Wraz z upływającym trzecim tygodniem konfliktu na Bliskim Wschodzie złoto zaczęło tanieć. Np. dziś, 20 marca br., jego cena spadła do 4 657,62 dol. za uncję trojańską (31,1 grama). W ten sposób kurs złota znalazł się na najniższym poziomie od 29 stycznia br., kiedy wynosił 5595,42 dol.
Przeczy to więc najczęstszemu zachowaniu się tego szlachetnego kruszcu w sytuacjach kryzysowych, czy wręcz wojennych, tak jak obecnie w Iranie i okolicznych państwach. Jak przypomina firma Tavex, dealer metali szlachetnych, kiedy pod koniec lutego USA i Izrael „uderzyły w Iran, rynki finansowe zareagowały niemal natychmiast. Cena ropy naftowej skoczyła w okolice 120 dolarów za baryłkę, a złoto przekroczyło poziom 5400 dolarów za uncję. Jednocześnie zaczęły tracić amerykańskie obligacje skarbowe”.
Jednak ceny złota zeszły już poniżej 4700 dol./ uncję (patrz wyżej). Według tej samej firmy „tego typu korekty są naturalnym elementem rynku i nie zmieniają długoterminowej roli złota. Historia pokazuje, że w okresach podwyższonej niepewności geopolitycznej kruszec pozostaje jednym z kluczowych aktywów zabezpieczających wartość kapitału”.
- Nawet w przypadku tak silnego aktywa jak złoto nie istnieje scenariusz nieprzerwanego wzrostu. Gdyby doszło do szybkiej stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie, spadku inflacji oraz wyraźnego wzrostu realnych stóp procentowych, rynek mógłby zobaczyć większą korektę cen – podkreśla Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Z obserwacji zmienności cen złota w ostatnich dniach widać, że pozostaje ono cennym aktywem do inwestowania – jednak przede wszystkim długoterminowo. Zwracają na to uwagę eksperci: zarówno międzynarodowi, jak i krajowi.
Zdaniem Jany Kane z firmy LiteForex: - Złoto może być cennym aktywem w zdywersyfikowanym portfolio, szczególnie w okresach niepewności gospodarczej. Jednak konieczne jest ostrożne podejście i dokładna ocena potencjalnych ryzyk przed podjęciem decyzji inwestycyjnych. (…)Silny popyt na złoto na całym świecie sprawia, że para: złoto i dolar USA jest atrakcyjną inwestycją długoterminową. Złoto nie generuje jednak dochodów z odsetek, a jego cena może ulegać znacznym wahaniom z powodu spekulacji rynkowych. Poza tym posiadanie fizycznego złota wiąże się z dodatkowymi kosztami związanymi z jego przechowywaniem i ubezpieczeniem.
W wypowiedzi dla Deutsche Welle (DW) Carsten Fritsch, analityk surowców w niemieckim Commerzbank, ocenił m.in., że: - Cena złota nie mogła skorzystać na niepewności związanej z wojną w Iranie, dodając: „Wręcz przeciwnie, notowana jest nawet niżej niż przed rozpoczęciem wojny”.
Według DW Fritsch ma przede wszystkim dwa wyjaśnienia tego zjawiska: - złotem nie handluje się w dolarach. Wraz z umocnieniem dolara amerykańskiego, złoto staje się droższe dla nabywców z innych walut. Z ich strony popyt maleje, co sprawia, że cena ma tendencję do spadku. Ponadto rosnące ceny ropy prowadzą do wyższych cen. Przy wyższej inflacji obniżenie stóp procentowych przez amerykański bank centralny staje się mniej prawdopodobne. Oczekiwanie inwestorów, że stopy pozostaną raczej na wyższym poziomie, czyni złoto mniej atrakcyjnym, ponieważ złoto nie przynosi odsetek, podczas gdy inne inwestycje już tak.
- Zarówno umocnienie dolara amerykańskiego, jak i znaczny wzrost cen ropy negatywnie wpływają na cenę złota - podsumowuje Fritsch.
Z kolei w niepublikowanym wywiadzie dla naszego portalu filarybiznesu.pl Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, powiedział m.in., że: -
zazwyczaj duże napięcia wojenne powodowały, zwyżkujący kurs złota. Z tego więc punktu widzenia obecna sytuacja jest anormalna. Stąd nie można obecnie precyzyjnie określić, jak cena złota będzie się kształtować w najbliższym czasie. Bo jednak po kilkunastu dniach wzrostu jego cen nastąpiła dość poważna ich korekta w dół. I raczej obecnie wszyscy trzymają kciuki, że w końcu przyjdzie odreagowanie – tak, że ceny zaczną rosnąć ponownie. Ale powstaje pytanie: kiedy to nastąpi i z jakiego poziomu cenowego? Bo być może będą jeszcze następować kolejne spadki cen złota i dopiero po ich wystąpieniu nastąpi odreagowanie.
Eksperci wspomnianej firmy Tavex dodają, że „historia pokazuje, że w momentach politycznych i gospodarczych napięć złoto niemal zawsze wraca do centrum uwagi inwestorów. (…)Choć ceny metalu mogą podlegać okresowym wahaniom, jedno pozostaje niezmienne: złoto pozostaje jednym z niewielu aktywów, które w czasach niepewności potrafią pełnić funkcję zarówno inwestycji, jak i zabezpieczenia wartości kapitału.
m.salon24.pl