Otrzymane komantarze

Do wpisu: Errata do notki. pt. „Terrorystyczna grupa przestępcza…”
Data Autor
terenia
Z całym szacunkiem Szanowny Henry,czy mają obowiązywać podwójne standardy? Gdy autor notki pisze komentatorce"ortodoksyjna pisówka","proszę zająć się łuskaniem grochu","proszę zapisać się do kółka różańcowego" itp.to jest to OK czy nie? Dlaczego bloger może tak postępować a komentator jest w mniej uprzywilejowanej pozycji?
Jak Pan widzi do naszej dyskusji włączył się i na Pana pytanie odpowiedział krakówski ( z Krakówka) profesor. Ów profesor - oprócz wymienionych przeze mnie wcześniej przymiotów - tym się charakteryzuje, że nie umie czytać. Może i czytać potrafi, lecz wyciągać wniosków ze słowa pisanego - już nie. Nawiasem mówiąc jest to jedna z typowych cech krakówskich ( z Krakówka) profesorów, że ogromnie dużo piszą ( stąd w ich CV litanie publikacji), a przy tym ogromnie mało czytają; na czytanie czasu nie starcza. Tak więc sztuka czytania zanika w miarę wydłużania się listy publikacji. Dodam, że jest to spostrzeżenie oryginalne w żadnym kabarecie wcześniej nie publikowane. Owe wchodzenie bez zaproszenia pomiędzy dwóch dyskutujących ludzi jest kolejną cechą krakówskich ( z Krakówka) uczonych. Uważają oni, że fakt przynależności do zbioru krakówskich ( z Krakówka) uczonych zwalnia ich z obowiązku zachowania elementarnych zasad zachowania, jednak wszystkich innych, spoza swojego grona, rozliczają konsekwentnie z błędów na tym polu popełnionych.
NASZ_HENRY
U mnie wyświetla się coś takiego: "Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych." Czy tylko u mnie Morusie ;-)
Panie Profesorze, chociaż nie pałam do Pana, jako do lewaka (pardon), specjalną sympatią, ale przepraszam za te antysemickie wyskoki co poniektórych. To nie jest typowa cecha prawicy, tym bardziej nie jest to cecha opozycji (pojęcia te się nie pokrywają ), a nawet, powiedziałbym, jest to głównie cecha betonu komunistycznego ( rok 1968). Czepianie się czyjegoś pochodzenia, zamiast przedstawienia faktycznych zarzutów, i to z pozycji prawicowca i patrioty, jest tylko i wyłącznie niszczeniem tutaj wizerunku opozycji, nad czym ubolewam.
P. Pasierbiewicz w związku ze swoją legendarną ignorancją nie bardzo wie, czym jest rabat a czym przecena. Nawiązując do jego słów "Nie chcę być złośliwy", trzeba zauważyć, że nawet, gdyby chciał nic nie wyszłoby z tego. Wedle potocznej mądrości złośliwi winni spełniać pewien prosty warunek mentalny, ale to jest wykluczone w przypadku p. Pasierbiewicza. Jan Woleński
Pani Tereniu, Zaglądnąłem na allegro, ale tam jest tylko wydanie zrobione przez ARCANA, a więc wersja pozbawiona "ognistych" kawałków, a więc uboższa w treść. Ja oferuję ksero wersji pełnej, nawet z reprodukcją dedykacji na pierwszej strony. Ale trzeba rozwiązać quiz, Freiherr już odpadł. Jan Woleński
Dziś w Niedzielę Miłosierdzia Bożego pomódl się Pan, Panie Pasierbiewicz, żeby rozum odzyskać.
Panie Krzysztofie! Proszę przez chwilę nie komentować, nie uczestniczyć w tym cyrku. Proszę zabawę zostawić komentatorom. Poradzimy sobie.
@Valdi To moje ostrzeżenie, to do Pana Krzysztofa. On coraz bardziej się naraża. Taki Hartman ( wielka obrzezana gwiazda krakówskiego ( od Krakówka) firmamentu ) to on w odwecie za pieska grozi polskim chłopom eksterminacją. Co dopiero obrażony, dotknięty do żywego profesór. Przyłapali Krzysia na fotce z dzieciątkiem z probówki i mają Go. Będą Go tu dręczyć tak długo, aż się delikwent do seryjnego zgłosi o pomoc. A z drugiej strony jest wesoło. "Pod Baranami " wysiada. Takiego programu nie mieli. A co do krakowskich taksówkarzy: kiedyś bardzo znany i bardzo kompetentny generał ( 6PDPD) robił jakiś czas za taksówkarza. Z roboty Go wywalili za manewry w DDR. Gdy się u urzędzie pracy ( jako bezrobotny ) przedstawił, że z zawodu, to on jest żołnierzem w stopniu generała, panienka z okienka nie uwierzyła i poprosiła, co by przestał żartować, bo jej "na generała" się poderwać nie da.
Myślę, że jak Valdi przyjedzie, to sam może robić za taką trupę. Wszelako spektakl jaki daje na "Naszych Blogach" nie gwarantuje nadmiernej frekwencji. Jan Woleński
Panie BazyliMD, Mam od zawsze i we wszystkich dokumentach nazwisko dwuczłonowe, ale w życiu codziennym i zawodowym używam tylko jednoczłonowego. Nota bene, "Hertrich" jest nazwiskiem niemieckim a nie żydowskim. Dziadek męża mojej matki, Władysław Hertrich był znanym aktorem teatralnym we Lwowie, nawet dyrektorem jednego z teatrów. Chciał mieć polskie nazwisko, więc, jak to było wtedy w zwyczaju, poprosił hrabiego Wolańskiego, aby zgodził się na dodanie "Wolański" do "Hertrich". Hrabia jednak odmówił, zapewne uznając, że uznał, że nie chce mieć nic wspólnego z komediantami. Władysław Hertrich wymyślił "Woleński" jako człon drugi i tak powstało nazwisko Hertrich-Woleński. Nie tak dawno p. Pasierbiewicz, wiedziony swoją legendarną przemyślnością, poinformował ludzkość, że nazywam się Her Getrich-Woleński, ale nie będę dociekał celu tej osobliwej konstrukcji. Aha, i niech Pan nie traktuje mojego wyjaśnienia jako próby wykazania, że nie jestem Żydem. Jan Woleński
terenia
@Krzysztof Pasierbiewicz Jest Pan nie doinformowany Matras non-stop prowadzi akcję rabatowania i tak książka J.Woleńskiego ma rabat 22% a pańskie dzieło można nabyć za 22.84 (wcześniej 27.90) Przedwczesna pańska radość...
Valdi
Cały Krakówek w akcji... Jak można być normalnym w mieście, w którym do taksówkarza wypada zwracać się "panie profesorze" ??? Chyba pojadę tam niedługo, najlepiej na jakiś spektakl cyrkowy. Nie wie Pan kiedy zagości w "królewskim mieście" jakaś trupa cyrkowa ?
Całkowicie Pan myli się. Napisałem "To powinno wystarczyć do ustalenia, kto rzeczywiście kryje się pod wymienionymi pseudonimami." Z tego bynajmniej nie wynika, że p. Pasierbiewicz pisze sam do siebie. Na pewno nie zostanie Pan laureatem mojego quizu. I to byłoby na tyle. Jan Woleński
ECIE-PECIE PITU-PITU JEST NASTĘPNY NEWS Z ODBYTU. „Ogień promieniujący w kierunku dołu brzucha” to prawdopodobnie zawał (niedokrwienie) górnej części odbytnicy. Magia odbytnicy. Taka prawda, niestety.
W swoim komentarzu p.Woleński (cdn) był łaskaw użyć mojego nicka (tj.Freiherr)jako potwierdzenia tezy o tym, iż p.Pasierbiewicz pisze sam komentarze do swego blogu. Niestety PUDŁO. Nie jestem Krzysztofem Pasierbiewiczem ani też vice versa. Dzieli nas spora odległość między Krakowem (p.K.P.) i Poznaniem (ja). Nie znamy się osobiście. I właściwie to by było na tyle.
Jak się Pan nie uspokoisz, nie przestaniesz nękać przedstawicieli narodu wybranego, to nie wytrzymasz Pan psychicznie i w piątek wieczorem... No i te góry. Cholernie śliskie ścieżki i można spaść w przepaść. Nota bene Pan profesor ma teraz nazwisko jednoczłonowe, jak prawdziwy Polak.
terenia
matras.pl a tu link do nagrody wyznaczonej przez cdn ....choć ja znalazłam w sieci 10 różnych miejsc,gdzie można nabyć tę"wspaniałą" lekturę. Ceny wahają się od 12zł do 22zł z groszami.
Do wpisu: Terrorystyczna grupa przestępcza na Naszych Blogach
Data Autor
@ Jan Woleński Szanowny Panie! Pokazuje się Pan od tej samej żałosnej strony, którą wytyka Pan Panu Krzysztofowi. Rzecz w tym, że jest Pan ponoć wybitnym humanistą ze wszystkimi tego konsekwencjami. Pańskie CV w Wiki robi wrażenie. Nie mniejsze wrażenie robi magiel, w jaki Pan i Pańscy stronnicy przekształcają "Nasze blogi". Szanowny Panie! To, co tutaj obserwuję, to tragikomedia. Komedia ze względów wiadomych. Wątek tragiczny, to świadomość, że faceci o mentalności Szanownego Pana są wychowawcami polskiej młodzieży. Wpis ten nie jest zaproszeniem do dialogu. Jest to moja subiektywna opinia nie będąca przedmiotem dyskusji.
Szanowny Panie "cdn". Rozumiem, że wyliczanka nicków ma służyć ugruntowaniu tezy, że p.Pasierbiewicz pisze sam do siebie. Oczywiście nie dam głowy, że tak nie jest ale używanie mojego nicka (tj.Freiherr) jako potwierdzenie tej tezy jest w tym kontekście nietrafne. Ja to ja. Jestem z Poznania a p.Pasierbiewicz z Krakowa. Nie znamy się osobiście. Nie znam zresztą osobiście nikogo z blogerów, którym poświęcam swoje komentarze, zgoda - może nie najwyższego lotu. Ale staram się nie zapominać o dobrych manierach, również tutaj. Tak mnie wychowano a noblesse oblige.Proszę więc w swoich podejrzeniach nie rozpędzać się zanadto gdyż prowadzi to Pana do śmieszności.
Panie Doktorze (emerytowany nauczycielu akademicki) Korzystając ze swojego legendarnego braku bystrości zapomniał Pan dodać, który quiz. Tak czy inaczej, Pańska proklamacja o tym, że wygrałem przypomina to, jak Jan Onufry Zagłoba, herbu Wczele, ofiarował królowi szwedzkiemu Niderlandy, z tą różnicą, że Imć Zagłoba był zabawny i inteligentny, a Pana charakteryzuje tylko to pierwsze (dokładniej: bycie pajacem). Jan Woleński PS. Wykazał Pan też godną pochwały konsekwencję odpowiadając na mój wpis, aczkolwiek wielokrotnie zarzekał się Pan, że nigdy nie uczyni tego. Natomiast co do "trochę głupawo", to przypomnę, że napisałem (20115-04-07, 10:40) "o ile nie zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności do zabrania głosu" (o tym, czy zachodzą czy nie, decyduję sam bez Pańskiego pośrednictwa. I znowu Pan zademonstrował swoją podziwianą kurza pamięć. A tyle razy zwracano Panu uwagę (nie tylko ja), aby Pan nieco poćwiczył tę sprawność umysłową.
Teraz dopiero przeczytałem to: "Niech pan pisze jeszcze wiecej niz do tej pory a osiagnemy kiedys wymarzony cel czyli wolna od zarazy Rzeczpospolita." Czyż to nie istna komedia ?
Krzysztof Pasierbiewicz
@Jan Woleński --- Panie Profesorze! Wygrał pan quiz! Gratuluję!!! Otrzymuje pan nagrodę w postaci książki pt. „Jan Woleński” – vide: matras.pl Tylko trochę głupawo z Pańskiej strony, że pojawiając się znów na moim blogu, złamał Pan niedawne przyrzeczenie, że przestaje Pan definitywnie u mnie komentować. Krzysztof Pasierbiewicz
"Niech zachętą dla udziału w quizie będzie to, że nagroda (w swej pierwotnej wersji) zawiera przejmujące opowieści o ogniu promieniującym w kierunku dołu brzucha." ............................................................ !:) Łączę pozdrowienia, Panie Janie!
Jako, że nie wykluczyłem ponownego pojawienia się na tym blogu, proponuję Państwu analityczno komparatystyczny quiz. Przeczytajcie proszę uważnie wszystkie komentarze podpisane bolesław, Freiherr, wilniuk, A.M, jan21 i Valdi (może jeszcze innych) i dodane do niniejszej notki (i kilku innych) Proszę zwrócić uwagę na słownictwo, styl, sposób argumentacji, POGLĄDY (to dodatkowo) i powoływanie się na pewna osobę przedstawiająca się jako naukowiec, literat i publicysta niezależny klasyka literatury polskiej. To powinno wystarczyć do ustalenia, kto rzeczywiście kryje się pod wymienionymi pseudonimami. Nagrodą za osób, którzy odpowiedzą poprawnie będzie kserokopia (oryginał zbyt cenny) autobiograficznej książki "Magia namiętności" , promowanej w Domu Zdrojowym w Jastarni w 2010 r. Niech zachętą dla udziału w quizie będzie to, że nagroda (w swej pierwotnej wersji) zawiera przejmujące opowieści o ogniu promieniującym w kierunku dołu brzucha. Dla ułatwienia: odpowiedź winna wskazać jaka reguła logiczna winna być zastosowana dla analizy tej argumentacji. Pan dr KP, jeśli zechce wziąć udział w quizie, nie musi obawiać się konsekwencji procesowych, aczkolwiek, z drugiej strony, trudno pokładać szczególne nadziej w jego sposobnościach dedukcyjnych. Jan Woleński