
„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” – te słowa zostały przypisane Albertowi Einsteinowi, chociaż nie istnieją żadne dowody na to, że rzeczywiście je wypowiedział. Nie ma to jednak większego znaczenia, również dla Einsteina, który nie żyje od ponad siedemdziesięciu lat, bo sens słów jest nie do podważenia. Rząd Donalda Tuska najwyraźniej zupełnie się tym nie przejmuje, zresztą nie tylko tym, co skutkuje masową produkcją propagandy przeplatanej tandetną legislacją.
Właściwie nie byłoby większej przesady w stwierdzeniu, że wiele ustaw wychodzących z Sejmu, szczególnie tych będących przedmiotem ożywionej debaty publicznej, w założeniu rząd tworzy na potrzeby propagandowe. Jeśli twórcy ustaw wiedzą, że prezydent zawetuje, to co uznaje za szkodliwe dla Polski, w dodatku mają tę wiedzę już na etapie prezentacji projektu, a mimo to z uporem maniaka forsują legislacyjne buble, to inaczej niż głupotą nazwać się tego nie da. Naturalnie rządzący nie są aż tak ograniczeni, żeby nie mieć świadomości, co robią i czym się ich działania skończą, ale nie zamierzają rezygnować z prymitywnego teatru politycznego i przedstawienia pod tytułem: „Wetomat”.
Poprzedni prezydent Andrzej Duda był przezywany „Długopisem”, chociaż wcale wszystkiego nie podpisywał i co więcej zawetował kluczowe ustawy PiS. Obecny prezydent jest „Wetomatem”, chociaż podpisał ponad 150 ustaw i mniej niż 20 rzeczywiście zawetował. Wśród tych zawetowanych ustaw znajduje się szczytowe osiągnięcie rządu Donalda Tuska, czyli podwójne weto. 2 grudnia 2025 roku prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy regulującej rynek kryptowalut i podał bardzo rzeczowe uzasadnienie, dlaczego tak postanowił. Główne powody, to: rozwlekłe i niejasne przepisy oraz możliwość wyłączenia stron oferujących kryptowaluty na podstawie decyzji administracyjnej. Co w tak klarownej sytuacji zrobił Donald Tusk? Zdecydował, że ustawa od identycznej treści ponownie zostanie przegłosowana przez Sejm, chociaż nawet senatorowie z „koalicji 13 grudnia” zgłaszali do starej-nowej ustawy istotne poprawki.
Dziś prezydent Karol Nawrocki podjął jedyną możliwą decyzję i ponownie zawetował ustawowego potworka spisanego na ponad 100 stronach. Zaraz po tym fakcie została uruchomiona rytualna kontrofensywa, w której „Wetomant” został odmieniony przez wszystkie przypadki i wiadomym jest, że to widowisko jest karmą propagandową tylko dla najbardziej fanatycznych wyborców Koalicji Obywatelskiej. Podobnie rzecz się ma z ustawą o „języku śląskim”, a więc o czymś, co w ogóle nie istnieje. Różnica jest taka, że ten absurd pierwszy raz, w dniu 24 maja 2024 roku, zawetował prezydent Andrzej Duda. Wypada też odnotować, że w tej ustawie znalazły się drobne korekty, ale zupełnie nie zmieniło to najistotniejszej kwestii, czyli tworzenia na siłę nowego jeżyka z gwary śląskiej, co jest nie tylko absurdalne, ale stanowi zagrożenie dla spójności i tożsamości narodowej.
Prezydent Karol Nawrocki powtórzył tę samą argumentację, jaką przedstawił prezydent Andrzej Duda i oznacza to tyle, że znów mieliśmy do czynienia z: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”, w wykonaniu ekipy rządzącej. Gdyby jeszcze te prowokacje były w jakiś sposób urozmaicone, to dałoby się w tym dostrzec minimalny sens, ale to jest prymitywna sztampa. Politycznie nie broni się to w najmniejszym stopniu, bo z jednej strony działania podejmowane przez „koalicję 13 grudnia” noszą znamiona głupoty i szaleństwa, ale z drugiej i ważniejszej, to po prostu skrajnie szkodliwe awanturnictwo, którym na szczęście prezydenta Karola Nawrockiego szantażować się nie da.
Szanowny Autor bardzo się myli.Idzie coraz lepiej.
Poprzednio Tuskowi szło gorzej ale poduczył się i teraz idzie wszystko piorunem.
Sądy , Prokuratura, Policja, Więziennictwo, Służby Specjalne, TV i co tam jeszcze ma w głębokiej kieszeni. Wojsko, Straż Graniczna zastraszeni, boją się reagować. Kościół tak samo. Jedynie Straż Pożarna chyba jeszcze nie boi się gasić pożarów - ale do czasu gdy zgaszą coś co miało się spalić.
Robią to samo a idzie coraz lepiej.