Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ideał sięgnął bruku

Izabela Brodacka Falzmann 12.11.2010

Ideał sięgnął bruku

 

Wiele lat temu w niemieckiej piwiarni widziałam pijaną starszą kobietę, która usiłowała odtańczyć na stole kankana i wreszcie spadła z tego stołu odsłaniając niezbyt czystą bieliznę. Nie znałam jej i w zasadzie nic mnie nie obchodziła, a jednak zwijając się ze wstydu za nią, zmusiłam znajomych do wyjścia. Tak reagujemy przez empatię, gdy ktoś ( często obcy) kompromituje się nawet o tym nie wiedząc i w żaden sposób nie możemy mu pomóc.

W podobny sposób zareagowałam na popisy Michnika w programie Kuby Wojewódzkiego. Wyłączyłam odbiornik.

 

Michnika znałam ( a może tylko wydawało mi się, że go znam). Spotykałam go dość często u państwa Karpińskich, z których synami: Wojtkiem i Jakubem byłam wówczas zaprzyjaźniona ( a może tylko wydawało mi się, że jestem zaprzyjaźniona). Zapamiętałam go jako inteligentnego chłopaka w wyciągniętym dziurawym swetrze. Ten sweter miał dla mnie pewne znaczenie, bo odróżniał go pozytywnie od szpanujących strojem „reżimków”, jak ich żartobliwie nazwał Janusz Głowacki.

Oczywiście miałam problem z jego pochodzeniem ( nie w sensie etnicznym, lecz środowiskowym), ale wytłumaczyłam sobie, że (jak kiedyś szlacheccy rewolucjoniści) odciął się od swoich korzeni i walczy o wolną Polskę, a nikt nie odpowiada przecież za grzechy rodziców. Nie było to wykluczone- przecież Antoniemu Zambrowskiemu nikt chyba nie wypomina środowiska rodzinnego.

 

 Stałam się ofiarą słynnego temperamentu Adama, gdy w dobrej wierze ofiarowałam mu na jakieś urodziny znaleziony na śmietniku zetempowski śpiewnik. Uważałam to za wyśmienity dowcip, przedtem Wojtkowi Karpińskiemu, podczas obrony doktoratu, ofiarowałam bukiet z róż zrobionych z farbowanych piór i wszyscy byli zachwyceni. Adam jednak naprawdę się wściekł i mnie obrugał. Ponieważ byliśmy lekko znieczuleni nie zwróciłam na to uwagi. Pomyślałam, że za blisko trafiłam i mój dowcip był niestosowny. W domu kata ( pardon powieszonego) nie mówi się o sznurku.

 

Nasze drogi zupełnie się rozeszły i do tego środowiska czuję raczej resentyment niż sentyment.

Historycy kiedyś ustalą czy wolta polityczna, którą wykonał Michnik była działaniem perfidnie zaplanowanym i jego liczni wielbiciele (nie należałam do nich) muszą się teraz wstydzić, że podążali za nim jak szczury za zaczarowanym fletem, czy po prostu nie doceniliśmy siły więzów krwi.

Nie spodziewałam się jednak, że zobaczę go mizdrzącego się w brukowym programie i to w przededniu otrzymania najwyższego polskiego odznaczenia, Orderu Orła Białego

Honi soit qui bien y pense.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1134
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 079
Liczba wyświetleń: 7 826 507
Liczba komentarzy: 21 737

Ostatnie wpisy blogera

  • Współczesna wędrówka ludów
  • Takie będą Rzeczpospolite
  • Gruszki na wierzbie

Moje ostatnie komentarze

  • ?
  • Bardzo dziękuję za wyczerpujący wykład ( przypomnienie) tragicznych skutków "poprawiania" praw przyrody. Wielki głód zabrał w Chinach dziesiątki milionów ludzi. Nadmiarowe 200 tysięcy zgonów…
  • Degeneracja systemu jest mozliwa tylko dlatego, że ludzie są jak pisze Michalkiewicz " duraczeni". Żaden z wielkich totalitaryzmów nie dałby się zrealizować gdyby nie armia pozytecznych idiotów.…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Lech Makowiecki, Pani Izabelo,Zdaje się, że dopiero w latach 60. Aborygeni przestali być traktowani jako "australijska fauna" i otrzymali prawa wyborcze. Podczas pobytu w Australii widziałem skutki "rozpieszczania"…
  • Romuald, Każda epoka ma swoje szaleństwa, o tyle nasza ma to do siebie że dzięki globalnej sieci przenoszą się one niczym wirusy padając na podatny grunt ideologicznie przygotowanego społeczeństwa.…
  • spike, "Kto ma w domu pająki, temu w domu nie latają muchy, mole i inne bąki". Ja pozwalam żyć pająkom, z tym że kontroluję ich populację. Podobnie jest z kotami, jak są w pobliżu, nie ma myszy i szczurów.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności