|
|
foros PiS nigdy nie nadepnie na odcisk komunie. Nigdy nie zrobi jej realnej krzywdy. Przekonał się o tym np. Macierewicz, który za zwalnianie z pracy z sutymi emeryturami ludzi złotego zaciągu Jaruzelskiego (czyli nie za krzywdzenie, a zabieranie części przywilejów i przewag) musiał przestać być szefem MON.
Ostatnio było to nadto widoczne przy kampanii Cimoszewicza. |
|
|
Jesteś najętym kłamcą z tymi 8100 zł po zmaunach jako celu .Kwota 8100 zł padła ze strony PIS i owszem ale jako odpowiedzna bajki o zarobkach najlepszych w dotychczasowym sydtemie a ci mieli według opowieści z mchu i paproci po 30mlatach zarabiać netto nie wiecej niż 2500 zł na żebraczą łapę i te żebracze a wychciewne łapy pokazywały niby paski wypłat[niby bo co tam zapisano to pokazać nie chcieli bo uczycielowi należy wierzyć].
To co dostali komuchy z ZNP od komuchów gdy broniarz w całości zawierzył ich komunie to w żadnym kraju na świecie nie mieli i nie mają .Jesli dalej beda chcieli obalać rząd to nie zostawią wyboru a wtedy się zobaczy i usłyszy jak zawyją gdy padnie karta nauczyciela a nastepnie delegalizacja związku. |
|
|
foros to już Pan sobie dopowiada, ja nic takiego nie piszę.
Co więcej sam będę na tych kłamczuchów i dwulicowców głosował jesienią, doskonale wiedząc, że kłamali, kłamią i będą kłamać, i że ich rządy szkodzą szkole i edukacji Bo jednak bilans rządów obłudników z Nowogrodzkiej jest pozytywny dla PL, a alternatywa - czyli targowica, choć pewnie lepsza dla szkoły to dla PL jest znacznie gorsza. |
|
|
Z neofickim podnieceniem - patrzcie jak kłamią, oszuści, jak możecie na nich głosować... |
|
|
Roz Sądek @marsie
Jeśli podane liczby są prawdziwe, a nie są kpiarskim wymysłem, to Rząd zwariował. Takiej kasy nie zarabiają, ba, - nie widzą najciężej pracujący Polacy. To pensje ludzi harujących i pracujących w najgorszych warunkach zawodów.
|
|
|
NASZ_HENRY Nauczyciele nie mają najgorzej.
Tacy doktoranci to muszą uczyć studentów za darmo jak są na dziennych studiach doktoranckich a nie mają stypendiów ;-)
|
|
|
foros Mamy zestaw liczb, tyle, że na ich podstawie MEN nie potrafi wyliczyć pensji dla konkretnego człowieka - najbardziej podstawowej sytuacji: goły etat z maksymalnym stażowym, albo sam goły etat (nauczyciel kontraktowy i stażysta). Ministerstwo nie wie też, jakie dodatki z istniejących mają pozostać, a jakie zostaną zlikwidowane (3 pytanie z interpelacji). No to co ministerstwo proponowało? |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Po 22 tak może być -- nocna zmiana pozostaje czasem nieobsadzona o wtedy komentarze czekają do rana. Taki mamy model, można się przyzwyczaić znając te ograniczenia. Można też być blogerem, wtedy czekać nie trzeba.. Tylko trzeba pisać notki co jakiś czas |
|
|
tricolour Ziew na to, że kłamią?
Super, od przyszłego roku prąd wyżej 40%. Bardzo się z tego cieszę - może nawet sobie ziewnę na widok tych, co maja dominantę wynagrodzenia 2100 na rękę. |
|
|
marsie A tak nawiasem - zupełnie nie ma sensu pisanie tu komentarzy - pól godziny i nic! Pozdrawiam władze NB! |
|
|
marsie „W piątek rząd przedstawił kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy. Nauczyciel dyplomowany po wprowadzeniu zmian otrzymałby w kolejnych latach, w wariancie pensum 22 h w 2020 – 6128 zł, 2021 – 6653 zł, 2022 – 7179 zł, 2023 – 7704 zł. W przypadku ustalenia pensum na poziomie 24 h (poziom średniej OECD) nauczyciel dyplomowany mógłby liczyć średnio na następujący wzrost wynagrodzenia 2020 – 6335 zł, 2021 – 7434 zł, 2022 – 7800 zł, 2023 – 8100 zł.
Zwiększenie pensum byłoby kroczące i obejmowało cykliczne jego podnoszenie co roku, wraz z przyznaną podwyżką, aż do osiągnięcia pułapu 22 (lub 24) godzin przy tablicy w 2023 roku. Założenia obejmują także prognozę naturalnych odejść nauczycieli z zawodu (m.in. w związku z emeryturą). Średnia odejść z lat 2010-2018 wynosi w granicach 25-30 tys. rocznie, a 80 proc. odchodzących nauczycieli nie jest zastępowana. Rząd ocenia, że szacunki sugerują, że pozwala to na wprowadzenie zmian bez jakiejkolwiek dodatkowej redukcji kadry.”
No dobra – każdy „porządny prawicowy bloger” musi jebać PiS – ale czy naprawdę musi? |
|
|
foros serio? Myślałem, że tak tylko zauważam kwestie powszechnie znane |
|
|
*ziew* No przesadzili z tą proponowaną stawką, bo raczej niewielu do niej dociągnie. No i co z tego? Nie oni pierwsi i nie ostatni, a nauczyciele nie na takie opowieści się dawali nabrać. A autor się tym podnieca jakby Amerykę odkrył. |
|
|
RinoCeronte Smutne to... |
|
|
Dark Regis Gdyby pensja dla nauczyciela w wysokości 8000 tysięcy była poważną propozycją, to równie poważne byłoby "dajemy 2 tys. na rękę, opłacamy media i nie musicie już towarzyszu zjawiać się w pracy". Czyli taki dochód gwarantowany dla wykształciuchów za to, że zechciało im się skończyć studia, które nie niosą żadnych konsekwencji - ani egzaminów wstępnych, ani selekcji kandydatów na pierwszych latach, ocena za pojawianie się na wykładach i wreszcie automatyczna magisterka, bo jak ktoś chodził, to mu się należy. Jeden "uczony" zagospodarowany. Normalna idylla marksistowska, tylko sobie wymyślić teraz konika do protestowania, którego będzie się człek trzymał dla jakiegoś zajęcia w życiu. Na przykład "Uwolnić orka!" albo "Rząd kłamie!". |