Pisarz Szczepan Twardoch powiedział podczas śląskiego okrągłego stołu o wyborach prezydenckich: „Przy tym wydarzyło się coś co zostało powszechnie zignorowane w środowiskach śląskich. W bardzo wielu miejscowościach, które miały najwyższe wpółczynniki narodowości śląskiej, w wyborach zdecydowanie wygrał Karol Nawrocki. Jeżeli ktoś się temu dziwi, to nic ze Śląska nie rozumie tej konserwatywnej substancji, która w śląskości jest.” Najwyraźniej dla wielu osób czujących swoją tożsamość regionalną poparcie ustawy o języku śląskim przez Rafał Trzaskowskiego nie miało znaczenia.
W gminie Gaszowice (powiat ziemski rybnicki) w 2021 r. podczas spisu powszechnego 46,3 % mieszkańców podpisało deklarację o przynależności do narodu śląskiego. W 2025 r, podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich suma głosów oddanych w Gaszowicach na kandydatów prawicy (Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun i Marek Jakubiak) wyniosła 58,8 %. Wójtem gminy Gaszowice od 2014 r. jest Paweł Bugdol, członek Prawa i Sprawiedliwości. W wyborach parlamentarnych 2023 r. najwięcej głosów w gminie uzyskały PiS – 40,49 %, KO – 25,52 %, Trzecia Droga – 13,86 %. Konfederacja – 8,19 % i Lewica – 6,93 %. Indywidualnie najlepszy rezultat wśród kandydatów na posłów uzyskał Michał Woś – 1.096 głosów.
Gaszowice to mbła gmina licząca 10 tys mieszkańców. 20 km2 powierzchni, 4 szkoły i 4 przedszkola. Zgodnie z legendą wieś w XII wieku założył rycerz o imieniu Gasz. Po raz pierwszy osadę wymieniono w 1316 r. jako Gassowicz. Była to jedna z najstarszych osad należących do Księstwa Raciborskiego. W skład gminy Gaszowice wchodzi wieś Szczerbice. Pierwsza wzmianka o Szczerbicach pochodzi z 1410 r. źródła historyczne wymieniają w bitwie pod Grunwaldem rycerza Jana ze Szczerbic walczącego po stronie polskiej.
W radzie gminy przy wyborach większościowych wójt ma wsparcie 13 radnych na 15. Był jedynym kandydatem. To częsta sytuacja w małych gminach z ordynacją większościową.
„Pamiętajmy o tych konserwatywnych Ślązakach, bo bez nich śląskość może być pozbawiona swojego najtwardszego rdzenia. To niemy fundament, który tkwi gdzieś we wsiach pod Rybnikiem, na którym wszyscy stoimy. To ludzie, bez których moglibyśmy się stać, i to byłoby straszne, jakąś funkcją ojkofobii części polskich elit politycznych” – ponownie Szczepan Twardoch przy śląskim okrągłym stole.
Pewną próbą przełamania tego podziału był projekt ustawy aby objąć gwarę śląską ochroną w ramach ochrony języka polskiego zainicjowany przez posła Marka Wesołego. Liberalna strona sceny politycznej nie uznała za stosowne zapoznać się tym projektem i jakoś się do niego odnieść. Bo chodzi tylko o gonienie króliczka aby budować nastroje anty-PiS na graniu śląskością. „Dla posła Kohuta ważniejsze od Ślązaków są własna widoczność i uznanie internetowych fanatyków Koalicji Obywatelskiej spod znaku „silnych razem” dla których śląskość to trzeciorzędna płaszczyzna do ataku na PiS” – ponownie pisarz Szczepan Twardoch.
Słyszałem o tym Twardochu, ale nie pomyślałbym o nim w kontekście konserwatyzmu. Znalazłem, że dostał Wyróżnienie Nagrody im.Józefa Mackiewicza za "Wieczny Grunwald" i odnalazłem związany z tym jego wpis na blogu.
Można się dowiedzieć jak Pan Twardoch percepuje Mackiewicza i nie tylko w tym kontekście jak postrzega rzeczywistość: np.
"I rzeczywiście, w skrajnych rejestrach brzmi publicystyka Mackiewicza z lat siedemdziesiątych, kiedy pisarz komunistów widział już wszędzie od Watykanu po Waszyngton, co kiedy spojrzeć chłodno wydaje się raczej obsesją, niż trzeźwą analizą, obsesją, którą pamiętając biografię pisarza łatwo zrozumieć, trudno jednak zaliczyć do jego szczytowych osiągnięć - zwłaszcza, że w przeciwieństwie do powieści, bardzo zestarzała się ta publicystyka, jej ważność jest już raczej tylko historyczna."
salon24.pl
Trudno o lepsze samookreślenie się po stronie lewicy. Koresponduje ten wpis z jego deklaracją o przynależności do kreowanej przez lewicę "narodowości" Śląskiej.
Mogę tylko dodać, że jestem Polakiem narodowości polskiej i nie przeszkadza mi to być patriotą śląskim i Wielkiego Księstwa Litewskiego a gdyby przekładać pomysły politycznej poprawności na rzeczywistość, to powinienem się zaliczać do mniejszości polskiej i głosować na listę wyborczą bez progu.