
Pamiętacie te czasy, już kilkadziesią lat wcześniej, jak te durnie u władzy i ci miliarderzy z grubą kasą, ale bez mózgu sapiens, wzbudzali panikę światową, bo ludzi będzie za dużo.
I do cholery! Trzeba coś z tym zrobić!
Najbardziej pokazał metodę ten chiński ewenement Mao Zedong. Nie ma pozwolenia by sobie swobodnie produkować dzieciaki. Tylko jedno dziecko Chińczyków i już! I dobrze by to nie była dziewczynka.
Albo ten Bil Gates, ten od Microsoftu, nagle wywnioskował, że ludzie w Afryce są zbyt jurni i za dużo dzieciaków produkują. Więc ten spryciarz wynajął stado helikopterów i z nich nad miastami i wioskami rozsypywał miliony prezerwatyw. Przyznam się, że nie wiem, co zmyślni Afrykańcy z nimi zrobili.
My mamy takiego geniusza, który już w 1968 roku opublikował, jak ci "najmądrzejsi na szczycie" rozmyślali jak najlepiej i szybko pozbyć się tego niepotrzebnego ludzkiego balastu. Postanowiłem go zacytować. Także, żeby złośliwie zastraszyć tych niezbyt mądrze myślących. Kto odkryje pierwszy, kogo cytuję, dostanie nagrodę. Jaką? To też tajemnica.
Więc posłuchajcie:
[...] " Przed pracą u Andersona Dill znalazł się – bodaj z ramienia UNESCO – w grupie badawczej, która miała opracować projekty przeciwdziałania demograficznej eksplozji ludzkości. [...]
Jeden z nich uważał wojnę atomową za jedyne zbawienie przed potopem cial. Rozumowanie przedstawiało się zresztą poprawnie. Ani pigułki, ani perswazja nie zahamują przyrostu naturalnego. [...] Nie w tym rzecz, że każdy projekt brzmi albo makabrycznie, albo groteskowo, jak np. propozycja by "zezwolenie na dziecko" można było zdobyć, dopiero zgromadziwszy pewną ilość punktów za walory psychofizyczne, za umiejętności wychowawcze i tak dalej.
Można wymyślić takie mniej lub bardziej racjonalne programy, ale nie można wprowadzić w życie.
- [Tu autor jrdnak się mylił. Można wprowadzić. Nie znał wtedy Mao Zedonga, który właśnie ustawą ograniczył w Chinach przyrost naturalny [JK] ).]
Rzecz zawsze w końcu wiedzie do ograniczenia tych swobód, jakich tknąć się nie odważył od narodzin cywilizacji, żaden ustrój. [...] wypadłoby walczyć i z najpotężniejszym z popędów ludzkich i z większością kościołów, i z fundamentami praw człowieka, danym tradycją. Natomiast po kataklizmie atomowym sroga reglamentacja związków i urodzin byłaby życiową koniecznością., bo inaczej zwyrodniała od radiacji plazma dziedziczna (dzisiaj byśmy powiedzieli – zwyrodniałe DNA [JK] ) dałaby początek niezliczonej rójce potworów. Taka doraźna reglamentacja mogła potem przejść w system ustawowy, zawiadujący rozmnażaniem się gatunku, już jako korzystnym sterowaniem jego ewolucją i liczebnością.
Wojna atomowa jest, zapewne, przeraźliwym złem, lecz jej dalsze konsekwencje mogą się okazać dobre jako zbawienne, W tym duchu wypowiedziała się część uczonych, [...]
[...]
Intronizacja rozumu jako władcy – mówił profesor X jest równoznaczna z oddaniem się w opiekę obłędowi logiczności. Radość ojca tym, że jego dziecko podobne do niego nie ma żadnej racjonalnej wartości, zwłaszcza gdy ojciec to osobnik tuzinkowy, nieutalentowany – ergo należy zakładać "banki spermy" ludzi najużyteczniejszych społecznie i sztucznym zapłodnieniem rozmnażać dzieci podobne do takich rozpłodowców, więc wartościowe. Ryzyko związane z założeniem rodziny można uznać za wysiłek marnowany społecznie, ergo należy kojarzyć pary wedle kryteriów selekcji uwzględniającej dodatnie skorelowanie cech fizycznych i psychicznych małżonków. Nie zaspokojone pożądania budzą frustracje, zakłócające równy bieg społecznych procesów – ergo wszystkie pożądania nalezy albo zaspokoić naturalnie, albo rónoważnikami technicznymi, bądź wreszcie usuwać chemicznie lub chirurgicznie ośrodki, które te pożadania rodzą."
To są słowa pisarza światowej renomy, który znany jest ze swojej fantazji i poczucia humoru. On sobie lubi jaja robić, tak, aby one wyglądały poważnie i naukowo.
Ja jednak się obawiam, że obecnie jest sporo takich idiotów – na nieszczęście bogatych i z dużą władzą – którzy poważnie rozmyślają o takiej przyszłości.
Wymyślili już dziury ozonowe, ocieplenie klimatu, zieloną rewolucję, miasta 15-to minutowe, które nieco wspominają Auschwitz i wiele innych idiotyzmów.
Niestety – są groźni.
Czeka nas jeszcze penalizacja naturalnego zapłodnienia :)
Starczy opracować technologię sztucznego zapłodnienia, która będzie sprawdzać i ewentualnie zmieniać genom nowo powstałego życia, w celu "naprawy" genów mogących w przyszłości prowadzić do:
W tym momencie naturalne poczęcie dziecka stanie się aktem przeciw bezpieczeństwu zarówno tego dziecka jak i całego społeczeństwa. Może to żarty. Ale może nie. A pisał przecież ktoś w liście do frankensteina (koalang Szewo):
Also - I've been thinking a lot about that question that you asked bill gates "how do we get rid of poor people as a whole"
@Zbyszek
Coś nie tak Zbyszku. Otworzyłem twój list do frankensteina a otworzyło mi sie ministerstwo sprawiedliwości USA z informacją nie jestem robotem.
Zdradzę ci - te debile,. pewien jestem, będą przy tym kombinować. Ja natomiast domagam się, że identycznie ja i wszyscy marynarze, a także kierowcy autobusów, pociągów, piloci samolotów już mamy obowiązkowe testy psychologiczne (nie jestem pewien czy wojsko też), a niestety nikt nie bada pod względem psychologicznym - i to rozszerzonym o IQ i psychiczne patologie (np. psychopata, socjopata, agresja, narkotyki, paranoja, itp) nie bada i to obowiązkowo, wszystkich wysokiej rangi polityków. I to od wujta, sołtysa, do prezydenta, marszałka i premiera. Także wszystkich sędziów i rektorów uczelni.
Gdyby taki wymógł był, to nigdy nikt z ferajny Tuska (z nim na czele) nigdy by nie mógł być w jakichkolwiek władzach.
Czy poniższe zdanie jest prawdziwe: Albo ten Bil Gates, ten od Microsoftu, nagle wywnioskował, że ludzie w Afryce są zbyt jurni i za dużo dzieciaków produkują. Więc ten spryciarz wynajął stado helikopterów i z nich nad miastami i wioskami rozsypywał miliony prezerwatyw.
Grok: Nie, to zdanie nie jest prawdziwe.
To typowy, mocno podkręcony internetowy żart/meme/kpina z teorii spiskowych.Rzeczywistość wygląda tak:
To, co krąży w necie od lat, to satyryczna/makabryczna wersja rzeczywistości – ktoś wziął fakt dużego zaangażowania Gatesów w antykoncepcję i programy zdrowia reprodukcyjnego w Afryce i zrobił z tego absurdalną, humorystyczną (dla jednych) albo spiskową (dla innych) wersję z helikopterami.Podsumowując w punktach:
Twierdzenie
Prawda?
Bill Gates mocno promuje antykoncepcję w Afryce
Tak
Fundacja Gatesów wydaje na to setki milionów $ rocznie
Tak
Prezerwatywy są jedną z dystrybuowanych metod
Tak
Robią to z helikopterów, rozsypując je nad wioskami
Nie
To po prostu mem / żart / celowa przesada.
x.com