Otrzymane komantarze

Do wpisu: Marsz Niepodległości: Stwórzmy fundusz na mandaty za race
Data Autor
chatar Leon
W zgodzie z prawem (prawo stare jak komuna albo może i starsze) nie można oczywiście "organizować zbiórki" i wpłacać pieniędzy "danej osobie na cel zapłaty przez nią grzywny", natomiast nigdzie nie ma przepisu, który zabraniałby przekazania pieniędzy "osobie, która została ukarana grzywną".
Anonymous
Nie boi się oskarżeń, że gorliwość jest gorsza od faszyzmu?
wielkopolskizdzichu
"Rozumiem," Ty nic nie rozumiesz, a zwłaszcza zasady równości wobec prawa.
foros
tyle, że póki o to PiS dzielnie ściga za race
Anonymous
Efekt był spektakularny. Marsz Niepodległości został spotęgowany. Jako ruch społeczny wyszedł poza kontrolę jak swego czasu Solidarność. Lewica doskonale wie jakie są groźne dla niej  naturalne siły społeczne o narodowym, katolicki i niepodległościowym rodowodzie. Stąd presja propagandowa, administracyjna. Z tych powodów race zostały upolitycznione i to jest w tym szkodliwe, ale też samoobnażające. Skoro nie jest maglowane przez propagandę, to obrażeń od rac nie było. Na marszu była dyscyplina, a i ochrona wywiązywała się na bieżąco. Pamiętamy prowokacje z racami wystrzeliwanymi z dachu zawłaszczonego bezkarnie pustostanu przez grupę zorganiowanych meneli przed kilku laty. Porównanie z pasami trafne. Jak jest pusta ulica to nie przeszkadza pieszy przechodzący na czerwonym świetle. Lewica klinczuje społeczeństwo dla swoich celów propagandą pozorów wolności jak przywilej wchodzenia pod koła z unikaniem świadomości, że jeden pieszy zatrzymujący kilkanaście samochodów, to emisja spalin z którymi walczy odłam lewicy-ekologizm. Skłócać ludzi, obracać ich przeciw sobie - stara metoda.
wielkpolski zdzichu- Rozumiem, że odpalać race "wolności" mogą tylko Nitras z Halickim a zbiórkę może przeprowadzać jedynie Kijowski.
wielkopolskizdzichu
Proponuję od razu stworzyć fundusz pokrywający koszty leczenia i potencjalnych roszczeń od osób poszkodowanych przez odpalanie środków pirotechnicznych w tłumie. Jak na razie nikomu się nic nie stało, ale bezmyślność, dzięki takim jak Pan Bloger, może stać się powszechniejsza niż obecnie.  
foros
przechodzenie przez ulicę, nawet na pasach, też jest niebezpieczne, można zginąć, zostać kaleką itp Nie mówiąc już o noworocznych fajerwerkach
Anonymous
Race są niebezpieczne. Polityczna ofiarą jest min.Brudziński. Można powiedzieć: został odpalony.
Do wpisu: Krótko o Marszu Ćwierci Miliona Wolnych Polaków
Data Autor
Anonymous
Problem fundamentalny jest taki, że ani nie mamy warstwy panów (arystokracji), ani klasy średniej do budowy republikanizmu. Jest układ postsowieckich karbowych i koncesjonowana polityczną poprawnością polityczna fasada. W tej sytuacji obserwujemy efekt działania nacisków politycznych o sprzecznych wektorach. Wokół marszu nastąpił chaos działań. Przemaszerował on mimo wrogich nacisków. Duch narodowy Polaków znowu skondensował się pod wpływem napięcia politycznego. Na obronę oficjeli podam fakt, że na swoje decyzje polityczne mają wplyw taki jak pierwsze damy na swoje stroje, w których się prezentują. Otacza je grono doradczyń zakontraktowanych u dostawców tekstyliów i efekty bywają dobre tylko przypadkowo. Czy w przeciwnym razie była modelka a obecnie prezydentowa Melania Trump założyłaby płaszcz z napisem na plecach "Mam to gdzieś" gdy wchodziła na stopnie samolotu odlatując z afrykańskiego kraju po wizycie u głodnych dzieci, albo czy żona Leszka Millera założyłaby sukienkę z napisem "I am sexy" z okazji wizyty pary monarszej japońskiej albo brytyjskiej. Podejrzewam, że na decyzje polityczne wpływ ma selekcja kandydatów pod względem poglądów, a następnie kontrola świadomości. To drugie zależy od wianuszka doradców, służących itp. Są wyalienowani politycznie. Świat jawi się im z jednej perspektywy. Dlatego wyziera taki brak zdecydowania,chaos. Nic w tym dziwnego. Jak mogą podejmować spójne politycznie działania w interesie Polski nie mając kontaktu z rzeczywistością?
mmisiek
Polski się wyrzekła, a Niemrą i tak nie będzie choćby pluła nawet 2x więcej - czyli takie nic. I nic innego jej nie zostało jak żałosne rżnięcie "ojropejki".  
xena2012
Nie ,,jesteśmy już Europejczykami''  bo w Europie żylismy od wieków. Śmieszą odżegnywania się od polskości różnych celebrytów i artystów,którzy jak zbliża się Sylwester okazuja się Polakami bo pociaga ich zarobek za wystepy w tym dniu. Śmieszy mnie powiedzenie nadetej Róży Thun,że jest Europejka ,bo tak wstydzi sie swojego polskiego zascianka i ciemnogrodu.To objaw zakompleksienia.
Roz Sądek
Oczekiwałem takiej odpowiedzi. Jednym słowem: doszło to do nas, więc nic dodać nic ując,  jesteśmy już Europejczykami. Prawdziwymi. Napisała Pani to, co suflują socjomedia.
Zygmunt Korus
Byłem, widziałem, filmowałem z podwyższeń, i nasuwa się jedno pytanie? Dlaczego mówi się o 250 tys. ludzi, gdy tam było pół miliona patriotów? Ja wiem, że 60 tys. faszystów to jednak mniej niż 250 tys. (liczba podana zaraz na początku przez Radio Maryja, gdy marsz jeszcze nawet nie drgnął z Ronda Dmowskiego i potem ten szacunek ad hoc, już oficjalnie, klekotany zgodnie aż do dzisiaj), ale też to, co niby porachowano, jest o połowę mniejsze niż faktycznie ludzie widzieli na własne oczy i zarejestrowały kamery (mam nadzieję z lotu ptaka). Dwa stadiony w Chorzowie mieszczące ongiś po 120 tys. kibiców to ja znam spod boku i umiem także porównać zgromadzenia z wczorajszym przemarszem (od 15,00 do 20,00 pełnym korytem ulic), które tworzył lud boży, gdy Polskę odwiedzał nasz papież. Czekam od wnikliwych na odpowiedź na tak postawione pytanie także w tym roku. Czyżby nic się nie zmieniło w gronie trzymających liczydła?  
xena2012
Rzecz w tym że masy taki sposób spędzenia Sylwestra bardzo sobie chwalą i nie uwazają za uwłaczający godności.Zwłaszcza,że w Europie pożegnanie starego roku i powitanie nowego odbywa sie  tak samo ,na spędzie,z musujacym winem ,adidasach z czerwonym nosem na mrozie.
Roz Sądek
"Podział na dwie warstwy widoczny jest również w sferze kultury m.in. podczas uroczystości państwowych, które herrenvolk obchodzi na zamkniętych rautach, balach i koncertach, a plebs po swojemu: przy grillach, kiełbasie i wódce." ___________ Dodam tylko: VIP loże na stadionach i wynalazek ostatnich lat - Strefy Kibica z piwskiem dla mas. Sylwestrowe noce na miejskich rynkach, czy ostatnio wypasiona impra pod Krokwią dla ludu. Ci co mieli uwierzyć, uwierzyli, że Nowy Rok z musującym winem i w adidasach na mrozie, to jak nic nie tylko nobilitacja, ale najwyższa forma spędzania tej nocy.   
Jabe
Ów herrenvolk był zdesperowany, bo się obudził z ręką w nocniku. W najlepszym wypadku wszystko wróci do normy, w wariancie pesymistycznym marsz zostanie trwale przejęty i wygaszony. Z drugiej strony optymizmem napawają próby upodmiotowienia obywateli przez bodźce finansowe (np. program 500+) – Upodmiotowienie przez wzięcie na garnuszek państwa i popychanie bodźcami.
Do wpisu: Czy w Polsce mamy już państwo policyjne?
Data Autor
Jabe
Jeśli komuś przychodzi do głowy, że nauczyciele grupowo zaniedbali wywalczenia sobie godziwych pensji, to znaczy, że jest wypaczony kolektywizmem, a państwo jest źle urządzone. Socjalizm.
Wydaje mi się, że w Polsce mamy państwo policyjne, ba, twierdziłbym, że nawet opresyjne ! Właśnie się dowiedziałem, że 40% tych tchórzy w mundurach jest na zwolnieniach lekarskich - a to nie wszystko. Tym tchórzom musiał Brudziński obiecać po 1000 zł za dzień pilnowania porządku 11.11.2018. Panie, to nie są żadni policjanci !!!  To nieroby, którym się nie chce pracować !  No jak może taki nierób, zamiast na służbie leżeć w łóżku będąc zdrowym ?!  Acha, bo oni protestują o większe money leżąc w łóżkach.  Jeżeli to państwo jest policyjne to tylko dlatego, że policjanci robią co chcą. Gdyby jednak przynajmniej kilkunastu zwolnili z pracy, to zaczęliby inaczej śpiewać !  I jeszcze jedno, jeśli ktoś zastanawia się czy to państwo jest policyjne, to niech zerknie co ci chorowici funcjonariusze robili za rządów PO. Niech sobie te głupki zadadzą trochę trudu, aby to znaleźć w internecie, to nie jest takie trudne, ale być może po tym otworzą się tym bałwanom ślepia zadającym takie pytania.
smieciu
Akurat sporo mojej rodziny i znajomych pracowało i pracuje w szkolnictwie więc trochę znam temat. I krótko mówiąc tak: zmierzamy do państwa policyjnego, takiego znanego z komuny. Gdzie zawód policjanta będzie mieć podobne jak wtedy postrzeganie i podobne zachęty by doń wstąpić. To się zbytnio nie zmienia natomiast wyraźnie zmienia się system edukacji. Zmienia się wyraźnie w takt czyichś założeń. Te założenia są bardzo proste: społeczeństwo głupków najlepiej tworzyć za pomocą nauczycieli głupków. Wszystko jest tak organizowane by tępić zaangażowanych nauczycieli, którzy na serio traktują swoją pracę. Ja przykładowo ostatnio nakłaniam moją siostrę by rzuciła tą robotę. Ok, jest bardzo dobrą nauczycielką, zdobywczynią nagród dla najlepszych nauczycieli w powiecie ale po co ma tracić zdrowie na coś co i tak jest przesądzone, bo decyzje dawno zapadły? Po co ma się męczyć z tonami papierów, których produkcja dla każdej władzy jest symbolem sukcesu i efektywności? Po co ma się użerać z dyrektorami (debilami często) z politycznego nadania? Przykładowo jej obecna dyrektorka (z poparciem PiS) nigdy nie pracowała w szkole, 2 razy oblała (bo nie ma o niczym żadnego pojęcia) sprawdziany kuratorium a cała jej praca polega na snuciu intryg i forsowaniu swoich przydupasów. Robieniu długów, plotkach itd. I taki człowiek potem ustala premie, ocenia nauczycieli... To wszystko jest oczywiście częścią szerszego planu. Przy czym raczej przerażające jest jeśli się pomyśli że za komuny nauczyciel miał swoją pozycję, owszem często musiał wciskać propagandę, ale też miał wiedzę i poziom. Do czego zmierzamy jeśli w nowym społeczeństwie, w nowym planie, nauczyciele mają być już tylko głupkami i spolegliwymi przydupasami od propagandy. Jakimś odpadami, bo zdolniejsi i bardziej zaangażowani poszukają sobie pracy gdzie indziej? Charakterystyczne jest że o ile policjanci potrafią się zbuntować to nauczyciele już raczej nie. Po prostu oni są już tak przestraszeni, tak bezwolni, tak bojący się utracić te wszystkie nadgodziny, premie, dodatki rozdzielane przez dyrekcję że nie są w stanie bez wyższego pozwolenia zrobić coś od siebie. Chodzą tylko i płaczą. Płaczą i robią to co im się każe. A ponieważ robią to często z musu, traktują swoją robotę tak jak sami są traktowani. To jednak świetnie koresponduje z działaniami władzy centralnej. Która obecnie tyle się chwali jakie to ma sukcesy finansowe. Nadwyżki budżetowe!!! Tylko z czego się biorą te nadwyżki jak nie z przerażającego okrojenia podstawowych wydatków państwa? Jeśli przykładowo powinniśmy na edukację wydawać 100mld zł a budżet zostanie ustalony na 25mld dzięki czemu zostanie wypracowana ogólna nadwyżka państwa 15mld to gdzie tu sukces? To samo możemy mówić o służbie zdrowia, czy nawet policji. Gdzie sukces skoro poprzeczkę ustawiono tak nisko że mamy w istocie parodię państwa? A wydarte tak pieniądze pójdą na Fort Trump, dziwki Amerykanów i asfalt dla tępego wyborcy.
Co za infantylne pytanie..Panstwp Policyjne bylo i jest obecne w Polsce od zawsze..Zmieniaja tylko nazwe...ostatnio z MO na Policja..tresc ta sama.."za morde nie pokornych" i tych ktorym "sie ustroj nie podoba"...Ustroj dnia...
Gniewko
Wygląda na to, że tak, ale przez to, że słaby rząd ulega grupom nacisku. Ja bym tych policjantów, którzy poszli na zwolnienia, zwolnił i przyjął patriotów z Obrony Terytorialnej i tych którzy przeszli przeszkolenie wojskowe.
Do wpisu: Dlaczego PiS przegrywa w miastach i wygrywa na prowincji?
Data Autor
Jabe
PiS w międzyczasie rządził. Jednak zgadzam się, że napastliwe media miały w tym swój udział. Gdy ataki osłabły, PiS wygrał wybory. Teraz ma własny przemysł nienawiści. Ciekawe, dokąd go to doprowadzi.
Do wpisu: Dlaczego PiS przegrał w wielkich miastach cz II
Data Autor
Yeaaa.To pewnie dlatego ta nowa strategia na poprawe wynikow w miastach wpolityce.pl hehehehe
Ciekawa analiza ! Marek Ossey pisze, że „Klasyczny wyborca PO i N wywodzący się z warstwy urzędniczo-korporacyjnej ma już dziś ukształtowany światopogląd” naszeblogi.pl... Racja, 45 lat komunizmu w Polsce zrobiło swoje, a ci którzy się zachłysnęli tą ideologią siedzą do dziś w urzędach i innych, lub siedzą tam ich dzieci.   Wydaje mi się, że jak połączymy dwie opinie, z jednej strony rolnika z mazur, i z drugiej Gniewka, to otrzymamy prawidłową odpowiedz dlaczego PIS przegrał w dużych i średnich miastach, a wygrał w małych miastach i wsiach. naszeblogi.pl... Odpowiedz może być taka: Ani komunizm, ani imigranci z Ukrainy nie dotarli w takim stopniu do małych miejscowości jak do dużych. Trzecim elementem jest stały antypis, szczególnie w dużych miastach. Tutaj chodzi o pieniądze, duże pieniądze !  A takie grupy mieszkańców jak sb i wsi, kasta sędziowska, media,  komuchy z sld, razem, zsl i ich zwol., po i Now., urzędnicy i ich rodziny - feministki, mafie, złodzieje i więźniowie, aktorzy, prac. wyższych uczelni, LGBT, KOD i łobywatele RP, nigdy nie zagłosują na partię prawa i sprawiedliwości lecz na partię złodziei, kłamców i zdrajców jaką jest PO + PSL.   A co teraz powinien zrobić rząd ?  Zamrozić program 500 plus w dużych miastach i tym samym zakończyć wylęgarnię i hodowlę wrogów Polski !  Jest to program pro-rozwojowy. No to po co nam rozwój: -tępego lewactwa głosującego na Trzaskowskiego, Zdanowską, Adamowicza, i tym podobnych, -leniwych gnojków, którym nie chce się raz na 4 lata przejść i wrzucić kartki do urny wyborczej. Program 500 plus dla dużych miast odmrozić dopiero wtedy, kiedy sytuacja zmieni się diametralnie. Jak stracą 6 tys. rocznie, to przypomni im się inna melodia.   P.S. A tutaj pokażę głupotę polskich wyborców:  Mieszkańcy gminy Daszyna w województwie łódzkim wybrali na kolejną kadencję wójta Zbigniewa W., który od ponad pięciu miesięcy przebywa w tymczasowym areszcie. Zbigniew W. podejrzany jest o popełnienie 92 przestępstw dotyczących wyłudzeń dotacji. To jest patologia wyborców ?!