|
|
foros chyba nieporozumienia, nic o Krakowie nie pisałem, te wszystkie wielkie rody o których wspominam które tak wiele znaczyły w I RP (a gdybym sięgnął do net byłoby więcej) to głównie Chełmszczyzna, Lubelszczyzna, Rzeszów i pogórze karpackie, Podlasie, tam ich kolebka, stamtąd wyrośli - czyli tereny gdzie PiS cały czas ma największe poparcie w PL, gdzie była najsilniejsza partyzantka (dodajmy kieleckie) gdzie najdłużej walczyli Niezłomni, którzy zresztą wywodzili się właśnie stamtąd (ci którzy przetrwali najdłużej - do lat 50/60 a jednostkowo do początków lat 80-ych), gdzie bardzo silny jest katolicyzm, kult pracy itd itp. (warto też sprawdzić skąd rekruta brały np. pułki legionowe) |
|
|
AŁTORYDET Pisząc o "krakówku", miałem na myśli czasy powojenne i współczesne. Chciałbym się mylić, ale czy znajdzie Pan takie miasto w Polsce, w którym szwagrami byli kardynał i kapuś gestapowsko-ubecki i zarazem morderca sądowy? Miasto z uczelnią, na której dziekan wydziału historii, chwali się, że nie przyjął na studia doktoranckie, absolwenta który napisał znakomitą pracę magisterską, wydaną książkowo? A pamięta Pan pierepały dyr. Meissner w Starym Teatrze, gdy próbowała wywalić kiepskich, biorących pensje aktorów , od lat nie grających? I jak zareagowała krakowianka Wnuk-Nazarowa, minister kultury?A karierę "Miśka" tak zasłużonego dla Wisły Kraków, Pan zna? Pan Banaś, z którym teraz mamy nielichy połyk, wyrósł na tej glebie. Pozdrawiam. |
|
|
foros To akurat nie najlepsze przykłady: jeden Kresy - Wilno, drugi Warszawa. Natomiast tę wielką Polskę, tę z wieku XVI, XVII tworzyli ludzie właśnie z d. Kongresówki, z prawej strony Wisły. A przynajmniej mieli w tym tworzeniu b. duży udział. Wspomnę przywódców ruchu egzekucyjnego: Sienicki, Zamojski (obaj lubelskie), dalej Tarnowscy, Żółkiewscy, Firleje, Tarłowie, Koniecpolscy, Kmitowie, Lanckorońscy, Gonzaga-Myszkowscy i wiele innych. Sam się dziwię, że ziemie, które dawały kiedyś PL tak wielu wybitnych polityków ale też i bardzo bitnych żołnierzy, wystarczy sobie poczytać, które województwa ile wystawiły pułków w 18-20 roku, wystarczy sprawdzić, gdzie była najsilniejsza partyzantka antyniemiecka i antysowiecka, i gdzie żołnierze niezłomni przetrwali najdłużej. Otóż na tych ziemiach, jeśli chodzi o kierowanie RP to dziś kompletna posucha. |
|
|
Jan1797
Gdybym miał się odgryźć, napisałbym; gdyśmy z Wawelu 11.11 na Plac Matejki chodzili
to Ślązacy na węglarkach zdrajcami stołecznych zwali, ale ja złośliwy nie jestem i moją
Stolicę kocham.
Bufetowa została? a trwale eksportowany Trzaskowski, to nie w kij dmuchał, strata południa
i daj nam, wyżej wymienieni w ślady pójdą:-))
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
|
AŁTORYDET To, o Pasierbiewiczu, to był sarkazm. |
|
|
xena2012 Przez kogo jest tak lubiany Pasierbiewicz? Chyba tylko przez siebie,bo wiekszego bufona,zarozumialca i pospolitego plotkarza daleko szukać. |
|
|
AŁTORYDET Krakówek, brzydzi bardziej, niż warszawka. Tam się wszyscy znają, bywają u siebie i krzywdy sobie zrobić nie dadzą. Mam wrażenie, że wszystko udają, grają, bawią się w teatr. Wiele można podawać przykładów, podam jeden. Po haniebnym wyskoku krakowskiego senatora z PO, zwanego Fedorem (dlaczego nie Fetorem), znalazło się im promptu, dwóch "zaszczitników": jeden to znany tu i powszechnie lubiany K.Pasierbiewicz i z drugiego krańca, frondysta, Jerzy Bukowski. Oj, to nie przypadek, że Piłsudski i Dmowski, byli z Kongresówki. |
|
|
Anonymous Nie dziwi mnie Jerzy Kwieciński. Wyrok za inteligencję.
Nie powinien Tadeusz Kościński - MF: Londyn/BZ WBK. Kuźnie talentów tak mają. |