Pod presją przedsiębiorców minister Domański zrezygnował z obejmowania systemem SENT odzieży i obuwia
1. System SENT ( System Elektronicznego Nadzoru Transportu) został wprowadzony ustawowo w 2017 roku dla towarów wrażliwych, szczególnie narażonych na nadużycia podatkowe w zakresie podatku VAT i akcyzy, a więc paliwa, alkohole i wyroby tytoniowe. Każdy taki transport musi być zgłoszony na Platformie Usług Elektronicznych Skarbowo- Celnych, co więcej przewoźnik ma obowiązek wyposażyć pojazd służący do transportu takich towarów w urządzenie przekazujące dane geolokalizacyjne i zapewnić jego działanie przez całą trasę przewozu. Jego działanie w odniesieniu do towarów wrażliwych okazało się niezwykle skuteczne, tuż po jego wprowadzeniu np. wzrosła sprzedaż paliw na stacjach benzynowych średnio o ok. 30%, co doprowadziło najpierw do poważnego ograniczenia, a ostatecznie do likwidacji szarej strefy obrotu paliwami.
2. Rząd Donalda Tuska najpierw doprowadził do dramatycznej sytuacji finanse publiczne, poprzez przyjmowanie i realizację już trzech budżetów z gigantycznymi deficytami, bliskimi 300 mld zł każdy, by następnie wręcz rozpaczliwie poszukiwać dodatkowych dochodów podatkowych. Niespodziewanie i to przy pomocy rozporządzenia od 17 marca tego roku, minister Domański zdecydował się objąć systemem SENT przewozy odzieży i obuwia przez przedsiębiorców, przekraczających 20 kg w przypadku odzieży i 20 par butów. Ponieważ handlem odzieżą i obuwiem zajmuje się w Polsce tysiące mikro i małych przedsiębiorców i to najczęściej na targowiskach, rejestracja takich przewozów każdego dnia przed wyjazdem na targowisko i z powrotem, spowodowała wręcz paraliż tego rodzaju działalności gospodarczej. Było to tym bardziej niszczące tę branżę, ponieważ ci przedsiębiorcy stali się „wdzięcznymi” podmiotami do kontrolowania i wymierzania bardzo wysokich kar przez służby skarbowe ,a minimalna wielkość tej kary została ustalona na poziomie aż 20 tys zł.
3. Rozpoczęły się więc liczne protesty przedsiębiorców tej branży, najpierw o charakterze lokalnym, ale ich swoistym zwieńczeniem była wielotysięczna manifestacja 14 maja w Warszawie, najpierw pod ministerstwem finansów, a później także pod Sejmem. W rezultacie tego protestu minister finansów zdecydował się podnieść limity odzieży i obuwia i wyłączyć z obowiązku rejestracji w systemie SENT mikro przedsiębiorców, ale nie zadowoliło to przedsiębiorców tej branży i protesty trwały dalej. Co więcej branża zapowiedziała organizację ogólnopolskiego wielkiego protestu w dniu 22 czerwca w Krakowie, co spowodowało reakcję resortu ministra Domańskiego, który opublikował rozporządzenie obowiązujące od 20 czerwca, w którym wyłączono zgłaszanie do systemu SENT przewozów odzieży i obuwia w sprzedaży krajowej, wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów (WDT), a także eksportu tych towarów poza UE. Natomiast do systemu SENT muszą być zgłaszane, tak jak do tej pory, import odzieży i obuwia z krajów trzecich, wewnątrzwspólnotowe nabycia tych towarów (WNT), a także tranzyt tych towarów przez terytorium Polski.
4. W ten sposób minister finansów po 3 miesiącach obowiązywania rejestracji przewozów odzieży i obuwia, tak naprawdę przyznał się do poważnego błędu poszukiwania dodatkowych dochodów budżetowych u wielu tysięcy mikro i małych polskich przedsiębiorców, w sytuacji kiedy wyraźnie nie pilnuje zasadniczych strumieni podatkowych o czym świadczy drugi już rok z rzędu nie wykonania dochodów podatkowych. W roku 2024 było to aż 56 mld zł, o tyle mniejsze było wykonanie odchodów podatkowych w stosunku do wielkości planowanych, w 2025 blisko 42 mld zł w tym aż ok 28 mld zł z podatku VAT, ok. 5,6 mld zł z akcyzy, ok. 7 mld zł z CIT i ok. 3 mld zł. W sytuacji kiedy mamy przyzwoity poziom wzrostu gospodarczego (3,2% PKB w 2024 i 3,6% PKB w 2025 roku) , oparty głównie na konsumpcji i paroprocentową inflację, wielomiliardowe rozbieżności pomiędzy wielkościami planowanymi i ostatecznie zrealizowanymi, są wręcz niewytłumaczalne przy pomocy racjonalnych argumentów. Jedynym logicznym wytłumaczeniem tych rozbieżności jest obowiązywanie politycznego przyzwolenia obecnych rządzących, na nie płacenie podatków, albo płacenie ich w niepełnej wysokości przez „wybranych” podatników.
5. Minister Domański wprawdzie ostatecznie zrezygnował ze ścigania wysokimi karami mikro i małych przedsiębiorców obracających odzieżą i obuwiem ,ale dalej poszukuje dodatkowych dochodów przy pomocy kolejnych kontrowersyjnych rozwiązań. Niedawno rządząca koalicja przeforsowała ustawę o objęciu systemem SENT obrotu betonem, który zdaniem ministra finansów miał przynieść ok 1 mld zł dodatkowych dochodów podatkowych, ale niestety paraliżował działalność sektora budowlanego. Prezydent Nawrocki zdecydował się zawetować tę ustawę właśnie dlatego, że nawet przewóz betonu do budowy jednorodzinnego domku osoby fizycznej, czy fundamentów pod ogrodzeniem, miał być objęty systemem SENT, a to oznaczało poważne utrudnienie prowadzenia tego rodzaju działalności przez małych przedsiębiorców. W poprzednim tygodniu rządząca koalicja uchwaliła z kolei podatek od ponadnormatywnych zysków w obrocie paliwami, który z jednej strony opodatkowuje ponadnormatywne zyski ,którym zdaniem branży nie było , bo przecież rząd wprowadził ceny maksymalne na paliwa, z drugiej strony podatek obowiązuje wstecz ( od marca tego roku , choć sama ustawa wejdzie w życie 1 sierpnia jeżeli podpisze ją prezydent Nawrocki), co w oczywisty sposób jest niezgodne z art 2 Konstytucji RP.
6. Poszukiwanie dodatkowych dochodów podatkowych u tych małych i jednoczesna przychylność dla niepłacenia podatków przez tych wielkich, to niestety cecha charakterystyczna ekipy Tuska, tak jest teraz, tak było również w latach 2008-2014. Wycofanie się ministra Domańskiego z objęcia systemem SENT przewozów odzieży i obuwia, po 3 miesiącach jego obowiązywania jest jednak dowodem, że presja ma sens, a w tym przypadku protestowało kilkanaście tysięcy przedsiębiorców na ulicach Warszawy, co więcej zapowiedziało równie duży protest w Krakowie.
W załączniku można go obejrzeć
dakowski.pl 😎
A co z transportem kapsli i butelek zwrotnych? Jak surrealizm do na całego.
Niektórzy jeszcze pamiętają:
dakowski.pl