W 81. rocznicę wydania komunistycznego dekretu Bieruta przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, Zrzeszenia Osób Dotkniętych Skutkami Dekretu Warszawskiego „Dekretowiec” oraz spadkobiercy dawnych właścicieli alarmują: Polska pozostaje jedynym krajem byłego bloku wschodniego, który po 1989 r. nie uchwalił ustawy reprywatyzacyjnej.
Co prawda jakoś nie chce mi się wierzyć, by apel w tej sprawie wystosowany przez rodziny właścicieli nieruchomości w granicach Warszawy z 1939 r. przekonał adresata apelu, tj. min. sprawiedliwości Waldemara Żurka, do podjęcia przez obecny rząd do działań na rzecz podjęcia prac nad stworzeniem ustawy reprywatyzacyjnej i jej rychłego wcielenia w życie, jednak warto w tym miejscu przytoczyć argumenty twórców apelu na rzecz stworzenia i ogłoszenia takiej ustawy.
Wzorem mojego bloga sprzed 5 lat przytoczmy odpowiednie fragment naszej konstytucji. Otóż jej art. 30. głosi, że „przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. Co więcej, w art. 31. tejże konstytucji czytamy, że „wolność człowieka podlega ochronie prawnej”, a w art. 32., że „wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”. A ponadto „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.
Tymczasem w 81. rocznicę wydania komunistycznego dekretu Bieruta przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, Zrzeszenia Osób Dotkniętych Skutkami Dekretu Warszawskiego „Dekretowiec” oraz spadkobiercy dawnych właścicieli alarmują: Polska pozostaje jedynym krajem byłego bloku wschodniego, który po 1989 r. nie uchwalił ustawy reprywatyzacyjnej.
Zamiast zadośćuczynienia i poszanowania prawa własności, państwo polskie – rękami Komisji Weryfikacyjnej oraz Urzędu m.st. Warszawy – dokonuje dziś powtórnej nacjonalizacji nieruchomości, pozbawiając majątku prawowitych sukcesorów. Jednym z przykładów jest kamienica Michała Sobańskiego przy ul. Nowogrodzkiej 10 w Warszawie. Dlatego uczestnicy briefingu prasowego podpisali wspólny apel do Ministra Sprawiedliwości, Waldemara Żurka o przywrócenie praworządności i dotrzymanie obietnic przedwyborczych z 2023 r.
Przypomnijmy w tym miejscu, że 26 października 1945 r. komunistyczne władze wydały dekret o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy, pozbawiając tysiące rodzin ich słusznej własności. Warto dodać, że dekret Bieruta w swojej istocie był bezpośrednio inspirowany przez Józefa Stalina. Bolesław Bierut, w pełni uległy dyktatowi Moskwy, wdrażał w Warszawie sowiecką doktrynę całkowitego wykorzenienia własności prywatnej. Radzieccy planiści i ideolodzy wywierali przemożny wpływ na kształt powojennej odbudowy stolicy w duchu socrealizmu. To z ich inicjatywy wyburzano i rozbierano wiele ocalałych po wojnie, zabytkowych kamienic – uznawanych przez komunistyczne władze za przeżytek „burżuazyjnej architektury” – by na ich gruzach budować socjalistyczne miasto. Okazuje się, że dziś, mimo upływu ponad 35 lat od transformacji ustrojowej w 1989 r., żadne z kolejnych ugrupowań rządzących nie zdecydowało się na uchwalenie kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej lub restytucyjnej.
– Rocznica 26 października to tragiczny symbol powojennej grabieży majątku prywatnego. Niestety, po 35 latach od upadku komunizmu musimy z bolesną konsternacją stwierdzić, że RP zawiodła w obszarze ochrony własności. Polska jest jedynym krajem naszego kręgu kulturowego, w którym nie dokonała się cywilizowana reprywatyzacja. Zamiast uchwalenia przejrzystej ustawy, państwo rękami niekonstytucyjnej Komisji Weryfikacyjnej powraca do komunistycznych praktyk. Reprywatyzacja została w przestrzeni publicznej zakłamana i zrównana z przestępczym handlem roszczeniami, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o zadośćuczynienie za bezprawne wywłaszczenia majątków rodowych. Jeśli władze nie zatrzymają tego mechanizmu, podejmiemy stanowcze kroki na arenie międzynarodowej, w tym przed organami Unii Europejskiej oraz Trybunałem w Strasburgu – zapowiedział na specjalnej konferencji prasowej Marcin Konrad Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.
Działająca przy Ministerstwie Sprawiedliwości Komisja Weryfikacyjna powstała w 2017 r. pod hasłami walki z patologiami i ochroną lokatorów. Jednak – jak wskazują dane orzecznicze – w ponad 95% przypadków organ ten nie stwierdza przestępstw ani korupcji, lecz uchyla ostateczne decyzje reprywatyzacyjne sprzed kilkunastu lat na podstawie uznaniowej, odmiennej oceny materiału dowodowego.
– Komisja Weryfikacyjna funkcjonuje w całkowitym oderwaniu od standardów państwa prawa. Z jednej strony przyznaje własnym rozstrzygnięciom pełną, 10-letnią ochronę, z drugiej – arbitralnie uchyla ostateczne decyzje państwowe sprzed kilkunastu lat, ignorując ustawowe terminy przedawnienia z KPA. Dodatkowo orzecznictwo retroaktywne – stosowanie nowych uchwał sądowych ze skutkiem wstecznym do spraw dawno rozstrzygniętych – niszczy jakikolwiek poziom pewności obrotu prawnego w Polsce. Od dziesięcioleci walczymy z krzywdzącym mitem „śpiochów” czy obcych handlarzy. Prawowici właściciele od lat 40. nieprzerwanie dochodzili swoich praw, napotykając na celową opieszałość urzędów, a dziś w XXI wieku odbiera się im to, co zdołali odzyskać – wskazuje Juliusz Cercha-Fedorowicz, przedstawiciel Zrzeszenia Osób Dotkniętych Skutkami Dekretu Warszawskiego „Dekretowiec”.
Wszystko to widać, gdy pochylimy się nad przypadkiem kamienicy przy ul. Nowogrodzkiej 10, oczywiście w Warszawie. Budynek wzniesiony przez rodzinę Lubomirskich i przekazany Czartoryskim (w czasie wojny Aniela Czartoryska ukrywała w nim obywateli pochodzenia żydowskiego, za co otrzymała tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata) stał się symbolem ponownej nacjonalizacji.
Obecny sukcesor i spadkobierca rodzinny, Michał Sobański, scalił majątek rodowy po przodkach, zainwestował miliony złotych w ratowanie zabytku oraz bezkonfliktowo zapewnił nowe, własnościowe mieszkania (m.in. w Łomiankach) dla wszystkich rodzin lokatorskich. Mimo to Komisja Weryfikacyjna uchyliła decyzję reprywatyzacyjną. Co więcej, mimo że NSA postanowieniami wstrzymał wykonanie decyzji Komisji, Urząd m.st. Warszawy próbuje bezprawnie przejmować zarząd nad nieruchomością przy Nowogrodzkiej 10.
– Unieważnienie tej decyzji przez Komisję opiera się na błędnej i dorobionej na siłę interpretacji prawnej, utożsamiającej dziedziczenie rodzinne ze skupem roszczeń. Jednak najgroźniejszy dla praworządności jest fakt, że Urząd m.st. Warszawy ignoruje postanowienie NSA o wstrzymaniu wykonania decyzji Komisji. Sąd wprost orzekł, że decyzja Komisji nie wywołuje skutków prawnych do czasu wyroku. Mimo to Ratusz próbuje przejmować zarząd i wkraczać w prawne relacje z najemcami. To sytuacja, w której organ władzy samorządowej stawia się ponad prawomocnymi rozstrzygnięciami sądów Rzeczypospolitej – mówi Tomasz Ludwik Krawczyk, adwokat, Partner GKR Legal.
Kulminacyjnym momentem spotkania było złożenie podpisów pod apelem do min. sprawiedliwości Waldemara Żurka, w którym jego autorzy sformułowali 4 kluczowe żądania:
- natychmiastowego wstrzymania prac i likwidacji Komisji Weryfikacyjnej jako niekonstytucyjnego organu naruszającego zasadę trójpodziału władz;
- uchwalenia cywilizowanej ustawy reprywatyzacyjnej, gwarantującej zadośćuczynienie i uregulowanie stanu prawnego nieruchomości w Polsce;
- bezwzględnego respektowania postanowień i wyroków sądów administracyjnych przez Urząd m.st. Warszawy oraz prezydenta Rafała Trzaskowskiego;
- wstrzymania procedury powtórnej nacjonalizacji mienia odzyskanego przez prawowitych spadkobierców oraz wywiązania się ze złożonych Polakom obietnic przedwyborczych dotyczących przywrócenia państwa prawa.
Czy sprawie zostanie dalszy ciąg – o tym poinformuję.
cdn ... ;-)