|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Celarent --- "Wówczas KUL również był inny niż dziś UJ. Panta rhei. Czas i na zmiany polityczne..." --- Powiedziałbym czas ostatni. Bo jak teraz przegramy to już koniec Polski naszych marzeń. Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz PS. Myślę, że na you tube będzie zapis filmowy z wystąpienia ks. Napiórkowskiego" w Katedrze Wawelskiej. Za kilka dni powinien się ukazać. |
|
|
pasierbiewicz,ty sam jesteś pod permanentnym wpływem specyficznego "jadu",co widać po komentarzach jakie piszesz,nie wspominąjac o reszcie. |
|
|
Panie blogerze!
To na którą godzinę chodzili rodzice do pracy, by przed nią : (cyt.) "Więc dzisiaj tak, jak On onegdaj, rozpocząłem dzień od prasowania białej koszuli i wyglancowania butów na wysoki połysk" ( bo przecież nie siadali do świątecznego śniadania w piżamach i szlafrokach),przystroić się odświętnie, nakryć do stołu, posilić się bez codziennego pośpiechu - bo to ważny element świątecznej celebry, powzruszać się podczas patriotycznego śpiewania... no i przed wyjściem "ogarnąć" dom... oj, oj, do 12 w południe im zeszło jak nic! |
|
|
Panie blogerze!
A tak radziłam z serca... jak pamięci już nie staje, to trzeba ZAPISAĆ, ZAPISAĆ !
markop - KOBIETA, markop - KOBIETA, markop - KOBIETA,
do kobiety zwracamy się PANI, do kobiety zwracamy się PANI, do kobiety zwracamy się PANI,
do kobiety nie mówimy PAN, do kobiety nie mówimy PAN, do kobiety nie mówimy PAN, |
|
|
Panie blogerze!
noblesse oblige - jeśli pan zna tę formułę, to wypadałoby ją stosować!
Brrr... |
|
|
Wszyscy to Wolenscy. Pan juz calkiem nie tego. |
|
|
Celarent U mnie na osiedlu pojawiły się flagi. Niemiało, z roku na rok coraz ich więcej. Ba, obok narodowych, pojawiły się również Maryjne. Ciekawe... Kto by pomyślał. Może faktycznie się budzą. A może konta im pustoszeją szybciej niż się spodziewali. Cisza w tym miejscu bywa bardziej trzeźwiąca niż dzwony kościelne. |
|
|
Celarent Bardzo mnie ciekawi, co konkretnie głosił O. prof. Napiórkowski. Pański wpis i wspomnienie tego człowieka mnie również nastroiły nostalgicznie. Przypomniał mi Pan "moje" Majówki Lubelskie. Wówczas KUL również był inny niż dziś UJ. Panta rhei. Czas i na zmiany polityczne. Władza w Polsce jest archaiczna do bulu. Może chociaż ta zmiana będzie satysfakcjonująca.
Czas w Dudy grać. Co trzeba - wygrać i wówczas można świętować. |
|
|
Uhhh , o tym sraczu - to szarmanckosc , estyma , "kultura" i dbalosc o elegancje i poprawnosc tego bloga. Naprawde mocno pan tego pilnuje ... "a nie spociles sie Jasiu ?. Wez kajecik i pisz teraz ". To z takiego kabaretu , starego. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @markop --- Posiada konto przez 5 tygodni, więc wszyscy wiedzą, kto pisze. A tak na marginesie, to za ciasno Pan myśli by zrozumieć, że w komunie nie wszyscy chodzili do roboty na szóstą |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Tarantoga --- Rozumiem, że Pan bzy we wiadrze w sraczu trzyma. Pozdro! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Proszę trochę wyluzować, bo się Pani zatruje własnym jadem. |
|
|
U TEGO blogera, większość z tego co pisze, to bajka !!!
Bzu nikt z poczuciem estetyki nie stawia w przeźroczystym wazonie !!! Przyczyna jest prozaiczna. Bzu NIE MOŻNA ciąć, bo zaraz więdnie. Bez TRZEBA ułamać ( a najlepiej jeszcze zmiażdżyć mu końcówki łodyg ) by kwiaty długo zachowały świeżość. Takie "poszarpane" końcówki należy zamaskować nieprzejrzystym wazonem... Dlatego Julian Tuwim w Kwiatach polskich pisał : kartki.pl
3 maja nie był wtedy świętem ( dniem wolnym od pracy ) więc nie mogło być TRADYCYJNEGO świątecznego śniadania, bo trzeba było iść do pracy, szkoły czy przedszkola...
W latach dzieciństwa w/w blogera białe koszule były z krochmalonego płótna, a żelazka bez nawilżaczy i termostatów.
Ładne wyprasowanie takiej koszuli było nie lada sztuką nawet dla niejednej pani domu - by rozprasować na gładź wszystkie załomy i nie przypalić na rudo krochmalu, bo żelazko nieumiejętnie zagrzane było raz za zimne, raz za gorące... Taką koszulę mógł poprawnie wyprasować ktoś mający bardzo duże doświadczenie w prasowaniu białych, krochmalonych rzeczy...
Fortepian ( na którym to instrumencie trochę gram, ale posiadam tylko Petrofa ) to niestety instrument bez potencjometru . Granie na nim nawet "piano" słychać w całej kamienicy ( a mury ma solidne, ponad 100 letnie) a często i na ulicy - a okna mam już zespolone ( dźwiękoszczelne ), a nie skrzynkowe jakie były tuż po wojnie. "Zakazana" melodia grana na cztery ręce na PEŁNOKONCERTOWYM Steinwayajnie była nie do ukrycia dla szpicli z UB...
itd, itd, same bajki pisane napuszonym stylem Heleny Mniszkówny |
|
|
Lepiej zadbać o siebie, bo jak widać, czas najwyższy, blogerze.
A życiorys to się zmienia i rozwija, jak ten urzędowy Komorowskiego. Plus martyrologia.
I skarżyć się już pan musi...
Dziecinnieje się, blogerze.
A jakie powodzenie! Na S24 18 komentarzy! W tym połowa to wpisy echo24. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Proszę spojrzeć ilu "naszych" poleca tę notkę. Nie głupio Panu? |
|
|
Andrzej Wolak Zapomniał Pan dodać, że "polskość to nienormalność", a tak w ogóle, niech żyje "ZGODA I BEZPIECZEŃSTWO"!
Chyba niezbyt świadomie po raz kolejny zdradza Pan, co tam w Panu naprawdę drzemie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @angela --- Jeśli Pani i pani Szamanka piszecie to wszystko poważnie, to biorąc pod uwagę fakt, że Szamanka jest uznawana za wiodącą blogerkę Prawa i Sprawiedliwości nie pozostaje nam nic, jak powiedzieć, że dzisiejsi Polacy to "naród obłąkany", który łączy nienawiść wszystkich do wszystkich, za czym jest już tylko czarna dziura.
Mam nadzieję, że blogerzy prawicowi powiedzą Szamance, co o niej myślą. Jeśli nie, to... Ech! dopowiedzcie sobie Państwo sami. Pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Szamanka --- Szanowna Pani Stefanio, Jakiś czas temu zlikwidowała Pani swój blog razem z komentarzami. Potem Pani powróciła do blogowania. To jest dla mnie oznaką emocjonalnego rozchwiania. Pani potrzebuje pomocy i piszę to nie po to by się odgryźć, lecz z troski o Panią, w imię naszej starej blogerskiej znajomości. Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Na tym blogu zalatuje tez propagandą z najlepszych czasów Bieruta.
I koszulą prasowaną w niedzielę... |
|
|
Tarantoga nazwał pańską przypadłość. Ja dodam, że rozwija się szybciej, niż komputerowe programy. |
|
|
angela Na tym blogu zalatuje bzem, i POwskim bzdem. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Szamanka --- Szanowna Pani Stefanio, z całym szacunkiem, ale Pani jest obłąkana. KP --- Post Scriptum, Powiadomiłem już pana Sowińca, że Pani dostała na jego i moim punkcie hopla. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Zofia --- "Czyżby Polska się już obudziła? --- Tego, czy się obudziła jeszcze nie jestem pewien, ale widać, że Polacy pomału oczy przecierają. Serdecznie Panią pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @tarantoga --- Panie Hertr-Wol. Spadaj Pan, bo Polacy mają dzisiaj wielkie Święto. Bez pozdrowień. Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowany Panie Bolesławie, pozdrowienia odwzajemniam i za słowo trzymam. Krzysztof |