Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pożar w Zielonej Górze: szansa na uratowanie planety
Data Autor
foros
@do wszystkich Coś wydaje mi się, że wielu z Państwa potraktowało ten mój wpis jako żart. Tymczasem nie jest tak do końca. Jest to taki swoisty test jaki ufamy władzom RP: minister Moskwie, dzielnemu ministrowi Ozdobie, PSP, służbom monitorującym. Powiedziały one zdecydowanie: pożar nie wywołał zagrożenia dla ludności. pożar nie zanieczyścił powietrza. Nie wiadomo jeszcze jak z ziemią. Potraktujmy te oświadczenia służb i władz poważnie. Co z nich wynika? To co w notce: PSP na pewno umie wywołać pożar i zabezpieczyć go tak by substancje nie przeniknęły do ziemi. Dlaczego więc nie spalić tych składowisk? I tanio, i szybko, i bezpiecznie. Ew. popioły można oddać firmom do utylizacji, ale koszt wszystkiego będzie niepomiernie mniejszy. Jeśli jednak nie ufamy rządowi i służbom, to tak jak część z Państwa pisze: utylizować za miliardy.
Darek
R102 Dokładnie tak. Można śmiało powiedzieć, że to już struktura mafijna
Darek
Możemy się prześcigać w opluwaniu rządu, opozycji, samorządu. Tylko, co to da? Problem się rozwiąże? Po pierwsze, należy wzmocnić instytucje zajmujące się sprawami środowiskowymi. Nawet do tego stopnia, że nadać im uprawnienia policyjne, szkolić w rozpoznaniu tego typu przestępstw. Zintensyfikować niezapowiedziane kontrole. Po drugie uświadomić sobie, że przestępstwa przeciw środowisku są coraz częstszą i poważniejszą sprawą i wymagają rozwiązań systemowych w skali kraju. Po trzecie, wzmóc kontrole na granicach. Po czwarte, zabrać uprawnienia do wydawania zezwoleń na otworzenie składowiska samorządom. Bardzo często decydują o tym ludzie, którzy nie mają wystarczającej wiedzy. Po piąte, chcesz otworzyć składowisko, musisz wnieść stosowną kaucję, czy to w formie zabezpieczenia majątkowego, czy to finansowego. U nas gasi się pożar dopiero wtedy, jak się pali. I tak można wymieniać..., a wystarczy zatrudnić fachowców i dać im działać, a nie działaczy partyjnych. 
sake2020
@r102.....Czyli nasuwa się wniosek że zarówno prezydent Zielonej Góry,starosta zielonogórski Urząd Marszałkowski jako dysponenci terenu świadomie poszli na nielegalną drogę gospadarowania  Świadomie też przekroczyli przepisy zarządzania podległymi terenami,a nawet je łamali.Przecież to my podatnicy płacimy za ich pracę którą wykonują, albo raczej za pracę które nie wykonują. Czyli my jako podatnicy akceptujemy wwózkę niemieckich śmieci do Polski .Dlaczego Niemcy nie mają u siebie miejsc na śmieci? Czy tacy osobnicy jak prezydent i starosta w Zielonej Górze oraz poszukiwaczka rtęci idiotka marszałek odpowiedzą chociaż za swoją niekompetencję i chyba złą wolę? Ile kosztują nas tacy notable bronieni nawet teraz przez Tuska? No tak,cała świeta trójca jest z PO więc będzie się ich bronić jak niepodległości.Chyba trzeba przejrzeć ich urzędnicze szuflady czy nie ma tam aby wydanych kolejnych pozwoleń dla róznych fikcyjnych firm czekających  na założenie nowych śmietnisk niemieckich.
r102
Takie firmy z założenia się robi tak żeby nie było z kogo egzekwować  - na "słupa" którym jest jakiś tzw. lump - którego nigdy nikt nie znajdzie, być może nawet zabity i zakopany bez śladu   przez organizatorów...
u2
możesz o mnie wiedzieć? No przecież ciągle piszesz o sobie forosu-sorosu. Kocur ciebie zdemaskował, robisz to dla money, honey. Widać to po twojej egzaltowanej reakcji :-)
sake2020
@foros....Przeglądajac portale zauważyłam,że nie porusza się sprawy najistotniejszej,funkcjonowania firm mających utylizować czy grupować odpady.Jak to możliwe,że bankrutująca firma się wynosi po angielsku,nikt nie próbuje wyegzekwować od niej warunków przy rozwiązywaniu umów.,nikt nie ściga właścicieli za niewywiązanie się z umowy.Czy na umowie nie było żadnych nazwisk? A może umowa była na gębę?Prezydent Zielonej Góry i marszałek województwa oraz starosta wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością i oskarżeniami .To po co jest starostwo,ratusz i urząd Marszałkowski jeżeli nie mają żadnych obowiązków?. Niech idą pracować do Biedronki.Na co liczyli? Że państwo będzie za nich wykonywało pracę?
Ijontichy
Foros pękł i wyszło z niego pochodzenie i wychowanie...brawo!
r102
Wszyscy się kłócą - ale nikt nie stwierdzi oczywistej oczywistości: Te zwałki plastików z Niemiec - to efekt tzw. "ekopolityki" Unii Europejskiej - gdzie rządzący biurokraci i "ekolodzy" idioci - wymyślili sobie że ocalą Wszechświat gdy będą "recyklingować" np plastikowe butelki. A ponieważ tego za bardzo nie ma po co robić - bo to bez sensu poza spalaniem w spalarni śmieci - to np. Niemcy przodownicy "recyklingują" 80% plastików - najpierw je w pocie czoła zbierając  np przy pomocy kaucji na plastiki - a potem wysyłając je w cały świat do firm "recyklingowych" w tym do Polski. Gdzie je "recyklingują" jak wyżej :-) Niedługo za półtora roku dołączymy do tej ekskluzywnej grupy - wprowadzając np kaucję za plastikowe butelki.
foros
do - Kocur1 co ty bezmózgi lemingu, którego nie stać nawet na napisanie jednej notki - a umiesz jedynie pluć i złorzeczyć - możesz o mnie wiedzieć? Powiem ci bardzo grzecznie: odpierdol się ode mnie, nie życzę sobie wizyt bezmózgów na tym blogu.
Adam66
@jsake3 "jak się pojawi problem to rząd jest odpowiedzialny i winny." - tak ale tylko wtedy, kiedy rząd nie jest lewacki, jeżeli jest lewacki to wtedy nie jest winny niczemu.  Taka jest pokręcona logika lewaków i to nie tylko w Polsce, to jest trend ogólnoświatowy...
Kocur1
Ty nawet nie stales obok \\uczciwisci i niezaleznosci'', sprzedajny lemingu...
sake2020
Paniuśka marszałek Polak już wie kto jest winny skandalicznej sytuacji w Zielonej Górze.Oczywiście rząd od którego oczekuje konkretnych działań. Pokrzykuje,że rząd miał 3 lata na usuwanie odpadów.Zadziwiające,nie właściciel składowiska ,nie władze Zielonej Góry w osobie prezydenta,,nie ona na stołku marszałka,nie starosta zielonogórski Plechan jej kolega partyjny z PO tylko własnie rząd.To po co właściwie są samorządy jeśli rząd ma załatwiać wszystko? I co ona robiła przez 3 lata na swoim stanowisku?.Ujadała na PiS Najpierw słyszymy-władza w ręce samorządów.a rząd ma się nie wtrącać do niczego.Czyż nie tak perorował cymbał Trzaskowski?No,jak się pojawi problem to rząd jest odpowiedzialny i winny.
spike
"Ale gdyby tak PSP spaliła to jak w Zielonej Górze: bezpiecznie dla ludzi, środowiska i ziemi?  Zaoszczędzone miliardy można przeznaczyć na dożywianie dla biednych dzieci, pomoc niepełnosprawym ich chorym, zabawki i wakacje dla maluchów, budowę szpitali, szkół, aquaparków - a przy okazji uratować planetę przed tykającymi bombami ekologicznymi." To zdanie mi się podoba najbardziej, szczególnie ta pomoc i budowa czego "dusza zapragnie i potrzebuje", można to podciągnąć, że jakby zrezygnować z uzbrojenia, jak to już robiono, wtedy ile by mogło powstać pożytecznych rzeczy, co też czyniono za poprzednich rządów, tylko że nie było uzbrojenia, wojsko zredukowane do generałów, koszar prawie nie ma, a w zamian ani jakiejkolwiek pomocy, "piniendzy ni ma ni bendzie", bo polski lotnik to drzwiach stodoły potrafi latać, więc po co F35. Nasz Gospodarz zapomniał o swoim ulubionym szkolnictwie, ile by można podnieś pensje nauczycielom !
NASZ_HENRY
Podpalacz Wynajęcie podpalacza na pewno było tańsze niż 40 mln 😉
sake2020
Wątpię w to bezpieczne spalenie,nawet w tego duszka.Wg mnie podpalenie było celowe i tu ma pan racje uwolniło władze samorządowe i marszałka województwa od problemu wysokości kwoty utylizacji.Sądzę jednak że za wcześnie mówić,że problem ekologiczny rozwiązał się sam.Przenikanie toksyn do gleby będzie niestety miało miejsce kiedy przyjdą deszcze i po czasie może się okazać,że wyniki badań laboratoryjnych nie są już takie krzepiące. Najważniejsze wg mnie to wyciągnięcie wniosków na przyszłość.Zadnych niemieckich śmieci mamy swoje, żadnych nowych składowisk jak chcą to zrobić Niemcy w Gietrzwałdzie żadnych pozwoleń dla Niemców..Wystarczy powiedzieć jakie problemy ma Trzaskowski z wywozem warszawskich odpadów.Kto zapłaci za niefrasobliwość władz Zielonej Góry i marszałka województwa lubuskiego?W łaściciel już dawno uciekli.
Do wpisu: Efekt Czarnka: najlepsze wyniki matur w dziejach III RP!!!!
Data Autor
Jan1797
Widzisz ostatnio pożegnałem dwóch, jeżeli tak mogę napisać douczanych przeze mnie. Owszem w zakresie zawodowym bardzo wąskim, tym bardziej szkoda, bo raz patrzyli trzeźwo na na polskie sprawy i Polskę w sercu mają. Dlaczego więc wyjeżdżają? Kraków jest potwornie „drogi w użytkowaniu” i kto chce tu osiąść na stałe potrzebuje sporej kasy. O tym możemy pisać sporo. Nie pytałem o patriotyczną słuszność ich decyzji widząc jednak ból spowodowany wyjazdem -pytałem co dalej? Mówili że pracę i mieszkanie mają załatwione, wrócą oczywiście, ale czy tak będzie?
sake2020
@Roz Sądek......Na Planete+ pokazano film o nauce w Korei Południowej.Tam uczeń nie ma właściwie czasu dla siebie.Po szkole uczęszcza na bezpłatne korepetycje w przedmiotach z którymi sobie nie radzi albo chce poszerzyć wiedzę do wyznaczonych ośrodków..Po przyjściu do domu odrabia lekcje przy czym materiału jest bardzo dużo,więc niejednokrotnie uczy się do późnej nocy.Był nawet wywiad z matką jednego z takich uczniów która nie pracuje by wyekspediować syna do szkoły.Jednak niezyt mi się to podobało.Czas wolny którego jest bardzo mało spędza się też z nauczycielem i klasą na wszelkiego rodzaju obowiązkowych imprezach sportowych,nieraz demonstracjach,czy spotkaniach kulturalnych mających związek z nauką.Trochę żal bo młody człowiek nie ma swojego życia choć jest przez szkołę punktowany do dobrej pracy.Niestety jest duża liczba samobójstw wśród młodzieży nie będącej w stanie sprostać takiej dyscyplinie. 
spike
"przyjęcie modelu państw mających wyniki. Chiński, koreański, japoński czy indyjski nauczyciel  nie śpi po nocach, bo jeden z uczniów miernie napiasał klasówkę." racja, jeszcze raz racja, tylko jest jeden istotny szczegół, tam pracownik nie stawia swoją płacę ponad pracę, tam nie jest "miel widziane" domaganie się podwyżki, nie mówiąc już o strajkowaniu, podobnie jak zmiana pracy źle świadczy o pracowniku, domniema się, że jest mało wart, widać że pracodawcy potrafią docenić dobrego pracownika. Z tego co wiem, w Japonii dzieci nim pójdą do szkoły, mogą robić co chcą, wszystko im wolno, jak już pójdzie do szkoły, zaczyna się dyscyplina, a ta japońska jest znana, ma to swoje "plusy dodatnie" ale także "ujemne" choroby serca, zawały to "normalka" spowodowana stresem, ciągłym wykazaniem się, dążeniem do doskonałości, rywalizacją. Korea Płd. pokazała, że mimo dołu ekonomicznego, potrafili szybko stanąć na nogi, będąc potęgą gospodarczą i technologiczną świata, ale tam nie mają sprzedajnych  lewaków u nogi, która ciągnie wszystkich na dno bagna.
sake2020
@spike.......Na razie nauczanie trwa.Trzeba przyjąć,że do wyjscia wykształconego młodego człowiek potrzebne współdziałanie trzech czynników na linii- szkoła - rodzice i chęć dziecka do nauki Moja znajoma której syn z żoną wyjechali do Stanów mieszka z wnuczkiem,który dołaczy do rodziców dopiero po ukończeniu liceum.Powód? Wyższy poziom nauczania w Polsce.Jeżeli jednak w polskich szkołach lewacy przeforsują wejście tzw latarników w charakterze nauczycieli poziom drastycznie się obniży.Nie będzie czasu na naukę,tylko ideologia,rozpatrywanie spraw płciowości i machanie tęczowymi sztandarami.Dlatego minister Czarnek jest tak znienawidzony bo chce aby szkoła była szkołą , nauka nauką a zdobyta w szkole wiedza pomogła w życiu młodemu człowiekowi.
Roz Sądek
Tak jak w paru innych dziedzinach życia, w szkolnictwie nigdy nic się samoczynnie nie zmieni. Bo niby czemu. Jedynym sposobem dogonienia świata jest wywrócenie wszystkiego do góry nogami i odgórne przyjęcie modelu państw mających wyniki. Chiński, koreański, japoński czy indyjski nauczyciel  nie śpi po nocach, bo jeden z uczniów miernie napiasał klasówkę. Siada z rodzicami i przedstawia indywidualny plan nauki. Student z wykładowcą spędza więcej czasu niż z rodziną. Uczeń średniej szkoły technicznej  regularnie - jak tylko może uczestniczy w wykładach akademickich swojej przyszłej uczelni, a jego nauczyciel z satysfakcją przyjmuje dyskusję na temat o level wyżej niż wynika z programu nauczania. Ogromna część nauczycieli politechnik to byli najlepsi wykładowcy uczelni amerykańskich i europejskuch, kupieni, bo to się opłaca, a na dodatek druga korzyść to mobilizacja wykładowców lokalnych. Aha, socjologie, politoligie, filozofie etc, to w wymienionych krajach drugi lub następny fakultet - po tym, który daje chleb.  
spike
@sake oczywiście, nie każda państwowa jest zła, ale kiedyś nauczyciele stosunkowo niewiele zarabiali, a jednak starali się nauczać, a że dobrze uczyli, to wiemy z mediów, że Polacy w innych krajach mają osiągnięcia naukowe, czy technologiczne, a i zwykli pracownicy byli bardziej rozgarnięci i zaradni od innych "miejscowych", nawet w obecnych czasach nie w tym zakresie źle. Znajomy pojechał do Irlandii pracować, zaczynał w firmie reklamowej jako kierowca i monter reklam, po niedługim czasie został kierownikiem i on teraz zatrudnia innych, a szczególnie Polaków, okazało się, że są najlepsi. Tak każdy klient po wykonaniu usługi, wypełnia ankietę w której zaznacza zadowolenie z usługi, to info dla szefa firmy, do tego klienci takim chętnie dają napiwki, nawet dość spore. Znajomy już się tam osiedlił, kupił dom w Polsce kilka działek pod dom, na starość, jako inwestycja, ma żonę dziecko i jest zadowolony. Co ciekawe jak pierwszy raz przyjechał odwiedzić Polskę, był zadowolony, powiedziałem mu, że już tam zostanie, za kilka m-cy wysłał kartkę i napisał, że miałem rację, zostaje :)
sake2020
Jak na razie jestem w klasie czwartej i siódmej więc nie myślę o dalszym wyborze.
tricolour
@sake Proszę znaleźć swoją szkołę w kuratoryjnym rankingu szkół i porównać z innymi osiągnięte wyniki. Na przykład w zakresie matury międzynarodowej. Potem zobaczyć kto przed, kto za.
sake2020
Ja w ogóle nie rozumiem pana @ forosa.Wydaje mi się,że skupia się wyłacznie na ataku na rząd oświatę mając gdzieś w tle.Moje dziewczynki uczęszczają do państwowej szkoły podstawówki Nie mam zastrzeżeń do nauczycieli,,widzę,że panie powaznie traktują zawód.Dziwewczynki chodzą dodatkowo na kursy karate i języka angielskiego,to już odpłatnie.Myślę,że na wyniki nauczania równie co poziom edukacji ma chęć dziecka do nauki i kontrola rodziców. nad postępami czy brakami.Podręczniki są dobrze opracowane więc skąd ten analfabetyzm i słaby poziom zdających na studia?