SUMLIŃSKI PO LATACH UJAWNIA SZOKUJĄCE DZIAŁANIA TUSKA WBREW POLAKOM!
Wiele tych faktów jeszcze pamiętam, ale red. Sumliński zlepił wszystkie w logiczny ciąg, który dla każdego sędziego byłby podstawą do skazania Donalda Tuska za popełnienie zdrady głównej.
Jeszcze do tego trzeba dodać wszystkie zbrodnie, jak ta w Mirosławcu i Smoleńsku i wszystkie "pochodne". Ten człowiek nie ma prawa chodzić po polskiej ziemi! Tak jak i wszyscy, którzy brali udział w jego działalności.
Czy to ten pan, o ktorym czytamy:
"W styczniu 2016 r. dziennikarz tygodnika „Newsweek Polska” Jakub Korus zarzucił Sumlińskiemu, że w ponad 30 miejscach wydanej w 2015 r. książki Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego znajdują się całe fragmenty skopiowane z powieści Alistaira MacLeana oraz Raymonda Chandlera[34]. W kolejnym tekście wskazał na zdania, które miały zostać splagiatowane z powieści Johna Steinbecka, Mitcha Alboma i Paulo Coelho[35]. Sumliński po pierwszym artykule stwierdził, że przedstawiony mu zarzut plagiatu dotyczy niepełnej strony maszynopisu i jest próbą podważenia wiarygodności autora, gdy nie można podważyć głównej treści. Tłumaczył, że na spotkaniach autorskich wielokrotnie przyznawał, że w swojej książce pt. Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego nawiązywał do twórczości MacLeana i Chandlera i był to celowy zabieg, którego nigdy nie krył[36]. Ewa Winnicka z tygodnika „Polityka” zarzuciła również Sumlińskiemu, że splagiatował w Słowie Podlasia fragment jej reportażu[34][37]. Ponadto Sumlińskiemu zarzucono splagiatowanie pracy autorstwa własnej córki[38], napisanej w formie listu na pierwszą edycję konkursu List do Ojca. List do Taty „Tygodnika Podlaskiego” (Sumliński był jego redaktorem naczelnym). Fragmenty konkursowego listu (napisanego najprawdopodobniej przez Sumlińskiego w imieniu córki) zostały skopiowane z książki Michaela O’Briena Plague Journal[34]"
No to poproszę jakieś dowody tych plagiatów, ot chociażby porównanie tekstów źródłowego i Sumlińskiego. Albo chociaż jakieś wyroki sądowe? Poza tym poproszę o podanie co w jego wywodzie jest konfabulacją, co fałszywym faktem, albo oszczerstwem wobec wymienionej osoby? Jeśli jestem, jesteśmy oszukiwani, to dobrze byłoby wiedzieć w jakim zakresie. Oskarżenia tego typu wobec Sumlińskiego widzę pierwszy raz w życiu. Dziwne,
Pomijam już tę drobną niestosowność, że TRI skopiował cudzy tekst nie podając źródła (gdzie niby czytamy?), czyli sam jest plagiatorem...
Nawet jeśli trochę poplagiatował styl znakomitych angielskojęzycznych pisarzy, to pisał po polsku, nie po angielsku i przyjemnie się jego ksiażki czyta, bo pisze ładnym polskim językiem i pisze konkretnie bez wodolejstwa. Teraz sztuczna inteligencja plagiatuje ile wlezie i kiedyś skończy się to wielką wojną o prawa autorskie. W sumie juz widać pierwsze bitwy :)
Nie tylko "poplagiatował", to jeszcze zorganizował zamach na siebie na obwodnicy Białej Podlaskiej, z czego ledwo wyszedł z życiem. Po prostu wyjątkowy plagiator!
O rany Julek obiektywizmu nigdy za wiele,takie czasy że przyklasne twojemu komentarzowi ziomuś.
Hehehe, zawsze gdy się zacytuje coś niewygodnego, to są żądania linków. Oczywiście w tym jednym celu, by zmniejszyć ich niewygodne znaczenie, że skoro nie ma linku, to cytat nic nie warty.
Wikipedia. Można wpisać fragment cytatu w gugielka i pokaże skąd on, wiem, zadanie trudne.
No wiec Wikipedia. Pewnie niedobra, bo psuje z góry założoną tezę...
Przesadzasz Aluńka z tymi plagiatami .
On jest autorem wielu wynalazków i epokowych odkryć matematycznych . Przykładem mogą być na przykład Klima adiabatyczna , Felga czterdziestka jako hybryda dwóch dwudziestek przykręcanych za obręcze i wiele innych . Nawet na zdjęciu RIBa sobie pojeździł . Creme de la creme to jego twierdzenie , które obala jakiś stary przeżytek czyli twierdzenie Pitagorasa , które e jego wersji "stfierdza" że przeciwprostokątna jest równa sumie przyprostokątnych . Wiesz...sz... inżynier po Schwindelschule . Lub jak mawiają ruscy kołchoźnicy "Szto uczionyj to uczionyj , wliez na karowu i pajechał ". Jeżeli cos z tego splagiatował to pewnie od pacjentów szpitala gdzie na nogi ludzie się raczej nie leczą.
Zdrówka życzę i Tobie i Kolorowemu też . Nie popadaj w kompleksy .
Ale on powielił fragment powieści sensacyjnej i to nie jednej, nie czyjegoś merytorycznego opracowania na konkretny temat. To jest różnica, przynajmniej dla mnie.
Widzisz - ty miałeś zarzut o rzekomą kradzież. A jak byś sie czuł gdyby na dowód twej kradzieży pokazano ci fragment "Vabank"?
O to chodzi.
" czy dyskredytuje opracowanie" ? W każdym razie wydatnie podwaza całą jego wiarygodność. W sądzie jest to podstawa do kwestionowania a nawet odrzucenia wszelkich dowodow .
W podobnej sprawie-chodzenia na łatwiznę- tylko że wobec oficjalnego oskarżenia nadano jej wymiar formalny Bartosiak musiał stoczyć batalię ( czy sprawa jeszcze sie toczy) o plagiat doktoratu.