Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polskie sprawy idą w dobrą stronę, ale czegoś nam brakuje!
Data Autor
Jabe
Chodzi oczywiście o zdrową tkankę społeczną wytworzoną PRL-u.
Lech Konrad Powichrowski
Jest chyba w polskim narodzie jakies kalectwo, ktore zmusza jego elity do zupelnie nonsensownych w swej naturze i destruktywnych dla polskiego interesu konfliktow. Przypominaja one cos w rodzaju walki psow ulicznych zorganizowanej w celach hazardowych. Rodacy obstawiajacy stawki sa jedynymi ofiarami tego procederu. O tej cesze narodowej juz bardzo celnie pisal Gombrowicz w "Transatlantyku". A Churchill, chyba najprzenikliwszy maz stanu XX wieku, powiedzial o Polakach rzecz okropna, o ktora nie mozemy sie obrazac, niestety. Nie pamietam dokladnie, ale to bylo cos takiego, ze Polacy sa wspaniali w chwilach kleski, a godni politowania, jesli zwyciezaja. Moze komus sie zechce poszukac ten cytat. Jakze fatalnie zachowywal sie, skadinad porzadny czlowiek i dobry frontowy dowodca, general Sikorski, w porownaniu z takim na przyklad de Gaulle'm. Choc ten ostatni mial wwszystkiego czterech pilotow uczestniczacych w Bitwie o Anglie. Chyba na tym poprzestane, bo moze mnie nagla krew zalac.
Dark Regis
Drogi autorze, wtedy jeszcze liberalizm (wszelaki, gospodarczy, społeczny, polityczny, obyczajowy, religijny etc.) nie podnosił wężowego łba. To zaczęło się trochę później i ludzie do dziś nienawidzą własnego kraju z powodu tych właśnie liberałów i gigantycznych zniszczeń, których oni w krótkim czasie dokonali w tkance społecznej. Balcerowicz, to było tylko preludium. Dowód: youtube.com
Do wpisu: Do widzenia! Panie Profesorze!
Data Autor
Lech Konrad Powichrowski
Drogi Panie Krzysztofie, spoznilem sie dobre dwa tygodnie na pozegnanie S.P. Profesora Kotlarczyka Panskim wzruszajacym wspomnieniem. Wspomnial Pan sporo osob, ktore mialem zaszczyt poznac, bedac ongi studentem Wydzialu Geologiczno-Poszukiwawczego. Do tego, sprawa "koryta" jest mi znana z autopsji, albowiem jako mlody student bralem udzial w poczatkowych pracach i nawet jezdzilem z Panem oraz p. inz. Kepinskim po galene do Trzebini. No, ale potem sie zakochalem na umor w pewnej slicznej pannie, krakowiance i wnuczce austriackiego barona, i tak pasje sedymentologiczna diabli wzieli. Co prawda tymczasowo, do odkochania. Doktorat zrobilem na weglanowych turbidytach w Alpach Liguryjskich. No, to na marginesie. A wlasciwie to chcialem o S.P. Profesorze i o tym, ze jak gdyby nigdy nic stworzyl na AGH osrodek badan sedymentologicznych, ktoremu  w owych czasach trudno bylo znalezc odpowiednik w Europie. Dopiero z wieloletniej perspektywy mozna docenic, na ile to byla pionierska dzialalnosc, owo Panskie przerzucanie ton piasku w woniejacej plesnia piwnicy. S.P. Profesor byl, jak to Pan dobrze podkreslil, nie tylko dzentelmenem, ale i czlowiekiem poczciwym ("honnete homme") w renesansowym znaczeniu tego slowa. Chwala mu za to i wieczne odpoczywanie.
Do wpisu: Czy min. Gowin jest w stanie zreformować szkolnictwo wyższe?
Data Autor
spike
Reformę szkolnictwa powinien przeprowadzić ktoś spoza środowiska, podobnie jak śledztwa oddaje się prokuratorom spoza danej miejscowości. Gowin nie ma motywacji, bo sam jest z układu i nie tylko, a do tego niepewny prezydent.
Starszy Młotkowy
Ktoś mądry powiedział, że Historia  lubi się powtarzać : raz tragicznie,a raz komicznie.Zgadnijcie jak się powtarza teraz nunc et tunc, na naszych oczach? Najpierw trzeba wymienić kadry, kadry są najważniejsze (Lenin), potem pozbawić autorytetu i zaufania takie instytucje niezależne od władzy jak sądy, niezależne media, czy zawody: sędziowie i prokuratorzy, potem ważni dla wprowadzania nowego ładu nauczyciele (wpajanie młodemu pokoleniu nowej historii,nowej ideologii - Stalin), a także i lekarze jeśli ośmielają się czegoś domagać czyli buntować się przeciwko władzy.Taka operacja niestety przynosi pożądane rezultaty: autorytety tzw. "kast" społecznych i najważniejszych instytucji państwa sypią się w gruzy. Mediom należy kazać mówić tylko prawdę objawioną, a kłamstwa powtarzać tyle razy aż staną się prawdą, naszą prawą (Goebbels). A że pycha kroczy przed upadkiem (Pismo św.), to ani się bonzowie nasi spostrzegą,a burzenie autorytetów ich samych dosięgnie - już dosięga: prezydent RP to "infantylny bobasek", jak go nazywa jakaś blogerka,nieudacznik, miękisz, a w dodatku przez opozycję nazywany słusznie Adrianem albo nocnym notariuszem, teraz przez swoich otwarcie - zdrajcą. No i poleciało dalej: generałowie i ministrowie z prezydenckiego otoczenia, to komunistyczni agenci, pracownicy dawnych służb,poczekajmy na następne upadki autorytetów. A z takich upadków już nie ma powstania z kolan.  
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena No, właśnie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Zbieracz śmieci Ja zacząłbym tę reformę od likwidacji PAN-u.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Imć Waszeć "Zresztą Gowin nigdy dla mnie nie był typem rewolucjonisty..." ------------------- Nigdy nie uwierzę w dobrą wolę człowieka, który zawierzył Platformie Obywatelskiej.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Mikołaj Kwibuzda Ja o sprawie nadrzędnego znaczenia, a Pani mi tu wyjeżdża z jakimś incydentalnym przypadkiem.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Bona BINGO!
xena2012
Widząc drogę przez mękę przy reformowaniu sądownictwa nikt się nawet nie odważy ruszyć kasty tym razem profesorskiej.
Czy gowin ,nic nie zrobi bo on nie od tego jest i nie ma zamiaru czegokolwiek zmieniać bo w tym tkwi głęboko a to co zaproponował jest tego dowodem. Moło kto wie ale mamy w Polsce 490 "uczelni" a one aby istniec potrzebuja profesorów i ich sie produkuje a tylko od Prezydenta zależy ilu ich da na rynek i jakiej jakości czy kierunkach naukowych. Istnieje jeszcze coś takiego jak PAN ,instytucja pożerająca masę kasy ale poza wszelka kontrolą i o ile można sprawdzić poszczegóne uczelnie to PAN jest nie do ruszenia ale to tam akademicy rozdzielają między siebie granty !
Dark Regis
Ma Pan rację. Żeby dokonać zmian, trzeba najpierw chcieć dokonać zmian. Tymczasem, zarówno działania ministra Gowina, jak i powierzenie mu tej działki przez prezesa, wskazują, że nikt tak naprawdę nie chce żadnych zmian w szkolnictwie wyższym. Zresztą Gowin nigdy dla mnie nie był typem rewolucjonisty. Jedni wyznaczają kierunki, a inni dają się nieść :/ ...królowa wszystkiego: youtube.com
Mikołaj Kwibuzda
Wie Pan co... Gdzieś tam dziekanem został człek młody, czterdziestoparoletni, niezwykle aktywny naukowo - no, wypisz wymaluj, Pański typ. Właśnie okazało się, że w imię ambicji swojego macierzystego instytutu położył ankietę w spr. parametryzacji (ja wiem, że to bezsensowna czarna magia, ale na tym wisi finansowanie wydziału, uprawnienia habilitacyjne itp.). Nastąpiła katastrofa. Następnie, dla ukrycia swej odpowiedzialności, zaczął napuszczać jedne instytuty na inne. Zrobiła się dintojra wedle pezetpeerowskich wzorców, których wszak człek ów nie miał kiedy nabrać. Młodość to niestety dalece nie wszystko.
Krzysztof Pasierbiewicz
@michnikuremek "Smutne, ale prawdziwe..." ---------------- A co gorsza nie zanosi się na zmianę, bo trudno będzie skruszyć ten żelbeton. I myślę, że bez materiałów wybuchowych się nie obędzie.
michnikuremek
W czasach panoszenia się wszędzie (a szczególnie na wyższych uczelniach) neomarksizmu i związanej z nim poprawności politycznej nie ma miejsca na prawdę. Smutne, ale prawdziwe.
Krzysztof Pasierbiewicz
@admin "A jak Pan sobie wyobraża sanację etyczną środowiska w praktyce?..." --------------------------- Na przykład poprzez zorganizowanie przez Ministerstwo całej serii otwartych debat publicznych na temat zdemoralizowania i mizerii moralno etycznej środowiska akademickiego z udziałem studentów i młodych pracowników naukowych oraz prominentnych twarzy tejże społeczności. A jeśli rzeczeni prominenci odmówią udziału w tej debacie, co dla mnie jest pewne, należy informować imiennie, kto stchórzył. Sęk jednak w tym, że PIS się na to nie odważy, gdyż wiąże się to z ryzykiem rozbudzenia histerii opiniotwórczych profesorskich gremiów. Poza tym trzeba otwarcie powiedzieć, że do przeprowadzenia skutecznej reformy środowiska akademickiego konieczne jest zwolnienie, co najmniej 1/3 pracowników naukowych oraz 2/3 pracowników administracyjnych, gdyż jak powiedział profesor Kleiber, jego zdaniem 80% czynnych profesorów nie wykonuje żadnej pracy naukowej. Wiem, że to ogromne ryzyko, ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Więc, albo ryzyk fizyk, albo zapomnijmy o skutecznej reformie środowiska akademickiego. Należy też zlikwidować struktury nieformalne o pezetpeerowskim rodowodzie, które nadal rządzą uczelniami narzucając polskiej nauce lewackie standardy - vide: salon24.pl A jak chodzi o ludzi młodych to nie mają absolutnie nic do gadania, bo na polskich uczelniach nadal panują para-feudalne układy strachu i szantażu, a młodzi i zdolni ludzie są usuwani na margines przez kliki ustosunkowanych zgredów. Stan polskiego szkolnictwa wyższego jest katastrofalny, jak nigdy wcześniej i dlatego reforma kosmetyczna jest nieporozumieniem. Dlatego potrzebna jest reforma rewolucyjnie radykalna. Innej drogi nie ma. Bo polskie szkolnictwo wyższe od lat zżera rak serwilizmu, oportunizmu i konformizmu, a ta śmiertelna choroba ma genetyczne podłoże.
Admin Naszeblogi.pl
A jak Pan sobie wyoboraża sanację etyczną środowiska w praktyce? Nie dysponując w kieszeni gromem, którym można strzelić w środowisko i oświecić je etycznie, albo nawet nie mogąc zbytnio ich krytykować bo zaraz będzie to okrzyknięte jako szczucie, pozostają zmiany "strukturalno-organizacyjne". Na moje oko isą w dobrym i przynajmniej w pewnym stopniu pozwolą na usamodzielnienie się młodych naukowców/edukatorów. Proszę posłuchać tej debaty, zwłaszcza polemicznego wystąpienia wiceministra, gdzie jest sporo konkretów. youtube.com
Do wpisu: Wszystko ch…!
Data Autor
Starszy Młotkowy
Dawniej to Spike mógł tu brylować, bo dawniej to w całej swej krasie kwitło tu TWA.z jego przytakiwaniami,pochlebstwami i t.p.pierdołami. A teraz? Coraz częściej znajdzie się jakaś cholera co się nie w całej pełni zgadza z wszystkim wPiSami i komentarzami, a wręcz przeciwnie;jeszcze śmie dogadywać -skandal!
Starszy Młotkowy
@Xena 2012 Cóś się Sz.Pani w głowinie pokićkało: o jakiej pani Bochenek mowa i co  ona miała takiego zrobić, że Pani tak jej - niestety, niezbyt mądrze- broni?
spike
Panie Młotek, niech się pan nie napręża, "kto sieje wiatr......." a pan przesympatyczny Krzysio z turnusu trzeciego, zwyzywał nie jednego, "nie szczędził kobiet i dzieci". Kiedyś bywało tu wielu komentujących, teraz wpada tu garstka, podobnie jest na S24. ileż razy można powielać te infantylne opowiastki wieku minionego?
xena2012
A Pański wpis był merytoryczny,nieobraźliwy,kulturalny? I czy nawet jest adekwatny do straszliwej ,,zbrodni'' popełnionej przez panią Bochenek?
Ta cała Bieńkowska też mówiła po angielsku "sorry". Jak widzę pan, panie Krzysztofie jest podobnie przygłupawy jak ona.
Do wpisu: W autobusie panowała atmosfera jakbyśmy jechali na wojnę!
Data Autor
Starszy Młotkowy
Czymś najgłupszym, co można spotkać w internecie i za co wielu adminów banuje jest  wyśmiewanie się z czyjegoś nicku. To tak, jakby w realu wyśmiewać się z czyjegoś nazwiska. A to właśnie świadczy o poziomie kulturalno-intelektrualnym. Tutaj,oprócz ExWrocławianina niektórzy blogerzy i  komentujący nierzadko sięgają do takich metod "przywalenia"  tym, którzy nie podzielają ich zdania - żenada...