Ewidentnie nie!
Libertarianie wyżej cenią kulturę niż naturę. Odwołujemy się do „praw naturalnych”, ale należy je rozumieć jako „prawa cywilizacyjne”, a nie prawa natury, czyli instynkty.
My nasze wszystkie aksjomaty (dwa) społeczne wywodzimy z chrześcijaństwa, które tworzy kulturę sprzeczną z naturą. Dekalog w całości jest w opozycji do instynktów, wszystkie przykazania są z naturą sprzeczne.

Wartości polityczne, które wyciągamy z chrześcijaństwa jako najważniejsze dla społeczeństwa (bo są jeszcze inne ważne wartości dla pojedynczego człowieka, ale te zostawiamy religii), takie jak wolność, prawo własności, równość wobec prawa, indywidualizm, wolna wola, uniwersalizm, aksjomat nieagresji, aksjomat samoposiadania, kapitalizm etc. to są elementy kultury, a nie natury.
Państwo to twór naturalny. Jest ono oparte o pierwotne instynkty dominacji terytorialnych ssaków stadnych. Państwo buduje naturalną grupę przywódców terroryzujących resztę, tak jak to robią samce alfa w stadzie szympansów. Kultura się tej naturze przeciwstawia.
Ludzie chcą państwa, bo większość chce być hodowana jak bydło, a mniejszość chce hodować. To są naturalne instynkty. Cywilizacja to kulturowy rozwój zwalczający te instynkty. Libertarianie nie są naturalni, my jesteśmy kulturowi.
Grabież i niewolnictwo są naturalne. Prawo własności, szczególnie prawo do posiadania ziemi i innych dóbr naturalnych nie jest naturalne. Zwierzęta nic nie tworzą, one tylko pobierają ze środowiska to, co w nim jest, to co znajdą i wyrwą innym.
Tak samo gatunek homo sapiens przez 90% czasu trwania swojego gatunku był łowcą-zbieraczem. Nas stworzył instynkt grabieżcy. Pierwsze cywilizacje zaczęły budować wyrafinowaną kulturę, ale nie zerwały z naturą, tylko ją wykorzystały. Rolnictwo, które wymusiło osiadły tryb życia, spowodowało, że człowiek człowieka łatwiej mógł ograbić, bo trudno uciec czy schować się przed grabieżcami z całym swoim dobytkiem. I na tej grabieży powstały państwa, które nazwały ją podatkiem. Rolnika było łatwiej zniewolić niż nomadę.
Państwo to utrzymanie w nas natury i rugowanie kultury. Dlatego państwo grabi, zniewala i ogranicza własność prywatną. Kultura tworzy cywilizację wbrew państwu, w opozycji do państwa. Państwo ogranicza kulturę — i tę techniczną, i sztukę. Odbiera ludziom owoce naszej pracy i subsydiuje największy chłam. Dlatego najbogatsze są te państwa, które robią tego najmniej.
Ideałem cywilizacyjnym jest państwo, które tylko i wyłącznie dba o to, by ludzie się nawzajem nie grabili i nie zniewalali. A jeśli samo to robi, to cywilizację ogranicza. Taki ideał państwa minimum to utopia. Jak państwo ma środki do tego, by wyeliminować przemoc, to znaczy, że jest największą siłą stosującą przemoc. No to zawsze użyje tej przemocy, gdy grabić i zniewalać, bo taka jest natura człowieka.
Dlatego libertarianie nie dążą do tej utopii, my mamy inny sposób, by przemoc i niewolę ograniczać: to rynkowa konkurencja aparatów przemocy. Odwołujemy się do sprawdzonych, realnych, sprawnych, działających mechanizmów wolnego rynku. Wolnorynkowy kapitalizm rozwiązuje wszystkie problemy gospodarcze, więc rozwiąże też naturalny problem grabienia i zniewalania. Przed tymi naszymi instynktami konkurencyjne aparaty obronią nas dużo lepiej niż aparat mający terytorialny monopol.
Rozwój cywilizacji to ciągłe wyzwalanie się ludzi z natury i budowanie kultury. Mamy wciąż jeszcze jeden ważny, naturalny mechanizm do wyrugowania: terytorialny monopol na terror. Gdy to wyeliminujemy konkurencją, to cywilizacja rozkwitnie.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS
PS. Notki powiązane:
Cum duo pugnas, Homo?
jest nas tyle, ile kolorów w tęczy,w spojrzeniu wszechświata.
Jest biały i jest mrok,reszta jest cierpieniem,na końcu zbawienie,kalejdoskop dusz jedną ma soczewkę,i tylko przez ten pryzmat uciekniesz do przyszłości.
Światło nigdy nie kłamie,jak i jej dziecko natura, żywioł i sacrum.