W Nysie, w pobliżu Rynku, znajduje się barokowa fontanna Trytona. Została wykonana w latach 1700—1701. Tryton był według mitologii bóstwem morskim, który musiał grać na muszli, aby wzburzać i uspokajać fale morskie.
Tu przedstawiono go jako grającego na muszli, miało to symbolizować pokój i harmonię miasta. Uzupełnieniem tego wizerunku jest herb Nysy i inskrypcja „SPQN 1701”. Jest to skrót od „Senatus PopulusQue Romanus”, czyli łacińskiej formuły oznaczającej „senat i lud rzymski”, która była nazwą Cesarstwa Rzymskiego i wchodziła w skład godła państwowego.
Formułę tę wykorzystywano symbolicznie w czasach nowożytnych dla podkreślenia idei doskonałego miasta lub państwa na wzór starożytnego Rzymu.
Forma artystyczna tego dzieła nawiązuje do rzymskiej Fontanny del Tritone wykonanej przez słynnego Gianlorenzo Berniniego w latach 1642—1643, na zlecenie papieża Urbana VIII. Ten rzymski akcent w Nysie nie jest dziełem przypadku, przez stulecia to miasto nazywano Śląskim Rzymem.
Zarówno ta fontanna z Rzymu jak i ta w Nysie przedstawia Trytona na muszli wspierającej się na delfinach a nie rybach. Niektórzy myślą, że to ryby, bo nie rozumieją symboliki delfina w sztuce.
Trytonowi towarzyszyły delfiny a nie ryby. Tak mówi mitologia i tak pokazują dzieła sztuki od czasów starożytnych po nowożytne.

Fontanna Trytona, Nysa, fot. Marek Sikorski
Tryton w sztuce bywa przedstawiany z delfinami, ponieważ należał do morskiego orszaku Posejdona (Neptuna) i uosabiał potęgę oraz ruch morza. Delfiny były natomiast w kulturze grecko-rzymskiej zwierzętami szczególnie związanymi z morzem, żeglugą i bogami morskimi. Ich obecność przy Trytonie podkreślała więc jego morską naturę i przynależność do świata Posejdona.
...
Motyw Trytona w otoczeniu delfinów pojawia się w sztuce europejskiej od okresu archaicznej Grecji aż po barok. Nie jest to jednak jeden niezmienny schemat ikonograficzny. W sztuce greckiej delfiny przede wszystkim określają morskie środowisko i uczestniczą w przedstawieniach świata bóstw wodnych. W sztuce nowożytnej ich funkcja staje się bardziej złożona: mogą tworzyć podstawę rzeźby, wprowadzać ruch do kompozycji, a w przypadku fontann – pozostawać w bezpośrednim związku z rzeczywistym przepływem wody.
Jednym z wczesnych przykładów jest attycka oinochoe z około 520 r. p.n.e., znajdująca się w British Museum. Na naczyniu przedstawiono pojedynek Heraklesa z Trytonem. Tryton ma ludzką górną część ciała, długą brodę i włosy oraz rybi ogon. Po lewej stronie kompozycji znajdują się dwa nurkujące delfiny. Ich znaczenie jest przede wszystkim przestrzenne i ikonograficzne: wskazują na morskie środowisko, w którym rozgrywa się scena. Delfiny nie są atrybutami Trytona w ścisłym znaczeniu, lecz elementem wizualnego kodu pozwalającego rozpoznać świat morski.
Podobny schemat występuje na attyckiej czarnofigurowej hydrii z około 560–540 r. p.n.e., przechowywanej w British Museum. W centralnej scenie Herakles chwyta Trytona za ramię i szyję, podczas gdy jego ciało kończy się długim rybim ogonem. Nad walczącymi umieszczono dwa delfiny, a po bokach znajdują się Nereusz i Nereidy. Kompozycja ma zatem bardziej rozbudowany charakter niż w przypadku oinochoe: delfiny funkcjonują jako część całego morskiego repertuaru, w którym występują również inne istoty związane z morzem. Szczególnie istotna jest obecność Nereusza i Nereid, ponieważ pozwala odczytywać scenę jako fragment szerszego thiasos morskiego – fantastycznego orszaku istot wodnych.
Jeszcze ciekawszy jest etruski czarnofigurowy krater/hydria datowany około 510–500 r. p.n.e., przypisywany kręgowi Malarza Micali, którego dekoracja znajduje się obecnie w Museo Nazionale Etrusco di Villa Giulia w Rzymie (wcześniej w Toledo Museum of Art). Na pasie barkowym przedstawiono Trytona płynącego w lewo, trzymającego w jednej ręce rybę, a w drugiej delfina. Poniżej biegnie pas fal. Jest to szczególnie ważny przykład, ponieważ delfin zostaje tu bezpośrednio powiązany z postacią Trytona. Jednocześnie na głównej części naczynia przedstawiono piratów przemienianych przez Dionizosa w delfiny. Oba przedstawienia tworzą więc rozbudowany program związany z morzem i przemianą człowieka w zwierzę morskie.
W okresie rzymskim motyw morskiego orszaku zostaje rozwinięty w dekoracji luksusowych naczyń. Dobrym przykładem jest forma do misy wykonana w warsztacie Marcusa Perenniusa Tigranusa w Aretium, datowana na koniec I w. p.n.e.–początek I w. n.e. i przechowywana w Walters Art Museum. Reliefowa dekoracja przedstawia Trytonów, Nereidy, delfiny i hipokampy. W dolnej części formy znajduje się osobny ornamentalny pas z delfinami zwieńczonymi promieniście rozchodzącymi się liśćmi. Co ważne, muzeum identyfikuje Trytona na podstawie jego charakterystycznej płetwy. Delfiny nie są więc pojedynczym dodatkiem do postaci, lecz jednym z podstawowych elementów całego dekoracyjnego świata morskiego.
W sztuce nowożytnej relacja między Trytonem i delfinem staje się bardziej dynamiczna. Szczególnie dobrze pokazuje to Tryton Giambologni z lat 1590., znajdujący się w Metropolitan Museum of Art. Rzeźba była pierwotnie częścią niezachowanej fontanny. Tryton został przedstawiony w gwałtownym, spiralnym ruchu: odchyla ciało, wysuwa klatkę piersiową i dmie w wydłużony, podobny do muszli róg. Jednocześnie chwyta za ogon delfina znajdującego się za jego plecami. Cała postać została umieszczona na okrągłej podstawie złożonej z trzech delfinów o splecionych ogonach. W tym przypadku delfiny pełnią więc jednocześnie funkcję ikonograficzną, konstrukcyjną i formalną. Ich splątane ciała wzmacniają wrażenie ruchu i tworzą podstawę, z której wyrasta postać Trytona.
Warto zwrócić uwagę na szczególną funkcję tej rzeźby jako fontanny. Z wydłużonego rogu trzymanego przez Trytona pierwotnie wypływała woda. Woda była zatem nie tylko przedstawiona, ale rzeczywiście uczestniczyła w działaniu dzieła. Delfiny, Tryton, muszla i strumień wody tworzyły jeden zintegrowany organizm wizualny. Jest to ważny krok w rozwoju nowożytnej ikonografii Trytona: mitologiczna postać zostaje połączona z rzeczywistym działaniem wody.
Podobną zasadę, lecz na znacznie większą skalę, zastosował Gian Lorenzo Bernini w Fontana del Tritone w Rzymie, wykonanej w latach 1642–1643 na Piazza Barberini. W centrum fontanny znajdują się cztery delfiny o splecionych ogonach, które podtrzymują ogromną, otwartą muszlę. Na niej klęczy Tryton z uniesioną głową i dmie w dużą konchę, z której wypływa strumień wody. Pomiędzy ogonami delfinów umieszczono elementy heraldyczne rodu Barberinich – tiarę i skrzyżowane klucze oraz herby z pszczołami.
Fontanna Trytona, Rzym, G.L. Bernini, ilustracja z domeny publicznej (Wikipedia Commons)
W dziele Berniniego delfiny mają zatem podwójne znaczenie. Z jednej strony są tradycyjnymi mieszkańcami świata morskiego, z drugiej – tworzą dosłowną konstrukcję fontanny. Ich splecione ogony podtrzymują muszlę, a ich ciała tworzą wizualny wir, z którego wyrasta Tryton. Rzeźba nie jest więc statycznym przedstawieniem mitologicznego bohatera. Łączy figurę, wodę, ruch, światło, dźwięk i architekturę przestrzeni. Oficjalny opis rzymskiego urzędu ochrony zabytków podkreśla właśnie integralność rzeźbiarskiej i fontannowej struktury dzieła.
Kolejnym przykładem jest Triton on a Dolphin Artusa Quellinusa I, terrakotowy model datowany na około 1650–1653, przechowywany w Rijksmuseum. Jest to modello przygotowany w związku z dekoracją nowego ratusza Amsterdamu, obecnie Pałacu Królewskiego na placu Dam. Tryton siedzi na delfinie i dmie w konchę. Motyw ten był częścią programu dekoracyjnego przedstawiającego morze składające hołd Amsterdamowi. W większym zespole występowały również Nereidy, Trytonowie, delfiny i koniki morskie.
W tym przypadku ikonografia morska otrzymuje dodatkowy, polityczno-miejski kontekst. Amsterdam był jednym z najważniejszych europejskich centrów handlu morskiego, dlatego fantastyczny orszak stworzeń morskich nie pełnił jedynie funkcji dekoracyjnej. Umieszczenie Trytona na delfinie wpisywało się w większy program gloryfikujący miasto i jego związki z morzem.
Analizując te dzieła chronologicznie, można więc zauważyć wyraźną zmianę. W ceramice greckiej delfiny są przede wszystkim znakiem przestrzeni morskiej i częścią repertuaru stworzeń towarzyszących bóstwom wodnym. W sztuce rzymskiej stają się elementem rozbudowanego thiasos, który może pokrywać całe powierzchnie naczyń i dekoracji. Natomiast w rzeźbie manierystycznej i barokowej delfin zostaje coraz silniej związany z samą konstrukcją dzieła. U Giambologni podtrzymuje i stabilizuje dynamiczną figurę Trytona, a u Berniniego staje się niemal organiczną częścią fontanny.
Nie należy zatem określać delfina jako podstawowego atrybutu Trytona. Jego najbardziej charakterystycznym znakiem pozostaje koncha lub buccina, na której Tryton dmie, oraz rybi ogon wskazujący na jego hybrydyczną, morską naturę. Delfin jest natomiast elementem szerszego języka ikonograficznego morza. Jego obecność pozwala artystom podkreślić przynależność Trytona do świata Posejdona/Neptuna, a w sztuce nowożytnej dodatkowo umożliwia budowanie efektu ruchu, dynamiki i związku rzeźby z wodą.
.
O tym, że fontanna Trytona G.L. Berniniego, w Rzymie, przedstawia delfiny a nie ryby mówi wyraźnie poważna literatura przedmiotu, a mianowicie np. Propyläen Kunstgeschichte,z 1924 roku (zob.: Werner Weisbach, Die Kunst des Baroks, Berlin 1924, s. 33).
.
Podsumowanie:
Delfiny w przedstawieniach Trytona pełnią funkcję ikonograficznego znaku świata morskiego, do którego należy bóstwo. W sztuce antycznej często określają przestrzeń przedstawienia lub tworzą część morskiego orszaku (thiasos), natomiast w sztuce renesansowej i barokowej zostają dodatkowo wykorzystane jako element kompozycyjny – podtrzymują Trytona, tworzą podstawę fontanny lub nadają przedstawieniu dynamikę.
.
Woda to żywioł. Może być potop i zalać Rzym. Co prawda nie wiem, czy możliwa jest fala z oceanu wysokości wieży Eiffla. Raczej nieprędko. Ale pożyjemy, zobaczymy.
share.google
Tak, ojciec Andrzej Czesław Klimuszko przewidywał zalanie Rzymu. W swoich wizjach dotyczących przyszłości Europy i świata wspominał o kataklizmie wodnym, który miał dotknąć stolicę Włoch. [1, 2]
Według relacji i publikacji opisujących jego proroctwa (m.in. w książkach Krzysztofa Kamińskiego dedykowanych postaci zakonnika), o. Klimuszko zapowiadał nadejście katastrofy naturalnej przypominającej „nowy potop”. [1, 2]
W swoich przepowiedniach opisywał to następująco:
Obok kataklizmów wodnych, franciszkanin przewidywał także dla Włoch i Europy kryzysy o charakterze militarno-migracyjnym. Mówił o żołnierzach przeprawiających się przez Morze Śródziemne na małych okrągłych łodziach i o tragedii, która bezpośrednio dotknie „włoski but”. Pocieszeniem w jego wizjach była sytuacja Polski, która w obliczu tych wydarzeń miała ucierpieć najmniej i stać się bezpieczną oazą. [1, 2, 3, 4]