Byli „niepokonani”, „bosko chronieni”, a ich Rewolucyjni Strażnicy mieli być „niezwyciężoną tarczą islamu”. Jeszcze wczoraj reżim odrzucił tymczasowy rozejm i odmówił spotkania w Islamabadzie. W ciągu nocy potraktowali poważnie groźby prezydenta Trumpa.Możesz nienawidzić tonu. Możesz nienawidzić człowieka, ale nie możesz ignorować wyniku. To się nazywa Sztuka Umowy – poparta rzeczywistością, że On naprawdę pociągnie za spust. Oczywiście, jeśli Iran nie otworzy cieśniny, to piekielska furia spadnie na reżim, a Trump będzie miał jeszcze więcej przewagi po opadnięciu kurzu.
Sukces USA i Trumpa?
Legenda.
Trump właśnie rozegrał jedną z najgenialniejszych operacji w historii nowoczesnej dyplomacji i wojskowości. Bez jednego amerykańskiego buta na irańskiej ziemi zmiażdżył ich przywództwo, rozwalił w pył siły powietrzne i morskie, wysadził kluczowe instalacje nuklearne i dał im ultimatum: „Kapitulujcie albo wrócicie do epoki kamienia”.
I wiecie co? Złożyli broń.
Hormuz znowu otwarty, globalny rynek ropy odetchnął, a świat właśnie uniknął kolejnej wielkiej wojny. To nie jest „negocjacje” – to jest pokój przez siłę, w stylu klasycznego amerykańskiego „deal of the century”. Trump pokazał, że prawdziwy lider nie grozi palcem i nie pisze tweetów o „bardzo silnych listach” – on po prostu działa i wygrywa.
USA znowu są tym krajem, który ustawia reguły gry, a nie błaga o aprobatę ONZ. Brawo, Panie Prezydencie. To jest powód do dumy dla każdego, kto ceni wolność i zdrowy rozsądek.Ach, ci biedni, „niezłomni” ajatollahowie… Przez czterdzieści lat chodzili w turbanach, machali pięściami i wrzeszczeli „Śmierć Ameryce!”, budując imperium strachu na rakietach, proxy-milicjach i nuklearnych marzeniach.
Byli „niepokonani”, „bosko chronieni”, a ich Rewolucyjni Strażnicy mieli być „niezwyciężoną tarczą islamu”. No i co? Jak tylko Trump dał im deadline, to nagle cała ta wielka, brodata teokracja zwinęła się w kulkę jak mokry dywan po deszczu. Gdzie się podziali ci twardziele z brodami po pas, co grozili całemu Zachodowi? Siedzą teraz w jakimś bunkrze w Kum, płaczą w brody i piszą rozpaczliwe notatki: „Proszę, nie bijcie nas więcej, otworzymy cieśninę…”. Ironia losu level master: reżim, który przez dekady terroryzował Bliski Wschód i szantażował świat ropą, właśnie dostał w tyłek od jednego ultimatum i teraz udaje, że „to oni wygrali”.
Klasyka.
Ajatollahowie – od „śmierć wielkiemu szatanowi” do „proszę pana Trumpa, jeszcze jeden dzień na kapitulację”. Po prostu uwielbiam takie momenty. Pokazuje to, że historia nie lubi słabych i gadających – lubi tych, co mają jaja i plan.
Trump nie tylko uratował globalną gospodarkę przed kryzysem energetycznym, ale też pokazał całemu światu (w tym tym, którzy jeszcze wierzą w „dyplomację Obama-style”), że siła i jasne granice działają tysiąc razy lepiej niż puste obietnice i „strategiczna cierpliwość”.
Gratulacje, Ameryka. Gratulacje, Trump. A ajatollahowie… no cóż, mogą sobie dalej modlić się o cud.
Tylko tym razem cud będzie miał nazwisko Trump i flagę USA.
ps.
ŻEBY TO UPROŚCIĆ:
Trump powiedział: Otwórzcie Cieśninę Ormuz, albo odeślę Iran z powrotem do epoki kamienia.
Iran nie tylko zgodził się ją otworzyć, ale także przyjął tymczasowe zawieszenie broni po tygodniach odmawiania jakiegokolwiek rozejmu i żądania całkowitego zakończenia wojny. Teraz próbują to wszystko osłodzić i przedstawić w łagodniejszym świetle. dla swojego ludu i zwolenników. To ich sprawa.
Fakty są proste:
Trump zażądał tego, wyznaczył jasny termin z poważnym groźbą, a Iran ustąpił.
Tyle w temacie!
za portalemX
Jak rozumiem, twoja radość wynika z doniesień medialnych w sytuacji, gdzie Iran został odcięty od internetu.
Śmiem wątpić, czy to koniec teatru na bliskim wschodzie. Górale ze Wzgórz Golan nie osiągnęli jeszcze tego, co sobie zaplanowali. Będą kolejne akty ludobójstwa i kolejne ofiary syjonistycznego szaleństwa. W Syrii, Libanie oraz Palestynie trwają one bez przerwy. W cieniu agresji na Iran media o tym nie pisały.
Cyt "Syjoniści są wściekli, a Netanjahu i jego rząd pogrążeni w panice. Jeśli J.D. Vance’owi uda się wynegocjować porozumienie z Iranem, prawdopodobnie będzie to oznaczać koniec wsparcia dla izraelskiej machiny wojennej. Jeśli Izrael rozpocznie nowe ataki na Iran w ciągu najbliższych dwóch tygodni, Iran natychmiast odpowie odwetem." Więcej w tym temacie tutaj >
Ukochany Przywódca, Nauczyciel Narodów, Jutrzenka Prawdy i Sprawiedliwości odniosła kolejne druzgoczące zwycięstwo.
Stalin i Hitler niegodni całować Twe stopy, o Wielki Strategu.
Rozejm =
▪︎ dwa tygodnie na ponowne załadowanie lotniskowców w pociski balistyczne
▪︎ ponowne zaopatrzenie Izraela w rakiety przechwytujące
▪︎ ponowne uzbrojenie bombowców w ciężkie bomby
▪︎ oraz wyzwolenie Izraela do południowego Libanu
Potem =
▪︎ zaskakujący śmiertelny cios tuż przed końcem rozejmu, który zakończy to, co pozostało z chwiejącego się reżimu
▪︎ ruch lądowy w celu zaciśnięcia uścisku na stolicy Teheranie
▪︎ wsparcie dla powstańców i obalenie reżimu od wewnątrz
▪︎ konfiskata wzbogaconego uranu i przekazanie go do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej
▪︎ zapewnienie międzynarodowej żeglugi na cieśninie Ormuz
▪︎ oraz kontrola nad perłą naftową "Wyspa Chark"
Stany Zjednoczone =
▪︎ kontrola nad pierwszym rezerwą ropy na świecie (Wenezuela)
▪︎ kontrola nad trzecią rezerwą ropy na świecie (Iran)
▪︎ kontrola nad czwartą rezerwą ropy na świecie (Irak)
Ameryka walczy z Chinami, a nie tylko z Iranem
Amen
Dwoch wyrośniętych oprychow wdarlo sie do zerówki i po długich bojach , jak na osiedlowych " bohaterów" przystało udało im sie w końcu poustawiać wszystkich po kątach. No wielkie brawa zarowno dla policjii jak I klaskajacych oprychom przygłupów.
A jak juz bedzie ten wielki iz rael od rzeki do rzeki- a może i dalej, to co następnie?Polska i 447? Z czego bałwany sie cieszycie?
Zastanawiam się tylko, co bardziej boli dziś czerwoną hołotę i walniętych liberałów. Czy to że Pan Prezydent Donald Trump zrealizował swoje cele?
Czy raczej że zrobił to bez przelewu krwi (na co wszyscy debilni Trumpfobiści - nie czarujmy się - liczyli jak dziecko na gwiazdkowe prezenty)
"Pan Prezydent Donald Trump" Bardzo sucho i mało dostojnie to brzmi.
Jak już to Pan Prezydent i Zwierzchnik Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych Donald John Trump.
"Czerwona hołota i walnięci liberalowie" wlasnie zacierają ręce z uciechy na nadchodzące zwycięstwo w zbliżających się wyborach, bo zaprzepaścić wszystko co mogl zrobic i dla samej ameryki i dla całego niemal świata.
" Bez przelewu krwi"? Co masz na głowie? Hełm, czy sagan?