ostatnie, zabawne i barwne opisy podbojów miłosnych (nieważne jaki w tym procent prawdy, chyba spory, bo panie którym pokazałem zdjęcie pana Krzysztofa, stwierdziły "ten facet coś w sobie ma") wywołują najwięcej emocji. DLACZEGO? Czyżby u trollujących krakówek pojawił się syndrom niedopchnięcia, a u krakusików udających prawicę zazdrość, że on więcej może.
Teraz panie Krzyśku będzie jeszcze większy jazgot. |
|
|
Panie Andrzeju nie zwracaj uwagi na Platfomersów bo to zgraja zbieraczy soczewicy i pyszałków.Pan Bóg pysznym się sprzeciwia. Pozdrawiam Henryk |
|
|
Ilość wejść podnoszą wielokrotne odwiedziny tych czytelników, którzy zainteresowani są rozwojem dyskusji. Nie musi to jednak wcale oznaczać, że większość czytelników podziela poglądy Pasierbiewicza. Sądzę, że jest przeciwnie, czytają w końcu i nas.
Jedyna rzecz, jakiej może być pewien Pasierbiewicz to ta, że zawsze rozumie go szanowny pan Bolesław. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Freiher --- "Natomiast to, czy p.Pasierbiewicz chce ,świadomie czy nieświadomie, wkładać kij w szprychy czy też stanąć jednoznacznie po stronie p.Dudy, czyli naszej to jego decyzja. Ale musi ją podjąć dzisiaj bo układ jest zero-jedynkowy..." --- Szanowny Panie, proszę otworzyć ten link: salonowcy.salon24.pl Do tej notki dodałem galerię fotografii. Proszę przejechać na zdjęcie dziesiąte od lewej przedstawiające składanie kwiatów przed popiersiem jednego z Żołnierzy wyklętych. Składający kwiaty to delegacja krakowskiego AKO w składzie: rodzice Andrzeja Dudy, moja córka i ja. To jest moja odpowiedź. Pozdrawiam Pana serdecznie. |
|
|
Tak zrozumiałam z pani wpisu ( bo nie znamy się osobiście), dlatego użyłam liczby mnogiej "byłyśmy my"...
również pozdrawiam |
|
|
"Gdyby Pan uważnie śledził mój blog to by Pan wiedział, że od szeregu miesięcy nie odpowiedziałem na żaden komentarz dodany przez członków rzeczonej "grupy przestępczej".
.......................................................
Istotnie. Bo na rzeczową krytykę nie potrafi Pan odpowiedzieć, brak Panu argumentów. Pana specjalność to wymyślone, samochwalcze bzdury o sobie i epitety pod adresem oponentów. Słowem - magiel. |
|
|
terenia @markop
Ja jedna z terrorystek też byłam ...
pozdrawiam |
|
|
Pani Tereniu!
Na wczorajszą (i wszystkie wcześniejsze) Mszę św. w Katedrze na Wawelu zapraszał Akademicki Klub Obywatelski ...
Dlatego (cyt. "byłem jednym z sześciu współzałożycieli krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego (AKO) im prof. Lecha Kaczyńskiego.") KATOLICKI założyciel "Klubu" i bardzo PRAWICOWY bloger był w domu, by zamieścić tą ważną dla przyszłości Polski notkę.
Na Mszy św. byłyśmy my, terrorystki szkolone za Uralem...
Ciekawe, kto wczoraj w całej Polsce manifestował?! zamiast siedzieć przed komputerem? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Valdi ----- Dziękujemy za info i serdecznie pozdrawiamy. |
|
|
Szanowny Panie! Proszę uprzejmie o dokładne przeczytanie tego co napisałem. Może Pańskie pytanie okazałoby się być zbytecznym? Nie pisałem o tym czy p.Pasierbiewicz przyczynia/nie przyczynia się do zwycięstwa p.Dudy lecz, że powtórzę,"priorytetem jest zwycięstwo p.Dudy". Natomiast to, czy p.Pasierbiewicz chce ,świadomie czy nieświadomie, wkładać kij w szprychy czy też stanąć jednoznacznie po stronie p.Dudy, czyli naszej to jego decyzja. Ale musi ją podjąć dzisiaj bo układ jest zero-jedynkowy. Wątek naiwności, głupoty czy ściemy, który chce mi Pan przypisać łaskawie pomijam. Po pierwsze nobody is perfect, a po wtóre szkoda czasu na jałowe spory czy wzajemne złośliwości czy nieuprzejmości. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Freiher ---- "Pisać merytorycznie, trzymać się swego kursu, olewać (pardon) trolle. Traci Pan czas i zdrowie wdając się w pyskówki..." ----- Gdyby Pan uważnie śledził mój blog to by Pan wiedział, że od szeregu miesięcy nie odpowiedziałem na żaden komentarz dodany przez członków rzeczonej "grupy przestępczej". Oni przez cały czas gadają sami ze sobą, a nieuważny czytelnik może się nie zorientować, co jest grane. Proszę zważyć, że mamy do czynienia z zawodowcami szkolonymi w Komitecie Centralnym albo za Uralem. ----- "Pańskie użalanie się w ostatnich postach na wrogie otoczenie świadczy o słabości a i dla czytelników bloga przestaje być interesujące..." ---- Znowu Pan czytał nie uważnie. Ja się żadną miarą nie użalam tylko demaskuję draństwo łobuzów, którzy mi blog zapaskudzają. ---- Niebawem straci Pan tych, którzy (jak ja) ciągle czytają i chcą dyskutować..." ---- Nie sądzę. Notkę już odwiedziło grubo ponad 4000 czytelników. "Ale proszę też pamiętać, że skończył się czas prowokacji publicystycznych. Do wyborów dużo czasu nie zostało i trzeba zewrzeć szeregi..." --- Pamiętam i dlatego to już ostatnia notka w tym temacie. Serdecznie Pana pozdrawiam |
|
|
Valdi O Matko Boska Bolesna !
Ten Pasierbiewicz znowu namieszał ....
Ale jutro niedziela. Proszę się pomodlić za niego . |
|
|
Panie blogerze!
cyt."Ale mój blog jest bardzo często odwiedzany (grubo ponad trzy miliony wejść)"
Śmiem twierdzić, że z tej liczby co najmniej połowa - to są wejścia komentatorów, oraz tych osób, które raz zapoznały się z pana notką, ale chcą zapoznać się z nowymi komentarzami... bo tak skonstruowano ten licznik, że zalicza każde odświeżenie strony - nawet z tego samego IP. Pańskie wejście z odpowiedzią, lub zapoznaniem się z kolejnym komentarzem również!
Jeśli od tej ilości wejść (jak pan sam pisze!) cyt. "Otóż od jakiegoś czasu krakowscy funkcyjni emisariusze Platformy Obywatelskiej drukują te szkalujące mnie komentarze" odejmie się także "te" wejścia, to iluż ma pan prawdziwych czytelników?
Tylu samo, co każdy inny bloger...
Niech pan nie przecenia swojej "poczytności" !!! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @BazyliMD ----- "Wal Pan z grubej rury, tak jak do tej pory..." ---- Serdecznie dziękuję za wsparcie ----- "Nie odpowiadaj Pan na zarzuty pod własnym adresem..." --- Już od dawna im nie odpowiadam. Odpowiadam tylko na przyzwoite i poważne komentarze innych Internautów. ---- No i ten mój zarzut dotyczący narcyzmu ( trochę na wyrost) straci aktualność..." ----- Cieszę się i mam nadzieję, że powoli inni, którzy się dali na pierwszy rzut oka nabrać również się zorientują, co tu jest rzeczywiście grane. Pozdrawiam Pana. |
|
|
terenia Wczoraj była tak ważna rocznica (bolesna rocznica),na Wawelu w Katedrze o 17.30 była msza a pan Pasierbiewicz o 17.55 wiesza tę "cudną notkę" i o co tu chodzi...tu chodzi o awanturę,ilość
wejść,ilość komentarzy ,to blogera kręci.Czytam Nasze Blogi od
dawna...na początku wpisy pana K.Pasierbiewicza miały 7-10 komentarzy....teraz....ech szkoda gadać.Zamiast skupić się na rzeczywiście istotnych i ważnych sprawach...co widzimy....imaginacje blogera o grupie terrorystycznej ...Boże Ty widzisz i nie grzmisz... |
|
|
Valdi Felku !
Założę się , że sam wiesz co z tego wynika. Prowokujesz mnie tylko do wyjaśnień.
Parafrazując "lecowe" mądrości: " Szerokie horyzonty się zacieśniają "
Nawiasem, znam takiego jednego z Krakówka, który często podpiera się Lecem ...
Kilka z tych punktów stosuje się do niego też. Wiesz o kogo mi chodzi ?
Niestety Lec to nie Rochefoucauld i byle buc może nim wywijać.
Trzymaj się i pamiętaj: Pan Targalski cię obserwuje ! |