Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tylko nie mówcie, że jątrzę! – słowo do pisowskich elit
Data Autor
K.P. niezaleznie,co by napisal I tak bedzie zle mimo ze wielokrotnie moze miec racje albo jest to zupelnie "niewinna" tworczosc...skreslony jest I juz ....I basta niezrozumiale jest,dlaczego szkodzic ma PISowi przeciez ta partia rowniez podlega krytyce,wtedy kiedy sie naprawde nalezy
JJC
A wie co to słuch absolutny? Zresztą Pan Krzysztofek cały lubi być absolutny. A guścik muzyczny ma jak się patrzy. Przesyłał tu ostatnio życzenia swoim wielbicielkom przy pomocy takiego artysty: youtube.com
angela
P.drr KP po prostu napisał o sobie, a przyczepić mozna sie tylko do tego, ze chorobliwie nienawidzi PiSu i nie przestaje mu szkodzić. W PiSie wiedzą co robic, rady takiego eksperta, jakiego opisal powyzej, wcale im niepotrzebne.
Pan dr Pasierbiewicz pitoli na każdą nutę. Po prostu mało muzykalny, chociaż. powiada, że ma słuch absolutny, także np. w sprawach edukacji. Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL DO WSZYSTKICH GOŚCI I KOMENTATORÓW MOJEGO BLOGU Szanowni Państwo! Zapewne wielu z Was zorientowało się, że na moim blogu grasuje troll i jawny współpracownik (JW) systemu, "terroretyk prawdy" niejaki Jan Woleński, który został oddelegowany na Nasze Blogi w celu ośmieszenia autora blogu i skłócenia ze sobą społeczności prawicowego portalu. Więc zwracam się do Państwa z prośbą, byście ignorowali rzeczonego trolla i nie odpowiadali na jego komentarze. Z góry dziękuję, Krzysztof Pasierbiewicz
JJC
Skądże znowu, Panie Krzysztofku, nie jątrzy pan. Po prostu pitoli Pan sobie na okrągło, po swojemu, na antypisowską nutę.
"z pewnością od tamtego czasu nie zmienił swojej mentalności" No tak, na to wygląda.
Do wpisu: Magia namiętności – odcinek (4)
Data Autor
Pan Pietrek komentuje, chociaż nie komentuje, podobnie jak pan dr Pasierbiewicz, jego mentor. Nawiasem mówiąc, poprawnie byłoby tak: "żal tej młodzieży, która uczy" oraz tak "pomimo" a nie "po mimo". Szacunek dla ojczystego języka jest jednym z koniecznych warunków patriotyzmu. Standardowe rozumienie zdania "Pozdrawiam Pana Krzycha i PATRIOTÓW" sugeruje, że Pan Krzycho nie należy do zbioru PATRIOTÓW. Zważywszy wielokrotnie deklarowane poglądy Pana Pietrka, ta sugestia jest zgoła nieoczekiwana. Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł Szanowny Panie! Proszę pamiętać o zasadzie blogerskiej "Nie karmić trolla!". Należy go ignorować i nie odpowiadać na jego komentarze. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Dokladnie .Zal komentować komucha!Taki to przy goleniu nie powinien zobaczyć twarzy tylko d...ę... Ale podejrzewam że taki cudak nawet nie zrozumie nic,po mimo ze taki uczony.Zal tylko tej młodzieży co ją uczy.. Pozdrawiam Pana Krzycha i PATRIOTÓW mATRioszkom,pacholkom czerwonym już dziękujemy WSZYSCY Paniał panie w!!! Razem ze szczynukowiczem do ruskiej budy marsz!! Hej Pietrek
@domasul Żyjemy w wolnym kraju, a pan/pani Domasul ponoć walczy (razem z panem dr Pasierbiewiczem), aby poprawił się pod tym względem. Skoro tak, to owo czepianie się jest moim prawem, nawet jeśli p. Domasul odczuwa żal czytania"profesorka nerwosolka z antresolki". Nawiasem mówiąc, to pan dr Pasierbiewicz, powołując się na klasyka napisał "Panie Woleński! Pan jej zerem". Sugeruję też, aby p. Domasul przećwiczył(a) interpunkcję. Będzie jeszcze bardziej kumaty(a). Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL DO WSZYSTKICH GOŚCI I KOMENTATORÓW MOJEGO BLOGU Szanowni Państwo! Zapewne wielu z Was zorientowało się, że na moim blogu grasuje troll i jawny współpracownik (JW) systemu, "terroretyk prawdy" niejaki Jan Woleński, który został oddelegowany na Nasze Blogi w celu ośmieszenia autora blogu i skłócenia ze sobą społeczności prawicowego portalu Nasze Blogi. Więc zwracam się do Państwa z prośbą, byście ignorowali rzeczonego trolla i nie odpowiadali na jego komentarze. Z góry dziękuję, Krzysztof Pasierbiewicz
Gwoli ścisłości, pan dr Krzysztof Pasierbiewicz, emerytowany nauczyciel akademicki, nie musi być ośmieszany, bo jest już wystarczająco zabawny, np. gdy wystawia paluch skierowany w pustkę lub nie odpowiada odpowiadając.. Natomiast to, co rzeczony pan dr Pasierbiewicz wypisuje (a raczej wystukuje), może i powinno być często prostowane. Jan Woleński
Czyżby pan dr Pasierbiewicz w ogole zamierzał zrezygnować z komentowania? Jan Woleński
Historia Mary, Stanleya i Krzysztofa w świetle źródeł Oto dwa teksty: (a) „Magia namiętności” (1) „W siatce […]jest jakiś list z Ameryki. Zobacz, co to takiego, czy na pewno do nas. Zaciekawiony [Krzysztof] przeczytał nazwisko nadawcy. Jacyś Mary i Stanley […] niewiasta, na oko po pięćdziesiątce […] zasuszony mężczyzna, o kilka lat starszy List był pisany gwarą podhalańską, jaką mówiono na początku dwudziestego wieku. Z treści wynikało, iż odnaleźli się dalecy krewni […] rzuceni falą emigracji do Ameryki. Chcieli zaprosić Krzysztofa do Chicago." (b) Wyjaśnienie na portalu „Salon 24” (24.08, g. 19.00) "To była daleka rodzina […] pierwsza fala emigracji po Pierwszej Wojnie Światowej. W Ameryce ciężko harowali [...] jako ludzie niepiśmienni i bez żadnego zawodu. Na starość [...] przyjechali do starego kraju celem zaproszenia do Ameryki kogoś z rodziny. Wybór padł na mnie, bo mówiłem już wtedy biegle po angielsku." Załóżmy, że z (b), to Mary i Stanleya, Krzysztof (a) i Krzysztof (b) to ta sama osoba. W świetle informacji od kolegów Krzysztofa ze szkoły średniej i studiów) nie władał on biegle językiem angielskim przed wyjazdem do USA. Tak więc, albo narracja pana dr KP dotyczy dwóch różnych Krzysztofów albo też jedna z informacji o językowej sposobności Krzysztofa w zakresie języka angielskiego jest błędna. W świetle dostępnych danych o Krzysztofie, trzeba odrzucić informację z ustępu (b)(w sprawie języka angielskiego). I pod tym warunkiem Krzysztof(a) = Krzysztof(b). Oba źródła różnią się w materii sposobu zaproszenia Krzysztofa do USA. Wedle (a) został zaproszony listownie a wedle (b), że Mary i Stanley uczynili to osobiście. Obie informacje można pogodzić, przyjmując, że Mary i Stanley zapakowali się do dużej koperty razem ze zdjęciami i kartką napisaną gwara podhalańską. Sąsiedzi list zaadresowali i wysłali. Ich dziełem była też kartka gwarą zapisana, bo Mary i Stanley byli niepiśmienni. W Krakowie list został otwarty, a to sprawiło, że Krzysztof został zaproszony przez Mary i Stanleya zarówno listownie jak i osobiście. Skłonności pana dr KP do tzw. realizmu magicznego czynią takowe wyjaśnienie całkowicie usprawiedliwionym. Lepszym wyjaśnieniem różnic pomiędzy narracjami (a) i (b) jest wskazanie na inną skłonność pana dr KP, mianowicie do konfabulacji zdarzeń. Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@pietrek "Nasz kraj zniszczyli takie cudaki komusze pachołki Moskwy/ właśnie jak ten co Pana opluwa na blogu..." ----------------- Cześć Pietrek! Przyjdzie jeszcze czas, że youtube.com A ten cudak, o którym piszesz to nie tylko komuch, ale psychopata, który dniami i nocami ślęczy na moich blogach na Salonie24 i Naszych Blogach. A wiesz dlaczego dostał pierdolca na punkcie mojej książki? Bo jest bardzo Polska i patriotyczna, jak się dowiesz z następnych odcinków. A on takich książek nie lubi. Bardzo nie lubi. Zauważono to zresztą w Internecie - vide: mendypl.info Z Panem Bogiem Pietrek
Krzysztof Pasierbiewicz
@modus No more comments
Pan dr KP umieścił na portalu Salon24 komentarz na mój temat. Ponieważ nie mogę tam odpowiedzieć, czynię to tutaj. Dopuszczalna objętość wymusza skróty. [Bezinteresowna zawiść [...] to jakaś nasza narodowa ułomność, którą mamy w genach. Chociaż na szczęście nie wszyscy. Ja [...] zawsze cię cieszyłem, jak moim znajomym się coś udało, jak im się coś powiodło. ------------------------------------------------ Wszyscy pamiętają radosne tańce pana dr KP, gdy jego znajomym, zwłaszcza tym z UJ, powiodło się w businessie czy jak jeden z jego znajomych został uhonorowany nagrodą naukową przyznaną przez Fundację na Rzecz Nauki Polskiej. Niestety z ich strony spotykała mnie zawsze zawiść, jak mnie się coś udawało. ------------------------------------------------------------------------------ Sama zawiść, tylko zawiść i cała zawiść. Przykładem może być pewien utytułowany troll, ---------------------------------------------- I to przykładem koronnym. który mnie znienawidził właśnie za napisanie tej książki. ----------------------------------------------------------- Zdanie niezbyt jasne, ponieważ dopuszcza, że to właśnie nienawidzący napisał tę i tom spowodowało nienawiść Przypuszczam, że dlatego iż wie, że takiej miłości nie można kupić, ani sobie załatwić. --------------------------------------------------------------------------------------- Pan dr KP chyba wie, że można ją zniwelować przy pomocy franków belgijskich. Dlatego niszczy tę książkę w sposób obsesyjny. --------------------------------------------- Skądże znowu. Ma po jednym egzemplarzu z każdego wydania, czyli w sumie dwa, i oba nie są w ogóle zniszczone. [...] rozesłał po [...] świecie kilkaset e-maili tę książkę [...] szkalujących i wydrwiwających. ---------------------------------------------------- Tylko to drugie, bo kiczu nie da się szkalować, Bo nawet jak uważa tę książkę za kiepską, ------------------------------------------------ W samej rzeczy uważa ją za bardzo kiepską, to przecież nie zadawałby sobie aż tyle trudu by ją niszczyć. ---------------------------------------------------------- Nie ma mowy o trudzie, skoro książka jest niezniszczona, Ale to jest właśnie człowiek zawistny. ----------------------------------------- Ma powód, bo sam ma w dorobku 30 książek wydanych w sześciu językach. Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@modus Trollom już dziękujemy. Bez odpowiedzi.
Panie Krzychu ja rozumiem co pan przechodziłw tej Ameryce bo ja tera siedze na północy Norwegii już 3 lata.My śą cieśle i domy stawiam Norwegom.Do chałupy zjeżdżam tak co 3 miechy.Tu się ino dobre dudki kroji ale nuda pozatem okrutna bez rodziny...Nasz kraj zniszczyli takie cudaki komusze pachołki Moskwy/ wlaśnie jak ten co Pana opluwa na blogu..nie ma w kraju możliwości dla młodych by zarobić uczciwie grosza. Mysle jednak że wrócę kiedy jak się czasy polepszą gdyż złodziejskie po odchodzi od koryta. Z Panem Bogiem Panie Krzychu Pietrek
Re: Mój [pana dr KP]akt deportacji ze Satanów Jakie to szczęście, że anieli przyspieszyli deportację pana dr Pasierbiewicza z Satanów. Dzięki temu może on przeciwdziałać aktom bezczeszczenia, wiadomo kogo i czego. Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł Proszę się spokojnie zastanowić, co Pan by zrobił na moim miejscu. Poza tym, więcej wyjaśnią Panu następne odcinki. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Beskidzki Góral "Myślę, że AGH-owskie przepychanki interesują 0,0001% społeczeństwa w kraju. W Krakowie może więcej...Ale chyba nie o wiele więcej..." ---------------- Sęk w tym, że to nie są AGH-owskie przepychanki proszę Pana. Bowiem "bohater" notki, którą Pan ma na myśli został oddelegowany do rozbicia i skłócenia społeczności Naszych Blogów. A to już jest sprawa na tyle poważna, że NB są najwłaściwszym miejscem do publikowania takich właśnie materiałów. Proszę się nie gorączkować, tylko spokojnie nad tym zastanowić i przeanalizować działalność na NB rzeczonego profesora. Pozdrawiam Pana serdecznie i za komentarz dziękuję.
Do wpisu: Myśli nieuczesane
Data Autor
blada_kaska
,,,,
Krzysztof Pasierbiewicz
@angela Szanowna Pani / Panie (???) Angelo! Pani (Panu?) już dziękujemy.