#Rozważania ekonomiczne.
Kredyt to nie pożyczka. Pożyczka jest wtedy, gdy dajesz komuś to, co masz. Kredyt jest wtedy, gdy dajesz komuś to, czego nie masz. Stąd bank mający własnych środków 1 mln i depozytów 1 mln, może udzielić pożyczki w wysokości 2 mln, ale może udzielić kredytu w wysokości 20 mln, ergo -> kredyt jest przekazaniem do dyspozycji kredytobiorcy pieniędzy, których się nie ma.
To generalnie była tajemnica niemal do 2000 roku. Tego nie uczono w szkołach ani nie wymagano dla świadectwa dojrzałości. To zabieg bankierów, którzy zamiast zgromadzonego złota zaczęli pożyczać kwity - bank-noty na to złoto. Nie ważne.
Bank przy udzieleniu kredytu wykonuje ważną dla społeczeństwa pracę i powinien być za tą pracę wynagradzany. Ale czy to wynagrodzenie powinno mieć formę i wysokość odsetek od pieniędzy, których nigdy nie miał? Ale skąd właściwie je miał? Dlaczego je miał w chwili udzielenia kredytu? Ano dlatego, że Państwo mu nadało takie prawo i przywilej i możliwość. A więc to wola Państwa, które jest formą organizacji Społeczeństwa jest źródłem owych 20 mln pieniędzy stworzonych przez bank w formie kredytu.
Kredyt jest na inwestycje. Inwestycja powinna przynieść w rezultacie wzrost produktywności, tzn. powinna w wyniku jej realizacji przynosić więcej niż w nią włożono, stąd pewna oczekiwana wartość dodana inwestycji. Stąd oczekiwanie, że odsetki to konsumpcja całości lub części owej oczekiwanej wartości dodanej.
Ale tutaj znów pytanie: Kto powinien konsumować owe odsetki, jeśli źródłem pieniądza jest wola i zgoda Społeczeństwa, wyrażona poprzez prawo ustanowione przez instytucje Państwa, które bank tylko wykorzystuje i realizuje? Bank bierze odsetki od pieniędzy Społeczeństwa, które "pożycza" w formie kredytu - kredytobiorcy.
Ale jeśli inwestycja dokonana przy użyciu środków i na odpowiedzialność finansową Społeczeństwa ma przynosić oczekiwaną wartość dodaną, to kto powinien otrzymywać "dywidendę" z tej oczekiwanej wartości dodanej? Pośrednik czyli bank? Czy Społeczeństwo jako źródło i de facto fundator?
Bank musi być wynagradzany i pobieranie odsetek jest najprostszym sposobem takiego wynagrodzenia. Jednak może jest to sposób wadliwy, nie adekwatny itd.?
W państwach muzułmańskich tradycyjne pobieranie klasycznych odsetek (tzw. riba) jest zabronione przez prawo szariatu. W praktyce jednak sytuacja zależy od tego, czy klient korzysta z bankowości konwencjonalnej (która działa w wielu krajach islamskich obok zasad religijnych), czy z bankowości islamskiej. [1, 2, 3]
W przypadku instytucji działających ściśle według zasad islamu, banki nie mogą zarabiać na samym pożyczaniu pieniędzy, ale nie oznacza to, że udzielają kredytów za darmo. Zamiast odsetek stosują alternatywne mechanizmy komercyjne. [1, 2]
"... czy to wynagrodzenie powinno mieć formę i wysokość odsetek od pieniędzy, których nigdy nie miał? Ale skąd właściwie je miał? Dlaczego je miał w chwili udzielenia kredytu? Ano dlatego, że Państwo mu nadało takie prawo i przywilej i możliwość".
Problem w tym, że Państwo nadało mu takie prawo i przywilej BEZPRAWNIE! Zabrania tego wprost Konstytucja RP. Jak ktokolwiek tutaj napisze Panu dlaczego, to ja księdzem będę.
"Problem w tym, że Państwo nadało mu takie prawo i przywilej BEZPRAWNIE! Zabrania tego wprost Konstytucja RP. Jak ktokolwiek tutaj napisze Panu dlaczego, to ja księdzem będę."
Znowu bajki z mchu i paproci, typowe dla popleczników KO i Tuska. Prawa konsumentów chroni art. 76 konstytucji. Jednak odsyła do ustaw szczegółowych:
„Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.”
Artykuł o prawach konsumentów ma z kreacją pieniądza przez banki komercyjne tyle wspólnego, co Uboot z helikopterem.. Na razie więc, studia teologiczne mi nie grożą.
Typowe mydlenie oczu jak to w ferajnie Tuska jest w zwyczaju. Aby obrobić frajerów, którzy nie znają swoich praw wynikających z art. 76 kuń-stytucji. Ba, ferajna Tuska raz jest mocno kościelna, kiedy Don Kieł chciał zostać prezidą, ale nie udało mu się nabrać Polaecke na swój katolicyzm, a drugi raz mocno antykościelna i brata się z komuchami z krypty typu marszał Czarzastyj, aby wprowadzać porządki milicyjne rodem z 13 grudnia wiadomego roku :)
Niestety dalej nie grzeszysz inteligencją Uboot, bo to nie o ten artykuł chodzi. Już mam dość Twoich głupawych zagrywek. Jak nie znajdziesz odpowiedzi do 18-tej, to zrobię z Ciebie głupka. Szukaj, albo czekaj. Wybór należy do Ciebie. Możesz poszukać w moich wpisach, bo już o tym wielokrotnie wspominałem. Koniec żartów.
"zrobię z Ciebie głupka"
Typowy trolling. Nisko upadłeś :)
PS. Niczego innego od osoby otoczonej fanami reżimu Tuska nie oczekuję. Jak jesteś mjk1 wśród zwierzyńca, to się zachowujesz jak małpa :)
Nie Uboot, Ty tylko wymądrzać się potrafisz a wiedzę masz zerową! A teraz ten dowód na Twoja głupotę.
Kreacji pieniądza przez banku komercyjne zabrania art, 227 Konstytucji RP w brzmieniu: Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza.
A teraz możesz dalej robić z siebie głupka pisząc że to nieprawda. Próbuj.
Kredyt bankowy: Zgodnie z Prawem bankowym, przedmiotem umowy są wyłącznie środki pieniężne. Bank przekazuje je kredytobiorcy do dyspozycji, nie przenosząc na niego własności w sensie cywilnoprawnym (jest to świadczenie ciągłe).Banki tworzą nowe środki pieniężne w systemie rezerwy cząstkowej, co jest formą kreacji pieniądza depozytowego.
Pożyczka: Zgodnie z Kodeksem cywilnym (art. 720), pożyczkodawca zobowiązuje się przenieść na własność pożyczkobiorcy określoną ilość pieniędzy lub rzeczy.
Oznacza to, że pożyczkodawca (niezależnie czy jest to osoba fizyczna, firma czy bank w trybie pożyczki) musi posiadać te środki na własność i je realnie przekazać. Pożyczka jest więc transferem istniejących już środków, a nie ich kreacją.
Kredytów w Polsce udzielają wyłącznie banki i SKOK-i. Mogą być celowe lub konsumpcyjne. Celowe to np. hipoteczne lub samochodowe. Konsumpcyjne można przeznaczyć na co się żywnie kredytobiorcy podoba.
Banki pobierają odsetki i prowizje. Zgodnie z moim pierwszym wpisem w tym wątku, w islamie to jest surowo zabronione. Religie judaizm i chrześcijaństwo, wbrew obiegowym opiniom, również potępiają lichwę i spekulację. Wskazują, że trzeba pomagać najuboższym, a nie pozbawiać ich środków do życia i wyrzucać na bruk. Banki to nie są jednak instytucje charytatywne i też muszą mieć środki, aby się utrzymać.
W Polsce jest trochę parabanków, które działają poza systemem bankowym. Są również kryptowaluty, które też działają poza prawem bankowym. To co jest poza prawem bankowym obarczone jest wielkim ryzykiem i lepiej się od tego trzymać z daleka.