Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

#3 Jednodniowy post 2026 – A po nocy przychodzi dzień

Zbyszek 02.09.2026

Wczorajszy jednodniowy post udało się zakończyć. Podstawowe pożywienie to ogórek. Ja widzę jak na grupach „postowych” szczególnie dziewczyny takie cudowne dania z tych warzyw komponują, że to oczami można jeść. A ja to ogórka obiorę i zjem. Coś strasznego. No ale mam inne inklinacje, to jest skłonności. Wczoraj rozkminiałem czytanie pliku zmiennych środowiskowych w projektach pythona, szczególnie gdy stają się pod-projektami. Nie pytajcie. Trochę można się pogubić, a rozwiązania z kolei są piękne, eleganckie, prawie jak te śliczności na talerzu jakie tworzą poszczący na Dąbrowskiej. A ja… ogórka… o matko. No były jeszcze pomidory i cebula czerwona – a co – i jeszcze kalafior. Do picia woda plus ziołowo – owocowe herbatki i jako poszło. Łeb przestał dokuczać za co mu nie podziękowałem, a powinienem, bo my to tacy niewdzięczni jesteśmy, że jak coś dobrego nas spotka i zobaczymy to machamy ręką, a jak coś przykrego to zaraz tam się przejmujemy, że to wielka sprawa.

Tak mi przyszło do głowy, że jak siedziałem w środku tego rozwalającego bólu głowy to myślałem „to już koniec” i jedyne, co mnie jakoś popchnęło to „byle do końca dnia”. Ale serio tak myślałem albo może czułem, że to kicha i tak już będzie i muszę coś zrobić, żeby przestało. No a przestało, a ja nic nie zrobiłem, a przestało „samo”. Więc jak najdzie człowieka taki cień, taki tydzień, taka noc czasem, co się do serca wsącza, jakimś bólem, zwątpieniem czy zmartwieniem, to człowiek myśli „tak już będzie”. A taki zespół polski śpiewał, że „po nocy przychodzi dzień”. Niby to wszyscy wiemy. Niby to jasne, ale cholernie nam tego trzeba, gdy wydaje nam się, że to kaplica, koniec, że tak już będzie, że ten cień bez końca i będzie tylko gorzej. Nie. To też nauka z postu Dąbrowskiej, ale może i z życia? Po nocy przychodzi dzień. Okoliczności zmieniają się także na lepsze. Wiara w to, to jakby – nadzieja. To jest takie przekonanie, które trochę nas pojaśnia, a przecież jest prawdziwe.

Kupiłem jeszcze selera. Leży teraz sobie i czeka. Zastanawiam się w jakiej formie do niego podejść. Na początek surówka. Zetrę go na tarce z marchewką i będzie wyżerka że hoho. Nawet jak jem takiego ogórka to czuję, że jem. Tak haps, haps. Gryzę, mielę zębami. Ale… to nie jest kiełbasa ani mięso, więc… nie czuję się ociężały! Tylko leciutki kurcze blade. W sumie to nie wiem właściwie dlaczego to kurcze jest blade w przysłowiu. Nie mogłoby być kurcze szare albo czerwone? Na szczęście ogórki są zielone i dobre. Kiedyś jak jadłem to czułem nieprzyjemny smak. Bo my rzadko jemy ogórki bez przypraw, a wtedy próbowałem. Dzisiejsze stokrotkowe są ekstra. Takie lekko orzeźwiające. Nic w brzuchu nie zalega, można się najeść „do syta” i człowiek jest nadal skowronkiem.

No to wszystkim czytającym życzę właśnie dnia. Słonecznego i ciepłego. I tej świadomości, gdy przyjdzie cień, że po nocy przychodzi dzień. Bo przychodzi, czy nam się to podoba czy nie. I dla nas lepiej, żebyśmy to wcześniej dostrzegali. Smacznego!

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 70
u2

u2

02.09.2026 11:33

"A ja to ogórka obiorę i zjem"

A ja zjem bez obierania :)

Zbyszek_S

Zbyszek

02.09.2026 13:47

W odpowiedzi do: u2

Serio? Kiszonego?

u2

u2

02.09.2026 17:18

W odpowiedzi do: Zbyszek

Kiszone, małosolne też. Ale surowe po umyciu w bieżącej wodzie również. Ogórki to moja ulubiona potrawa. Jurek Ogórek, Kiełbaska i Sznurek. Kiełbaska Uciekła, a Jurek do Piekła :)

PS. Na początku lat 90-tych będąc na turnieju szachowym w Rydze na Łotwie kupiłem w kiosku książkę znakomitego Amerykanina Paula W. Bragga po rosyjsku pt. "Czudo gołodania". Krótkie streszczenie SI:

share.google

Książka „Cud głodówki” (The Miracle of Fasting) autorstwa Paula Bragga (oraz jego córki Patricii) to klasyczny poradnik medycyny alternatywnej i naturopatii, który promuje dobrowolny post jako najskuteczniejszą metodę oczyszczania organizmu, samouzdrawiania i przedłużania życia. [1, 2]

Napisana prostym, motywacyjnym językiem, opiera się na założeniu, że większość ludzkich chorób i przedwczesne starzenie się wynikają z zatrucia organizmu (toksemii) spowodowanego złą dietą i środowiskiem. [2, 3]

Główne założenia i treść książki

  • Teoria autotoksemii: Bragg twierdzi, że przetworzone jedzenie, zanieczyszczone powietrze i woda wprowadzają do ciała toksyny, które odkładają się w tkankach i wywołują choroby oraz ból. Głodówka pozwala układowi pokarmowemu odpocząć, a organizm przekierowuje całą energię na wydalanie tych złogów. [2, 3]
  • Systematyczne posty: Autor nie zachęca do drastycznych, wielotygodniowych głodówek bez przygotowania. Proponuje systematyczność:
    • 24-godzinny post raz w tygodniu (tylko na wodzie destylowanej).
    • 7- do 10-dniowy post raz na kwartał (w celu głębszego oczyszczenia).
  • Woda destylowana: Książka kładzie ogromny nacisk na picie wyłącznie czystej wody destylowanej. Bragg uważał, że minerały zawarte w zwykłej wodzie kranowej czy mineralnej są nieorganiczne, przez co „cementują” stawy i naczynia krwionośne, prowadząc do ich stwardnienia. [4]
  • Naturalna dieta po poście: Po zakończeniu głodówki Bragg zaleca przejście na dietę opartą w 60-70% na surowych warzywach i owocach, eliminując białą mąkę, cukier oraz rafinowane produkty. [4]
  • 9 Filarów Życia: Głodówka to tylko część jego filozofii. Książka promuje również głębokie oddychanie, aktywność fizyczną, słońce, świeże powietrze, czystą wodę, odpoczynek, dobrą postawę i odpowiednie nastawienie psychiczne. [4]

Perspektywa naukowa

Choć współczesna nauka potwierdza pewne korzyści z kontrolowanego postu (np. proces autofagii, czyli oczyszczania komórkowego), główne nurty medyczne podchodzą do teorii Bragga sceptycznie. Lekarze krytykowali go za pseudonaukowe twierdzenia (np. że przeziębienie wynika z jedzenia lodów, a rak ze „śluzotwórczych pokarmów”) oraz przestrzegają przed długimi głodówkami bez nadzoru medycznego. [4, 5]

Jeśli temat Cię ciekawi, daj mi znać, czy chcesz dowiedzieć się więcej o:

  • Konkretnych instrukcjach Bragga jak bezpiecznie zacząć i zakończyć post?
  • Tym, co współczesna nauka mówi o zjawisku autofagii (za które przyznano Nagrodę Nobla) w kontekście głodówek?
  • Kim był sam Paul Bragg i dlaczego jego biografia budzi kontrowersje?

[1] https://pzwl.pl

[2] https://www.abebooks.com

[3] https://czytam.pl

[4] https://en.wikipedia.org

[5] https://pl.wikipedia.org

PS2 Dodaję krótki opis 3 białych śmierci wg Bragga. Oczywiście sól mimo wszystko jest podstawą życia, ale należy stosować ją z umiarem

share.google

Paul Bragg w swojej filozofii zdrowia wymienia trzy białe śmierci, które uważał za główne źródło zatrucia organizmu, chorób i przedwczesnego starzenia się:

  • Biała mąka: Produkty z oczyszczonego ziarna (białe pieczywo, makarony) są pozbawione błonnika i witamin, przez co tworzą w jelitach lepką, śluzowatą masę blokującą trawienie.
  • Biały cukier: Rafinowany cukier Bragg nazywał „pustymi kaloriami” i silną trucizną, która niszczy trzustkę, osłabia układ odpornościowy i dosłownie wysysa z organizmu cenne minerały.
  • Biała sól: Autor uważał sól kuchenną za nieorganiczny minerał, który zatrzymuje wodę w tkankach, niszczy naczynia krwionośne, podnosi ciśnienie krwi i obciąża nerki.

Jeśli chcesz, możemy omówić:

  • Czym Bragg zalecał zastąpić te trzy produkty w codziennej diecie
  • Co współczesna dietetyka mówi o szkodliwości rafinowanego cukru i mąki
  • Dlaczego poglądy Bragga na temat całkowitego eliminowania soli budzą kontrowersje wśród lekarzy

Zbyszek_S

Zbyszek

02.09.2026 19:19

W odpowiedzi do: u2

Sól generalnie jest ok. Woda destylowana to niemądre.

Toksyny to nie wie, pewnie tak. Natomiast wszystko opiera się na systemie produkcji energii w organizmie. To nasz największy i najbardziej fundamentalny system i to on albo inaczej jego degradacja, owocuje różnymi problemami.

Ale ja bardziej dla humoru i sylwetki.

W sumie i tak umrzemy, i dopiero wtedy się okaże, co ważne, co nie. A na dzisiaj, na kolację, zjadłem właśnie ogórka :)

u2

u2

02.09.2026 21:34

W odpowiedzi do: Zbyszek

"W sumie i tak umrzemy"

Dzisiaj przeczytałem o 34-letniej Australijce, która wypłynęła 30 metrów w głąb oceanu i dopadł ją rekin-ludojad. Chwycił za nogę i ramię. Kobiecie przeleciało życie w sekundę i stwierdziła, że nie może opuścić swojego dziecka i ... zaczęła walczyć. Uderzała mocno prawą ręką w rekina, trafiła w czuły punkt, nos lub oko i rekin ... ją puścił. Kobiecie amputowano lewą rękę, ale przeżyła.

share.google

Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 697
Liczba wyświetleń: 962 019
Liczba komentarzy: 4 951

Ostatnie wpisy blogera

  • Do czego doprowadzi zastosowanie AI
  • #2 Jednodniowy post 2026 – Paluszek i główka
  • #1 Jednodniowy post Zbyszka wg Dąbrowskiej - cisza i spokój

Moje ostatnie komentarze

  • Sól generalnie jest ok. Woda destylowana to niemądre.Toksyny to nie wie, pewnie tak. Natomiast wszystko opiera się na systemie produkcji energii w organizmie. To nasz największy i najbardziej…
  • Serio? Kiszonego?
  • Ludzie byli zmyślni.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • u2, "W sumie i tak umrzemy"Dzisiaj przeczytałem o 34-letniej Australijce, która wypłynęła 30 metrów w głąb oceanu i dopadł ją rekin-ludojad. Chwycił za nogę i ramię. Kobiecie przeleciało życie w sekundę…
  • u2, Ponoć korzystanie z SI prowadzi do lepszych wyników uczniów z prac domowych, ale gorszych na egzaminach. Dlatego należy pochwalić minister Lewacką, która zabroniła zadawać pracę domową :)AI…
  • Zbyszek, Sól generalnie jest ok. Woda destylowana to niemądre.Toksyny to nie wie, pewnie tak. Natomiast wszystko opiera się na systemie produkcji energii w organizmie. To nasz największy i najbardziej…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności