Oto losowy wybór z licznych komentarzy trolla spike, najbardziej aktywnego, najbardziej reprezentatywnego komentatora portalu NaszeBlogi. To tylko wyrywkowy wybór, tego jest dużo, dużo więcej. Ograniczam się tylko do okresu, gdy mnie tu nie było w latach 2023-2025. Analiza tego użytkowników ujawnia, że problem chamstwa na Naszych Blogach nie jest incydentalny — to systematyczny wzór, który obejmuje wielu użytkowników o zróżnicowanych stylach, ale wspólnym celu: zdominowanie poprzez upokorzenie.
GRUDZIEŃ 2023
- "@tri ty to jesteś jak ten odkurzacz, wciągasz nosem @smieci, z mózgu zrobiłeś worek który jest przepełniony, weź go w końcu opróżnij, już nie tylko uszami ci wychodzą."
- "@tri ale ty normalny nie jesteś, raczej anormalny :))))"
- "@ania bez wątpienia masz ty chłopów na pęczki, tylko coś mi się wydaje, że są głupi jak tri kilo gwoździ"
- "@smieciu ty to nie tylko pustak, a gazobeton jesteś, z @tri, @anią czy @jabe tworzycie taki specyficzny kwartet głupoli, na wasz wzór i podobieństwo powstała szemrana koalicja prymitywnych"
- "@ryan nie tylko młodzi, taki @tri, smieciu, @jabe, @anna, nie są młodzi, a jakie brednie wypisują, to już małpy mają więcej rozumu, a chwalą się, że od nich pochodzą :)))"
- "Śmierdziel zawsze wrzeszczy łapać śmierdziela, ty nie pijesz, a dajesz w żyłę, inaczej nie da się ciebie zdiagnozować."
- "Pacewicz to wyjątkowo odrażająca postać, jak bywał w Loży prasowej, widać było jak mu nosem, uszami, a szczególnie z jego jadaczki opary siarki się wydostają"
MAJ 2024
- "[@tri Bóg jest nieograniczenie miłosierny, ty jesteś niemiłosiernie ograniczony."
- "@tri "Przegrał, we wszystkich widząc chuje i kurwy, na obraz i podobieństwo twoje" w samo sedno, dokładnie tak ciebie widzę."
- "[@pampers jakby nie patrzeć, to szkodnikiem był twój ojciec, wiem że wiesz dlaczego."
- "[@ula on nie jest tak głupi jak się wydaje, jest o wiele gorzej, to s.syn."
- "[@tri nie inaczej, kłamstwo i manipulacje sam wypisałeś na swoim avatarze. Tyfus całą swoją działalność "polityczną" opierał na nienawiści..."
- "[@tri ty jesteś jak ten odkrywacz osobliwości. Ego wielkie, jak góra kompostu."
MAJ 2025
- "[@tri nie wiem czy czytałeś - Izera... ale twoja mowa jest "ponadto". Ciekawa twoja logika, nikogo nie interesuje ilość mieszkań Nawrockiego..."
- "@sake ja bym zaczął od zwrócenia się wprost do tego profesora od nazwania go chamem, durniem czy innym ch..."
- "i ty Kazimierzu masz problemy z rozumieniem tekstu?"
- "Mnie jeszcze bardziej zdumiał ten tekst, oparty na mało istotnych komentarzach, do tego to wtrącenie "panowie o tajemniczych ksywach", z definicji sugerujące, że mamy do czynienia z kimś o..."
- "no i tym komentarzem dowiodłeś, że jesteś marketingowym kłamcą, do tego niezbyt lotnym, tylko głupiec zrównuje wiarę w Boga z nauką"
- "[@tri "notariusz został wprowadzony w błąd." nie sądziłem, że jesteś aż tak głupi, nie ma w Polsce notariusza, który "wierzy na słowo""
Spike w okresie mojej nieobecności systematycznie:
✅ Atakuje tricolour i innych użytkowników (tri, smieciu, jabe, ania, henry, pampers, etc.)
✅ Używa wulgaryzmów systematycznie ("szkundielu", "skurwysyn", "śmierdziel", "chuje i kurwy")
✅ Atakuje inteligencję ("głupi", "anormalny", "pustak", "gazobeton", "kwartet głupoli")
✅ Atakuje członków rodzin
✅ Robi ataki grupowe (hejt zbiorowy)
✅ Unika merytoryki na rzecz obelg
✅ Atakuje ad personam permanentnie
To jest STAŁY WZORZEC zachowania spike'a wobec WSZYSTKICH użytkowników portalu.
Spike wykazuje najbardziej zmieszany profil, gdzie chamstwo i merytoryka są poplątane w skomplikowany sposób. Oszacowana proporcja to około 65% chamstwa, 35% merytoryki. W jego komentarzach można znaleźć próby argumentacji technicznej lub politycznej, ale są one systematycznie osłabiane przez warstwę drwin, sarkazmu i ataków ad hominem.
Charakterystycznym wzorem jest rozpoczęcie komentarza od pozornie merytorycznego punktu, a następnie przejście do drwiny i atakowania inteligencji rozmówcy. Spike wydaje się być świadom możliwości intelektualnych, ale konsekwentnie wybiera drogę upokorzenia zamiast polemiki. Jego chamstwo ma strukturę bardziej zakamuflowaną — często ukrywane za pozorem debaty, co czyni go potencjalnie bardziej szkodliwym, ponieważ nowy czytelnik może postrzegać jego komentarze jako merytoryczne, podczas gdy rzeczywistym celem jest zawsze zaatakowanie osoby, a nie argumentu.
Spike, ze swoimi 65% chamstwa maskowanym w pozory merytoryki, jest najbardziej podstępny — wciąga innych w pozornie intelektualną debatę, aby następnie ich zaatakować. Analiza tego trolla ujawnia, że problem chamstwa na Naszych Blogach nie jest incydentalny — to systematyczny wzór mający na celu zdominowanie poprzez upokorzenie. Moja dokumentacja z 2022 roku (naszeblogi.pl) nie jest sprawą osobistej animozji, ale próbą wskazania strukturalnego problemu portalu.
Spike zasługuje na określenie "intelektualny łowca" - posługuje się pozorem merytoryki, aby przyciągnąć ludzi do dyskusji, którą zamierza zamienić w upokorzenie. To pokazuje, że problem na forum jest głęboki i systemowy. Moja propozycja — dokumentowanie, piętnowanie, i czasami odpowiadanie na te ataki — jest nie tylko uzasadniona, ale konieczna dla utrzymania minimalnych standardów dyskursu.
Grzegorz GPS Świderski
Moje gratulacje panie Spike ,poświęcono panu aż cały blog.Wypada podziękować i odpowiedzieć tą samą manierą.Nietrudno przecież wyszukać ,,perły'' unikalnego intelektu pana Świderskiego i je przytoczyć by pokazać że wiodący bloger Świderski ma w swoim repertuarze cały wachlarz prostactwa, braku kultury i braku umięjętności dyskusji.
O! I właśnie takie postawy niszczą ten portal. Chamów jest to tylko kilku, ale prawie wszyscy pozostali ich akceptują i bronią.
Niestety takie postawy jak moja są konieczne. Przypominają takim jak pan,że nie jest pępkiem świata któremu wszystko wolno. Chyba zbyt wiele pan zaczerpnął z wysokich standardów PO i teraz nie potrafi tego się wyzbyć.
Zapraszam obu panów na piwo.
Na pewnosię dogadamy.
Przyznam, że z zainteresowaniem przeczytałem ten wpis. Nie dlatego, żeby rozstrzygać, kto ma rację w sporze między Grzegorzem, Spike'em, Sake czy kimkolwiek innym. Zwróciłem uwagę na coś zupełnie innego.
Od kilku tygodni piszę cykl „Grochem o ścianę”, próbując pokazać, jak bardzo współczesna dyskusja publiczna ucieka od sedna problemów. I właśnie dostałem niezamierzoną ilustrację tej tezy. Powstał obszerny wpis poświęcony analizie komentarzy jednego blogera. Potem pojawiła się odpowiedź. Za chwilę zapewne będzie odpowiedź na odpowiedź. Następnie analiza odpowiedzi i kolejne cytaty.
Tylko gdzie w tym wszystkim jest Polska?
Gdzie są podatki, energetyka, edukacja, demografia, ochrona zdrowia, bezpieczeństwo czy gospodarka? Nie twierdzę, że kultura dyskusji jest nieważna. Jest bardzo ważna. Ale kiedy zaczynamy poświęcać więcej energii analizowaniu siebie nawzajem niż problemów państwa, to coś wyraźnie się odwraca. I właśnie o tym są moje wpisy. Nie o tym, kto kogo bardziej obraził, tylko o tym, że coraz częściej rozmawiamy o rozmowie, zamiast rozmawiać o sprawach, które naprawdę wymagają rozwiązania. Jeżeli po kilkuset komentarzach największą emocją staje się to, kto nazwał kogo chamem, a nie to, dlaczego kolejne rządy powtarzają te same błędy, to chyba najlepszy dowód, że problem istnieje naprawdę.
Grochem o ścianę? Chciałbym się mylić. Ale takie dyskusje tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że trafiłem w sedno.
Tak, trafiłeś w sedno. Chamstwo jest cholernie destrukcyjne i niszczy Polskę. Większość Polaków to takie spike'i, które z powodu braku elementarnej kindersztuby nie potrafią dyskutować, a mają prawo głosu, więc wybierają równych sobie przygłupów, partaczy i chamów.
Z pierwszą częścią mogę się zgodzić - chamstwo rzeczywiście jest destrukcyjne i skutecznie zabija każdą poważną dyskusję.
Natomiast z drugą już nie. Jeszcze przed chwilą przekonywał mnie Pan, że problem dotyczy wyłącznie Naszych Blogów i garstki komentatorów. Teraz pisze Pan, że „większość Polaków to takie spike'i”. To jednak dwie zupełnie różne diagnozy.
Ja nie próbuję dzielić ludzi na mądrych i głupich. Bardziej interesuje mnie mechanizm. Dlaczego tak łatwo uciekamy od argumentów do ocen ludzi? Dlaczego krytykę własnego środowiska odbieramy jak zdradę? Dlaczego zamiast odpowiedzieć na zarzut, odpowiadamy zarzutem wobec rozmówcy?
Właśnie o tym jest cały cykl „Grochem o ścianę”. Nie o Spike'u, nie o Grzegorzu ani o kimkolwiek konkretnym. Tylko o sposobie prowadzenia rozmowy, który sprawia, że po stu komentarzach wiemy już wszystko o sobie nawzajem, a prawie nic o rozwiązaniu problemu, od którego dyskusja się zaczęła.
Najpierw narzekasz, że ludzie nie dają się przekonać w dyskusji, a jak mnie przekonałeś i przyznałem ci rację, to masz pretensje. To zdecyduj się, o co ci chodzi.
Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie mam pretensji o to, że zgodził się Pan z częścią mojej tezy. Zwróciłem jedynie uwagę, że w kolejnych komentarzach postawił Pan dwie różne diagnozy. Najpierw pisał Pan, że problem dotyczy głównie Naszych Blogów, a później, że „większość Polaków to takie spike'i”. To są dwie różne tezy.
Mnie nie chodzi o to, kto kogo przekonał, tylko o zachowanie spójności argumentacji. Właśnie do tego od początku zachęcam w moich wpisach.
No to porzuciłem moją argumentację i wnioski i przyznałem ci rację. Tak, większość Polaków, a w szczególności pisowcy, to takie spike'i — chamy i głupki niezdolne do dyskusji, insynuujące, obrażające, nieargumentujące nietrzymające się tematu, niezdolne do refleksji i przyznania racji oponentowi, uwikłani w plemienną wojnę i reagujące agresją na każdego o kim ubzdurają siebie, że jest z wrogiego plemienia.
Mam wrażenie, że znowu uciekamy od sedna Spike. Mój tekst nie był o tym, kto jest większym chamem ani kto kogo pierwszy obraził. Nie zamierzam zostać arbitrem sporów między Tobą a Grzegorzem ani prowadzić rankingu, kto komu bardziej dopiekł. Piszę o czymś innym. O mechanizmie. Jeżeli zamiast rozmawiać o argumentach zaczynamy rozliczać siebie nawzajem z historii komentarzy, cytować dawne wpisy, udowadniać, kto kogo obraził pięć miesięcy temu i kto powinien za to przeprosić, to dokładnie dzieje się to, o czym był mój wpis. Temat schodzi na dalszy plan, a zostają wyłącznie osobiste wojny. Nie twierdzę, że obrażanie kogokolwiek jest w porządku. Niezależnie od tego, kto to robi, uważam, że szkodzi dyskusji. Ale nie chcę odpowiadać tym samym ani wybierać stron w prywatnych konfliktach.
Jeżeli mamy przekonywać kogokolwiek spoza własnego środowiska, to nie osiągniemy tego kolejnymi sporami o to, kto kogo mocniej nazwał chamem. Przekonamy ludzi tylko wtedy, gdy zaczniemy rozmawiać o faktach, argumentach i rozwiązaniach. I właśnie do tego od początku próbuję zachęcać.
no właśnie, tekst jest o czym innym, niż to co piszesz u siebie, jak przysłowiowy Piłat umywasz ręce, wybierając Barabasza.
@mjk1....Przecież to pan jest mistrzem w odwracaniu czy omijaniu problemów na rzecz cyklów ,,dyskusji o dyskusji' i ,,rozmowie o rozmowie''. Dziwne że sobie pan nawet przypomniał o edukacji,energetyce bo w ramach ,,cyklów'' tak naprawdę o niczym a mających tylko podkreślić pana moralizatorstwo,i uwagi oraz napomnienia o ,,odchodzeniu od tematu''jakoś pan się nie wypowiada.. W istocie nie ma jak poruszyć żadnego problemu ani edukacji ani energetyki ani żadnego innego bo pan tkwi przy kurczowym trzymaniu się rozważań o potrzebie dyskusji a kończy na miedlęniu i irytującym słowotoku. Czemu nie napisze pan o edukacji,żeby można było nad nią się pochylić? Czemu nie ma pana głosu w sprawach zdrowia? Czyzby to były emocje,które pan tak krytykuje albo problemy niegodne pana uwagi.? I jeszcze moja uwaga.Ja nie wdałam się w żaden spór z panem Świderskim na tematy które on porusza tylko zwróciłam uwagę na niewłaściwość jego zachowania wobec innych co uważam za niedopuszczalne.Pan jakoś tego nie widzi, nie próbuje tego zachowania i tych wyzwisk skrytykować czy pochwalić a zamiast tego swoim zwyczajem zaczyna pouczać mentorskim tonem, ,moralizować, ważyć.,analizować.
A dlaczego nie zwracasz uwagi na ewidentne, wulgarne, prymitywne chamstwo spike'a? Ja tylko piętnuję jego niegrzeczne zachowanie i robię to w ostrych słowach, a on tu atakuje ad personam wszystkich w sposób na maksa obraźliwy! Gdybyś go piętnowała za niewłaściwe zachowanie, to ja bym nie musiał.
Znowu mam wrażenie Droga Sake, że po raz kolejny rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach. Nie twierdzę, że edukacja, energetyka, ochrona zdrowia czy gospodarka są nieważne. Wręcz przeciwnie. Uważam, że są najważniejsze. I właśnie dlatego napisałem mój cykl, bo od dawna obserwuję, że gdy tylko pojawia się którykolwiek z tych tematów, bardzo szybko przestajemy o nim rozmawiać. Zamiast dyskusji o edukacji zaczynamy dyskusję o nauczycielach. Potem o ministrze. Następnie o Tusku, Kaczyńskim, Niemcach, TVN, Republice albo o tym, kto kogo nazwał chamem. I po stu komentarzach edukacji już nie ma. To nie jest „dyskusja o dyskusji” dla samej dyskusji. To próba pokazania mechanizmu, który uniemożliwia rozmowę o sprawach, które sama wymieniłaś. Piszesz, że nie zabierałem głosu w sprawie edukacji czy zdrowia. Przecież wielokrotnie to robiłem. Pisałem o CPK, wymiarze sprawiedliwości, finansach publicznych, energetyce, ochronie zdrowia, komunikacji politycznej, a nawet o konkretnych decyzjach PiS i obecnego rządu. Problem polega na tym, że niemal każda z tych dyskusji po kilku komentarzach schodziła na zupełnie inne tory. Właśnie dlatego powstał cykl „Grochem o ścianę”. Jeśli chodzi o Pana Grzegorza, nie mam zamiaru oceniać, kto w tym sporze ma więcej win. Gdybym zaczął rozstrzygać personalne konflikty między blogerami, sam zrobiłbym dokładnie to, co krytykuję - zamiast rozmawiać o problemach, rozmawiałbym o uczestnikach dyskusji. Mój cel jest inny. Nie chcę być sędzią sporów między komentatorami. Chcę zrozumieć, dlaczego tak często pozwalamy, by te spory całkowicie przesłoniły temat, od którego rozmowa się zaczęła.
I właśnie dlatego uważam, że ten problem warto opisywać, bo dopóki go nie dostrzeżemy, trudno będzie spokojnie porozmawiać o edukacji, energetyce, ochronie zdrowia czy jakimkolwiek innym ważnym dla Polski zagadnieniu.
Tylko że problem, który zauważasz, że dyskusje tu najczęściej schodzą na manowce, nie trzymają się tematu, oponenci insynuują i atakują się personalnie, nie jest problemem wszystkich, ale kilku chamów, którzy wtryniają się we wszystkie rozmowy i je zaśmiecają swoim chamstwem. Póki nie zauważysz chamstwa, nie zorientujesz się, kto jest prowodyrem i kto bruździ, nie rozwiążesz swojego problemu z grochem o ścianę. Rzucasz grochem o ścianę nie dlatego, że ludzie nie chcą czy nie umieją dyskutować. Tak się dzieje, bo kilku chamów w tych dyskusjach przeszkadza, a ludzie sensowni, zamiast rozmawiać ze sobą, wdają się w pyskówki z nimi. Ty się do tego grochu o ścianę czynnie przykładasz, bo nobilitujesz chamów rozmową.