Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Kim Dzong… Chamenei - okiem izraelskiego blogera

Kaczysta, 10.04.2026

Kim Dzong… Chamenei: irańska wersja „juche” na sterydach (z perspektywy izraelskiego blogera, który właśnie skończył kawę w Tel Awiwie i nie może się opanować)

Ach, kochani moi, siadajcie wygodnie. Tu mówi wam Izraelczyk, który od wczoraj nie może przestać rechotać.

Właśnie przeczytałem oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu i szczerze – gdyby nie fakt, że moją babcia w Hajfie nadal pamięta syreny z 2006, to bym pomyślał, że to jakiś irański serial komediowy na Netfliksie. „Forza Persia!” – jak mawiają nasi nowi "przyjaciele" z polskiego internetu.

No to forza, bracia mułłowie. Forza do samego końca.Bo wiecie, my, Izraelczycy, mamy pewną przewagę. My nie musimy wierzyć w bajki. My po prostu patrzymy na niebo. A na niebie od kilku tygodni było… no cóż… pusto. Zero irańskich dronów, zero rakiet balistycznych, zero „historycznego zwycięstwa”. Tylko nasze F-35 i amerykańskie B-52 robiły sobie piknik nad Teheranem, Isfahanem i Natanzem. Jak na wycieczce szkolnej.

„Dzień dobry, tu izraelskie siły powietrzne, prosimy o ewakuację personelu nuklearnego, dziękujemy za współpracę”.

I wiecie co? Współpracowali. Bardzo grzecznie.

A potem wychodzi Najwyższy Przywódca (no, ten nowy, Modżtaba, bo stary już chyba tylko na zdjęciach w kalendarzach) i ogłasza światu: „Wróg poniósł niezaprzeczalną, historyczną i druzgocącą klęskę”.

No jasne. Dokładnie tak jak Kim Dzong Un co roku ogłasza, że Korea Północna wygrała wojnę z imperializmem, a jednocześnie jego lud je trawę i korę drzew. Tylko że Kim ma przynajmniej tę godność, że nie udaje, iż rozbił w pył armię Stanów Zjednoczonych.

Irańczycy poszli o krok dalej. Oni nie tylko wygrali – oni zmusili Amerykę do podpisania 10-punktowego planu kapitulacji, wycofania się z całego Bliskiego Wschodu i wypłacenia odszkodowań.

Brawo, chłopaki. Brawo.

Słuchajcie, ja to rozumiem. Naprawdę. Kiedy twoja gospodarka leży, rafinerie płoną, a porty w Bandar Abbas są tak puste, że mewy zrobiły sobie tam osiedle, to trzeba ludziom dać coś do wierzenia. Więc wymyślamy alternatywną rzeczywistość. Dokładnie jak w Pjongjangu. Tam „Ukochany Przywódca” dostaje kontrybucję od świata, bo świat boi się koreańskiej armii ludowej. U nas w Iranie „Wielki Ajatollah” dostał… no właśnie, co właściwie? Ach tak – „zobowiązanie USA do nieagresji, uznanie kontroli nad Cieśniną Ormuz i zniesienie wszystkich sankcji”. Super.

Tylko że wczoraj w Libanie Cahal (to znaczy my, Izraelczycy, ale tak po naszemu) w dziesięć minut rozwalił sto bunkrów Hezbollahu w Bejrucie. I mułłowie nagle piszą: „To naruszenie zawieszenia broni!!!”.

Chwilą, moment. Czyli jak my bombardujemy waszych pupili w Libanie 1600 kilometrów od Teheranu – to my łamiemy wasze zwycięstwo? Logika godna Nobla. Albo przynajmniej irańskiego Nobla za literaturę alternatywną.I wiecie, co jest najpiękniejsze? Oni naprawdę wierzą, że reszta świata to kupi. Że my, Żydzi, siedzimy teraz w bunkrach i płaczemy, bo „Oś Oporu” zniszczyła nam „zasoby polityczne, gospodarcze, technologiczne i militarne”.

Kochani, ja wczoraj byłem w kawiarni w Tel Awiwie. Kelnerka przyniosła mi kawę z pianką w kształcie gwiazdy Dawida. Żadnych zniszczonych zasobów. Jedyny zasób, który nam się skończył, to cierpliwość do waszych oświadczeń.A najśmieszniejsze? Europejskie lewactwo już zaczyna klaskać. „No widzicie, Trump i Bibi znowu eskalowali!”. Tak, jasne. Bo to my zaczęliśmy wojnę 28 lutego 2026, a nie wy, kiedy przez czterdzieści lat finansowaliście Hamas, Hezbollah, Hutich i wszystkich innych psycholi z brodą, którzy marzyli tylko o tym, żeby nas zrzucić do morza. Ale spoko. Według waszej wersji to my jesteśmy agresorami. Jak w tym starym żydowskim dowcipie: facet bije drugiego, a ten drugi woła „ratunku, on się broni!”.Szanowni mułłowie, ja wam powiem szczerze, po izraelsku, bez owijania w bawełnę. Waszą propaganda jest tak żałosna, że nawet Kim Dzong Un by się zarumienił.


On przynajmniej ma rakiety, które czasem coś trafią (choć zwykle własne pole ryżowe). Wy macie tylko Twitter (pardon, X) i irańską telewizję państwową, gdzie prezenterzy z kamienną twarzą mówią o „druzgocącej klęsce wroga”, podczas gdy na drugim kanale pokazują, jak nasi piloci wracają do bazy i dostają medal.I jeszcze jedno. BRICS. Ach, ten piękny, antyzachodni sojusz. Rosja, Chiny, Indie, Brazylia, Iran, Korea Północna… no i co? Gdzie jest to wielkie „wyzwanie dla zgniłego Zachodu”? Gdzie jest ta potęga, która miała nas wszystkich zmieść? Siedzi teraz w Teheranie i pisze oświadczenia o zwycięstwie, którego nikt poza nimi nie widzi.

Brawo, towarzysze. Jeszcze tylko brakowało, żebyście dodali do sojuszu Zimbabwe i Wenezuelę – wtedy mielibyście klub idealny: same kraje, w których „zwycięstwo” ogłasza się co tydzień, a prąd jest co drugi dzień.

Ja wiem, że dla was to nie jest śmieszne. Dla was to przetrwanie. Musicie wmówić własnemu narodowi, że nie jesteście bankrutami w turbanach, tylko nowymi Saladynami. Tylko że Saladyn przynajmniej wygrywał bitwy. Wy wygraliście… oświadczenie.Więc gratuluję, Iran. Naprawdę. Historyczne zwycięstwo.

Największe od czasów Cyrusza Wielkiego. Tylko następnym razem, jak będziecie ogłaszać „druzgocącą klęskę wroga”, to może wyślijcie drona z kamerą nad Tel Awiw – zobaczycie, jak my tu świętujemy wasze zwycięstwo. Będzie piwo, grill i izraelska muzyka. I wiecie co? Nawet was zaprosimy. Tylko musicie najpierw przestać udawać, że wygraliście.

Bo my, Izraelczycy, mamy jedną zasadę: jak ktoś nas bije – bijemy dwa razy mocniej. A jak ktoś ogłasza, że nas rozbił – to my po prostu… śmiejemy się. I lecimy dalej.Szalom i do następnego „zwycięstwa”, bracia z Teheranu.

Nasze F-35 nad wami już czekają. – Izraelski bloger, który właśnie zamówił drugą kawę i nadal nie może przestać się śmiać.


Am Yisrael Chai!

Z Tel - Awiwu, z dumą.
Wasz bloger z Izraela

Autor wpisu

J.R

salon24.pl

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 45
Kaczysta
Nazwa bloga:
Kaczysta

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 498
Liczba wyświetleń: 1,220,592
Liczba komentarzy: 5,519

Ostatnie wpisy blogera

  • Ajatollahowie i ich „wiara w sukces” - okiem izraelskiego blogera
  • Ludobójcy w turbanach- okiem izraelskiego blogera
  • Neon24.net – polskojęzyczny portal Kremla padł

Moje ostatnie komentarze

  • Jarek Ruszkiewicz SL Tak jak przewidziałem, żydowskie parchy od spaśluna Sakevycza (kawalera orderu banderowskiej bezpieki) i złodzieja Gavrylienki zamieściły kolejnego fejka podszywając się…
  • Naucz człowieka łowić ryby, a nakarmisz go na całe życie. Naucz człowieka kraść ryby, a zagłosuje na demokrate
  • Podczas uroczystości zaprzysiężenia sędziów TK, obecni będą Marszałek Sejmu Jacek Marszałkini Senatu Agatka Żurek Kot w butach Barack Obama Danuta Wałęsowa …

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Najsłynniejsza i najlepiej zareklamowana polska firma za darmoszkę?
  • Azow - Bohaterski batalion armii Ukraińskiej
  • Pomagajmy naszym braciom

Ostatnio komentowane

  • Tezeusz, Ruszkiewicz dlaczego wulgarnie obrazasz Admina Naszych Blogów"Jarek Ruszkiewicz SL 08.04.2026 22:36Tak jak przewidziałem, żydowskie parchy od spaśluna Sakevycza (kawalera orderu banderowskiej…
  • VivaPalestina, Zamiast publikować fejki poczytaj sobie trochę PRAWDY  dez-informacja.blogspot.comTo prawdziwy blog J.R.@admin - mam nadzieję, że zamieścisz to sprostowanie wobec fejków publikowanych przez @…
  • VivaPalestina, wolnemedia.net

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności