-> luźne spekulacje z obszaru psychologii i duchowości ...
Istnienie jest relacyjne, a to znaczy, że nic nie istnieje samo w sobie, także człowiek, wszystko jest częścią jakiejś relacji.
Relacja wymaga przynajmniej dwóch stron.
Każdy się z czymś utożsamia – to właśnie jestem „ja” (pierwsza strona relacji) i każdy obiera sobie punkt odniesienia (druga strona relacji), coś ku czemu zwraca uwagę, w świetle czego się ogląda, przegląda i wartościuje. Do punktu odniesienia nieustannie się wraca. W tym z czym się człowiek utożsamił się żyje.
I. Przestrzenie i konteksty:
1. Uczucia.
- Człowiek utożsamia się z tym, co czuje. Z własnymi emocjami, impulsami, nastrojami, popędami. To właśnie jestem „ja”!
- Ten świat własnych uczuć i odczuć staje się punktem odniesienia. To – jak się czuję, decyduje o tym, jak siebie oceniam.
2. Inni.
- Super-empatia – Człowiek się identyfikuje z tym, co czują inni. Odczuwa odczucia innych. Jego odczucia są powtórzeniem odczuć innych (neurony lustrzane).
- Inni stają się punktem odniesienia. To jak nas postrzegają, jak się w stosunku do nas zachowują i jakie wobec podejmują działania, co o nas mówią i myślą, powoduje: – jak siebie oceniam.
3. Rozum i racjonalność.
- Następuje identyfikacja z myśleniem i wnioskowaniem racjonalnym. Moje myśli, wnioski, odkrycia, przekonania i idee – to właśnie jestem ja.
- Punktem odniesienia jest „ja dorosły” (pojęcie z psychologii), czyli to, co wynika z naszego racjonalnego, logicznego myślenia.
4. Duchowość.
- Następuje identyfikacja: ja to: świadomość + decyzje.
- Punktem odniesienia jest podmiot duchowości, w religiach uniwersalistycznych Bóg.
II. Wzorce
Stąd występuje następujące wzorce funkcjonowania człowieka:
1. Egotyk
- Identyfikacja: Ja to to, co czuję.
- Punkt odniesienia (PO): moje odczucia. (Jak ja się czuję? Dobrze? Źle? O jej, o matko!)
2. Większość
- Identyfikacja: Ja to to, co czuję.
- PO: Liczą się zarówno: moje uczucia jak i postawy innych.
W zależności od rozłożenia wagi pomiędzy własnymi odczuciami i postawami innych:
- syndrom samozadowolenia -> oceny innych są pozytywne, więc moje odczucia są pozytywne, więc „ja” jestem ok.
- syndrom ofiary -> negatywne zachowania innych powodują, że „ja” jestem „ofiarą”, czuję się źle
- narcystyczne szukanie doceny -> jestem tym, co czuję, ale o mojej wartości i odczuciach decydują postawy innych
3. Intelektualista, ideolog.
- Identyfikacja: Ja to moje racjonalne wnioskowanie.
- PO: Liczą się wyłącznie wnioski z mojego racjonalnego wnioskowania.
- Ponieważ logika dostarcza prawdę, to ja posiadam prawdę, stąd jestem ok.
- W tej dziedzinie występują zarówno wielcy filozofowie jak i psychopaci oraz chorzy ideologowie wszelkiej maści. Jedyne, co wartościowe to ta prawda, która jest wynikiem ich racjonalnego wnioskowania.
4. Dorosły (termin psychologiczny)
- Identyfikacja: „ja” staje się dwu-instancyjne, istnieje ja „dziecko”, a więc „ja” jako przestrzeń odczuć i emocji, ale istnieje równolegle „ja” „dorosły”, które współpracuje z tym pierwszym, a które jest przestrzenią myślenia racjonalnego. Wytwarza się relacja wewnątrz samego człowieka pomiędzy tymi dwoma instancjami, gdzie „ja dorosły”, pełni funkcję opiekuna i pomocnika dla „ja dziecko”.
- PO: druga instancja „ja” -> „ja dorosły”
Stan rzadko spotykany naturalnie. Najczęściej przestrzeń racjonalna jest używana przedmiotowo przez „ja dziecko”, a więc przez przestrzeń uczuć, emocji i popędów. Rozum służy wtedy do uzasadniania prawdziwości przekonań irracjonalnych oraz realizacji i usprawiedliwiania dążeń, popędów i impulsów.
Stan jest możliwy do osiągnięcia w procesie pracy z samym sobą w oparciu o różne „ścieżki” psychologiczne reprezentowane ostatnio przez „Selfparenting” z takimi przedstawicielami jak Tim Fletcher, czy wcześniej przez „analizę transakcyjną”.
5. Duchowość.
- Identyfikacja: „Ja” to postrzegająca świadomość i jej wybory.
- PO: Bóg (podmiot duchowości)
Występuje brak utożsamienia się z uczuciami oraz z racjonalnością, choć obie te przestrzenie są ważne i doceniane. Jednak „ja” to świadomość, świadomość, która doświadcza zarówno uczuć jak i aktywności racjonalnej. Świadomość, która wybiera i decyduje, ale przede wszystkim jest. Człowiek jest świadomością, która jest przed uczuciami czy racjonalnym myśleniem. Istnieje tutaj zarówno „ja dziecko” czyli świat uczuć, jak i „ja dorosły” czyli świat racjonalny. Jednak fundamentem jest świadomość, która znajduje się w bezpośredniej relacji „my” z podmiotem duchowości.
Punktem odniesienia może być „nic” -> buddyzm -> pogląd, że samo „ja” to fikcja, która musi zniknąć.
Punktem odniesienia może być Bóg, rozmaicie rozumiany w zależności od religii. To Bóg jednak jest tym, do którego przede wszystkim biegnie uwaga i myśli człowieka duchowego. Z relacji z którym człowiek czerpię ocenę własnej wartości. „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. ”
„Ja” istnieje jako część nierozerwalnej relacji: człowiek <-> Bóg. W tej relacji „ja” jest świadomością doświadczającą skutków relacji „my” i dokonującą wyborów, doświadczającą uczuć i odczuć, posługującą się racjonalnością. Ze względu na wzajemne przenikanie się miłości Boga i człowieka na poziomie głębszym niż świadomość, wybory świadomości człowieka pozostają w harmonii z „preferencjami” Boga. Alegorią może być tworzenie muzyki, gdzie choć ilość wariantów ułożenia konkretnych dźwięków może być nieskończona, to jednak pozostają one w harmonii z całym utworem lub muzyką w ogólności, albo nie – stanowią tzw. dysonans, co wskazuje na to, że harmonia istnieje.
Tekst też na osobistym blogu: {TUTAJ}