|
|
Jan1797 Cóż, nie wiem, czy Berlin ma długoterminową strategię, tak jak Chiny i Izrael/Żydzi? Czy Ci to mają? Wyjaśnia to Miłosz w swojej publikacji kilka dni temu, a że chronią swoją elitę?Tez nie wyrokuję. Może mniej podatni na krytykę ze strony idiotów. Czy to szczęście , że młodzież jest bez rozumu? Doceniam kulturę dialogu w świecie zdominowanym przez klikanie. Za opinię o globalnym spokoju, dziękuję. |
|
|
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut" To sobie księgowy na liczydle wyliczył, że lepiej żyć jak robak byle zachować życie. I pomyśleć, je bywali i bywają tacy, co myśleli inaczej. Co za "głupcy". Niedawno pewna młoda dama wyjaśniła, że miarą jej patriotyzm jest zbieranie psich kup. Cóż, każdy ma swoją "kalkulację". |
|
|
wielkopolskizdzichu "kto kiedykolwiek napił się z niewłaściwą osobą, automatycznie"Tuwim pił dużo, a wiersz duszoszczypatielny jak na zamówienie Kominternu.To że Tuwim wyszedł cało z napisania tego wierszyka wynika po części że pił dużo z właściwymi ludźmi. |
|
|
paparazzi Co za bzdura. Rzesza rozmawiała i rozmawia tylko z najsilniejszymi. Do dziś po mimo polityki antyamerykańskiej czuje respekt dla niej i Merz płaszczy sie w USA. |
|
|
mjk1 „Opisujesz fakty”? Nie - wybierasz anegdoty, żeby nie dotknąć sedna. To nie jest argument, tylko zasłona dymna Zdzisek.To, że Julian Tuwim bywał tu czy tam albo znał się z Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim, nijak nie unieważnia treści Do prostego człowieka. Serio uważasz, że towarzystwo przy stoliku decyduje o prawdziwości tekstu? Bo jeśli tak, to rozumiem, że każdy, kto kiedykolwiek napił się z niewłaściwą osobą, automatycznie traci prawo do mówienia czegokolwiek sensownego. Absurd. Wiersz jest o jednym: o tym, jak łatwo wysłać innych na śmierć, samemu stojąc z boku. I zamiast się do tego odnieść, kręcisz się wokół plotek sprzed 100 lat.Masz coś do powiedzenia o treści - czy dalej będziemy analizować, kto z kim pił? |
|
|
wielkopolskizdzichu "Jeśli nie, to zostaje tylko narzekanie na „Ziemiańską”"Ja nie narzekam tylko opisuję fakty.Tuwim jednego dnia pisze do Robotnika, a drugiego przepija do Wieniawy. |
|
|
mjk1 Sprowadzasz treść do plotki o „rautach”, bo łatwiej zaatakować autora niż zmierzyć się z tym, co napisał? To klasyczne unikanie tematu Zdzisek. Julian Tuwim nie był żadnym „pieszczochem władzy”, tylko jednym z najbardziej przenikliwych krytyków propagandy i zbiorowego ogłupienia. A Do prostego człowieka do dziś kłuje w oczy właśnie dlatego, że obnaża mechanizm wysyłania innych na śmierć w imię cudzych interesów!!!To, gdzie ktoś bywał towarzysko, nie unieważnia jego słów, liczy się to, czy miał rację. A zamiast odnosić się do argumentów, próbujesz zdyskredytować człowieka anegdotą. Słabiutkie to Zdzisek.Jeśli masz kontrargument do samego przekazu wiersza - dawaj. Jeśli nie, to zostaje tylko narzekanie na „Ziemiańską”, które z dyskusją ma tyle wspólnego co kino Łuna z lotem na Księżyc.. |
|
|
wielkopolskizdzichu Napisał to będąc pieszczochem oficerów sanacyjnych, pomiędzy jednym rautem w Małej Ziemiańskiej, a drugim. |
|
|
mjk1 W tej narracji widać przede wszystkim próbę odwracania znaczeń i usprawiedliwiania postaw, które w praktyce często oznaczały podporządkowanie się przemocy. Historia nie jest czarno-biała, ale też nie można jej sprowadzać do prostego hasła „przeżyli, więc mieli rację”.Docenianie instynktu przetrwania jest czymś naturalnym i tu akurat młode pokolenie wydaje się bardziej racjonalne niż romantyczne. Dzisiejsza młodzież nie chce ginąć za slogany ani powtarzać dawnych błędów. Rozumie, że życie ma wartość samą w sobie i że tylko żywi mogą coś zmienić, budować, naprawiać świat. W tym sensie ich sceptycyzm wobec wojennego heroizmu jest raczej oznaką dojrzałości niż „upadku”.Natomiast bezkrytyczny kult tzw. „wyklętych” często pomija fakty niewygodne i sprowadza historię do mitu, który ma bardziej funkcję ideologiczną niż poznawczą. Heroizacja śmierci i cierpienia jako wartości samej w sobie prowadzi donikąd - martwi nic już nie mogą, a świat zostaje taki, jaki był.Dlatego warto wracać do głosów rozsądku, jak ten Juliana Tuwima:Gdy znów do murów klajstrem świeżymPrzylepiać zaczną obwieszczenia,Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”Na alarm czarny druk uderzyI byle drab, i byle szczeniakW odwieczne kłamstwo ich uwierzy,Że trzeba iść i z armat walić,Mordować, grabić, truć i palić;Gdy zaczną na tysięczną modłęOjczyznę szarpać deklinacjąI łudzić kolorowym godłem,I judzić „historyczną racją”,O piędzi, chwale i rubieży,O ojcach, dziadach i sztandarach,O bohaterach i ofiarach;Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabinPobłogosławić twój karabin,Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,Że za ojczyznę – bić się trzeba;Kiedy rozścierwi się, rozchamiWrzask liter pierwszych stron dzienników,A stado dzikich bab – kwiatamiObrzucać zacznie „żołnierzyków”.– O, przyjacielu nieuczony,Mój bliźni z tej czy innej ziemi!Wiedz, że na trwogę biją w dzwonyKróle z panami brzuchatemi;Wiedz, że to bujda, granda zwykła,Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,Że im gdzieś nafta z ziemi sikłaI obrodziła dolarami;Że coś im w bankach nie sztymuje,Że gdzieś zwęszyli kasy pełneLub upatrzyły tłuste szujeCło jakieś grubsze na bawełnę.Rżnij karabinem w bruk ulicy!Twoja jest krew, a ich jest nafta!I od stolicy do stolicyZawołaj broniąc swej krwawicy:„Bujać – to my, panowie szlachta!” |
|
|
NASZ_HENRY W Prima Aprilis na NB się mylisz 😉 |