Dominuje w przestrzeni wymiany - myśli, słów, ślinotoków i wymiotnych para-agresywnych starań o zwycięstwo, bo teraz rozstrzygają się losy ojczyzny - pogląd, że wszystkiemu złu na świecie jest winna zła elita, nieliczne grono zepsutych po sam kołnierz, po samą grzywkę Jeffa Bezosa, bo same klapy Donalda T (zgadnij koteczku) po sam szczyt schodów samolotu, do którego wspina się ten i ów, by doświadczyć. To jest bardzo budująca historia. Tam zło - oni, tu dobro - my, którzy to zło widzimy. No i ludzie, którzy też widzą albo widzą nie w pełni, to zło, co my tak dobrze dostrzegamy, bo mamy mądrość i wiedzę, i znajomość rzeczy i cho jasna mamy rację, a jak nie to wynocha.
Karierę medialną we wspomnianej przestrzeni robił niezłomy heros prawdy i wartości, niejaki senator czy kongresman Massie czy jakoś tak. Dość, że facet brutalnie zwarł się z władzą, piętnując okropności, których usunięcia, wyczyszczenia, wyświetlenia i ukarania chcieli wszyscy, bo Massiego podziwiali, bo on sztandarem prawdy i uczciwości przewodził ludziom, by wieść ich do przyszłości, która zbudowana będzie na człowieczeństwie, na tak - tak, nie - nie. I w ogóle na czym kto chce, a uważa, że szczere, dobre, wartościowe i tak dalej. Jak sam zeznawał w 93% popierał rząd, a jedynie w paru sprawach, jak radosne doznania w ramach usług firmy E i spółka obecnie siedząca, bo jak ma stać, jak jakieś wojny czy środki.
No i przyszło zwykłe sprawdzam. Prawybory, w których startował, to nie nasze polskich chucpy, tylko prawdziwe głosowanie, oczywiście zwolenników danej partii, ale takich jest wielu. I zwykli ludzie uznali, że takich przedsięwzięć jakie Massie promował - nie nada. Że wszystko jest okej, a nawet cacy jest. Że gra gitara. Że tylko tak dalej i więcej, i jeszcze, i bardziej. I... ludzie mają rację. Bo ostatecznie rzecz biorąc, każdy patrzy na siebie, zaś sprawy ogólne, wymachiwania sztandarem, to zajęcie dla głupich albo sprytnych. Taka przykra prawda, ale lepsza przykra prawda niż słodkie złudzenia. To znaczy zależy dla kogo lepsza. Bo jak ktoś preferuje szybką i natychmiastową satysfakcję, to złudzenia mogą być korzystniejsze. A jak ktoś da radę przełknąć coś, co nie jest zbyt strawne, ale za to pozwoli mu widzieć sprawy jakimi są, to wybierze ową prawdę.
Więc to nie jest wina, Unii, Rosji, Niemiec, Usa, Chin, Tuska, Kaczyńskiego, Brauna czy Czarzastego. To wszystko jest wina LUDZI. To oni są i sprawcami i kolaborantami. To oni wytrwale współpracowali nad operowaniem dzieci poprzez usuwanie im organów płciowych z powodu "dysforii". Przecież milionami idące aborcje też mają zgodę większości. Przecież depopulacja nie jest winą nikogo innego jak tyko kobiet i mężczyzn - w tej kolejności właśnie. Przecież ktoś wybiera tych polityków, co o ujemnym przyroście naturalnym (obecnie na poziomie ok 1, więc następne pokolenie będzie połową obecnego) potrafią milczeć przez dekady. Ręka, rękę myje. To wy - jesteście sprawcami. Całego tego syfu. Sprawcami postępu, w dziedzinie AI, w dziedzinie techniki, są elity, bo wy się na tym nie znacie. Znacie się tylko na własnym egoizmie, własnej głupocie, własnych agresyjkach. Lud nigdy nie był czynnikiem sprawczym. Nie jest nim i teraz. Lud to żywioł, który udało się zatamować i ujarzmić, poprzez narobienie feminizmem do głów pań, dzięki czemu lud się samodzielnie eksterminuje, a panie - większość wyborców? - mają o wiele, naprawdę o wiele bardziej postępowe poglądy od panów. I... stanowią większość lekarzy. Panowie z Red Pill i cała reszta skupiają się na naśladowaniu samców z końcówki eksperymentu Calhouna, bo bądźmy szczerzy - co im pozostało? G*wno? Wypijmy za błędy - śpiewał jeden z nich. Nawet ładnie. Teraz śpiewa sztuczna inteligencja, szczególnie w marketach, w których masło jest po 95 groszy, a niedawno było po 10 złotych, więc schodząc na ziemie z tego pitolenia o ogółach, jest o wiele lepiej niż mogłoby być.
Za te genialne, nieprzecietne, wyjątkowe wpisy zrewanżuj się koniecznie wpłatą na konto. Sam se wybierz na jakie, ale wpłać. Dobra, wiem, nie ma sensu: "Mówisz w głowie się gotuje, nie bądź taki delikatny" :) Więc czas zaśpiewać i zejść na ziemię. Wszyscy razem teraz:
dakowski.pl