W dawnych czasach wielu teologów i uczonych zastanawiało się nad tym, czy w biblijnej Arce Noego znajdowały się też smoki, bo przecież te dziwne istoty zaliczano kiedyś do rzeczywistego świata zwierząt.
Znawca tego zagadnienia i autorytet w smoczej dziedzinie, jezuicki uczony Athanasius Kircher (1602-1680), autor dzieła "Arche Noe"[1] wydanego w 1675 roku napisał, że Noe wprowadził tylko syreny i gryfy, natomiast nic nie wspomniał o smokach.
To daje wiele do myślenia, gdyż wskazuje, że Bóg nie darzył sympatią tych zwierząt, skoro nie zabrano ich do arki. Ks. Benedykt Chmielowski w dziele "Nowe Ateny", z lat 1745-1746, w rozdziale poświęconym gadom i smokom napisał, że w arce Noego nie było tego rodzaju zwierząt (cyt. oryg.):
"Czy były REPTILIA[chodzi o gady, a do tej grupy zaliczano smoki – przyp. autora] w Korabiu[tzn. w arce – przyp. autora]Noego? Odpowiadam, że Zwierzęta ex putri materia, albo z zgnilizny mnożące się, nie były, jako to Glisti, Pchły, bo te mogą zawsze genus suum reparare, choć wyginą; gdziekolwiek się co zepsuje, zginie, wlot tam robactwo zrodzi się. Nierembergius Autor w Historii Naturalnej mniema,ż e tych Zwierząt Pan BÓG nie stworzył, ale ich jest Matką korrupcja, albo zgnilizna[2] .
Do końca nie jest pewne Boże stanowisko w tej sprawie, gdyż Jezus tolerował te szatańskie potwory. Dowiadujemy się o tym z apokryfów. W Ewangelii Pseudo-Mateusza - dziele powstałym u progu chrześcijaństwa, czytamy o spotkaniu Dzieciątka Jezus ze smokami:
"Nagle z groty wyszło wiele smoków, na których widok dzieci zaczęły krzyczeć ze strachu. Wtedy Pan, który nie skończył jeszcze dwu lat, zsunąwszy się z kolan matki, stanął przed smokami, one zaś oddały Mu hołd i odeszły. I wtedy spełniło się to, co zostało powiedziane przez proroka psalmistę: Chwalcie Pana z ziemi, smoki i wszystkie głębiny morskie″. Sam zaś mały Jezus szedł z nimi, aby nikomu nie szkodziły. Lecz Maryja i Józef mówili między sobą: < Lepiej byłoby dla nas, żeby te smoki nas zabiły niż Dzieciątko zraniły >"[3].
Apokryfy, jako pisma pełne fantazji i nieprawdopodobnych historii, należały do popularnych dzieł religijnych, w nich też czytamy o smokach. Do IV wieku powszechnie czytano je na równi z czterema Ewangeliami. Dopiero w XVI wieku całkowicie je odrzucono, kiedy to na soborze trydenckim utworzono ostatecznie kanon biblijny. Jednak ciągle miały wpływ na literaturę religijną i sztukę sakralną.
Nie tylko z apokryfów dowiadujemy się o smokach, ale i z Biblii. To ona, obok mitologii, ukształtowała w chrześcijańskich umysłach przekonanie o istnieniu smoków.
Chrześcijański obraz świata musiał być zgodny z Biblią, a skoro w niej jest mowa o smokach, zatem przyjęto bezkrytycznie za pewnik ich istnienie[4].
Oto kilka biblijnych smoczych przykładów:
"...ich wino jest jadem smoków Pwt 32, 33;
"Czy jestem morzem lub smokiem głębiny, żeś straże przy mnie postawił?" Hi 7, 12;
"Ty ujarzmiłeś morze swą potęgą, skruszyłeś głowy smoków na morzu" Ps 74, 13;
"Będziesz stąpał po wężach i żmijach, a lwa i smoka będziesz mógł podeptać" Ps 91, 13;
" Wolałbym mieszkać z lwem i smokiem, niż mieszkać z kobietą przewrotną" Syr 25, 16;" …a owocem jej będzie smok skrzydlaty" Iz 14, 29;
"Czyżeś nie Ty poćwiartowało Rahaba, przebiło Smoka" Iz 51, 9;
"Niby smok mnie pochłonął, wypełnił swe wnętrzności moimi rozkoszami" Jr 51, 34; "Był wielki smok, czcili go Babilończycy" Dan 14, 23[5];
"Oto wielki Smok barwy ognia” Ap 12, 3; I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą…" Ap 12, 4;
"Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem" Ap 12, 7; " I został strącony wielki Smok…" Ap 12, 9;
"..kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię" Ap 12, 13;
"...i pochłonęła rzekę, którą Smok, ze swojej gardzieli wypuścił. I rozgniewał się Smok na Niewiastę" Ap 12, 16-17;
" A Smok dał jej swą moc" Ap 13, 2;
"I pokłon oddali Smokowi "Ap 13, 4;
"I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan" Ap 20, 2[6].
Człowiek poprzednich epok traktował Biblię dosłownie: świat stworzono w ciągu sześciu dni, a Ewa powstała z żebra Adama, był też potop i wieża Babel, a Jezus zamienił wodę w wino, a więc i inne treści biblijne powinny być prawdziwe, zatem i smoki.
Problemem w interpretacji Biblii dziś pozostaje sprzeczność między faktem a symbolem w stosunku do dawnej egzegezy. To, co kiedyś w Biblii uznawano za rzeczywiste, współcześnie próbuje się interpretować jako symbol – bo tak najwygodniej. Dziś mówi się, że biblijny smok to symbol, ale dawni egzegeci i wielcy teologowie traktowali go jako realną istotę.
W świecie chrześcijańskim głównie Biblia kształtowała i uzasadniała wiarę w istnienie smoków. Ojcowie Kościoła, pierwsi egzegeci i twórcy fundamentu chrześcijańskiej teologii wierzyli w prawdziwość tego, co jest napisane Biblii, i w komentarzach do poszczególnych jej ksiąg pisali o istnieniu smoków[7].
[1] Athanasius Kircher, Arca Noë,Amsterdam 1675;zob. też B. Evans, Naturalna historia nonsensu, Warszawa 1964, s. 18.
[2] Benedykt Chmielowski, Nowe Ateny albo akademia wszelkiey scyencyi..., Kraków 1966, s. 304 (wydanie współczesne na podstawie oryginału z XVIII w.).
[3] Ewangelia Pseudo-Mateusza, [w:] Apokryfy Nowego Testamentu, pod redakcją ks. Marka Starowiejskiego, Kraków 2003, s. 312-313.
[4] Dzisiaj mówi się o smokach w biblistyce jako o mitycznych potworach praczasów, zob. H.. Landkammer, Słownik biblijny, Katowice 1990, s. 143.
[5] Biblia Tysiąclecia: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Poznań 2000, s. 1197, podaje, że to wąż, a Biblia: Pismo Święte. Stary i Nowy Testament, pod red. ks. M. Petera i ks. M. Wolniewicza, Poznań 2003, s. 1298 (to wydanie ma też imprimatur) podaje, że to smok; również Wulgata podaje, że to smok: „Et erat draco magnus in loco illo, et colebant eum Babylonii” Dn 14, 23, a jest ona najważniejszym źródłem, bo na niej opierano całą średniowieczną i nowożytną egzegezę i tradycję religijną oraz ikonografię sztuki sakralnej.
[6] Ks. Jan Flis, Konkordancja Starego i Nowego Testamentu do Biblii Tysiąclecia, Warszawa 2000, s. 1323.
[7] Ks. Stanisław Kobielus, Bestiarium chrześcijańskie, Warszawa 2002, s. 294-298.
O smokach pisał Sapkowski w swojej sadze o Wiedźminie. Popełnił opowiadanie o smokach również Lem:
AI Overview
Tak, Stanisław Lem pisał o smokach, ale podchodził do nich w sposób satyryczny i filozoficzny. [1, 2]
Gdzie pojawiają się smoki u Lema?
Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej o konkretnym opowiadaniu "Pożytek ze smoka" lub poznać inne przykłady humoru i satyry w twórczości Stanisława Lema?
Wszystko wskazuje na to, że te smoki to były w istocie dinozaury, na które ludzie polowali, rzucając w nie kamieniami...