|
|
mjk1 Skoro szanowny foros sobie życzy, proszę bardzo. Kilka dni temu, pod artykułem innego blogera napisałem, że Smarzowskiemu fantastycznie udało się pokazać ciemnotę naszego społeczeństwa, nie tyle samym filmem, co reakcją na film. Ci co poszli na film, zobaczyli, to co chcieli zobaczyć i są święcie przekonani, że ukazane w filmie grzechy czterech(dokładnie czterech) księży, są obrazem całego kościoła. Ci zaś co nie poszli na film, twierdzą dokładnie to samo, że jest to film, który atakuje cały kościół. Jedni i drudzy twierdzą dokładnie to samo, bo jest to ten sam ciemny lud. Może Pan sobie wybrać do której części należy. O ile jednak ciemny lud ograniczył się do takiej właśnie reakcji, Pan poszedł dalej i to dużo dalej. To Pan, nie Smarzowski, napisał, że w kościele hierarchicznym, jak w każdej korporacji należy przymykać oko na łamanie prawa. To Pan a nie Smrzowski usprawiedliwia intrygi, zakulisowe interesy i tuszowanie niekorzystnych spraw przez księży. Dalej jest jeszcze „lepiej”. To Pan a nie Smarzowski, podejrzewa i to od dziesiątków już lat, że księża a nawet biskupi, są tylko grzesznymi ludźmi. Wszyscy księża i biskupi, czy tylko większość? Przepraszam, że pytam, ale czy po przejrzeniu katalogu świętych i porównaniu ich liczby z ilością biskupów i księży, takie podejrzenia nasuwają się dość jednoznacznie Smarzowskiemu czy Panu? I wreszcie, czy to Pan podejrzewa, że większość papieży nie jest świętymi, czy Smarzowski? Wydaje mi się też, choć mogę się mylić, że gdyby poszedł Pan na film trzeźwy i wypoczęty, to nie zasypiałby Pan na nim i zupełnie inaczej odebrał epizod grany przez Wiąckiewicza. Nie mam jednak zamiaru się sprzeczać, każdy ma prawo do własnego subiektywnego zdania. Bezapelacyjnie jednak nie zauważył Pan jednego, że cały wątek epizodu księdza granego przez Wiąckiewicza, jest potwierdzeniem sensu nauki kościoła. Jest ukazaniem skutków działania w praktyce najważniejszego sakramentu kościoła katolickiego. Żeby to jednak zauważyć i zrozumieć, trzeba przede wszystkim wiedzieć, co tym najważniejszym sakramentem kościoła katolickiego jest. Nie przypuszczam też, żeby ukazanie tego w ten sposób było intencją tego „ komucha” Smarzowskiego. Jeżeli jednak nie jego, to może jest ktoś, lub jakaś siła wyższa, która łapę nad tym wszystkim trzyma? Nad wszystkim i wszystkim, włącznie z Panem Smarzowskim i mną.
|
|
|
xena2012 Chcę dodatkowo uzupełnić swój komentarz odnośnie słów Pani/Pana na mój temat. Internetowe forum jest miejscem wymiany myśli,opinii,komentarzy wydarzeń i powstawania inicjatyw. Ja wyraziłam swoją opinię o filmie .Pan /Pani nie musi się z nia zgadzać i mieć całkowite inne zdanie.Na tym właśnie polega polemika że nie musimy sie zgadzać ale powinnismy się szanować i pisac na temat nie jest bowiem tematem notki mój intelekt czy talenty a raczej ich brak. Zamiast dokopywania mnie nalezało napisać swoje zdanie na temat filmu z uzasadnieniem lub bez. |
|
|
foros może rzeczywiście błąd, że nie wspomniałem w tej notce o warstwie przesłania. Ale takie akurat kwestie wymagają namysłu, a kwestie artyzmu narzucają sie od razu.
Jeśli to rzeczywiście antykościelna propaganda to imo słaba, obliczona na krótki dystans.
Ta antyksiężowska propaganda jest po prostu śmieszna, podobnie jak antypisowska w Nielegalnych Severskiego. Czytając tamtą książkę w pewnym momencie pomyślałem, że facet po prostu robi sobie jaja z lemmingów. Może i Smarzowski podobnie? Jeszcze raz powtórzę, całe to przesłanie to jest Alicja w krainie koszmarów po szóstej stronie lustra. Czyli innymi słowami piramida absurdów. |
|
|
xena2012 Owszem znajdzie się jeszcze wieksze niż ja beztalencie-to mjk1 któremu mimo heroicznych wysiłków nie siegam nawet do pięt. |
|
|
Anonymous Ocena artystyczna to jedno. Niezależnie od artyzmu, czy jego braku, chodzi o propagandę by ksiądz kojarzył się ze złem. Nie ma tu wielkiej tajemnicy, celem jest zniszczenie Kościoła, jak u poprzedników ideologicznych dzisiejszej lewicy.
"Ze wszystkich sztuk najważniejszy jest dla nas film." powiedział Lenin. Nie tylko w Hollywood też o tym wiedzą.
O Wołyniu należy myśleć podobnie. Pan Owsiński zwrócił uwagę na fałszerstwa już w pierwszych scenach tego filmu.
naszeblogi.pl
Z dzisiejszej perspektywy trudno ocenić te wydarzenia. W przyszłości Wołyń będzie się kojarzył z propagandą "Wołynia".
Manipulacja nie opiera się na podawaniu samych kłamstw, tylko na ich przyrządzaniu jak sałatki z faktami. To nie może być łyżka dziegciu w beczce miodu, to musi być zjadliwe. |
|
|
Pani Anna Ciska się taki jak wsza na kołnierzu. A idźże człowieku do Urbana, tam znajdziesz samych wielbicieli takich i jeszcze większych gniotów. "Każdy ma prawo oceniać film", no rzeczywiście, łaskawość większa niż u "obrońców konstytucji" na marszach kod. |
|
|
foros proszę śmiało obnażać
żadnego łgarstwa nie popełniłem, to co Pan napisał w x słowach ja określiłem w kilku. Tak to właśnie zrozumiałem facet nie mógł utrzymać kochanki dziecka i garsoniery z księżowskiej pensji więc postanowił poszukać pracy lepiej płatnej. |
|
|
mjk1 Kochana Xeniu. Wiem, że dziergać i gotować nie potrafisz, ale na miłość boską, w jakieś klocki musisz być dobra. Nie może przecież być na Świecie kompletnego beztalencia.
|
|
|
mjk1 Szanowny autorze. Każdego, każdy film ma prawo nudzić. Każdy też ma prawo każdy film oceniać. Wydaje mi się jednak, że nie wypada mijać się z prawdą. Nikomu nie wypada mijać się z prawdą. Szanownemu autorowi również. Tylko przez grzeczność nie napisałem kłamać, czy łgać jak bura suka. Jest taki wątek w filmie, filmie „Kler” Smarzowskiego, gdzie ksiądz grany przez Wiąckiewicza, postanawia naprawić popełniony grzech. Rzuca sutannę, wynajmuje pokój ze zdemolowaną meblościanką i oznajmia swojej partnerce, że na razie może jej zaoferować tylko tyle. Jak dostanie jakąkolwiek pracę, być może będzie lepiej. Tymczasem w pańskim opisie brzmi to dokładnie tak: „…księża piją, palą i przeklinają a czasem któryś ma babę na boku i zrzuca księżowską sukienkę DLA LEPIEJ PŁATNEJ PRACY…”.
I teraz już z grubej rury. Nie liczę na żadne przeprosiny z Twojej strony. Jeżeli jednak masz zamiar zaprzeczyć temu co napisałeś, to zapewniam, że obnażę pozostałe Twoje łgarstwa i rozjadę Cię jak pluskwę.
|
|
|
xena2012 Mimo wyraźnych wysiłków autora by film przedstawić jako obiektywny,a Smarzewskiego jako reżysera któremu wyjątkowo się nie udało sklecić ciekawego obrazu nasuwaja się refleksje odnosnie celowości tego ,,dzieła''.Film jest wybitnie propagandowy,reklamy i plakaty wisiały w kinach grubo przed premierą,a reżyser i aktorzy z nadetymi minami udzielali wywiadów na prawo i lewo.Tak więc z pewnością doczekamy się Kleru II' i znajdą się w nim wymienione watki z kanibalizmem księży i upuszczaniem przez nich krwi niewinnych dzieci.Film robiony dla pieniędzy musi przeciez szokować. |