Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kamień smoczy i krew smocza. Z dziejów osobliwości medycznych
Data Autor
NASZ_HENRY
Smok wawelski jest wyjątkowo osobliwy. Do błędów się przyznaje😉😡 ...................................................................................................................... Zjadł bowiem nie tego barana co trzeba dakowski.pl
Do wpisu: Czy w Arce Noego były smoki? Dawny problem teologiczny i przyrodniczy
Data Autor
spike
PS. Jeden znajomy Jehowa, zapytał mnie czy wiem dlaczego wyginęły dinozaury, odpowiedziałem, że jest teoria wg której wyginęły z powodu kolizji planetoidy z Ziemią, co spowodowało oziębienie klimatu i śmierć fauny i flory, znajomy zaprzeczył, dinozaury wyginęły, bo nie zmieściły się do Arki Nowego ! - - - - argument, że czasy dinozaurów i Noego różnią miliny lat nie przekonał, dodam, że znajomy był inż.budownictwa, ogólnie porządny człowiek.
spike
Szanowny, problem ze smokami i nie tylko, jest u źródła, Pismo Święte Nowego Testamentu było pisane przez żydów, myśleli po hebrajsku, a pisali po grecku, potem z greki tłumaczono na łacine, a po wiekach na inne języki. Podobnie ma się sprawa ze ST, są przeinaczenia w tłumaczeniach z hebrajskiego na grekę, a tym bardziej potem na łacinę. - - - - - - - - - - - Jeden wiele razy poruszany przykład, Dekalog spisany po hebrajsku, w tłumaczeniu znaczy "Nie morduj", a nam po kilku tłumaczeniach i interpretacjach, przetłumaczono na "Nie zabijaj", jakby nie patrzeć, niby podobne, a diametralnie różne znaczenia.
spike
@świrderski, a ty tam byłeś i też jako pierwszy kamieniem rzuciłeś. :)))))))))))))))))))))))))))))
Grzegorz GPS Świderski
Wszystko wskazuje na to, że te smoki to były w istocie dinozaury, na które ludzie polowali, rzucając w nie kamieniami...
u2
O smokach pisał Sapkowski w swojej sadze o Wiedźminie. Popełnił opowiadanie o smokach również Lem:AI OverviewTak, Stanisław Lem pisał o smokach, ale podchodził do nich w sposób satyryczny i filozoficzny. [1, 2]Gdzie pojawiają się smoki u Lema?"Pożytek ze smoka" – satyryczne opowiadanie z 1983 roku, w którym na planecie Abrazja żyje smok, a cała gospodarka kraju skupia się wokół jego dokarmiania i biurokratycznej kontroli (istnieje nawet Urząd Regulacji Skutków Smoka). Tekst ten bywa odczytywany jako aluzja do absurdów systemu socjalistycznego i ZSRR. [1, 2]"Smoki prawdopodobieństwa" – słynny rozdział z Cyberiady. Konstruktorzy Trurl i Klapaucjusz używają tam rachunku prawdopodobieństwa, aby udowodnić, że smoki są wprawdzie niemożliwe w sensie termodynamicznym, ale mogą manifestować się statystycznie (stwarzając podwaliny pod "smokologię probabilistyczną"). [1]Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej o konkretnym opowiadaniu "Pożytek ze smoka" lub poznać inne przykłady humoru i satyry w twórczości Stanisława Lema?
Do wpisu: Sekret medalika św. Benedykta. Rozważania o manipulacji religijnej i dewocji
Data Autor
spike
Szanowny, ciekawe to wszystko, ale nad formą trzeba popracować, bo  trudno się odnieść, jeżeli się nie ma medalionu św.Benedykta, do tego, do tego raz jest opis rewersu, potem awersu i znowu rewersu. Ja posiadam medalion św.Benedykta prosto z Włoch, nad krzyżem jest napis PAX,  nie wiem na jakiej podstawie to przypuszczenie, że krzyż na rewersie nie jest katolicki, a to by trzeba w jakiś sposób dowieść przykładem. Co do kolumn, sądzę, że nie mają znaczenia, całość w formie przypomina  ołtarz, widać stół ofiarny, na którego tle stoi św.Benedykt, z lewej strony zamiast kubka, widać kielich i węża, z prawej strony  kruka, ma rozłożone skrzydła.Kwestionuje Pan symbolikę medalionu, ale nie przedstawia dowodów, tylko niczym nie potwierdzone domniemania, które mogą być trafne, ale nie ma podstaw w dowodach, choćby zdjęcia oryginału medalionu.Zdjęcia są fatalne, pewnie ja mam kiepski monitor.
Do wpisu: Bóg a błąd "argumentum ad ignorantiam"
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Poziom dyskusji "nic nie rozumiesz" jest głupi i infantylny, nic do niej nie wnosi. Po co się tak poniżasz?
mjk1
A Ty dalej Grzesiu nic nie rozumiesz, dlatego będziesz nawijał te głodne kawałki o tysiącu Liechtensteinów i złym państwie, które wszystkich gnębi. Ja tymczasem po śniadanku pójdę sobie na mszę do kameralnego kościółka w Colombarone, potem na plażę a wieczorem może coś skrobnę w tym temacie, lub nie. Wszak jestem na urlopie i na dodatek za pieniądze z tego nieludzkiego ZUS-u, który mnie całe życie okradał. Nieprawdaż Grzesiu?
Grzegorz GPS Świderski
Bóg stworzył sam siebie. Albo powstał samoistnie. Albo stworzył go inny, potężniejszy Bóg. Albo wcale nikt go nie stworzył, bo Bóg to nazwa procesu stwarzania. Bóg to taki joker, który zastępuje każdą kartę. Jak czegoś nie wiemy, nie rozumiemy, nie ogarniamy, to nazywamy to "Bóg" i już wiemy, rozumiemy, ogarniamy. Nadanie nazwy koi egzystencjalny ból.
Alina@Warszawa
Co odpowiedziałeś?
mjk1
Zapewniam Cię Alinko, że gdy mi je zadano odpowiedziałem od razu. Teraz jednak pytam, czy ktokolwiek potrafi?
Alina@Warszawa
Dobre pytanie - musisz sam sobie na nie odpowiedzieć. 
mjk1
"Wszystko co nas otacza, każda cząsteczka materii nieorganicznej, organicznej i każda żywa komórka i istota, wszystkie rodzaje energii, promieniowania, cud życia tylu organizmów, cała Ziemia i cały nieskończony KOSMOS. Ktoś to musiał STWORZYĆ!" W związku z powyższym pozwolę sobie zadać proste pytanie, skoro nic nie powstaje samo i wszystko, dokładnie wszystko, ktoś musiał stworzyć, to kto w takim razie stworzył Boga? Ciekawe czy ktokolwiek z PT dyskutantów z autorem włącznie potrafi odpowiedzieć na to pytanie?PS. Zaznaczam jednocześnie, że brak odpowiedzi na to pytanie nie jest dowodem na nieistnienie Boga.
Alina@Warszawa
Od pewnego czasu śmieszą mnie takie stwierdzenia: „nie udowodniono, że Bóg nie istnieje” i  „Bóg istnieje”. Niedawno bowiem odkryłam, kiedy wreszcie poważnie zastanowiłam się nad tym problemem, że w całej historii ludzkości nikt się nie wątpił w istnienie Boga, tylko różne cywilizacje różnie tego Boga/Bogów sobie wyobrażali. Dzisiejsi "naukowcy", chociaż mają dużo doskonalsze metody badawcze nie odkryli BOSKIEJ TAJEMNICY stworzenia, życia, śmierci, duszy, całego świata materialnego i niematerialnego.Jaki jest dowód na istnienie Boga? Wszystko co nas otacza, każda cząsteczka materii nieorganicznej, organicznej i każda żywa komórka i istota, wszystkie rodzaje energii, promieniowania, cud życia tylu organizmów, cała Ziemia i cały nieskończony KOSMOS. Ktoś to musiał STWORZYĆ! Nawet jeśli ktoś mówi o jakimś "wielkim wybuchu", to czy z próżni może powstać coś materialnego bez ingerencji nadprzyrodzonej ISTOTY? Bawią mnie też medialne doniesienia, że oto jakaś marsjańska sonda coś tam odkryła, o czym naukowcy nie wiedzieli. Jak mieli wiedzieć? Przecież nie wszystko wiedzą o Ziemi! Nie jesteśmy informowani na bieżąco o najnowszych odkryciach naukowych, bo te są przeważnie strategicznymi tajemnicami odkrywców. Ale nawet ta olbrzymia wiedza o świecie jaką mają nie spowodowała, że ci "naukowcy" wątpiący w Boga, stworzyli z próżni jakąkolwiek materię, albo choć jedną żywą komórkę. PS -To mój wpis (Alina@Warszawa) a nie GPS! - jakiś błąd w systemie!
Grzegorz GPS Świderski
W pierwszej kolejności należy odróżnić twierdzenie „nie udowodniono, że Bóg nie istnieje” od twierdzenia „Bóg istnieje”. Są to zdania o zupełnie innym charakterze. Pierwsze mówi o stanie naszej wiedzy, a drugie o rzeczywistości. Jeśli nie dysponujemy dowodem na nieistnienie jakiegoś bytu, możemy powiedzieć, że nie posiadamy wystarczającego uzasadnienia dla jego nieistnienia. Nie wynika jednak z tego automatycznie, że dany byt istnieje. Brak wiedzy nie jest bowiem tym samym co wiedza o istnieniu.W pierwszej kolejności należy odróżnić twierdzenie „nie udowodniono, że Bóg nie istnieje” od twierdzenia „Bóg nie istnieje”. Są to zdania o zupełnie innym charakterze. Pierwsze mówi o stanie naszej wiedzy, a drugie o rzeczywistości. Jeśli nie dysponujemy dowodem na nieistnienie jakiegoś bytu, możemy powiedzieć jedynie, że nie posiadamy wystarczającego uzasadnienia dla tezy o jego braku. Nie uprawnia to jednak do kategorycznego twierdzenia, że dany byt rzeczywiście nie istnieje. Brak rozstrzygającego dowodu nie jest bowiem tym samym co wiedza o nieistnieniu.Tak można się bawić w nieskończoność, wstawiając lub kasując w różne miejsca „nie”. Takie rozważania są jałowe, bo nic nie mówią o istnieniu bądź nieistnieniu Boga i w żaden sposób nie przybliżają nas do poznania Boga. Równie dobrze można napisać:W pierwszej kolejności należy odróżnić twierdzenie „nie udowodniono, że krasnoludki istnieją” od twierdzenia „Krasnoludki nie istnieją”. Są to zdania o zupełnie innym charakterze. Pierwsze mówi o stanie naszej wiedzy, a drugie o rzeczywistości. Jeśli nie dysponujemy dowodem na istnienie jakiegoś bytu, możemy powiedzieć, że nie posiadamy wystarczającego uzasadnienia dla jego istnienia. Nie wynika jednak z tego automatycznie, że dany byt nie istnieje. Brak wiedzy nie jest bowiem tym samym co wiedza o braku.Te rozważania w żaden sposób nie pozwalają odróżnić krasnoludków od Boga.
spike
"Na to odpowiedział mu student, pytając, czy profesor ma mózg, i czy go widział, a skoro nie widział, to znaczy, że mózg profesora nie istnieje"Panie Doktorze, mogę przyjąć na "pewniaka", że za podobną uwagę, Pan by takiego studenta "zmielił" na proch", moja pewność tego twierdzenia, opieram na doświadczeniu.Kiedyś na S24 pisał Pan o Nysie i jej zabytkach, opisywał Pan wagę, która służyła do sprawdzania przez kupców i kupujących wagi towarów, że znajdowała się przed budynkiem Starej Wagi, zwróciłem uwagę, że jest Pan w błędzie, budynek Starej Wagi stoi na masywnych filarach, tworząc przejście i to w tym miejscu stała waga, Pan temu zaprzeczał, nie miał dowodu, ja go dostarczyłem w archiwalnym chyba XIX wiecznym zdjęciu, że tak było, Pańską odpowiedzią było zablokowanie mi możliwości komentowania.Co do "błyskotliwej" odpowiedzi studenta, to jest ignorant, mózg widzieliśmy jak wygląda, stąd wiemy, że go posiadamy, lepszy byłby przykład z powietrzem, nie widzimy go, ale wiemy że istnieje, podobnie nie widzimy atomów, a wiemy że są, prądu też nie widzimy itd. Dowodem na istnienie czegoś czego nie widzimy itp. jest skutek, który wywołuje np. powietrze.Ogólnie co Pan opisuje, ma miejsce, tragedią jest, że wielu ludzi i to z tytułami naukowymi, wypowiada się o sprawach spoza swojej specjalności naukowej, jak np. o klimacie, "trującym" CO2 itd. lista jest długa, a wystarczyło by się nie odzywać, jak Pan opisał, wyszła ignorancja - głupota. P.S. Przypomniała mi się też inna między nami sporna sprawa, chodziło o fontannę, zwróciłem uwagę, że wyrzeźbione ryby to nie delfiny, bo mają łuski, z czym się Pan zgodził. Z ciekawości zajrzałem do Wiki, gdzie jako współautor pisze o fontannie i co widzę, nie poprawił Pan błędu, do tego są inne błędy, przedstawione ryby nie są płaskorzeźbami, a rzeźbami głów ryb, do tego ten grający na muszli Tryton, z wierzchołka tej muszli tryska woda, która wypełnia dolną muszlę na której jest Tryton, a gargulec z którego pyska leje się woda, też nie są delfinem.
Do wpisu: Pieniądz elektroniczny służy zniewoleniu człowieka. Taki los zgotowali nam politycy
Data Autor
Tomaszek
Czyli wojna kapitału kapitalistycznego z kapitałem komunistycznym . w najwyższym stadium i tak pełna kontrola i gotówki brak . Różnica tylko w systemach własności .Aha "A mnie sie marzy kurna chata" 
Tomaszek
Oni mają w dupie namierzenia przelewów . Na pytanie czy nie wstyd panu że brał pan łapówki , łapówkarz odpowiadział że mu wstyd . I co ? I nic . A poza tym noszenie torby męczy i wygląda obciachowo  .
u2
"Wielki Kapitał będzie istnieć tylko wtedy, gdy będzie istniał wyzysk i zniewolenie -  oto tajemnica świata i przyczyna nieszczęścia ludzkości"Bajeczki, wielki kapitał to wielkie możliwosci i wielki rozwój ludzkości. Każdy kto był dorosły w PRL dobrze o tym wie. PRL to bieda z nędzą :)AI OverviewTo zdanie wyraża krytyczną opinię o kapitalizmie. Tworzy ono prosty podział na bogatych właścicieli kapitału oraz osoby pracujące. [1]Główne założenia krytyki kapitalizmuWyzysk pracy: Zysk pracodawcy pochodzi z pracy ludzi. Płaca często nie równa się wartości rzeczy, które pracownik zrobił.Nierówność społeczna: Pieniądze skupiają się w rękach nielicznych grup. Zwykli ludzie tracą niezależność.Źródło cierpienia: System oparty na zysku niszczy relacje między ludźmi. Prowadzi on do wojen, biedy i kryzysów. [1, 2]Inny punkt widzeniaWolny rynek: Zwolennicy kapitalizmu mówią coś innego. Daje on wolność wyboru oraz nagradza ciężką pracę i pomysły.Rozwój świata: Dzięki niemu powstały nowe technologie oraz leki. Miliony ludzi wyszły z biedy.Czy chcesz omówić teorie Marksa o kapitałowej walce klas, czy wolisz poznać argumenty obrońców wolnego rynku?
u2
Nie przelewami, bo to łatwo namierzyć, tylko w reklamówkach z Biedronki :)
Tomaszek
Brzmi jak czarna fikcja . To fakt i jakoś nikt tej walki o gotówkę w programie nie wyłuszcza . A przyjaciele władzy i tak biorą przelewami . 
Do wpisu: Śmierć i Bóg. Krótka refleksja krytyczna
Data Autor
NASZ_HENRY
Nie ma dowodu, że Boga nie ma 😉 ........................................................................................... A muzykalnego ordynatora można znaleźć: dakowski.pl
Do wpisu: Śmierć jako źródło pytania o Boga i sens istnienia
Data Autor
Alina@Warszawa
Tu jakby rozszerzenie tematu: "Jak katolicy wynaleźli naukę"  - czyli jak ludzie zaczęli badać boskie pomysły. Bo większość wyników tych badań to "odkrycia", czegoś, czego do tej pory nie wiedzieliśmy, a co dzieje się od zawsze. Zupełnie inne zagadnienie to "wynalazki", które są dziełem ludzi obdarzonych szczególnymi zdolnościami, albo natchnieniem, czyli mają "dar Boży"...
EsaurGappa
ty możesz być nawet alfą i omegą,z cienki jesteś na Indianina.Ty jesteś homo primitivus, rasa gatunek,USa tygiel włóczęgów? Stań na baczność wobec katolików tysiącletniej Rzeczpospolitej Polski,!Ty garganutuiczny wrzodzie na Naszych Blogach,masz ćwierć rację,anonimowy konfabulancie,grają w otwarte karty Tarota misztrzowie,ty wiesz że twoja rosyjska krew w mózgu,przemawia przez ciebie,Kowboju?Chaos wokół nas a ty nadajesz z pogardą że my jesteśmy na wymarciu,podły podły wrogu,precz z Naszych Blogów!