Słuchajcie, ważne i z prośbą o lekturę i udostępnienie, jak doczytacie, zrozumiecie czemu.
Zacznijmy więc od pytania- czy powinniśmy dawać w mordę dziennikarzom Wyborczej i TVNu a może ich m#rdować? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista i brzmi ona "nie". To czemu o tym piszę? Otóż pewien funkcjonariusz Przeglądu oświadczył, że należy bić po mordach i mord#wać tak dziennikarzy, jak i czytelników Gazety Polskiej. Nie, to nie przesada, to nie interpretacja, napisał to wprost.
Tę mądrość wydalił z siebie oczywiście reprezentant "elit" i "intelektualnej arystokracji", "postępowych i europejskich" Polaków- czyli, jak to zwykle u nich bywa, zdegenerowany bydlak, chamidło przekonane o swojej wyższości i o mózgu dziurawym od nienawiści i jadu, niejaki Tomasz Jastrun.
Ja oczywiście zapraszam go do dawania mi w mordę kiedy tylko chce. Serio. Ale sprawa jest poważniejsza. Bo temu Uśmiechniętemu Populizmowi i jego wyznawcom i sługusom naprawdę już odwala korba za przeproszeniem. Po pierwsze- pomyślmy, co by się stało, jakby to ktoś z prawej strony wyskoczył z takim tekstem. Wjazd policji, ABW, miesiąc awantury, histerii, wrzasku, zamknięcie gazety albo proces za procesem. wszystkie międzynarodowe NGOsy zaangażowane, marsze w "obronie wolności słowa".
I wiecie co jest najzabawniejsze? Mieliby rację. Bo to byłoby przekroczenie wszelkich granic. Niezależnie, czy robi to ktoś z lewej, czy prawej strony. Po drugie- mam wrażenie, że opozycja ma na takie sprawy, wybaczcie określenie, wywalone. Że jesteśmy przyzwyczajeni do tego hejtu, przemocy, gróźb, że wręcz to powód do dumy, jak nas te bydlaki pokroju Jastruna nie obchodzą. Rozumiem to, ale to błąd.
Takie cyngle z GW potrafiły z siebie zrobić ofiarę hejtu po tym, jak same rozpętały bezprecedensową kampanię nienawiści wobec Nawrockiej. Kłamczuchy i propagandyści z Uśmiechniętych Mediów, z tekstami na zasadzie "co żoneczka kibola nam ma do powiedzenia" rozrywały szaty nad nienawiścią w debacie publicznej. Trzeba zacząć być głośnymi, tak, jak te cyngle. Zwłaszcza, że to nie cyngla z GW chciano zamord#wać, tylko dziennikarza Republiki Nisztora. Bo to dziennikarzy Republiki już kilkukrotnie pobito, nie Wyborczej czy TVNu. Skądinąd to, że te cyngle od "wolnych mediów", Pressy i inne siędza teraz cicho... no imponujące. Więc wołać o tym zbydlęceniu jak najgłośniej, awanturować się, oczekiwać reakcji od śliniących się do Tuska NGOsów takich nawet jak Amnesty czy Helsińska Fundacja.
Więc, po pierwsze, ja bardzo chciałbym, żeby Służby i policja się zajęła Jastrunem. Nie dlatego, żeby bać się tego degenerata- ale wśród jego czytelników może się znaleźć imbecyl, który ma broń- zważywszy na to, ile ma on wielbicieli wśród byłych milicjantów i SBków. Po drugie, to do opozycji jako takiej- przestańmy unosić się niewłaściwym honorem. Walczymy z tym frajerstwem, tak, jak ono walczyłoby z nami. Bo naprawdę robi się nieprzyjemnie. W ogóle jestem ciekaw, ile pojawi się pod tym postem trutni oburzonych moim opisem Jastruna, którzy nawet nie zauważą, co ten typ sam napisał...
Dawid
Bardzo pan naiwny uważając że w Wyborczej czy TVN pracują dziennikarze.To zwykłe menele które na uroczystość nadania odznaczenia przyjdą w klapkach, nalepiają sobie gwiazdki na czółka ,idą zawsze tam gdzie darmo można się nażreć i pochlać.Danie takiej kreaturze w mordę uwłacza dającemu.
Co ci Rzymianie mają z tymi mordami
Nie wiem czy zauważyliście, ale począwszy od członków partii KO kończąc na sympatykach KO (typu Lis, Schnepf, Olejnik,Szechter vel Michnik,Tomasz Jastrun vel Mojsze Agatstein itp...) to w zasadzie w większości sami pedofile, bandyci, złodzieje, zoofile, krętacze, komuchy z WSI, zwyrodnialcy, durnie, awanturnicy itp szumowiny społeczne. ...