|
|
Marek Michalski Zwolennicy marksizmu-klimatyzmu zapłaciliby rachunek brutto z ETS za prąd – proszę zgadywać jak zagłosują swoimi pieniędzmi. Zwolennicy PiS i PO zagłosowaliby za PiT-PiS i PIT-PO. Pojawiłyby się partie prawicowe których poparcie wiązało by się z podstawowym podatkiem PIT jak dla niegłosujących, prawdopodobnie zerowym. Racjonalizm nie jest pojęciem abstrakcyjnym, o ile posługujemy się faktami i logiką. Potrzebne jest przeprowadzenie dowodu. Do spraw spornych posłowie mogą przekonywać wyborców. Opłacałoby się nawet dać im w łapę 1mln zł tygodniowo na te pomysły, to może zainteresowaliby się pracą bardziej niż gdy tylko naciskają przycisk. Może nawet robiąc zrzutki zaczęliby tworzyć merytoryczne koalicje.To nie utopia, to dowód na wielką ściemę. |
|
|
Roman Misiewicz "Głosowanie z finansową odpowiedzialnością za poszerzanie obciążeń budżetowych i pozabudżetowych." I sądzi Pan, że ile osób zdecyduje się na głosowanie przy przyjęciu takiego rozwiązania?A to, że "podatki racjonalne byłyby wspólne, a ideologiczne dobrowolne" trąci utopią. Pierwsze pytanie - jak to rozdzielić? Co jest racjonalne, a co nie. Dla projektodawców i pomysłodawców wszystko jest racjonalne i uzasadnione. Dla Pana nie? |
|
|
Marek Michalski Zmiana mentalności nastąpiłaby gdyby wprowadzić demokrację bezpośrednią. Nie w sensie ateńskim albo wg politycznej poprawności, tylko dosłownie. Głosowanie z finansową odpowiedzialnością za poszerzanie obciążeń budżetowych i pozabudżetowych. Te drugie to np. ETS w rachunkach za prąd. Skoro walka z CO2 jest dobra i niezależna od dyfuzji gazów, to chcącemu nie stałaby się krzywda.W sprawach budżetowych możliwy byłby wybór partyjnych rozwiązań podatków i wydatków wykraczających poza obszar spraw rzeczywistej wspólnoty z wojskiem, sądownictwem, zdrowiem, edukacją itp. Zwolennicy rywalizacji kto kogo prześcignie w eskalacji wydatków państwa musieliby się samookreślić a nie samorealizować na cudzy koszt. Jednym słowem podatki racjonalne byłyby wspólne, a ideologiczne dobrowolne. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Z ordynacji wyborczej. |
|
|
Roman Misiewicz A wodzostwo z czego wynika? |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Zło partii w Polsce polega na tym, że są wodzowskie. Że to jest złe, dobrze pokazuję książka: "Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii?"... |
|
|
Roman Misiewicz Nie mam zamiaru proponować likwidacji partii ani lotu balonem na księżyc :) Chcę zaproponować coś całkowicie realnego. Partie są OK. To nasze ich postrzeganie się zmieniło. Wystarczy, że spojrzymy na partie tak jak powinniśmy na nie patrzeć. O tym już pojutrze. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Nie ma możliwości pozbyć się partii — stronnictwa polityczne będą zawsze. Nawet jak państwa upadną, gdy nie będzie już terytorialnego monopolu aparatu terroru na przemoc, to ludzie będę musieli się dogadywać i wypracowywać wspólne stanowisko i będą to robić w postaci zorganizowanych frakcji walczących za różnymi rozwiązaniami. Nie ma sensu z tym walczyć, bo to jest dobre. |
|
|
Roman Misiewicz Dziękuję za zwrócenie uwagi. Trochę straciłem rachubę czasu. :) |
|
|
mjk1 Szkoda, że odstąpił Pan od przedstawienia swojej propozycji, bo 5 stycznia w 2026 roku nie wypadnie w sobotę. Może Pan jednak zmieni zdanie? |