No to jest grube, to jest prawdziwa petarda, i szacun Samuel Pereira za to, że to wyciągnąłeś
Zacznijmy oczywiście od tego, że Kierwiński to jedna z bardziej paskudnych postaci w polskiej polityce. Postać skompromitowana, agresywna, nieporadna, która powinna polecieć ze stanowiska już dawno, no ale cóż, właśnie te "kwalifikacje" czynią go idealnym dla Uśmiechniętej Polski i Tuska.
Powinien polecieć za pogłos.
Za kłamstwa i nieporadność podczas powodzi.
Za kłamstwa i agresję podczas sabotażu kolei przez rosyjskich dywersantów.
Za obrzydliwe kłamstwa i hejt na Cenckiewicza etc etc.
Ale nawet jak na tak paskudną postać, to co wyszło ostatnio to odlot. Siadajcie, trzymajcie się i przeczytajcie.
- okazuje się, że Piotr K. z SOP, ten który zabił własną córkę, już wcześniej wykazywał bardzo niepokojące zachowanie.
- zostaje sporządzona o tym notatka pod koniec października 2025
- mimo teoretycznie obowiązujących procedur, w tym wysłanie do Komisji Lekarskiej etc, sprawa zostaje absolutnie olana.
- Piotr K., między innymi, dostaje możliwość pracy w bezpośrednim otoczeniu Prezydenta Nawrockiego i jego Żony i dzieci [ROZUMIECIE TO?!]
- wszystko to dzieje się w sytuacji postępującego chaosu w SOP-ie, spowodowanego pozbyciem się za pomocą "przymusowego urlopu" poprzedniego szefa tej instytucji, co umożliwiło wsadzenie na jego stanowisko, jako p.o., bliskiego, prywatnie nawet, funfla samego Tuska.
- W styczniu 2026 grupa dyrektorów SOP przekazuje do Kierwińskiego informacje o absolutnej zapaści i chaosie w tej służbie. Odpowiedź resortu? Czystki, degradacje, dyscyplinarki i szykanowanie. W konsekwencji pogłębienie paraliżu tej tak ważnej dla ochrony państwa instytucji. Ale co z tego, skoro Kierwiński nie ma problemu a funfel Tuska ma nadal robotę.
- pod koniec stycznia dochodzi w Ustce do koszmarnego mordu na własnym dziecku ze strony Piotra K.
- wszystkie te kluczowe informacje zostają utajnione przed opinią publiczną.
I co, robi wrażenie?
I jest w tym jeszcze coś, coś immanentnego dla tej władzy. Dla tej tępej populistycznej patologii.
Otóż jedyne, co ich warunkuje, to nienawiść do PiSu, połączona z chęcią przejęcia i pasożytnictwa na państwie. Więc muszą zniszczyć, pod argumentem "reform koniecznych do walki z PiS" wszystko- także to, co jakoś działało. A następnie wsadzić tam własną sitwę. I konsekwencją jest głęboka, systemowa patologia i dewastacja państwa. A skutki, jak to pokazał Pereira, bywają po prostu przerażające.
"Zbrodnia i zaniechanie" - wstrząsający reportaż Samuela Pereiry o tragedii w Ustce i sytuacji w SOP