GROŹBA MUSI BYĆ REALNA!!!
Każdy consigliere,który składa "oferte" robi to "na poważnie" on wie....klient wie..obaj wiedzą,że NIE MA ŻARTÓW.
Dla tego nie można poważnie traktować polityka i prezydenta..który rzuca groźby i obiecuje..."że coś zrobi".
Np. że opublikuje,że odbierze...ŻE ON JESZCZE WSZYSTKIM POKAŻE!!!
Nawet "polityk" z Konfy...to poruszył.
Link! wydarzenia.interia.pl
Dobrze...zbiję ci krółową,skoczka,laufra i obie wieże...zagroże,że dostanisz w dziub!!
No i grasz,czy zaproponujesz mi poddanie? :-)))
,,Consiliere'' złożył poważną obietnicę ale w niepoważnym państwie. Obietnica to nie groźba,no ale niepoważny obywatel niepoważnego państwa wykalkuluje sobie w łebku,że bardziej opłaci mu się podlizać temu niepoważnemu państwu jak dumnie ogłosi ,że to prezydent jest niepoważny,a jeszcze jakiś politykier z KOnfy też prezentuje podobny pogląd.
@sake
To jak wobec tego ocenisz prezydenta ,no i panstwo ,ktore reprezentuje jesli na wezwanie niepowaznych, jak twierdzisz, ludzi rzuca groźby, ktorych nie zamierza spełnić? To jak takie klapanie dziobem bez pokrycia, wplywa na autorytet prezydenta i postrzeganie panstwa na arenie miedzynarodowej? Typowo polskie dziamgotanie?
Obietnica to zapowiedź spelnienia jakiejś czynności - nie zawiera elementu warunkowosci jak groźba.
Interesuje mnie w tym wszystkim jaką cezurę czasową na wypelnienie przez ekipę Zelenskiego owego ultimatum założono w Kancelarii. To będzie oczekiwanie aż ludzie przestaną o tym mówić, a na pewno aż przestaną się domagać ? Natomiast gorzkie rozbawienie wywołuje twierdzenie jakoby natychmiastowe wypelnienie obietnicy wytrącało z rąk Prezydenta wszystkie argumenty nacisku na stronę ukraińską. Jakby nikt nie zauwazał, gdzie i w jakim powazaniu sam zelenski i cale jego otoczenie mają jakieś polskie ordery.
To się dzieje naprawdę. Oni taki element nacisku na Ukrainę wynaleźli.