Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Zamiast powrotu z politycznego wygnania ucieczka od rzeczywistości. Jak prawica zaczyna przegrywać sama z sobą

mjk1, 11.05.2026

 Jeszcze kilka tygodni temu można było mieć wrażenie, że sytuacja na prawicy, choć trudna, wciąż pozostawia przestrzeń do politycznego manewru. Konflikt między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim nie został rozstrzygnięty, ale udało się uniknąć otwartego rozłamu. Pisałem wtedy o możliwości scalenia zamiast rozpadu, o potrzebie zatrzymania procesu dezintegracji, zanim stanie się nieodwracalny. Nawet scenariusz powrotu Zbigniewa Ziobry próbowałem rozpatrywać nie w kategoriach legendy czy romantycznego mitu politycznego wygnańca, ale jako potencjalny ruch strategiczny - próbę odzyskania inicjatywy, zszycia rozchodzących się frakcji i odbudowy politycznej wiarygodności. To był jeszcze moment, w którym można było zakładać, że prawica stoi przed wyborem trudnym, ale nie tragicznym. Dziś sytuacja wygląda już inaczej. Bo zamiast powrotu, konfrontacji i odzyskiwania inicjatywy, coraz bardziej dominuje obraz wyjazdów, zniknięć, politycznych schronień, emocjonalnych monologów i oblężonej twierdzy, która coraz bardziej rozmawia już tylko sama z sobą. I właśnie to jest największy dramat obecnej prawicy. Nie sam spór z rządem. Nie nawet zarzuty wobec Ziobry czy Romanowskiego. Nie brutalność politycznej wojny. Największym problemem staje się utrata kontaktu z rzeczywistością polityczną i społeczną.

Prawica zaczyna mówić wyłącznie do własnego plemienia.

 Dyskusja pod moim ostatnim tekstem była pod tym względem wręcz modelowa. Próbowałem opisać prosty mechanizm polityczny, że można jednocześnie krytykować obecny rząd, mieć wątpliwości wobec części działań prokuratury i dostrzegać brutalność politycznej wojny, a jednocześnie rozumieć, że ucieczka od publicznej konfrontacji wygląda fatalnie w oczach umiarkowanego wyborcy. To naprawdę nie była teza skomplikowana. A jednak ogromna część komentarzy w ogóle nie odnosiła się do sedna problemu. Zamiast tego dostaliśmy „reżim”, „siepaczy”, „mafijny rząd”, „Tyfusa”, „mordercze intencje”, „bagażniki śmierci”, „bandy”, „Norymbergę dla opozycji”, i wielką teorię politycznego spisku obejmującego już niemal cały świat. Czyli dokładnie to, o czym pisałem wcześniej przy okazji SAFE - emocjonalny spektakl który całkowicie pożera analizę rzeczywistości. A polityka nie wybacza utraty kontaktu z rzeczywistością.

Problem polega na czymś znacznie poważniejszym.

 Najtwardszy elektorat zawsze wszystko wybaczy. On wybaczy błędy, chaos, niespójności, sprzeczności a nawet polityczne katastrofy. Problem polega na tym, że wybory wygrywa się nie najtwardszym elektoratem. Wygrywa się centrum. Ludźmi umiarkowanymi. Ludźmi zmęczonymi wojną plemienną. Ludźmi, którzy nie siedzą całymi dniami w politycznych bańkach emocjonalnych. I właśnie ci ludzie patrzą dziś na prawicę z coraz większym niepokojem. Bo co widzą? Nie spokojną pewność siebie. Nie siłę. Nie polityczną dojrzałość. Widzą chaos, wzajemne oskarżenia, emocjonalne wzmożenie, obsesję spisku i środowisko, które coraz bardziej reaguje agresją na każdą próbę chłodniejszej analizy. Każdy, kto nie powtarza partyjnej narracji słowo w słowo, natychmiast staje się „agentem Tuska”, „obrońcą reżimu”, „pożytecznym idiotą”, albo człowiekiem „oglądającym antypolskie media”. To już nie jest polityczna debata. To zaczyna przypominać mechanizm psychologicznego zamknięcia.

A przecież mogło być zupełnie inaczej.

 Wyobraźmy sobie alternatywny scenariusz. Ziobro wraca. Staje publicznie do konfrontacji. Korzysta z każdej procedury prawnej. Rozbija zarzuty punkt po punkcie. Wykorzystuje media. Pokazuje dokumenty. Przechodzi do ofensywy politycznej. Wtedy cała narracja wyglądałaby inaczej. Nawet ludzie niechętni PiS mogliby powiedzieć: „dobrze, przynajmniej nie ucieka”. To byłby polityczny pojedynek. Tymczasem dziś coraz bardziej dominuje obraz unikania, przeciągania, politycznej emigracji i życia w przekonaniu, że samo emocjonalne wzmożenie własnego elektoratu wystarczy do odzyskania władzy. Nie wystarczy.

Prawica zaczyna popełniać błąd Platformy sprzed lat.

 To paradoksalne, ale bardzo realne. Platforma przez lata żyła w przekonaniu, że wystarczy pogarda wobec przeciwników, wystarczy własna bańka medialna, wystarczy mobilizacja najwierniejszych. I przegrała. Dziś część prawicy zaczyna wpadać dokładnie w tę samą pułapkę. Coraz mniej interesuje ją, jak wygląda w oczach zwykłych ludzi, co myśli umiarkowany wyborca, jak odbierane są konkretne zachowania polityków. Coraz bardziej interesuje ją wyłącznie utrzymanie emocjonalnej mobilizacji własnego plemienia. A to jest droga donikąd.

Najgroźniejsze nie są nawet zarzuty.

 Najgroźniejszy jest obraz. Bo polityka jest brutalnie wizualna i psychologiczna. I dziś ten obraz wygląda tak. Politycy, którzy przez lata budowali aparat państwa, sami zaczynają wyglądać jak ludzie uciekający przed własnym systemem. Można tłumaczyć to politycznymi prześladowaniami. Można mówić o brutalności obecnej władzy. Można krytykować Bodnara, Żurka, Tuska czy media. Ale przeciętny człowiek nadal będzie zadawał jedno bardzo proste pytanie: „dlaczego nie chcą stanąć i walczyć publicznie?” I im dłużej nie będzie odpowiedzi na to pytanie, tym bardziej prawica będzie tracić nie swój betonowy elektorat, lecz ludzi normalnych, spokojnych, umiarkowanych. A bez nich żadna władza w Polsce nie istnieje długo.

Najbardziej ironiczne jest jednak coś innego.

 Ogromna część komentatorów pod moim tekstem idealnie potwierdziła jego diagnozę. Im bardziej próbowałem rozmawiać o polityce, psychologii społecznej, strategii i odbiorze społecznym, tym bardziej odpowiedzi odpływały w apokalipsę, reżimy, zdrady narodowe, mafie, spiski i emocjonalne wojny totalne. Czyli dokładnie w to, co dziś najbardziej odstrasza zwykłego wyborcę. I być może właśnie tu kryje się największy problem prawicy. Nie w Tusku. Nie w Bodnarze. Nie w mediach. Tylko w tym, że część obozu zaczyna coraz bardziej wierzyć, iż politykę wygrywa się już nie przekonywaniem ludzi, lecz podtrzymywaniem permanentnego stanu emocjonalnego oblężenia. A historia polityki pokazuje coś dokładnie odwrotnego. Oblężone twierdze potrafią długo krzyczeć, ale bardzo rzadko wygrywają wybory.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 236
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

11.05.2026 10:48

@mjk1 alias @smieciu wodę leje niczym jego promotorka, tfu mentorka Reichsfuhrerin Urszula Wodęleje 😉😡⚫️
mjk1

mjk1

11.05.2026 15:55

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na @mjk1 alias @smieciu wodę…

I kolejny raz udowodniłeś Heniek, że jesteś brakującym ogniwem w teorii Darwina.

u2

u2

11.05.2026 11:07

"Ziobro wraca"

Wróci, ale na swoich warunkach, a nie na warunkach reżimu Tuska. Rozpad prawicy byłby ... dobry. 

Z całym szacunkiem do Prezesa Kaczyńskiego, ale on jest łatwym celem dla ferajny Tuska. Dobrze, że wybrał profesora Czarnka na przyszłego premiera. Ale żeby rządzić, trzeba mieć zdolności koalicyjne. A tych PiS nie ma. Dlatego rozłam w PiS i utworzenie nowego ugrupowania byłoby dobre. 

Takim sprytnym sposobem wygrywał do tej pory niemiecki namiestnik, gauleiter Tusk. Był Palikot, potem Petru, a następnie Hołownia. Wszystko jechało na niezwykle agresywnym, wulgarnym i prymitywnym antypisie i osobistej wrogości Tuska wobec Kaczyńskiego, w którego Tusk bije jak w bęben. Taka agresywna antypolska retoryka Tuska przypomina propagandę niemiecką przed 2 wojną światową. Nieprzypadkowo Tusk obiecuje Polakom Norymbergę. Tusk ma swoje historyczne kompleksy i chce się odegrać na Polakach za wszelką cenę.

PS. Poniżej polityczny komentarz ministra Ziobro w TV Republika już z USA:

ZIOBRO KOMENTATOREM POLITYCZNYM REPUBLIKI W USA! Puentuje: „Mamy zagubiony RZĄD i zagubiony ŻUREK!”

youtube.com

mjk1

mjk1

11.05.2026 15:53

Dodane przez u2 w odpowiedzi na "Ziobro wraca" Wróci, ale na…

Rozumiem sens części Twojego komentarza Uboot - szczególnie tego dotyczącego braku zdolności koalicyjnej PiS. To rzeczywiście jeden z największych problemów prawicy. Ale właśnie dlatego nie rozumiem pochwały dla kolejnego rozłamu. Dzisiejsza ordynacja premiuje duże bloki, a nie kolejne najbardziej najprawdziwsze prawice”. Każde następne pęknięcie oznacza po prostu mniej mandatów i większą przewagę KO.

Mam też wrażenie, że coraz więcej osób po prawej stronie zaczyna mylić politykę z internetową wojną emocji. „Gauleiterzy”, „reżim”, „antypolskie ferajny”, „Norymbergi”, to może mobilizuje własne komentarze, ale nie buduje większości społecznej. Zwykły wyborca nie analizuje polityki jak forumowy rewolucjonista, tylko patrzy, kto wygląda poważnie i jest zdolny do rządzenia państwem.

I dokładnie o tym był mój tekst. Prawica mogła wykorzystać chaos rządu, problemy gospodarcze i zmęczenie społeczne. Tymczasem coraz częściej sama produkuje chaos, który odstrasza umiarkowanych wyborców. Można nie lubić Tuska, można ostro krytykować władzę, ale jeśli odpowiedzią ma być niekończąca się wojna wszystkich ze wszystkimi na prawicy, to finał będzie dokładnie odwrotny od zamierzonego.

u2

u2

11.05.2026 16:36

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Rozumiem sens części Twojego…

MJK1 = Może Jestem Kosmitą nr 1 napisał:

***„Gauleiterzy”, „reżim”, „antypolskie ferajny”, „Norymbergi”***

Ale to jest właśnie celowe i z premedytacją rozbijanie solidarności Polaków. Takie niezwykle agresywne publiczne napadanie na Polaków przez ppp. Tuska, Brauna czy Mentzena. Dodać to tego wyjątkową wulgarność i prymitywizm ataków na Polaków p. Lempart oraz p. Suchanow to będziemy mieli szerszy obraz jak się zdobywa i utrzymuje władzę w Bolanda.

PS Co do rozłamu w PiS to podtrzymuję moje zdanie. Rozłam jest dobry. Prezes Kaczyński jest już na wylocie z polityki i zaczną się walki o przywództwo po nim. Warto, aby wyborcy mieli jakiś sensowny wybór. A nie ciągle goście z 5 wymiaru jak Stan Tymiński z Kanady z czarną teczką na TW Bolka, który powrócił oczywiście do Konfy p. Brauna :)

tricolour

tricolour

11.05.2026 13:38

Dokonam syntezy niekrótkiej wypowiedzi wątkodawcy dwoma slowami:

Jagodno górą!

u2

u2

11.05.2026 15:36

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Dokonam syntezy niekrótkiej…

"Jagodno górą!"

Wiceprezydent Warszawy p. Machnowska-Góra miała ojca, komendanta komisariatu MO na ul. Jezuickiej w Warszawie, na którym skatowano Grzegorza Przemyka w 1983 roku:

youtube.com

mjk1

mjk1

11.05.2026 16:01

Dodane przez u2 w odpowiedzi na "Jagodno górą!"Wiceprezydent…

Dialog Trójkolora z Ubootem idealnie potwierdza tezę mojego wpisu. Zaczynamy od rozmowy o strategii prawicy, wiarygodności polityków i skutkach sprawy Ziobry, a po dwóch komentarzach lądujemy w komisariacie MO z 1983 roku. Jeszcze chwila i ktoś odkryje, że Jagodno odpowiada za upadek Cesarstwa Rzymskiego.

To nie jest polityczna analiza, tylko internetowy ping-pong skojarzeń. Emocje zastępują myślenie, a symbole zastępują argumenty. Potem wszyscy są zdziwieni, że normalny wyborca przestaje to traktować poważnie.

u2

u2

11.05.2026 16:16

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Dialog Trójkolora z Ubootem…

Obejrzałem niedawno serial pt. "Przesmyk" z Leną Górą w roli głównej. Bardzo dobry film szpiegowski o dynamicznej wartkiej akcji.

Przesmyk (serial telewizyjny)

pl.wikipedia.org

Przesmyk | trailer

youtube.com

PS. Niedawno obejrzałem na kanale Historia Realna wywiad Piotra Zychowicza z oficerem polskiego wywiadu płk Marcinem Falińskim, w którym obsztorcował serial szpiegowski pt. "Wojna zastępcza", który w "TVP w nieustającej likwidacji" wyprodukował Serb. Wiadomo Serbowie trzymają sztamę z Rosją i nienawidzą zachodu. Polski wywiad został przedstawiony jako banda głupków i nieudaczników, a wywiad z Rosji jako doskonały a la James Bond. :)

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 210
Liczba wyświetleń: 277,430
Liczba komentarzy: 3,594

Ostatnie wpisy blogera

  • Ucieczka od sądu, ucieczka od wyborców. Czy prawica właśnie sama podcina sobie gałąź na której siedzi?
  • SAFE, czyli jak zgubić słonia i godzinami debatować o ogonie.
  • SAFE, weto i miliardy euro - co naprawdę wydarzy się w piątek?

Moje ostatnie komentarze

  • Dialog Trójkolora z Ubootem idealnie potwierdza tezę mojego wpisu. Zaczynamy od rozmowy o strategii prawicy, wiarygodności polityków i skutkach sprawy Ziobry, a po dwóch komentarzach lądujemy w…
  • I kolejny raz udowodniłeś Heniek, że jesteś brakującym ogniwem w teorii Darwina.
  • Rozumiem sens części Twojego komentarza Uboot - szczególnie tego dotyczącego braku zdolności koalicyjnej PiS. To rzeczywiście jeden z największych problemów prawicy. Ale właśnie dlatego nie rozumiem…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • u2, MJK1 = Może Jestem Kosmitą nr 1 napisał:***„Gauleiterzy”, „reżim”, „antypolskie ferajny”, „Norymbergi”***Ale to jest właśnie celowe i z premedytacją rozbijanie solidarności Polaków. Takie niezwykle…
  • u2, Obejrzałem niedawno serial pt. "Przesmyk" z Leną Górą w roli głównej. Bardzo dobry film szpiegowski o dynamicznej wartkiej akcji.Przesmyk (serial telewizyjny)pl.wikipedia.orgPrzesmyk | traileryoutube…
  • mjk1, Dialog Trójkolora z Ubootem idealnie potwierdza tezę mojego wpisu. Zaczynamy od rozmowy o strategii prawicy, wiarygodności polityków i skutkach sprawy Ziobry, a po dwóch komentarzach lądujemy w…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności