Komentarz @TRI sprowokował mnie do szukania, czy wieść o oskarżeniach red. Klarenbacha jest prawdziwa i skąd. Najstarszy znaleziony wpis jest z Onetu:
Afera Collegium Humanum. Kulisy śledztwa wokół gwiazdora TV Republika i jego żony
Adrian Klarenbach i jego żona znaleźli się wśród 29 osób oskarżonych w aferze związanej z Collegium Humanum. Dowody przeciwko Klarenbachom zostały zabezpieczone przez CBA jeszcze w czasach rządów PiS, choć TV Republika sugeruje, że sprawa to efekt działań obecnej prokuratury — ustaliła "Gazeta Wyborcza". (...)
Jak przypomina "Wyborcza", 7 września 2022 r. na polecenie prokuratury kierowanej przez Zbigniewa Ziobrę, agenci CBA weszli do Collegium Humanum. Wśród zabezpieczonych dokumentów znalazły się m.in. formularz rekrutacyjny na studia MBA podpisany przez Klarenbacha, kopia jego dyplomu ukończenia studiów wyższych oraz podania o indywidualną organizację studiów i stypendium rektora. Na jednym z dokumentów widniała notatka: "umowa 9.500, 100 proc. stypendium". (...)
Hmmm. Ciekawe. Jest tylko problem, że jest formularz rekrutacyjny, i ukończenia - między innymi - jakimi już nie wiemy, bo może ta studiowali w przyjętym trybie? Ciekawa jestem, bo nie ma innych dat niż ta wrześniowa 2022.
W konkurencyjnych mediach nie słyszałam o aferze, a przecież temat jest świetny do uwalenia TV Republika...
==============
Druga afera to:
Bracia Rysicz, ukraińscy gangsterzy, którzy w swoich agencjach towarzyskich mieli nagrywać znanych polityków i biznesmenów, byli płatnymi współpracownikami polskiego państwa. W ramach układu Polska latami pozwalała im zarabiać na prostytucji. Te ustalenia rzucają zupełnie nowe światło na "polską aferę Epsteina".
Rezultaty naszego wielomiesięcznego dziennikarskiego śledztwa nie pozostawiają złudzeń: niemal wszystko, co do tej pory wiedzieliśmy na temat afery podkarpackiej, stanowiło wytworzoną i starannie podtrzymywaną przez polskie służby fikcję.
Dotychczas wydawało się, że polskie państwo latami chroniło właścicieli podkarpackich agencji towarzyskich, bo ci zdołali skorumpować lokalnych policjantów, prokuratorów i sędziów. Ale to nieprawda. W rzeczywistości ukraińscy gangsterzy pracowali na rzecz naszych służb jako lojalni, wieloletni współpracownicy. I dlatego znaleźli się pod parasolem ochronnym polskiego państwa.
W zamian za współpracę ukraińscy sutenerzy uzyskali jednak nie tylko pełną protekcję. Nasze państwo pozwalało im także na swobodne prowadzenie przestępczej działalności, w tym wykorzystywanie kobiet do prostytucji. Ponadto policja regularnie płaciła braciom Rysicz za przynoszone przez nich informacje. Czy przyzwalając na wieloletnie krzywdzenie ofiar, bezprecedensowo przekroczono granice? (...)
No cóż. Źródło tych sensacji jest jakie jest - Onet i GW. Czy to wszystko prawda - okaże się w najbliższej przyszłości. Bo niestety nie można wykluczyć i tej opcji, że oto dęte afery zostają "uruchomione" w poniedziałek, i to ten poniedziałek kiedy ma zapaść decyzja o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy W. Zełenskiemu za gloryfikowanie UPA, czyli zbrodniarzy, którzy zamordowali ok. 400-500 tys. polskich cywilów, głównie kobiet i małych dzieci.
Jakie jeszcze niebezpieczne i ważne sprawy na poziomie państwa, pokoju, koalicji są w tej chwili na etapie decyzji strategicznych - nie jesteśmy informowani.
dakowski.pl
O, takie jeszcze:
"Po wprowadzeniu przepisów Polskiego Ładu ZUS zyskał prawo do wstecznego podważenia tzw. tytułu do ubezpieczenia. Dotyczy to najczęściej osób, które zatrudniały same siebie we własnych spółkach, ale też m.in. pracujących na zbiegających się umowach (np. etat i zlecenie). Mechanizm działania przypomina pułapkę. ZUS po wielu latach (nawet 20-30) może uznać, że obywatel odprowadzał składki niepotrzebnie, ponieważ ubezpieczenie "nigdy nie istniało". Państwo zgadza się na zwrot nadpłaconych pieniędzy, ale wyłącznie za ostatnie pięć lat. Reszta składek — często odkładana przez kilkadziesiąt lat roboczych — bezpowrotnie przepada na rzecz państwa".
Polski Ład - brać przez 30, oddać za 5.
@TRI nie potrafi skopiować linka do strony, z której korzysta? Robi się tak:
Ale ja mam teraz w ręce telefon. Gdzie on ma prawy klawisz myszy skoro nie ma w ogóle myszy?
To jest to, o czym pisał Mjk.
@TRI To trzeba się skonsultować z pierwszym lepszym małolatem - oni pokażą co i jak. TRI nie wie co potrafi ekran dotykowy? To samo co mysz komputerowa, tylko trzeba się nauczyć ....
Nie "to samo".
Na przykład właściwości (properties) uzyskuje się zupełnie inaczej, o ile wersja UI w ogóle na to pozwala, a najczęściej nie pozwala.
Małolat tu nie pomoże.
No to jest jeszcze instrukcja telefonu, jest producent, jest serwis telefonu i serwis sieciowy - ci na pewno wiedzą co robić. Nie mam takich problemów, bo opanowałam wszystkie tego typu urządzenia w stopniu, który jest mi potrzebny. Może kobiety są sprytniejsze?
Widzisz, znów Mjk mial rację, bo ja nie zgłaszałem żadnych problemów, które mi sugerujesz.
Wyłącznie ty uważasz, że mam problem z telefonem ponieważ źle używam myszy gdy jej nie używam, nie pisząc wcale na komputerze.
I to był moment, by powiedzieć "pardon", a ty brniesz dalej w absurd coraz wiekszy. Więc pozwól, że zakończę przepychankę, ktora do niczego nie prowadzi. A jeśli chcesz uważać, że nie potrafię w odpowiedni sposób używać swojego telefonu, to przyznam ci z chęcią rację. Powiem wiecej - im go mniej, tym lepiej.
@TRI To, że masz problem ze swoim telefonem okazało się przy okazji Twojego wpisu, który niby "cytowałeś", ale nie podałeś linka do strony, z której "cytowałeś", co jest niejako obowiązkiem cytującego, podstawowym przejawem przyzwoitości. Inaczej taki cytat jest kradzieżą. Dlatego zasugerowałam jak można skopiować link, ale TRI nie docenił mojej chęci pomocy, lecz wykazał, że jest za tępy, żeby takie niuanse pojąć i brnie w swojej tępocie dalej.
Powodzenia! Sam sobie mów pardon jak lubisz, bo widzę, że nie masz z kim pogadać, ani się pokłócić.
Fakt, nie jesteś dla mnie partnerem do rozmowy.
Tępotę oceniłaś po sobie, jak trafnie zauważyłaś więc zostań z nią sama.
Szkoda, że nie wiemy jacy panowie korzystali z usług ukraińskiego gangu i czy miało to jakiś wpływ na polskie życie polityczne.
Niby mamy wolne media, ale te okazują się zbyt wolne. Albo cenią sobie wolność i życie ponad wszystko, co ja rozumiem, bo w świecie gangsterskim kara śmieci dla zbyt ciekawych, gadatliwych lub zachłannych, to jedno z praktycznych narzędzi polityki wewnętrznej, stosowane bez skrupułów.
Albo takie, z money.pl:
"Oświadczenie pokazuje też dochody posłanki. Lichocka wykazała m.in. uposażenie poselskie w wysokości 188,5 tys. zł, wynagrodzenie z Rady Mediów Narodowych w wysokości 103,2 tys. zł oraz dietę parlamentarną. W dokumencie pojawiają się również prawa autorskie, choć w tej części kwota jest niewielka — 152 zł.
Największą pozycją poza wynagrodzeniami jest jednak najem nieruchomości. Z tego tytułu posłanka wpisała 289,8 tys. zł.
Lichocka wykazała także oszczędności: ok. 10 tys. zł oraz ok. 4 tys. dolarów".
Jak osoba mająca tak wysoki dochód, a mająca tylko 10tys złotych oszczędności, moze stanowić prawo?
😀
Przecież napisałem, znaczy zacytowałem, że to oświadczenie. Oświadczenie majątkowe za 2025 rok dokładniej, wiec są to dochody roczne, cały artykuł tutaj:
money.pl
I nie chodzi o to, by znaleźć symetrię po drugiej stronie sceny politycznej, by "swojaka" zwolnić tym z wszelkiej odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie.
Dopisek o stanowieniu prawa mial być kontrastem dochodów posłanki, tej czy tamtej, z uchwalonym dla ZUS delegalizowaniu wpłaconych składek.