Otrzymane komantarze

Do wpisu: O Marszu Niepodległości i histerii lewackich elit
Data Autor
Jabe
Paralizatorów – dobre słowo.
Dark Regis
A po co się w ogóle zastanawiać? Trzeba przed marszem sporządzić baner "Ci tam robią to na własny rachunek i reklamacji nie uwzględniamy", tak samo jak KOD i Obywatele PRL "nie są" związani - o co to to nie! - z żadną totalną opozycją, zaś ta opozycja "nie jest" związana z Niemcami i Sorosem. Czas na pozbycie się maniery pozwalającej używać naszym wrogom prostackich paralizatorów. I jeszcze najważniejsze. Jeżeli MSZ Izraela wypowiada się w sprawie, to mówi. Jeśli jednak żąda reakcji od władz w stosunku do organizatorów marszu, czyli też ma na względzie WSZYSTKICH uczestników, to ja chcę wiedzieć na jakiej podstawie? A może mi też nie podoba się rozwiązywanie kwestii palestyńskich za pomocą czołgów? Powtrącamy się, czy może brak jaj?
Gniewko
Daj sobie spokój trollu i idź komentować na stronach G_wna Wybiórczego.
Jabe
Mnie bardziej ciekawi, co z tym fantem poczną Prawdziwi Polacy™. W setną rocznicę nie będzie wypadało się dekować w Krakowie.
Gniewko
Organizatorzy marszu muszą się zastanowić, co wyprawiają ich podopieczni idioci, dający lewakom POwód do atakowania Polski. Marsz jest wielkim dobrem i nie można jego niszczyć przez nieodpowiednie zachowania.
foros
Wałęsa to ikona III RP, ciągle jeszcze, mimo ujawnienia teczek współpracy, Frasyniuk tak, Lepper przejściowo
Dark Regis
A Wałęsa, Frasyniuk, inny rolnik z Samoobrony?
foros
Wszyscy z wymienionych to część elit. A Jaruzelski i Kiszczak to ojcowie założyciele III RP. Ci najważniejsi. Tak właśnie uważam.
xena2012
Było pięknie,radosnie,kolorowo,bo tyle bialo-czerwonych flag. Krótko to trwalo,bo juz dziś tvn rozpoczęło nagonkę.W świat puszczono fałszywe przekazy.Czyż nie mozna sie cieszyć z tego,ze jest się Polakiem?
Dark Regis
To Kiliński był w końcu elitą, czy prostym chamem? Widzę też, że za elitę uważa Pan Jaruzelskiego, Kiszczaka, całe SB i UB, Baumana, Michnika-Szwedowicza, Moczara, Gomułkę, Gierka, Dukaczewskiego. W końcu oni zajmowali znacznie wyższe pozycje, w sensie siły oddziaływania, niż dziś taki Kaczyński, albo Macierewicz. Mickiewicz z Norwidem i paroma innymi pisarzami też żadnej pozycji ani stanowiska nie zajmowali. No pech po prostu, ale gdyby skończyli uczelnie w Moskwie, siedzieli pod tronem i lizali dupsko Cara, to pewnie by Pan twierdził że są elitą. Ot, poglądy patriotyczne.
xena2012
Za rok lewactwo jeszcze staranniej przygotuje swoje ,,teatrum''. Juz nie tylko stare dziadki siedzące na ulicy wrzeszczące idiotycznie i łypiące czy kamera to wyłapie,to nie tylko ,,skopane kobiety'' czego jakos nikt nie zauważył,żeby taki incydent miał nawet miejsce ,,zatrudni się'' za pieniądze.
foros
bycie elitą jest funkcją pozycji zajmowanej w hierarchii społecznej, nie poglądów
foros
dziwne, że były w ogóle i to tak szeroko. Widać "Bóg" autentycznie zabolał 
Art
Oto przekaz: yahoo.com Tym sposobem w dzisiejszej Polsce mieszkają prawie sami faszyści. Jedyna nadzieja w Trumpie.
Art
W amerykańskich przekaziorach,tak lewych jak i prawych dominowały tzw "fakty prasowe" Gieremka,czyli przekazy powtarzane za Gaz Wyb,TVN itp.Na portalach amerykańskich wklejają nawet relacje z zapomnianą czasami polską czcionką.Tak było na Yahoo,Fox News i OAN,te dwa ostatnie proTrumpowe,czyli niby prawicowe.Wszystkie początkowo podawały "60 tys faszystów w Warszawie",potem ten przekaz łagodniał.Czyli to wszystko MANIPULACJE,a o prawdę tak samo trudno,albo i trudniej niż w Polsce.
Jabe
Ciekawe, jak to będzie za rok.
Dark Regis
Dlaczego od razu elit? Na miano elity trzeba sobie zasłużyć, a nie tylko zrobić uprawnienia na elitę stopnia 1,2 lub 3 u jakiegoś kolegi o podobnych lewackich poglądach. Ja już mówiłem, że dla mnie elitą nie jest byle posiadacz papiera lub stołka, ale człowiek z określonymi poglądami i zasadami. Elitą np. nie będzie nigdy ten, kto powiedzmy wychwala niemiecki porządek oraz wytyka polski burdel. Można to oczywiście zrobić w odniesieniu do części jakiegoś pokolenia lemingów tefauenu, ale nie w odniesieniu do wszystkich Polaków. Nawet w USA elitami nie są wszyscy posiadacze tytułów naukowych, tylko absolwenci niektórych uczelni, z odpowiednimi koneksjami. To właśnie dlatego w Polsce wszystko się zaraz wykrzywia i koślawi, bo traktujemy jak elitę każdego przybłędę ze świata, który tylko skończy studia. Potem lewactwo obnosi jakiegoś Fritjicia na rękach, w kontrze przeciwko rodowitym Polakom z Koziej Wólki. To się musi skończyć.
Do wpisu: Krótko o strajku młodych lekarzy
Data Autor
Dark Regis
Popieram.
Dark Regis
W późnych latach 80-tych, czyli jeszcze za komuny, wszyscy studenci byli takimi "rezydentami". Ja, po drugim roku matematyki stosowanej na polibudzie, musiałem przez miesiąc zasuwać przy taśmie w Polkolorze w Piasecznie. Po trzecim roku przez miesiąc musiałem siedzieć w gmachu Informatyki i przekodowywać procedury numeryczne z Fortranu amerykańskiego dużego komputera IBM (nie mylić z PeCetami!), na Fortran ruskiej podróbki IBM 360/370 zwanej RIAD-em. Na czwartym roku było tzw. studium wojskowe. Tymczasem te lekarskie mimozy myślą, że życie jest bajką i ktoś z samego zasiedzenia na studiach medycznych robi się już księżniczką lub księciem, którym pewne prace wykonywać nie przystoi. Czas ich sprowadzić na powierzchnię planety, bo jeszcze się rozedmą na kilka parseków i odlecą w kierunku Mgławicy Andromedy. Jak im medycyna nie pasuje, to zapraszam na matematykę, tych boskich Einsteinów i uniwersalnych wszechfachowców.
Jabe
To nie lekarze nie są od uzdrawiania służby zdrowia. Dodatkowo patologiczny system przyciąga ludzi kompatybilnych z nim, zamiast ich eliminować. Samorząd lekarski jest przymusowy – to najważniejsza informacja o nim, reszta jest konsekwencją. Polsce konieczna jest generalna dekolektywizacja myślenia, rozbicie kolesiostwa, nie promowanie go.
Admin Naszeblogi.pl
A mnie się wydaje, że wręcz przeciwnie. Media powtarzają to, co ludzie piszą w social mediach, przynajmniej w odniesieniu do rezydentów. Każdy ma (także niemiłe) doświadczenia z lekarzami i stąd hejt. Nie twierdzę, że to w porządku, bo na pewno w dużej mierze jest to generalizowane i niezasłużóne dla całego środowiska lekarzy ale ludzkie doświadczenia do fakt. Sam mam takich wiele, co do syna, siebie, rodziców. Nawet jeśli system opieki zdrowotnej jest chory, to lekarze NIC nie robią żeby go uzdrowić, tylko chcą coraz więcej kasy. A patologie w dużej mierze są wynikiem patologii w samorządach lekarskich itp. 
Jabe
Wpisy są echem tego, co jest w mediach.
Admin Naszeblogi.pl
Tia, admin rozsyła propagandowe przekazy dnia do blogerów i zaufanych komentatorów :)
Jabe
1. W komunie i ustrojach komunopodobnych wszystko jest polityką. W szczególności władza prowadzi politykę zdrowotną. 2. Oczywiście rozdawnictwo jest złem. Domaganie się zwiększenia płacy w dziedzinie, w której nie ma wolności, jest złem zdecydowanie mniejszym. 3. Są podobieństwa pomiędzy państwowym górnictwem i państwowym lecznictwem. Przynajmniej co do tego zgoda. 4. Ja wiem tylko, że rezydenci chcą wyższych pensji. Gadanie o dobru pacjenta czy zwiększeniu nakładów jest pod publikę – to dla mnie oczywiste. Socjalizmu natomiast z pewnością chce strona przeciwna. 5. Strajkujący stali się przedmiotem ataku propagandowego, co można zaobserwować i na Naszych Blogach. Nie twierdzę, że Pan wyciąga takie argumenty, ale wielu sobie folguje, bo znalazło wroga. 6. Nie mam wątpliwości, że rezydenci stali się elementem szerszej gry. To nieuniknione tam, gdzie wszystko jest polityką.
Roz Sądek
Jak upadała komuna i wprost z cen urzędowych weszliśmy w wolny rynek, a w płacach poniewierały się jeszcze pod różnymi postaciami formy popiwku, pomyślałem, że najszybszym i jedynym sposobem unormowania płac jest skorzystanie z wzorca. Wybieram dwa albo trzy kraje europejskie o doskonalej gospodarce. Np. Niemcy i jeszcze jakiś albo jakieś. Ustalam koszyk 100 (albo i 500) artykułów i dóbr, a następnie do koszyka danego kraju wykonuję listę wszystkich płacobiorców budżetowych - w tym m.in. - oczywiście - lekarzy, nauczycieli, policjantów. Uśredniam koszyki wybranych wzorcowych państw, koryguję wg relacji płac do dóbr i uśredniam zarobki dla tych samych zawodów i stanowisk. W ciągu 1 godziny otrzymuję prawie idealny model proporcji płacowych na stanowiskach budżetowych. Na podstawie polskiego koszyka tych samych dóbr ustalam płace wg otrzymanych wcześniej wzorców z wybranych krajów.  Lepszy model płac, niż otrzymany z najlepszych gospodarek nie istnieje. Wszystkie płace stanowisk pozabudżetowych (rynkowych) automatycznie dostosują się do budżetowych w ciągu 24 godzin - na zasadzie self synchroningu. Aha, napisałem, że sam to wymyśliłem ;) Nie do końca, w necie znalazłem sporo mutacji tego, nie wiem czemu nie zastosowanego na początku transformacji rozwiązania? Poza tym, czy to prawda, że jak angielski lekarz udzieli płatnej porady "na ulicy", to nazajutrz prześle pacjentowi pocztą paragon?