Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Śmierć Edwarda Stachury - 24 lipca 1979 - luźne dygresje

Zbyszek, 27.07.2026

Zażył śmiertelną dawkę leków psychotropowych, próbował podciąć sobie żyły, ostatecznie powiesił się na sznurze przymocowanym do haka w suficie. Diagnoza. Jest. Zawsze jest diagnoza. Fachowa i naukowa. Diagnozy czynią życie łatwiejszym i wyjaśnialnym - zaburzenia psychiczne. Serio? Serio.

Jego twórczość stawia go w panteonie polskich poetów i pisarzy. Kto nie czytał "Fabula rasa", "Cała jaskrawość" ten nic nie wie. Jest tylko przedmiotem, zabawką Harariego i innych opętanych żądzą władzy, kontroli, dominacji, bluźnierstwem bezbożności, pychą, że oto oni będą bogami.

Sted też próbował być bogiem, przynajmniej w jakimś tam wymiarze chciał zbawić siebie i świat. Wyszło jak wyszło. Najpierw wszedł pod pociąg. Przeżył za cenę czterech palców prawej ręki. Ale nie potrafił zawrócić z drogi. Nie mógł? Urzekła go? Urzekły go? Co? Jego własna wrażliwość? "Cudowne manowce"? Czy godzi się czytać to, co w sumie zaprowadziło człowieka do jego własnej zguby?

Wrażliwość jest problemem. Ten świat coraz bardziej stworzony jest dla ludzi twardych i prostych. Jasno stąpających po ziemi, po wytyczonych ścieżkach, na rozkaz, na hasło dających głos, powolnych sterowaniu, powtarzających skrypty i wzorce. Bo wzorce istnieją. Mówią do nas. Przyciągają, uwodzą. Czasem niszczą.

"Nie rozerwą na sztuki, poezji wściekłe kły" - pisał, śpiewał, Stachura. Ilu artystów - rozerwały właśnie. Otwarcie się, wrażliwość to droga w wielkie nieznane. Właściwie to człowiek sam tworzy świat w którym żyje, no chyba, że mu stworzą, ale wtedy tworzy świat zadany, zaprojektowany przez Mikę Brzeziński, przez dewiantów ze szczytów, szarych korytarzy, posiedzeń za zasłoną. 

Czy więc te światy - które tworzą "sobie" artyści to po prostu fikcja? Czy miłość jest fikcją? A przyjaźń? A dobro? Czy to nazwy? A sens? Czy istnieje sens jeśli nie istnieje człowiek, który go dostrzega, widzi, poznaje? Czy nasze światy są wyłącznie psychiczne czy wcale nie? Nie wiemy. Poza tym, że dla nas są prawdziwe do samego dna. Do takiego dna, że miasteczko 6 tysięcy osób w Polsce rok w rok popełnia samobójstwo. Tyle osób robi to skutecznie. Pewnie dwa razy więcej próbuje. Dlaczego? Mamy diagnozę zwalniającą, z myślenia, z odpowiedzialności za każde słowo, które wypowiadamy, wypisujemy, za każdą interakcję w życiu jaką powodujemy, za każde je.ane zło jakiego byliśmy, bywamy źródłem, choćby najmniejsze. Tak - to po prostu zaburzenia psychiczne.

Więc widziałem za oknem całą jaskrawość,
ale ciągle nie mogłem określić tego uczucia,
jakie odczuwałem, że widzę to wszystko:
całą jaskrawość.
Nie smutek, nie beznadzieja, nie strach,
nie przerażenie, nie obojętność i nie radość,
nie nadzieja, nie spokój i nie zachwyt,
nie uniesienie, ale co?
Co rozlewało się po mnie, jakie uczucie,
że dożyłem tej chwili, żeby dojść do tego
miejsca, żeby zobaczyć całą jaskrawość?

Bo świat jaki widzimy nie jest na zewnątrz, to my, nasza wrażliwość go tworzy. Każdy z nas jest światem, inni ten świat współbudują, my takie światy w innych współtworzymy. Tymi światami się dzielimy lub przeciwnie, izolujemy tych, z którymi nam nie po drodze, w wyznawaniu tej samej idei, religii, światopoglądu, preferencji politycznej. 

Właściwie to straszna susza teraz. Nieurodzaj tych światów. Nikt nie dostrzega "całej jaskrawości", w której biedronka siada na rękawie, ciekawie wędruje, opowiada o sobie, pyta czy idziemy dalej. Ma czarne kropki i te cudownie pomarańczowe skrzydła. Ale już niebo, woła i oczy i ją, bo przecież nie ma końca ani granic, ten błękit, co od tysięcy lat, co nocą ciemnieje i błyszczy jednocześnie, więc ludzkie oczy wpatrzone w niego, w nie i wcale nikt nic nie mówił ani nie pisał, bo nie o to się rozchodzi, bo w ten sposób, tworzą się światy, we mnie i w tobie. Chyba, że ich miejsce zajmie wartki strumień kolorowych fekaliów z portalu, z feedu, ze strony internetowej, z zabofonu. I jednym pociągnięciem algorytm posłuszny i powolny skazanym na wieczną zagładę, całe masy ludzkości kieruje w tę, to w tamtą stronę, a moce i potęgi, czy istnieją moce i potęgi? Bogowie starożytni? Diabły? Strzygi? Syreny, które śpiewem uwodzą poetów, kradną ich serce, tak, że potem - nie da się żyć.

Stachura, Lechoń, Plath, Wojaczek, Witkiewicz, Borowski, Bałucki, można by wymieniać bez końca. Co tu robi Sylwia Plath? Co robią inni? Kosiński? Co robi 6 tysięcy ludzi rok w rok? Czy coś nas może uratować? Czy ich coś mogło uratować? Może ta wiedza, że ceną za wrażliwość jest realne niebezpieczeństwo, bo wszystko człowieka dotyka po stokroć mocniej, bo doświadcza istnienia z "całą jaskrawością". 

Wrażliwy dwudziestolatek z Kaliforni doznał odrzucenia. Eliot Rodger postanowił zostać bogiem ludzi i wymierzyć im sprawiedliwość, oddając jednocześnie własne życie. Zanim się zabił, zastrzelił kilka osób. Stachura zupełnie inaczej, chciał zbawić świat od zła i cierpienia - stał się człowiekiem "Nikt". Na serio. Do samego spodu. 

"bo chciałem zbawić od wszelkiego złego ludzi wszystkich i świat cały"

Ale być może rola Boga jest zastrzeżona. Być może "tam" wieją silne wiatry, panują przejmujące potęgi, może samemu tam - nie chodzić. Może przed wyruszeniem trzeba policzyć siły. Może Bóg istnieje, a wtedy próby odgrywania jego roli mogą się skończyć tylko w jeden, przykry sposób. Może wreszcie to prawda, jak mówił Jezus, że "Każdy, kto by drugiem powiedział [złe słowo] winien jest sądu". Ale czyż nie toniemy w powodzi "złych słów", pewnych siebie cwaniaków, którzy mają już wrażliwość buta?

Stachura miałby dzisiaj 88 lat. Ile ty masz lat? Ila mam ich ja? Czy ten rok, co teraz... co damy? Z siebie. Ludziom. Światu? A może sobie coś też powinniśmy dać. Okazać samemu sobie jakąś formę dorosłej troski? We współczesnej psychologii karierę robi pojęcie "reparenting". Może w każdym z nas jest taki "dorosły", który jest niezbędny do tego, aby życie miało sens. Jest też i dziecko, którym stał się Stachura. Dziecko to nieskończona wrażliwość. Dorosły to mądrość i rozum. Jedno i drugie każdemu z nas jest niezbędne. Bez dziecka stajemy się mechanizmami, robotami. Bez dorosłego poddajemy się i łatwo jest zginąć. Bez Boga... nie byłoby nas, nie byłoby niczego? Więc ostatecznie może to On, jest oparciem i ratunkiem, drogą, celem, zbawieniem, od zła. Może jest wielkim starszym panem na Niebie? Może jest małą półtoraroczną dziewczynką patrzącą w nas z uśmiechem i fascynacją. Może nasze życie to nieskończony dramat, w którym wszystko się może wydarzyć, w którym możemy zagrać dosłownie każdą rolę. Nawet taką, jaka nam się wcale nie śni.

"Odwiedził mnie przed chwilą Lechu Rojek. Pożaliłem mu się trochę. Powiedział, że muszę odnaleźć resztki samego siebie. Powiedział, że chciałem zbawić wszystkich ludzi, a sam się zgubiłem. - 31 maja 1979."

Nie gubmy się. W żalu, we wkurwie, w nienawiści, w użyciu, w lęku, w próbie ocalenia - siebie samych. Nie gubmy się na cudownych manowcach, ani w alkoholu. A jak się zdarzy. To niech nas Bóg odnajdzie. Przygarnie. Ocali. Bo taka jest Jego rola, gdy nasze siły się wyczerpią i zostanie nam już tylko nasze do Niego - zwrócenie się.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 31
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 680
Liczba wyświetleń: 954,674
Liczba komentarzy: 4,897

Ostatnie wpisy blogera

  • Fotka monety 20Eu wyemitowanej przez Watykan w 2022r.
  • G.Orwell: cytat z "1984"
  • "Odyseja" 2026 - uczciwa recenzja

Moje ostatnie komentarze

  • Zgoda. Z tym, że istotą 'wojny" jest być może  dyscyplinowanie własnej populacji przez elitę. Patrz wypowiedzi pana premiera "u Sowy" o tym, że za miskę ryżu będziemy i że najlepszym środkiem po…
  • Patriotyzm to piękna cecha i postawa. Teraz rodzi się takie niewłaściwe pytanie: Czy XVII wieczna szlachta polska uważała chłopów za Polaków?Teraz. Patriotyzm to wyższa forma nie humanizmu,…
  • Pierwsza teza jest nie do obrony. Jest to typowa, nieprawdziwa kalka historyczna i można by tu przywołać obraz Św. Inkwizycji. Oba obrazy Starożytnej Grecji jako krainy homosiów i lesbijek jak i…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • paparazzi , Ekstrapolacja bywa zawodna. W dzisiejszych warunkach lud sie obudzi ale późno. Oczywiście konsekwencja tego będą zawieruchy lub wojny.
  • Marek Michalski, Dzisiaj mamy dominację globalnego spojrzenia na potrzeby mas, stąd entuzjazm ówczesnego adepta na karbowego do "redukcji oczekiwań". Ta redukcja została zrealizowana podczas pandemii i nawet myślałem…
  • Zbyszek, Zgoda. Z tym, że istotą 'wojny" jest być może  dyscyplinowanie własnej populacji przez elitę. Patrz wypowiedzi pana premiera "u Sowy" o tym, że za miskę ryżu będziemy i że najlepszym środkiem po…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności