Sprawa podziału na prawicę i lewicę jest prosta jak drut, tylko z powodu propagandy lewicowej okno Overtona jest przesunięte na lewo i z tej perspektywy ocenia świat demokratyczna większość i jej formalni reprezentanci.
Najkrócej ujmując prawica to normalność, a lewica to nienormalność.
Należy wyróżnić trzy osie podziału wg stosunku do Boga, człowieka i państwa.
Walka z Bogiem, Kościołem, Dekalogiem i deifikacja ludzkiej pychy są związane z lewicą niezależnie od etapu rewolucji.
Walka z człowiekiem, jego życiem, rodziną, wolnością i własnością jest lewicowa.
Walka z państwem, narodem jest lewicowa.
Dlatego rozdział Kościoła i państwa jest objawem lewicowego "oświecenia".
Dlatego mamy upaństwowienie człowieka we wszystkich możliwych przejawach jego życia, w tym nadawanie „wolności”, „praw” i przychylanie mu nieba za jego własne pieniądze.
Dlatego mamy internacjonalizm unijny w postaci rzekomej europejskości oraz rozmywanie a następnie redukowanie przez lewicę roli państwa w jego zadaniach elementarnych jak obrona i porządek prawny kosztem interwencjonizmu gospodarczego i społecznego.
Prawda, dobro i piękno to wartości fundamentalne, których broni prawica, a w kontrze są ideologiczne manipulacje lewicy na emocjach tłumu.
Każdy może stanąć w prawdzie, ale dla wielu będzie to nieznośnym dysonansem poznawczym, a dla innych życiową komplikacją. Wybór ma znaczenie, wybór wartości w czasach przełomowych szczególnie.
Nie ma partii politycznych! Są tylko grupy cwaniaków którzy obiecują wszystko,a po tym liczy sie TYLKO
PIENIĄDZ!
To słowa Talleyranda ...
Uczciwie przyznajmy, że nie każdy się nadaje.
"Prawda, dobro i piękno" - dokładnie.
"Dlatego rozdział Kościoła i państwa jest objawem lewicowego "oświecenia""
Proszę sobie wyobrazić, że większość polskich władców walczyła z przemożnym wpływem Kościoła na ówczesną Rzeczypospolitą i to już od czasów Bolesława Śmiałego.
Czyżby lewakami byli?
Rozdział Państwa od Kościoła wychodzi na dobre jednym i drugim i nie ma nic wspólnego z lewactwem.
Tak się składa że kapłani obojętnie jakiej religii tworzą struktury mafijne broniąc swej niezależności w każdym państwie, dążąc do niepodlegania prawom obowiązującym szaraczków.
Rozdział Koscioła od Państwa jest niezbędny by przestępców odzianych w purpury wsadzać do więzień, a nie zapraszać ich do konsultacji.
@wielkopolskizdzichu Piszesz ruską propagandę. Stan prawny w Europie przez wieki był taki, że to papież koronował władców w krajach katolickich.
Najwięksi europejscy zbrodniarze - Brytyjczycy, Niemcy i Rosjanie nie są katolikami i ich władcy od kilku wieków nie podpadają pod Watykan! Wręcz przeciwnie - są władcami nawet nad najwyższymi kapłanami swoich sekt: anglikańskiej, ewangelickiej i prawosławnej.
O Habsburgach i Kapetyngach którzy to decydowali o obsadzie tronu piotrowego tępa alinka nic nie słyszała.
Słyszała, słyszała, jak i o Awinionie .... Tylko to nie zmienia zasady, że papież jest następcą św. Piotra, nawet jeśli kardynałowie przy wyborze tego następcy zbłądzą.
Walka cesarstwa z papiestwem jest dobrym przykładem zmagań na tym polu. Zabicie św.Stanisława i królobójstwo było intrygą wielowymiarową, o której kulisach nie wiemy wiele, poza tym, że się udała.
W obecności Kościoła w życiu publicznym nie chodzi o stworzenie ideału. Pod nieobecność Kościoła Boga mamy obecność kościoła szatana. Jest w tym również wina Kościoła, który zaczął się w XIX wieku dostosowywać do „postępu”. Kompromis Kościoła z marksizmem polega na położeniu podwalin pod tzw. Trzecią Drogę. To wymaga osobnego omówienia.