|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @gracz ogame
"To, że przebrał się Pan za moher jest dowodem na Pana frustrację.
Ona po tych wyborach zapewne sięgnęła zenitu :), znaczy Pana aktywność tutaj jeszcze się zwiększy..."
--------------
I to jest właściwa ocena pana, który komentuje pod nickiem @andzia. |
|
|
To, że przebrał się Pan za moher jest dowodem na Pana frustrację.
Ona po tych wyborach zapewne sięgnęła zenitu :), znaczy Pana aktywność tutaj jeszcze się zwiększy.
Ale to już nie mój problem. |
|
|
Frustracja gracza sięgnęła zenitu,bo koniec pełowskiej dojnej krowy.Mohery górą !!! |
|
|
No i tymi slowami o moherowych beretach dales swiadectwo skad ty i ten kabotyn pasierbiewicz przychodzicie i skad wasze korzenie wyrastaja.
Nie pomoga opowiesci dziwnej tresci , a to rodzinne a to na tematy biezace , majace utwierdzic czytelnika w przekonaniu o patriotycznej postawie i woli naprawy itp. , etc. - pasierbiewicza !!!. Te konfabulacje pasierbiewicza sa dla tych co go nie znaja ?! , co tamtych czasow Krakowa nie pamietaja ?!!!. Szczegolnie zalosne sa te opowiesci o korzeniach AK. To temat ktory byl juz tu opisywany (starsi czytelnicy pamietaja co pisal BHKaczorowski w odpowiedzi na te konfabulacje i mitomanie , po prostu klamstwa pasierbiewicza.). To sa takie opowiesci calego tego srodowiska ktore dzis sie chce przytulic do nowego by nie zostac ze starym. Czyli z reka w nocniku i na zawsze w pogardzie.Nie chce mi sie tu rozpisywac (poprzednik stworzyl i pozostawil tu niezwykle sprzyjajaca dla tych ludzi otoczke), tu bardzo szybko mozna bylo stracic glos za swoje poglady. Moze teraz jest lepiej ale juz ta miotla zrobila swoje.
Teraz sie bedzie o tych co nigdy nie zwatpili w PiS i P.Kaczynskiego mowic to co bylo pogardliwym okresleniem tego przemyslu pogardy , w wydaniu PO , tu u siebie , na tych naszych portalach !!!.
To bedzie tak jezeli powolimy.
By nie przeciagac na koniec napisze tak - prosze Panstwa , zlodziej najglosniej krzyczy lapac zlodzieja. Tak to juz jest i znamy to z zycia.
Panie pasierbiewicz prosze tak nie szermowac slowami o donoszeniu , nie insynuowac nikomu pisania donosow. Czyni pan to nie pierwszy raz i nie tylko wobec jednej osoby.
Zyja przeciez ludzie , w Krakowie i poza nim , ktorzy dokladnie pamietaja tamte czasy i srodowiska w ktorych sia pan "obracal". Na pana miejscu bylbym bardzo ostrozny , ba - powiedzialbym panu "klasykiem" - pasierbiewicz nie idzcie ta droga !!!.
PS.- jeszcze jedno. Jestem patriota , Polakiem , od zawsze zaangazowanym w sprawy odzyskania suwerennosci , naprawy ,rodzinnie o duzych tradycjach wojskowych , niepodleglosciowych i jeszcze cos . Ale zwykla przyzwoitosc nie pozwala mi sie tym chwalic czy na to powolywac.Nie musze tymi faktami (jak niektorzy) publicznie "swiecic".
Andzia , terenia, kobiety , markop , felicjan i wszyscy ci co tu nazwani moherowymi beretami (wszyscy Ci co ich tu nie wymienilem czy zapomnialem) , wszyscy co mysla o Polsce jak ja , kochaja ja. Jest dla mnie zaszczytem stac w waszym szeregu , razem z wami a "hartmany" typu gracz ogame ...
Amen. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @tarantoga
Panu już dziękujemy. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @ALL
Tarantoga zwariował. |
|
|
terenia @gracz ogame
Stawia się Pan w roli adwokata pana Pasierbiewicza.Czy nie zastanowiło Pana,że na 761 873 mieszkańców (dane na 31.12.2014) tylko pan Pasierbiewicz czuje się wyalienowany,spotykający się z ostracyzmem środowiska?
Jestem "moherowym beretem" jak Pan był łaskaw określić m.in. mnie ,żyję w Krakówku od urodzenia i takie z przesadą opisane zdarzenia przez pana Pasierbiewicza mnie nie spotykają.Zapewne dlatego,iż nie stawiam się w roli naczelnego cierpiętnika tzw."wojny polsko-polskiej".I te opowieści o rzucanych nienawistnych spojrzeniach pań profesorowych,doktorowych et cera wrzucam do gatunku opowieści "rolniczych".Pan Pasierbiewicz bawi się w ogrodnika i lubi przesadzać.Taki to już Jego urok.
pozdrawiam |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Ptr
"Ja mało co kumam z tych paranoi-coś tam-wszystkich ze wszystkimi, ale przynajmniej Pan nie zanudza!..."
-----------------
Serdecznie dziękuję, bo to wielki komplement dla piszącego.
Serdeczności! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Kazimierz Kozio...
""A jedna tak nienawistnie na mnie patrzyła..." Nienawisc wynika ze strachu..."
---------------
i manię wielkości jeszcze bym dodał.
Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @dondeva
"Ta druga strona nie traci jednak czasu i „szyje buty” nowej polskiej wladzy takze i w prasie zachodniej. Jedna z tych osob jest dziennikarka polskojezyczna (??), pani Monika Scislowska, Associated Press , ktora w artykule „New Polish ruling team slammed for choice of special judges”, odkrywa nowe fakty zawarte w ostatnich wydarzeniach naszego zycia politycznego i sa to „fakty” i ich interpretacja, ktore procz uniesienia brwi u czytajacego, moga przywolac na usta cos wiecej anizeli pojedyncze slowa oburzenia..."
-----------------
Takich "dziennikarek" jest dużo, dużo więcej. Ale, jak mówiła pani premier Szydło "damy radę"
"Wciaz probujemy z nimi rozmawiac, choc juz od dawna wiemy, ze z tamtej strony nie nadchodzi zaden pozytywny pomysl czy nawet oddzwiek..."
----------
Właśnie dlatego napisałem kilka notek o tym, że temu stanowi rzeczy może położyć kres pan prezydent Duda.
Dziękuję za komentarz i serdecznie Pana pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @tarantoga
Panie Tarantoga!
Ile razy można pisać, że Panu już dziękujemy?
"PS Ten komentarz poszedł na 11 adresów PW..."
------------
Panie Tarantoga, wszyscy w Krakowie wiedzą, że z pisania donosów mógłby się Pan drugi raz habilitować. |
|
|
@Tarantoga
Panu się blogi pomyliły. Pana miejsce jest tu:
hartman.blog.polityka.pl
Niech Pan już idzie, skąd Pan przyszedł i nie zapomni zabrać ze sobą angeli, andzi, tereni, kobiety markop, felicjana i reszty moherowych beretów. |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie,
Dostrzegam pewne rozluznienie w krajowych nastrojach powyborowych, co wydaje mi sie byc zupelnie naturalne, gdy sie wspomni ciezar nadziei polozonej w wynik wyborow, przez wielu z nas. Jest to normalna ludzka reakcja na wydluzony okres stresu jakiego doswiadczylismy.
Ta druga strona nie traci jednak czasu i „szyje buty” nowej polskiej wladzy takze i w prasie zachodniej. Jedna z tych osob jest dziennikarka polskojezyczna (??), pani Monika Scislowska, Associated Press , ktora w artykule „New Polish ruling team slammed for choice of special judges”, odkrywa nowe fakty zawarte w ostatnich wydarzeniach naszego zycia politycznego i sa to „fakty” i ich interpretacja, ktore procz uniesienia brwi u czytajacego, moga przywolac na usta cos wiecej anizeli pojedyncze slowa oburzenia.
Tekst jest niestety w jezyku angielskim. Znajac jednak Panskie zaciecie anglistyczne pozwole sobie ten tekst polecic zarowno Panu jak i pozostalym z Pastwa. Dranstwo ludzkie nie zna konca.
businessinsider.com
Cala nadzieja w tym, ze czarna dziura znajduje sie tuz za plecami tych co przegrali. Jedyny nasz kontakt intelektualny z oponentami polega na wymianie: - Strzyzone! – Nie! Golone! Wciaz probujemy z nimi rozmawiac, choc juz od dawna wiemy, ze z tamtej strony nie nadchodzi zaden pozytywny pomysl czy nawet oddzwiek.
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Kazimierz Koziorowski "A jedna tak nienawistnie na mnie patrzyła..." Nienawisc wynika ze strachu.
Pojednanie to piekna idea ale mniemam ze srodowisko ktore Pan opisuje nie jest zainteresowane.
Im juz dziekujemy - nie skorzystali z szansy zrobienia czegos pozytywnego dla Polski, a teraz pies im morde lizal, niech sie ciesza ze ludzie ktorzy nie maja mentalnosci niewolnika w koncu przyparci do muru podniesli glowe i zaczynaja robic porzadek cywilizowanymi metodami a nie rewolucyjnym kryterium ulicznym.
Moze nieelegancko sie do tego przyznawac ale powyborczy skowyt szczujni jest balsamem na ma dusze.
Pozdrwaiam Pana |
|
|
Ptr Ja mało co kumam z tych paranoi-coś tam-wszystkich ze wszystkimi, ale przynajmniej Pan nie zanudza!
Z moich lokalnych obserwacji wynika ,że pojedyncze osoby wydają się być jakieś niemrawe, ale są i jakby weselsi, i tych jest chyba wiecej. O tak, na pewno wiecej.
Pozdrawiam |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @bolesław
Pańskie zdrowie! Panie Bolesławie! |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
Trochę mało ludzi przyszło, może i dobrze?
Ale opis: "..... jeszcze od tamtej epoki piękniejszej żony Wacka, którą poznał jeszcze przed maturą, kiedy była wonnym kwiatuszkiem, niewinną myszeczką, nowalijką, szczypioreczkiem do schrupania… " to sam miodzik!!!!!!!!!!!
Serdecznie pozdrawiam, bolesław |