Stany Zjednoczone rozważają zakaz używania chińskich modeli sztucznej inteligencji. Powody są jasne:
- Chińskie firmy uzyskały swoje modele w drodze nielegalnego używania modeli amerykańskich. Tzw. destylacji. Konkretnym przykładem jest podawany Kimi K3, który został wydestylowany z amerykańskiego Fable.
- Używanie chińskich produktów przez amerykańskie firmy doprowadzić by mogło do do uzależnienia ich od chińskich dostawców.
Model Kimi K3 ma 3,2 biliona parametrów, a to mniej więcej znaczy, że ma 80-90% możliwości najlepszych obecnych modeli amerykańskich, co jest niedopuszczalne. Oczywiście podnoszą się nierozsądne obiekcje, że o destylacji nie może być mowy, bo za krótki był czas od udostępnienia amerykańskiego Anthropic - Fable, do udostępnienia Kimi K3. Nie można też dawać wiary teoriom spiskowym, że większość zasobów, na których Amerykanie trenowali swoje modele, została ukradziona, tzn. wykorzystana do generowanie dochodu bez zapłaty i zgody twórców wykorzystywanych zasobów. Nie jest też na pewno prawdą, że te modele nadal kradną, bo współpraca ludzi z nimi jest przez nie wykorzystywana w charakterze darmowego usprawniania, konserwacji, co kosztowałoby ogromne pieniądze, a co stanowi wartość i podnosi zdolność generowania przychodów.
Dlaczego Amerykanie lub amerykańskie firmy mieliby w ogóle korzystać z chińskich AI?
Dlatego, że Chińczycy udostępniają je... nie, nie tylko za darmo, ale w trybie otwartym i open source. To znaczy, że taki Kimi K3 może sobie pobrać każdy, że cały model jest jawny i każdy może sobie go uruchomić, oczywiście jak ma odpowiedni sprzęt, a minimalna konfiguracja wymaga wydatku zaczynającego się gdzieś od miliona złotych na pierwszy, surowy start. Ale... ten model można zainstalować u siebie, mieć go pod swoją kontrolą, bez komunikacji z Chinami i z kimkolwiek innym.
Modele amerykańskie są zamknięte. Kupić można dostęp do nich, ale pracują u właściciela, wszystkie dane są u właściciela i... w przypadku poważnego używania to dużo kosztuje. Amerykańskie modele są lepsze niż chińskie, ale... dużo, dużo, dużo droższe. I zamknięte.
Afera Hugging Face.
16 lipca firma Hugging Face poinformowała, że została zaatakowana cybernetycznie i zatrzymuje część procesów. Firma ujawniła, że nie wie, co się stało i jak została zaatakowana. Stwierdzono jedynie poważne naruszenia bezpieczeństwa i wdrożono procedury ochronne.
Hugging Face jest firmą amerykańską, wartą ok. 4,5 miliarda dolarów czyli ok 20 miliardów złotych. Jest to platforma współpracy fachowców i firm sztucznej inteligencji z całego świata. Ma zarejestrowanych ponad 10 milionów użytkowników indywidualnych i ponad 100 tysięcy instytucjonalnych. To duży podmiot.
Podjęte natychmiast dochodzenie nt mechanizmów i skutków włamania utknęło w martwym punkcie. Do przeanalizowania była masa informacji. Zrobić to mogły - przeprowadzić tę analizę - jedynie komputery ze sztuczną inteligencją. I... amerykańskie systemy AI odmówiły czynności dochodzeniowych, ponoć kwalifikując polecenia analizy jako zagrażające bezpieczeństwu.
W zaistniałej sytuacji Hugging Face zainstalowała na swoim sprzęcie otwarty chiński system AI GLM 5.2 i ponownie zaczęła dochodzenie. Po kilku dniach największa amerykańska firma sztucznej inteligencji - Open AI - przyznała się oficjalnie, iż to jej oprogramowanie dokonało ataku.
Dalsze udostępnianie przez Chiny otwartych modeli AI może się spotkać ze zdecydowanym działaniem świata zachodniego. Na szczęście my jako kraj i naród zajmujemy się znacznie ważniejszymi rzeczami, wystawianymi Polakom przed oczy. Mamy swój własny system AI o nazwie PLLUM {link}, który na pytanie "Kto jest prokuratorem krajowym w Polsce?" reaguje odpowiedzią "thinking"wyświetlaną przez kolejne 10 minut. Jednym słowem - nasze! Ale to i tak postęp, bo ileś miesięcy temu PLLUM twierdził, że jest nim pan Barski, choć w gabinecie urzędował ktoś zupełnie inny. Ot - Polanda: "Kreml wściekły", "Brutalny atak przy Złotych Tarasach" i jeszcze "Olbrychski skarży się na rząd". Można? Można. No to PLlum.
----------------------------
Blog domowy {TUTAJ}
"Na szczęście my jako kraj i naród zajmujemy się znacznie ważniejszymi rzeczami, wystawianymi Polakom przed oczy. Mamy swój własny system AI o nazwie PLLUM"
No nie wiem. Nie znam. Nie testowałem. Ale Bielik zrobił na mnie pozytywne wrażenie, bo świetnie wyłożył dowód przestępności liczby pi. Oczywiście to projekt pasjonatów wsparty przez AGH jej superkomputerem. Więc nie jest na bieżąco karmiony wszystkimi źródłami z internetu.
AI Overview
W Polsce powstały nowoczesne, otwarte modele sztucznej inteligencji (AI), wśród których najważniejsze to państwowy projekt PLLuM oraz społecznościowy Bielik. Zostały one zoptymalizowane pod kątem znajomości polskiej gramatyki, kultury oraz realiów urzędowych. [1, 2]
Główne polskie projekty AI
Inicjatywy infrastrukturalne
Czy interesują Cię zastosowania biznesowe tych modeli, czy chcesz dowiedzieć się, jak przetestować Bielika lub PLLuM lokalnie na własnym komputerze?