Otrzymane komantarze

Do wpisu: Magia namiętności – odcinek (5)
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@pietrek Widzę Pietrek, że jak już skończysz te dachy kryć Norwegom, musisz wpaść do Krakowa, a wtedy Ci opowiem, co to znaczy bezgranicznie piękna i pełnokrwista kobieta. A może wiesz lepiej niż ja? Nieważne. Pokażę Ci w Krakowie parę magicznych miejsc i pojedziemy po polsku. Do spodu. Kiedy wszystkie kobiety zdają się jednakowo piękne. Serdecznie Cię Pietrek pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Andzia Pani Andziu! Spokój orkiestra! Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo! Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało i skręciło by do końca biednych ludzi, gdyby wreszcie się basista nie obudził... Bo miewamy często głupie sny, ale potem się budzimy i: Dla sympatycznej panny Andzi z turnusu trzeciego od sympatycznego , niewątpliwie, pana Krzycha: "pucio-pucio"! youtube.com
pasierbiewicz nadal pączkuje: Piotr Nowik - Posiada konto przez 1 godzina 48 minut
Obie ładniutkie te kobity ,nie wiadomo którą wybrać..hehe Pozdrawiam serdecznie Panie Krzychu Pietrek. Ps.Mialżeś Pan dylemacik co...
Pokielbasilo sie chyba troche, jesli napisalem przez "sz" to przepraszm najmocniej!
Doprawdy piekna rzecz! Tez sie spotykam nagminnie, czy to bedac we Francji czy Szwecji, czy gdziekolwiek. Polacy maja nawet bardzo specyficzny temperament wzgledem siebie, to fakt. Pan Kszysztof Pasierbiewicz jest wzorcem dla wielu. Na pewno byc powinien! Moze nalezy wprost przyjac raz na zawsze sobie, ze my tacy jestesmy i kropka. My Polacy jestesmy juz tak zahartowani, ze nikt i nigdy nie jest w stanie odebrac nam naszej przyszlosci. Jestesmy w dalszym ciagu na mapie, a ze uwielbiam geografie, bardzo sentymentalnie i z duma wskazuja nasze polozenie zawsze, ale to zawsze kojarze z klimatem, ktory jest ewenementem w skali swiatowej.
Do wpisu: Tylko nie mówcie, że jątrzę! – słowo do pisowskich elit
Data Autor
Panie Krzychu... Jest mi przykro że judasze zabili Ojca pana..Coż tu gadać.Zycie to taki sionek nieba.Pojdziem tam bo jak se człowiek ubzdura we łbie by isć za Chrystusem to zajdzie tam gdzie ON!I ja w to wierzę okrutnie.Nagrzeszyłżem w życiu co nie miara i pewnikiem przyjdize odpękać ale sięde u bram Raju i będę pukal bo do piekła nijak mi po drodzie..A Judasze czerwone pachołki co ..ani w oczy patrzeć ani co..Także Panie Krzycho jak moja matula gada /nima złego co by na dobre nie wysło!-Tam nam trza iść,ino jeszcze nie teraz.Ja mam za rok tyla co Pana Tatusiek co go ubili hycle smoleńskie Trzym się Pan I z Panem Bogiem hej ps.ja tam nie patrze co mi ludziska odpisują i się smieją ze mnie ze Pana lubie.Ja czuje swego chłopa i tyle.A pisać mi se wolno na Niezaleznej bo to moja telewizja
Krzysztof Pasierbiewicz
@pietrek "Pan Cysewski pisze że do sądu poda komucha..." ------------- Witaj Pietrek! Do sądu można pozwać Kogoś. Komuchowi mówi się "Paszoł won!" Tak mi matka mówiła, jak nam pejsaci ubecy zamęczyli Ojca. Hej. Z Panem Bogiem! PS. W wolnej chwili przeczytaj tę notkę, a zrozumiesz czemu oni mnie tak nienawidzą: salonowcy.salon24.pl
Wacek Krzeptowski celował w tej walce, a był se po robocie. Jan Woleński
Panie Krzychu wyspozieraj Pan na bloga Pana Cysewskiego.Ten henry to jakisik ubek czy może już sbek.Tacy ino szkalują Tu Pana wpisy.Jeden W co w PZPR karierę robił a ten henry nie lepszy judasz.Pan Cysewski pisze że do sądu poda komucha.Trzymaj się pan i nie dajemy się czerwonym sługusom,Pamiętaj Pan że my Górale zawsze o Ojcyzne walczyli i ja wiem ześ Pan jest swój chłop Hej Pietrek ps.Jem se po robocie a tu znowu afery na blogu.heheh
Na początku mych utarczek z panem dr KP na jego blogu, były one jeszcze uzupełniane wzajemną wymianę maili. Rzecz dotyczyła spotkania w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie (październik 2012) na temat książki Piotra Franaszka, "Jagiellończyk" z udziałem autora. Bronisława Wildsteina i moim; prowadził Roman Graczyk. To w czasie tego spotkania pan dr KP przekazał ludzkości informację, że w stanie wojennym pracownicy krakowskich wyższych uczelni walili drzwiami i oknami do SB, aby zapisać się do współpracy z SB. Pan dr KP powołał się przy tym na swojego sąsiada nazwiskiem Kurczyna, mającego pracować w SB. Relacja pana dr KP z tego spotkanie jest dostępna w jego notce "Wildstein dziwnie spuścił z tonu przy Woleńskim" (tam jest także link do nagrania całości). Wysłałem innej wtedy do pana dr KP mail dotyczący jego relacji. Ku mojemu zdziwieniu mail ten znalazł się w komentarzu zupełnie osoby. To potwierdza Pańskie przypuszczenie, że przynajmniej niektóre pochwały dotyczące pana dr KP pochodzą od niego samego. Nic w tym dziwnego, bo rzeczony zawsze celował uwielbieniu samego siebie. Jan Woleński
Ten sam komentarz jest na Salon24 i jeszcze innym portalu (wiecej nie patrzylem bo mi sie nie chcialo) taka kalkomania . Jakis "tubis" jezdzi za Pasierbiewiczem po wszystkich portalach i wkleja komenty te same. Panie Pasierbiewicz czy ktos nie umie panu wytlumaczyc jaki jest zalosny ???. Ostatnio czytalem pod wpisem jednej blogerki o Pasierbiewicza konfabulacjach komentarze ... trzech jakichs "glupkow" toczylo zazarta walke w obronie Pasierbiewicza . Stylem przypominalo mi to te komentarze tutaj , "Pietrka" , "Domasul" itp. W trakcie czytania mojego , nagle wskoczyl koment Pasierbiewicza niby informujacy tych "matolkow" ze na innym blogu innego portalu toczy sie taka a taka dysakusja i w podtekscie byl jakby "rozkaz" ze maja tam zabrac glos !!!. Wyobrazacie sobie Panstwo ??? - Pasierbiewicz ma grupe hejterow podazajacy
Dr Pasierbiewicz nie rozumie sensu powiedzenia de gustibus non disputandum est. Pan Kolbiarz ma pełne prawo do uznawania książki "Magia namiętności" pana Pasierbiewicza za wyraz talentu i dobrego pióra. Wszelako ja mam prawo do uważania jej za marny kicz. Nie jestem w tym względzie odosobniony. czego dowodem jest wyśmianie "Magii namiętności" przez publiczność zgromadzoną w "Domu Zdrojowym" w Jastarni podczas promocji tego dzieła w 2010 r. O ile mi wiadomo, "Magia namiętności" nie doczekała, o ile wiem, się nawet wzmianki w jakimkolwiek poważnym piśmie literackim. Przy okazji prostuję trzy rzeczy: 1. Nie rozsyłam maili po całej Polsce, a tylko do kilku osób, za ich pełną zgoda i aprobatą. Inaczej pan dr KP, który obdarza swoimi produkcjami także tych, którzy go proszą, aby ich skreślił z listy adresowej. O ile wiem, prof. G. Matuszek z UJ, której opinię pan dr KP lubi przytaczać, poprosiła go ostatnio o to, aby powstrzymał się od pisania do niej. Moje maile przesyłam także panu dr KP , gdyż uważam, że powinien wiedzieć, co o nim piszę. Natomiast pan dr KP rozsyła listy na mój temat do kilkudziesięciu osób, ale ja nie otrzymuję tych utworów. Zdecydowana konfabulacją ze strony pana dr KP jest stwierdzenie, że rozesłałem kilka tysięcy maili i umieściłem kilkaset komentarzy na portalu "Nasze Blogi", nawet wziąwszy pod uwagę te, które nie dotyczą "Magii namiętności". Pan dr KP nigdy nie był mocny w matematyce, a więc jego kłopoty z rachowaniem nie dziwią. 2. Nigdzie nie napisałem, ze "Magia namiętności" jest kiczem "wołającym o pomstę do nieba". Książka ta jest całkowicie marginalnym zjawiskiem na polskim rynku literackim i nie ma żadnego powodu, aby traktować ją jako wołająca o pomstę do nieba. Jest to kicz zwyczajny, których mnie interesuje jako przykład patologii intelektualno-artystycznej; 3. Jeszcze raz powtarzam, że nie ma powodu, aby czegokolwiek zazdrościć panu dr KP. Opublikowałem 30 książek w 6 językach, więc czegoś miałbym mu zazdrościć; 4. Nagrodę przyznały mi nie elity III RP, ale Rada Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej; 5. Pan dr KP myli się co do motywu publikowania "Magii namiętności" w odcinkach na portalu "Nasze Blogi". Wystarczy spojrzeć na wyjaśnienie przed odcinkiem 1. Ja tam w ogóle nie jestem wspomniany. Pan dr Pasierbiewicz ma najwyraźniej wewnętrzny przymus konfabulowania. Jan Woleński
Krzysztof Pasierbiewicz
@darek kolbiarz "Ma Facet "dobre pióro", ma talent i tak sie zastanawiam po gwizdek traci czas na pisanie pierdół w necie, skoro mógłby pisać całkiem poczytne powieści? Panie Pasierbiewicz "CARRY ON"..." ------------- Dziękuję za miłe słowa, ale jak widać różne są gusta czytelnicze, bo niejaki "modus", czyli prof. Jan Woleński rozesłał o mojej powieści "Magia namiętności" po całej Polsce i nie tylko tysiące mejli szkalujących tę książkę, jako wołający o pomstę do nieba kicz i wypociny grafomańskie, a jej autor to debil, pijak, wykolejeniec... długo by można te inwektywy wymieniać. Tylko na Naszych Blogach zamieścił kilkaset tego typu komentarzy, a ci, którzy czytają mój blog regularnie mogą to Panu potwierdzić. Więc zdecydowałem się tę książkę puścić na blogu w odcinkach, by każdy mógł się przekonać do czego może prowadzić zawiść profesorska małego zawistnika, który Sic! został przez elity III RP wyróżniony "Polskim Noblem Naukowym 2013". Zresztą zaraz się Panu zapewne oberwie od rzeczonego uczonego za Pańskie nierozważne słowa. Bo salon III RP wydał wyrok śmierci na tę niepoprawną politycznie książkę. Pozdrawiam pana, Krzysztof Pasierbiewicz
Cassiodorus - no i "poszatkowales" ... glupka.
;))- "Markop - Posiada konto przez 13 tygodni 1 dzień" To tez jaja jak balony ... 13 tygodni ... Pasierbiewicz koncz wasc ... Krakow ma niezla "jazde".
Domasul prostaku do KOBIETY piszesz do PANI !!!. Choc wiem na 100 % ze to jest nick Pasierbiewicza lub kogos z najblizszych. To latwo zauwazyc wiec czego oczekiwac ...???.
Pan dr KP często utyskuje, że profesorowie z pokolenia 60+ nie potrafią przystosować się do nowoczesnych technologii, że na to, co młodzi czynią w minutę, starzy poświęcają godziny, dni lub nawet tygodnie Wszelako gdyby pan dr KP nie był tak wielkim ignorantem w sprawach akademickich (i innych), wiedziałby, że np. każda zmiana technologii pisania nie była akceptowana przez wszystkich. Tak było, gdy gęsie pióro zastąpiła stalówka, pisanie ręczne - maszyna do pisania a ją - komputer. Zawsze były wyjątki, tj. profesorowie, nawet bardzo wybitni, którzy nigdy nie zaakceptowali maszyny do pisania i korzystali z usług maszynistek czy tacy, którzy nie kupowali komputerów, bo uważali je trochę lepsze maszyny do pisania. Ale to były (i nadal zdarzają się) właśnie wyjątki, a nie, jak twierdzi pan dr KP, kształtujące prawidłowości. Sam należę do pokolenia 70+ i posługuję komputerami czy internetem bez specjalnych kłopotów, oczywiście w tym zakresie w jakim jest to potrzebne dla codziennej pracy i komunikacji z innymi. Zapewniam, że 95% profesorów w moim wieku a nawet starszych, nie ma żadnych problemów z korzystaniem z nowoczesnej technologii informatycznej. To nie znaczy, że jesteśmy tak sprawni, jak ludzie młodsi od nas, ale to też nic nowego. I to nie znaczy, że nie należy popierać (w samej rzecz,przyspieszać) zmiany pokoleniowej w nauce. Pan dr KP niczego specjalnego nie osiągnął w zakresie kariery akademickiej. Doktorat obronił raczej późno, tj. 9 lat po rozpoczęciu pracy w AGH, habilitacji nie zrobił (sam twierdzi, że mógł, ale jego koledzy z pracy twierdzą, ze nie miał do tego wystarczającej głowy), ogłosił kilka prac (przestał publikować właśnie wtedy, gdy można było korzystać z nowoczesnych technologii) i odszedł na zasłużoną emeryturę w pierwszym możliwym terminie. Tłumaczy swoja zgoła przeciętna drogę akademicka tym, że był poza układami, że mierziła go sytuacja w uczelni, że padał ofiarą spisków i zawiści itd. Cóż, złej baletnicy zawadza rąbek u spódnicy. Z drugiej strony, pan dr KP lubi powtarzać proste komunały, np. o tym, że bywają konserwatywni profesorowie lub formułować głupkowate uogólnienia wywiedzione o totalnej niereformowalności pokolenia 60+. A wszystko to jest ubrane w patetyczną otoczkę troski o los Polski. Mieni się chorążym, ale wieje w inną stroną niż sztandar, który ponoć dierży (Lec).
Do wpisu: Co myślę o debacie? Szczerze? Nuda! Makaron bezjajeczny!
Data Autor
Wersetem : ,,Miesza się Ci Henry ślina z lekiem. Marzenie komucha, obok Lenina leżeć.,, alkoan
Wersetem : ,, ,,I jeszcze jedno'' i jeszcze donosów wiele. Pracuś słów żadkich, używanych dawno, po kądzieli.,, alkoan
Wersetem : ,,Użyłeś słowa ,,bęcwała''. Tylko mnie tu chwała cała.,, alkoan
Wersetem : ,, ,,To jedna z jego metod'' ,,To'' donos, 100% kometa.,,
Wersetem : ,, ,,Siersza to Trzebinia-Siersza nie Kraków'' W jakim celu musisz o tym Henry krakać.,, alkoan
Wersetem : ,,Mistrz Henry od jajecznicy. Objawił się z mównicy.,, alkoan
Wersetem : ,,Słuchamy, czytamy Cię Henry w mowie skrzeku. Gdzie konie kują,żaba nogę podstawia w pośpiechu.,, alkoan