Niektórzy niedouczeni lub złośliwi i przeciwnicy Narodu Polskiego uparcie głoszą, że rzekomo Polacy mordowali Żydów w Jedwabnem.
.
Wiele ukazało się publikacji dotyczących tego dramatu z 1941 roku w Jedwabnem. Jednak nie wszystkie kwestie wyjaśniono.
.
W październiku 1939 roku ukazał sie dekret władz okupacyjnych, który zabraniał Polakom pod rygorem kary posiadania i używania broni (cyt.):
"Wszelka broń palna (włącznie z bronią myśliwską) z przynależną amunicją oraz wszelkie zapasy materiału wybuchowego należy oddać niezwłocznie najbliższej niemieckiej komendzie wojskowej lub posterunkowi policji niemieckiej. Burmistrze, wójtowie i sołtysi są zobowiązani dbać o jak najrychlejsze ogłoszenie tego rozporządzenia według miejscowego zwyczaju. Z każdym, kogo po ogłoszeniu tego rozporządzenia napotka się w posiadaniu broni lub amunicji, obejdzie się jako z partyzantem".
.
W świetle powyższego okupanci niemieccy musieli też przestrzegać dekrety wojenne i jako odpowiedzialni za okupacyjny porządek nie mogli łamać zasad.
Zatem nie mogli tolerować czy udostępniać zwykłym Polakom (nie mylić z kolaborantami, bo to przestępcy) broni w celu mordowania innych. W innym przypadku łamaliby prawo wojenne i to skończyłoby się dla nich tragicznie, tak jak kończyło się to w przypadku Polaków.
.
Niemiec wydał rozrządzenie dotyczące Polaków, ale też ten Niemiec jak okupant musiał je respektować.
.
Z tego powodu teza, że rzekomo Polacy używali broni na oczach Niemców w Jedwabnem w celu pogromu jest nielogiczna w świetle obowiązującego wtedy prawa okupacyjnego. Potwierdza to tekst niniejszego tu publikowanego dokumentu (przypis 4.)
.
Wniosek prosty: Polacy nie mordowali!
.
Postscriptum
.
Nie ma w historii okupacji niemieckiej w latach 1939 -1945 żadnego przykładu pokazującego, że okupanci niemieccy przekazywali Polakom broń w celu mordowania innych ludzi.
Takie coś siłą rzeczy, gdyby zaistniało, kończyłoby się sądem polowym dla Niemców. A to naród znany z respektowania prawa niezależnie od jego treści i odniesienia rzeczowego i ideowego: Ordnung muss sein!
.
Autor nie boi się represji, bo przebywa poza terenem tego pięknego kraju nad Wisłą i Odrą!
Ludzie dążący do prawdy są na planecie Ziemia represjonowani na różne sposoby, a biorą w tym udział też politycy a nie tylko służby specjalne podległe ciemnym mocom.
.
Autor składa hołd wszystkim Ofiarom zbrodni niemieckich i sowieckich na Narodzie Polskim i Narodzie Żydowskim i na innych Narodach.
.
Przebaczenie i pamięć pociąga za sobą w świetle prawa międzynarodowego też zadość uczynnie.
.
Nie ma przebaczenia bez zadość uczynnienia - to podstawa naszej europejskiej (jeszcze) cywilizacji opartej o prawo, etykę, która uwzględnia zadość uczynienie i dążenie do prawdy!
.
![]()
Obwieszczenie władz niemieckich okupacyjnych z 1939 roku, link (domena publiczna): pl.wikipedia.org
Ten dokument znajduje się w domenie publicznej zgodnie z niemieckim prawem autorskim, jako że jest częścią statutu, ustawy, rozporządzenia, oficjalnego dekretu lub decyzji opublikowanej w dzienniku urzędowym, wydanej przez niemiecki urząd lub sąd (§ 5 ust. 1 UrhG).
Też to tłumaczyłem SI, ale SI okazała sie nieugięta. SI twierdzi, że pozostałości po amunicji w stodole pochodzą jeszcze z ... I wojny światowej.
SI pozostała glucha na argument, że świadkowie, na podstawie których zeznań skazano Polaków, nie byli na miejscu zbrodni.
SI pomija fakt przebywania na miejscu zbrodni Einsatzkommando Hermanna Schapera.
SI nie tłumaczy w jaki sposób kilkudziesięciu Polaków zdołało zagonić do stodoły 360 Żydów.
Pytania sie mnożą. Ale SI pozostaje nieugięta i ślepo wierzy w wersję prof. Grossa.
@u2....A któż panu powiedział,że SI jest bezpaństwowa,czy bez nacisków? Ja się w dośc długiej dyskusji niepotrzebnie pogrążyłam na temat wypowiedzi Nowackiej na temat polskich nazistów i ostatecznie przekonałam że SI to można porównać do naszych ,,niezawisłych '' od składanej deklaracji ale ,,zawisłej '' od telefonu decydenta.
"wypowiedzi Nowackiej na temat polskich nazistów"
Oczywiście SI jest stronnicza, w zależności od źródeł, z których korzysta. Pomimo ewidentnego celowego użycia antypolskiego określenia przez minister Lewacką nie nastąpiła dymisja, ani żadne postępowanie prokuratorskie:
AI Overview
share.google
Minister edukacji Barbara Nowacka w styczniu 2025 roku podczas międzynarodowej konferencji wywołała kontrowersję, mówiąc o „polskich nazistach”. [1, 2]
Przebieg wydarzenia i wypowiedź
Reakcja i przeprosiny
Skutki polityczne i prawne
Dowód jest dużo prostszy: nie mordowaliśmy w Jedwabnem żydów, bo nas wtedy jeszcze na świecie nie było. Jakiekolwiek twierdzenie, że w Jedwabnem żydów mordowali Polacy, jest przyjęciem żydowskiej mentalności o odpowiedzialności zbiorowej, o tym, że grzechy przechodzą z ojca na syna.
Hitlerowski dekret o zakazie posiadania broni przez Polaków, z tym obowiązkiem oddawania broni (za darmo!) do najbliższej jednostki (kiedy "pozwolenie" straci moc) DZIAŁA DO DZIŚ. Wprawdzie z małymi wyjątkami dotyczącymi myśliwych i służb mundurowych, ale w identycznej logice.
Jakby ktoś chciał wiedzieć w czym problem, niech sprawdzi ile broni w domu może mieć KAŻDY mieszkaniec Teksasu w USA, albo obywatel Szwajcarii.
U nas jeden karabinek Grot kosztuje ok. 10 000 zł za 1 mln można uzbroić 100 obywateli, albo więcej, bo jak hurt i zwolnienie z podatków, to po kosztach wytworzenia w fabryce z małym zyskiem. W każdej gminie 100-150 karabinów mogłoby zestrzelić setki dronów w razie potrzeby, bez uruchamiania F16. Drony latają ponoć nisko, więc tylko wykorzystać maszty nadajników komórkowych do kontroli przestrzeni i do alarmów.
Groty rozproszone wśród Polaków na pewno ograniczyłyby pomysły napaści na Polskę, co niestety grozi nam w każdej chwili, tak jak to było w przypadku Ukrainy.
Jeśli do tej pory działa dekret Hitlera w Polsce, to czy po 1945 roku mieliśmy w Polsce jakiś polski rząd? Czy jakiś RZĄD chciał ten dekret znieść i uzbroić Polaków? Czy jakiś POSEŁ (oprócz tych od Brauna) postulował o zniesienie pozwoleń na broń? Sensowne są ZAKAZY posiadania broni. Co ciekawe różni bandyci, mordercy posiadają broń jaką chcą bez oglądania się na jakieś głupie przepisy i pozwolenia.