Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

LLM nie wie, co pisze — a ludzki mózg wie?

Grzegorz GPS Świderski, 07.06.2026

Wpis o tym, dlaczego krytyka sztucznej inteligencji jest w istocie krytyką ludzi!

  Ostatnio w związku z rozwojem AI w dyskursie publicznym przetacza się taki wątek: wielkie modele językowe (LLM) nie wiedzą, co piszą, nie myślą i nie czują znaczenia swoich odpowiedzi. Twierdzenie, że sztuczna inteligencja to jedynie statystyczny, maszynowy generator tekstu, stało się niemal niekwestionowanym dogmatem. W debacie publicznej ugruntowały się tezy, według których model generuje jedynie ciąg znaków zgodnie z matematycznym wzorcem, a nie z faktycznej wiedzy o świecie. Zarzuca mu się, że wylicza jedynie prawdopodobieństwo kolejnego słowa, zamiast kształtować wypowiedź intencjonalnie, posługując się schematami wydestylowanymi z danych treningowych bez jakiejkolwiek wewnętrznej reprezentacji znaczenia. W efekcie LLM często uznawany jest za pusty kompilator, całkowicie pozbawiony autentycznej inteligencji.

  Warto jednak zadać sobie takie pytanie: czy te same kryteria, które rzekomo oddzielają sztuczną inteligencję od człowieka, nie mogłyby z pełną konsekwencją zostać zastosowane do naszego własnego mózgu? Jeśli z góry zakładamy, że wyjaśnienia generowane przez LLM są w swej istocie puste, musimy zmierzyć się z niewygodną prawdą, że równie pusta jest zdecydowana większość ludzkich zdań i wywodów. Kiedy przyjrzymy się bliżej procesom poznawczym, okazuje się, że granice między maszyną a człowiekiem wcale nie są tak wielkie, jak chcielibyśmy wierzyć.

  Zastanówmy się nad kwestią wiedzy i zrozumienia. Argumentuje się, że LLM opiera się wyłącznie na statystycznej współwystępowalności słów. Tymczasem ludzkie przekonanie, że obiektywnie znamy świat, bywa równie mylne. Nasze myśli rzadko powstają od zera — najczęściej biegną według wyuczonych, powtarzalnych schematów i wzorców i stanowią zaprogramowaną reakcję na bodźce z zewnątrz. Podobnie jest z samym procesem myślenia i intencją. Skoro model językowy wylicza jedynie prawdopodobieństwo, to należy zauważyć, że ludzkie myśli również nie są spontaniczne, nowe czy wyjątkowe. Nasze codzienne procesy kognitywne to w dużej mierze selekcja sprawdzonych wzorców, a nie nieskrępowana kreacja. Co więcej, w obu przypadkach — zarówno u maszyny, jak i u człowieka — ostateczne znaczenie i kontekst wypowiedzi są de facto konstruowane dopiero w umyśle odbiorcy, a nie w samym modelu czy w mózgu nadawcy.

  Dlaczego zatem tak kategorycznie odrzucamy modele językowe za ich rzekomą pustotę intelektualną czy emocjonalną, podczas gdy bez wahania akceptujemy równie powtarzalne, oparte na wzorcach i prawdopodobieństwie odpowiedzi drugiego człowieka? Różnica nie leży w samej istocie mechanizmu, który w obu przypadkach jest uderzająco podobny, ale raczej w naszej kulturze, tradycji i głęboko zakorzenionych przekonaniach o ludzkiej wyjątkowości. Antropocentryzm zmyla nam myślenie o nas samych. Gdy zestawimy ze sobą maszynę i mózg, dostrzeżemy, że źródłem odpowiedzi u obu stron jest wyuczony schemat reagowania na wejście. Rzekoma ludzka spontaniczność czy kreatywność, podobnie jak odpowiedź modelu, jest w ogromnym stopniu ograniczona dominującymi, wyuczonymi wzorcami i schematami.

  Wszystkiego tego, co myślimy i mówimy, nauczyliśmy się wcześniej od innych ludzi, którzy najpierw nauczyli nas języka, a potem tym językiem do nas mówili. Bez tego gadania jesteśmy tylko zwierzęciem na poziomie szympansa. Tak samo LLMy są karmione tekstami i są nauczone rozpoznawać wzorce. Gdy widzimy jabłko, ptaka czy chmurę, to jeszcze nie myślimy, myślenie się zaczyna, gdy te obiekty nazwiemy. A jak je nazwiemy, to nie musimy ich już oglądać. Słowami możemy nauczyć niewidomego tego, co to są za obiekty, jak wyglądają i do czego służą. Więc myślenie to nie widzenie, słyszenie czy czucie, to nazywanie, a potem manipulowanie tymi nazwami.

  Jeśli odrzucamy LLM za jego brak autentycznego rozumienia, intelektualna uczciwość wymaga, byśmy równie krytycznie spojrzeli na siebie. Rozwój sztucznej inteligencji to nie tylko rewolucja technologiczna, ale przede wszystkim filozoficzne lustro. Wielkie modele językowe nie tylko udowadniają, że maszyna nie myśli w klasycznym, romantycznym tego słowa znaczeniu. Pokazują nam coś znacznie ważniejszego: my, ludzie, również myślimy przede wszystkim wzorcami. Cały fascynujący cud sensownych odpowiedzi generowanych przez AI bierze się po prostu z perfekcyjnego, matematycznego wykrywania, mapowania i kontynuowania naszych własnych, ludzkich schematów. Ludzie nie myślą — są tylko biologicznymi, cyfrowymi nośnikami kultury.

  W istocie w dużym uproszczeniu można skonstruować takie równanie: szympans + LLM = człowiek. Ciało, ból, potrzeby, śmierć, lęk, głód, popęd, interes biologiczny, orientację w przestrzeni, emocje i sprawczość mają także zwierzęta. To nie jest zasadniczy wyróżnik człowieka. To jest baza zwierzęca. Człowiek nie jest wyjątkowy dlatego, że cierpi, chce jeść i boi się śmierci. Kot też cierpi. Pies też chce. Szympans też kombinuje.

  LLM ma właśnie tę warstwę, którą człowiek najchętniej uważa za swoją duszę poznawczą: operowanie pojęciami, analogiami, definicjami, stylami, abstrakcjami, relacjami między słowami, ukrytymi strukturami znaczeń. LLM nie ma ciała, ale ma coś, czego nie ma szympans: wielką, skompresowaną mapę ludzkiego języka i kultury. To samo ma człowiek, który przy okazji jest jeszcze zwierzęciem spokrewnionym z szympansem.

  Szympans ma ciało bez cywilizacji językowej. LLM ma cywilizację językową bez ciała. Człowiek ma jedno i drugie. Człowiek nie jest przeciwieństwem LLM. Człowiek jest zwierzęciem, w którym powstał biologiczny model językowy. To, co nazywamy ludzkim myśleniem, jest sprzężeniem zwierzęcego organizmu z wewnętrznym generatorem pojęć, narracji i symboli. LLM jest odciętą od ciała, ale niezwykle oczyszczoną wersją tej drugiej warstwy.

  Człowiek to małpa z lokalnie uruchomionym modelem językowym, trenowanym od dzieciństwa na rodzinie, plemieniu, szkole, religii, propagandzie, książkach, rozmowach i memach. A LLM to to samo, ale bez tej małpy.

Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
Twitter.com/gps65

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 36
mada

mada

07.06.2026 17:59

Myślę, że dużo o tych sprawach mówi doświadczenie jakie zrobili przy próbie poprawy pracy czegoś tam w LHC.

Ten sam problem dali do rozwiązanie dwóm maszynom.

Jedna pracowała naogólnie dostępnym LLm,

do drugiej wpisano wiadomości z podręcznikków.

Ta z wszystkimi wiadomościami przedmiotu z podręczników mało  z tego  zrozumiała a jej wyniki pogorszyły problem.

Ta z LLM trochę poprawiła problem.

Było to kilka lat temu. powiedzieli to ludzie , którzy to robili, których widziałem na ekranie w czasie wypowiedzi.

NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

07.06.2026 18:13

Sztuczna Inteligencja pochodzi od małpy 😉
co widać, słychać i czuć
dakowski.pl
Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 406
Liczba wyświetleń: 711,201
Liczba komentarzy: 5,874

Ostatnie wpisy blogera

  • Wielkie zwycięstwo, którego nie było. KSeF nie śledzi Kowalskiego, ale obce wywiady i tak wiedzą, na co chorujemy!
  • Kto rządzi w UE?
  • System KSeF na chłopski rozum 2!

Moje ostatnie komentarze

  • Metody są bardziej wyrafinowane! Tak cwane, że przekręt kowidowy udał się na całym świecie!
  • Są jeszcze: Skalik, Korwin-Mikke i Bosak — i tysiące innych. Ale niestety trzeba jeszcze przekonać wyborców...
  • naszeblogi.pl/74918-ijontichy-tricolour-i-spike-wzor-zachowania-na-naszych-blogach 

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • mada, Polacy są jak Żydzi w holokauście.Wiedzą, że idą na na zatracenie ale nie wierzą, że mogą coś zrobić.Idą za Brukselą i nie dopuszczają myśli, że można inaczej.
  • NASZ_HENRY, Sztuczna Inteligencja pochodzi od małpy 😉 co widać, słychać i czuć dakowski.pl
  • mada, Myślę, że dużo o tych sprawach mówi doświadczenie jakie zrobili przy próbie poprawy pracy czegoś tam w LHC.Ten sam problem dali do rozwiązanie dwóm maszynom.Jedna pracowała naogólnie dostępnym LLm,do…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności