Otrzymane komantarze

Do wpisu: Świat jest piękny wiosną! Mimo wszystko!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@dondeva --- "Szanowny Panie Krzysztofie, Wiosna! Wiosna! Ogromnie sie ciesze widzac Pana w znakomitej, wiosennej formie literackiej. Pozostaje mi tylko zazdroscic Panu, Pańskiej witalności..." --- Nie ma co zazdrościć, tylko naoliwić rower i wybrać się na wycieczkę za miasto. Teraz z każdym dniem świat będzie piękniejszy bo zakwitły krzewy. Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@Sacesh --- nie wątpię, że te żeberka muszą być przepyszne. Ale jakby Pan spróbował węgorza wędzonego na czereśniowym drewnie w Jastarni przy ulicy Abrahama, to myślę, że mógłby Pan zmienić zdanie. Serdecznie pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@manko1942 --- Dziękuję za pozdrowienia, które odwzajemniam z nawiązką. Pozdrawiam Pana.
Szanowny Panie Krzysztofie, Wiosna! Wiosna! Ogromnie sie ciesze widzac Pana w znakomitej, wiosennej formie literackiej. Pozostaje mi tylko zazdroscic Panu, Panskiej witalnosci. Pozdrawiam serdecznie i zalaczam uklony.
angela
Nie lubie ublizania Narodowi, ublizajcie tym specjalistom, ktorzy ten Narod skundlili, milosierni panowie. Gro ludzi nie ma dostepu do innego przekazu niz 'zaprzyjaznione' media.
Nie ma nic lepszego od żeberek zrobionych w Teksasie lub Południowej Karolinie. Powtarzam: nie ma! A próbowałem różnych delikatesów.
terenia
Bardzo się cieszę,że mój komentarzyk spowodował poprawienie przez Pana wskazanych błędów.
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław --- "A "Ta nasza młodość z kości i krwi Ta nasza młodość co z czasu kpi" Nie kończę ..." --- Ja też nie kończę Panie Bolesławie, bo zaraz się zlecą złowieszcze demony Naszych Blogów - wie Pan kogo mam na myśli. Serdecznie Pana pozdrawiam. krzysztof
Szanowny Panie Krzysztofie. "W kaplicy naszej patronki Matki Bożej Piaskowej długo Jej opowiadałem o tym, co się teraz w Polsce dzieje." Mam nadzieję, że patronka wszystko usłyszała i wstawi się gdzie trzeba aby pomóc UMIŁOWANEJ OJCZYŹNIE. Wierzę, że olśnienie Narodu jest już blisko. A smakołyki tak Pan opisał, że pomimo późnej godziny idę zajrzeć do lodówki co tam dobrego zostało. A "Ta nasza młodość z kości i krwi Ta nasza młodość co z czasu kpi" Nie kończę ......Dobrej nocy życzę i pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Errata do notki. pt. „Terrorystyczna grupa przestępcza…”
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@tolens --- Internauta piszący pod nickiem "tolens" posiada konto przez 13 godzin i 31 minut --- chyba jasne, kto pisze i nie ma sensu się dalej nad tym rozwodzić. Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@ES --- "Panie Krzysztofie,a już chciałem na samym początku rzucić pytaniem :co tam słychać na froncie,ale po wpisach widzę,że twierdza trzyma się całkiem dobrze,chociaż oblegającym przybywają posiłki.Czytałem poprzedni post i chociaż trochę może za ostro, to przyznaję:należało się.I to od dawna..." --- Nie ma to, jak współmyślenie. Serdecznie pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz. PS. Inicjatywa finansowego wsparcia filmu "Smoleńsk" godna rozpowszechnienia, co obiecuję uczynić.
Krzysztof Pasierbiewicz
@BazyliMD --- To prawda, że pan Hartman pisząc na swoim blogu, cytuję: "Jak ja to znam. Jak ja to znam. Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. "...", koniec cytatu zasługuje na słowa potępienia. Ale nie używajmy jego języka, bo przecież jemu o to chodzi by nas sprowokować. By nas potem o antysemityzm oskarżyć. I choć pan Hartman u mnie nie komentuje, to taką wypowiedzią wystawia świadectwo, że również należy do "internetowej grupy terrorystycznej". Pozdrawiam Pana i jeszcze raz proszę o słów miarkowanie. Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@arabas --- szanowna Pani / Szanowny Panie, myli się pani / Pan ponieważ rzeczona "grupa terrorystyczna" działa na moim blogu od ponad półtora roku, co łatwo sprawdzić. Mam nadzieję, że przestanie działać. Ja w każdym razie informuję, że jest to moje ostatnia notka na ten temat. Pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz
Piszę w imieniu prof. Woleńskiego (dalej prof. W.), który z ważnych powodów nie może sam komentować. Prof. W. oświadcza za moim pośrednictwem, że warunkowo (jak poprzednio)zawiesza komentowanie wpisów na niniejszym blogu. Niemniej jednak, prof. W. chciałby przedstawić rozwiązanie quizu, który zaproponował (przy okazji prof. W. sugeruje, aby p. Valdi łaskawie zwrócił uwagę na różnicę pomiędzy quizem a konkursem, polegającą m. in. na tym, że pierwszy nie wymaga jury). A oto zapowiedziane rozwiązanie (jedno z wielu, bo do jednego problemu zazwyczaj pasuje wiele reguł logiki). Załóżmy, że {A, B, C} to zbiór różnych nicków. Bierzemy dowolną parę z tego zbioru, np. (A, B). Zakładamy, że A i B stosują się do tej samej osoby (oznaczają tę samą osobę, przy czym relacja ta jest funkcją różnowartościową). Z tego wynika, że 1 = 2. Ale ponieważ jest fałsz, fałszem jest również założenie, że A i B stosują się do tej samej osoby. Prof. W przedstawia też dowód (wzorowany na pewnym rozumowaniu Bertranda Russella), że on i felek są tą samą osobą. Załóżmy, że 3 =2 (w logice może przyjąć do0wolne założenie). Odejmijmy 1 od obu stron tej równości. Otrzymujemy 2= 1. A więc, jeśli prof. W. i felek są różni (bo są dwiema osobami), to są jedną osobą. Prof. W. ma nadzieję, że ten dowód, całkowicie poprawny dedukcyjnie, uraduje wszystkich, zwłaszcza jedną osobę, której nazwiska prof. W. nie wymienia, aby nie znaleźć się pod zarzutem obrażania kogokolwiek. Wszelako ponieważ relacja równości jest symetryczna, mamy, że 1 = 2, co znaczy, że jeśli prof. W. i felek są jedną osobą, to są różni. Wada tego rozumowania, równie poprawnego jak poprzednie, polega na tym, że nie ucieszy wszystkich. Prof. W. przyznaje, że rozwiązanie quizu zawiera pewien kruczek, ale jest przekonany, że nie jest on trudny do znalezienia. Natomiast dowody za założenia, że 2= 3 pokazują niezwykłą siłę wnioskowań z fałszywych przesłanek (z fałszu wynika wszystko), nagminnie stosowanych przez niektórych (prof. W. powstrzymuje się od przytaczania nazwisk z wyżej podanych powodów). XY, czyli osoba pod nickiem tolens
Piszę w imieniu prof. Woleńskiego (dalej prof. W.), który z ważnych powodów nie może sam komentować. Po pierwsze, Prof. W. prosi o zwrócenie Panu uwagi, że nie jest wiadome, czy Pan pisze o nim czy o prof. Wolańskim (bo jest i taki). W związku z tym, prof. W. nie chciałby, aby jego rozliczne winy były przypisywane prof. Wolańskiemu. Po drugie, prof. W. oświadcza, że nie ma nic wspólnego z usunięciem jego tekstu/komentarza, o którym Pan wspomina. Musiało to nastąpić na wniosek kogoś innego. Prof. W. zwraca uwagę na to, że został również usunięty tekst/komentarz pochodzący od innej osoby a związany z tekstem/komentarzem prof. W. Przepisy dotyczące korzystania Internetu są takie, że każdy może domagać się usunięcia jakiegoś tekst. Po trzecie, prof. W., z uwagi na to, że zarchiwizował swoje wpisy,jest gotów Panu przesłać usunięty komentarz/tekst wraz z oświadczeniem,że kiedyś takowy opublikował na portalu "Nasze Blogi". W ten sposób, będzie Pan w posiadaniu dowodu winy prof. W. Adres elektroniczny prof. W. jest łatwy do znalezienia. W związku z powyższym, prof. W. zwraca uwagę na to, że dywagacje p. Piotra B. na temat jego (prof. W.) mentalności są co najmniej przedwczesne, podobnie jak wyrazy współczucia, skądinąd ujmujące. XY, tj. osoba oznaczona przez nick tolens.
Es
Co za różnica? Pierwszy prezydent -sowiecki agent Drugi prezydent-esbecki kapuś Trzeci prezydent-znowu sowiecki Krótka przerwa- I Od początku A już przy drugim rozsądni ludzie próbowali wykrzyczeć prawdę,ale motłoch nie słuchał,a trzeci wystarczyło,że pogibał się na platformie w rytmie disco polo. Co za różnica z pomniejszym kalibrem? Co za różnica z epitetem?
???.
A tam od razu "sowiecki agent". Sowiecki agent to jest ktoś. A nie wystarczy zwykły SB-cki kapus ?.
Es
Panie Krzysztofie,a już chciałem na samym początku rzucić pytaniem :co tam słychać na froncie,ale po wpisach widzę,że twierdza trzyma się całkiem dobrze,chociaż oblegającym przybywają posiłki.Czytałem poprzedni post i chociaż trochę może za ostro, to przyznaję:należało się.I to od dawna. Do adwersarzy gospodarza mam jednak propozycję.Może nawet dwie.(Nie dotyczy to oczywiście tych prowadzących tutaj jakieś osobiste wojenki i tych,którzy swoją "prawdę" uważają za jedyną i"najlepsiejszą",bo dla nich albo jesteś wyznawcą tego co mówią,albo "ruskim agentem"). Może jednak większość energii kierowanej na zwalczanie ,jakby nie było,ale tylko blogera (przepraszam Panie Krzysztofie),skierować na przekonywanie niezdecydowanej części wyborców,od których decyzji zależy w zasadzie nasza przyszłość.Może jednak zaczniecie dopingować lokalnych działaczy do czegoś więcej niż tylko pilnowania ich własnych pozycji "namaszczonych" na ich terenie?Może zaczniecie tłumaczyć ludziom,że jednak nie warto w dłuższej perspektywie czasowej przehandlowywać swojego głosu za "pół litra"?Może przestaniecie w końcu spotykać się na NB jak w towarzystwie wzajemnej adoracji by przekonywać już przekonanych?Może...Może...itd.Nie spodziewam się większych sukcesów w docieraniu do PO-wskich lemingów,bo ci widząc Waszą zajadłość i mając z tyłu głowy stan hipoteki,będą wiać przed wami gdzie pieprz rośnie,ale na początek dla wprawy,radzę spróbować z tymi niezdecydowanymi. Jest i druga propozycja.Serio. Jak wyczytałem filmowi "Smoleńsk"brakuje sporej "kasy". Czy ludzie obciążeni komentatorskim ADHD,pieklący się z kim popadnie i z obojętnie jakiego powodu,mogliby wykazać trochę inicjatywy,aby pomóc twórcom filmu.Niech chociaż coś konstruktywnego z ich "aktywności" wyniknie.Śpieszę dodać,że nie wystarczy podać numer konta w komentarzach na NB.Tutaj każdy to zna.Trzeba "ruszyć w teren" nawet za "wdowim groszem",powiedzieć o czymś takim sąsiadom,którzy może nawet nie słyszeli,albo znają w formie wbijanej im przez "tefałena" Ot, przy niedzieli może to takie idealistyczne marzenie.
No to mamy dzisiaj na tym blogu niezły magiel.Przypomnieć jednak warto,że "terrorystyczna grupa przestępcza" nie powstała na bazie odwiecznego sporu dwóch panów z Krakowa,lecz była reakcją na szereg ostatnich wypowiedzi P.Pasierbiewicza dot.PIS-u i prawicowych mediów.Póki co na razie nie doczekałem się żadnych merytorycznych odpowiedzi ze strony autora na szereg bardzo rozważnych i spokojnych wypowiedzi innych blogerów,pomijając oczywiście zdanie-wytrych o konstruktywnej krytyce.Z uszanowaniem.
@bazyli jakiś tam - widzę ze ty tez z papierami. Opowiem ci coś prostaku. Moj nick to moje imię i nazwisko.
Krzysztof Pasierbiewicz
@manko1042 - "Omijanie i ignorancja to niestety jedyny sposób na chama na blogu..." --- dlatego też napisałem nową notkę na zupełnie nowy temat. --- A przy okazji przypominam, że kwiecień to Miesiąc Pamięci Narodowej..." --- Niestety poza nami, mało kto zdaje się tym pamiętać. Dziękuję Panu za komentarz i serdecznie pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@dondeva --- Pozwoliłem sobie Panu zadedykować najnowszą notkę - vide: naszeblogi.pl Pozdrawiam Pana serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@studentka --- A może mi Pani zdradzić co, i na jakiej uczelni Pani studiuje? Pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz
Wydawać by się mogło, że ostatnią odsłonę kabaretu mamy za sobą. Wygląda na to że nie. Otóż oświadczam, że: HenryHenry, to kawał durnia i członek zorganizowanej grupy przestępczej. Słuchaj chłopie! Tu goście atakowani przez Pasierbiewicza kryją się za pseudonimami. Za to samego Pasiebiewicza znasz z imienia i nazwiska. Nie dostrzegasz różnicy. ... a teraz, durniu, podaj mnie do sądu.