W poprzednich częściach doszedłem do wniosku, że dane z JPK i KSeF to nie są tylko informacje księgowe, ale wiedza o rynku warta miliardy. Pokazałem też, że kto ma do nich dostęp, ten ma realną władzę konkurencyjną. Teraz trzeba zejść jeszcze poziom niżej. Do fundamentu technicznego, bo bezpieczeństwo systemów informatycznych zależy od tego, jak są zbudowane.
KSeF nie komunikuje się z podatnikami bezpośrednio przez infrastrukturę Ministerstwa Finansów. Ruch między podatnikiem a KSeF przechodzi przez infrastrukturę amerykańskiej firmy Imperva należącej do francuskiej grupy Thales, czyli globalnego dostawcę usług WAF/CDN. To jest w istocie firma francuska podlegające amerykańskiej jurysdykcji.
To zewnętrzna, prywatna bramka ochronna, przez którą przechodzi cały ruch do systemu. Coś jak portiernia przed budynkiem. Nikt nie wchodzi do środka, nie przechodząc przez nią. Dostęp do danych przechodzących przez tę brankę mogą mieć służby specjalne Polski, Francji i USA.
WAF/CDN to skrót od systemów, które filtrują i ochraniają ruch internetowy. Bronią przed atakami, rozkładają obciążenie, przyspieszają komunikację. To standard w dużych serwisach. Problem zaczyna się wtedy, gdy taka bramka stoi przed centralnym systemem państwowym, zawierającym dane o obrotach całej gospodarki.
Żeby taki system działał, szyfrowanie po drodze musi się gdzieś zakończyć. Dane wysyłane przez podatnika są zaszyfrowane, ale w pewnym miejscu muszą zostać odszyfrowane, żeby system mógł je przeczytać. Jeżeli po drodze stoi pośrednik, to technicznie właśnie tam jest to miejsce.
Oznacza to, że zewnętrzny dostawca ma techniczną możliwość wglądu w treść komunikacji, w kontekst sesji, w identyfikatory podmiotów, w to, kto, kiedy i jak często wysyła dane. Nawet jeżeli deklaratywnie nie zagląda, możliwość istnieje.
Co więcej, nawet bez czytania samych faktur pozostają metadane. Czyli informacje o tym, kto z kim się komunikuje, jak często i w jakich wolumenach. Z takich danych da się zbudować mapę relacji gospodarczych kraju. W praktyce często są one cenniejsze niż sama treść dokumentów.
Do tego dochodzi kwestia jurysdykcji. Imperva (Thales) działa w globalnym ekosystemie prawnym, w którym obowiązuje amerykański CLOUD Act. To prawo pozwala amerykańskim organom żądać dostępu do danych przetwarzanych przez firmy zarejestrowane w USA – nawet jeśli fizycznie znajdują się one poza USA i należą do firmy francuskiej.
Jeżeli ta zewnętrzna warstwa przestanie działać, KSeF przestaje działać. Awaria, spór prawny, zmiana warunków etc. powodują, że państwowy system staje. To klasyczne uzależnienie infrastrukturalne.
I tu całość się domyka. Mamy system, który gromadzi wiedzę o całej gospodarce, daje ogromną władzę temu, kto ma do niej dostęp, tworzy niewykrywalne bodźce korupcyjne, a technicznie opiera się na zewnętrznej, zagranicznej warstwie pośredniej.
Dlatego problem KSeF nie polega na tym, że państwo zbiera dane. Problem polega na tym, kto faktycznie kontroluje bramkę, przez którą te dane przechodzą. A więc nawet jak nasze służby mogą po prostu dowolnie sterować całym polskim rynkiem, tak by ich firmy wygrywały konkurencję, to równie dobrze mogą to robić służby francuskie i amerykańskie.
To znaczy, że w Polsce w ogóle nie ma wolnego rynku i nie ma on szans zaistnieć — bo jest w pełni kontrolowany i regulowany przez służby państwa, ale nawet nie tylko państwa polskiego. Dowolna amerykańska czy francuska firma, sterowana przez własne służby specjalne, może wejść na polski rynek i całkowicie go zdominować bez potrzeby realnego konkurowania.
Jest to wniosek spekulatywny, nie analityczny. Jednak nie muszę twierdzić, że tak jest. Wystarczy mi wiedzieć, że tak być może.
A to w praktyce pozbawia suwerenności nie tylko III RP, lecz także polski biznes i polskich podatników.
Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65
PS. To już ostatnia część — w sumie są 4:
- Część I. KSeF nie poszerza inwigilacji. KSeF zwiększa rozdzielczość.
- Część II. Praktyka KSeF: HurtPol kontra Kowalski i Synowie.
- Część III. Administrator KSeF. Czyli gdzie naprawdę leży władza.
- Część IV. Technologia KSeF – suwerenność kończy się tam, gdzie kończy się kabel!
Tagi: gps65, KSeF, JPK, finanse, gospodarka, podatki, biznes, państwo.
"W poprzednich częściach doszedłem do wniosku, że dane z JPK i KSeF to nie są tylko informacje księgowe, ale wiedza o rynku warta miliardy."
@grzesiek, zachowaj się jak mężczyzna, powiedz wprost, skąd czerpiesz te informacje, które tu publikujesz, bo z tego co wiadomo, firmy nie prowadzisz, więc jak działają systemy księgowe nie masz z własnego doświadczenia, a kolejna sprawa, to kwestia danych wrażliwych, jak handlowe itp. bo w tej sprawie interweniuje RPO.
są dwie odpowiedzi, gdzieś tam to wyczytałeś, teraz je powielasz, tylko dlaczego i na jakiej podstawie twierdzisz, że to są twoje wnioski.
druga odpowiedź, że ty to opublikowałeś, a przedsiębiorcy to przeczytali, bo nawet nie wiedzieli, o co chodzi z tym Ksef, a w to nawet nie wierzę.
Więc oświeć nas "maluczkich", może jesteś "wielki", więc czapki z głów, albo jesteś pospolitym plagiatorem.
Nie znasz mnie ani ja ciebie — i nie mam zamiaru poznać. Odczep się ode mnie, nie interesuj się mną, przestań mnie nękać pod moimi wpisami. Nie będę z tobą dyskutować, bo jesteś prymitywnym chamem. Idź precz! Tu opisuję twój destrukcyjny wpływ na ten portal: Systemowy problem portalu - jak toksyczni użytkownicy niszczą całą wspólnotę
Idź precz chamie! Po co mi tu się pałętasz, jeśli ci wyraźnie napisałem, że nie mam zamiaru z tobą rozmawiać? Tu twoje chamstwo jest opisane: Ijontichy, tricolour i spike - wzór zachowania na Naszych Blogach