Sprawa podziału na prawicę i lewicę jest prosta jak drut, tylko z powodu propagandy lewicowej okno Overtona jest przesunięte na lewo i z tej perspektywy ocenia świat demokratyczna większość i jej formalni reprezentanci.
Najkrócej ujmując prawica to normalność, a lewica to nienormalność.
Należy wyróżnić trzy osie podziału wg stosunku do Boga, człowieka i państwa.
Walka z Bogiem, Kościołem, Dekalogiem i deifikacja ludzkiej pychy są związane z lewicą niezależnie od etapu rewolucji.
Walka z człowiekiem, jego życiem, rodziną, wolnością i własnością jest lewicowa.
Walka z państwem, narodem jest lewicowa.
Dlatego rozdział Kościoła i państwa jest objawem lewicowego "oświecenia".
Dlatego mamy upaństwowienie człowieka we wszystkich możliwych przejawach jego życia, w tym nadawanie „wolności”, „praw” i przychylanie mu nieba za jego własne pieniądze.
Dlatego mamy internacjonalizm unijny w postaci rzekomej europejskości oraz rozmywanie a następnie redukowanie przez lewicę roli państwa w jego zadaniach elementarnych jak obrona i porządek prawny kosztem interwencjonizmu gospodarczego i społecznego.
Prawda, dobro i piękno to wartości fundamentalne, których broni prawica, a w kontrze są ideologiczne manipulacje lewicy na emocjach tłumu.
Każdy może stanąć w prawdzie, ale dla wielu będzie to nieznośnym dysonansem poznawczym, a dla innych życiową komplikacją. Wybór ma znaczenie, wybór wartości w czasach przełomowych szczególnie.
Nie ma partii politycznych! Są tylko grupy cwaniaków którzy obiecują wszystko,a po tym liczy sie TYLKO
PIENIĄDZ!
To słowa Talleyranda ...
Uczciwie przyznajmy, że nie każdy się nadaje.
"Prawda, dobro i piękno" - dokładnie.