Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Samochody na węgiel? Tak. Tylko że nie na benzynę.

mjk1, 25.01.2026

 Gdy mówimy „paliwo z węgla”, większość ludzi widzi oczami wyobraźni Niemców z czasów wojny, którzy z braku ropy robili syntetyczną benzynę. Drogo, skomplikowanie, awaryjnie. Wniosek wydaje się prosty - to się nie opłaca.

 I rzeczywiście, produkcja benzyny z węgla jest dziś mało sensowna ekonomicznie. Tylko że w tym miejscu popełniamy dokładnie ten sam błąd, który od lat popełniamy w energetyce. Próbujemy z węgla zrobić to, czym on nie jest. Węgiel to nie jest ropa. I nie trzeba z niego robić ropy. Bo z węgla można zrobić coś znacznie prostszego, tańszego i - co najważniejsze - idealnie pasującego do współczesnego transportu: metanol i wodór.

I nagle okazuje się, że pytanie przestaje brzmieć: czy opłaca się robić benzynę z węgla?

A zaczyna brzmieć zupełnie inaczej: czy kraj bez ropy, ale z węglem, powinien jeździć na paliwie z własnego surowca zamiast z importu?

Węgiel plus zgazowanie, to gaz syntezowy.

 W instalacji zgazowania węgla powstaje tzw. syngaz - mieszanina tlenku węgla i wodoru. To półprodukt, z którego przemysł chemiczny robi od dekad metanol, wodór, amoniak i całą gamę chemikaliów. To są procesy znane, dopracowane i stosowane na świecie na ogromną skalę. Tylko że u nas prawie nikt nie łączy ich z tematem transportu.

A to jest klucz. Metanol, to paliwo, o którym zapomnieliśmy.

 Metanol można spalać w silniku tłokowym. Tak po prostu. Nie potrzeba rewolucji technologicznej. Wystarczą zmiany materiałów w układzie paliwowym, inne mapy wtrysku i przystosowanie silnika do alkoholu. To nie jest teoria. Tak jeździły samochody w USA w programach M85. Tak jeżdżą dziś miliony aut w Chinach. Metanol ma bardzo wysoką liczbę oktanową, spala się czysto i pozwala na dużą sprawność silnika.

Czyli można mieć zwykły samochód spalinowy, tankowany na stacji, jeżdżący na paliwie wyprodukowanym z węgla. Bez elektrycznej rewolucji. Bez ładowarek. Bez baterii.

Wodór, ale nie tak, jak się go dziś pokazuje.

 Wodór ma sens głównie w ogniwach paliwowych, czyli w samochodach elektrycznych na wodór. Problem? Magazynowanie i transport wodoru są trudne. I tu metanol znów wraca na scenę. Bo metanol jest znakomitym nośnikiem wodoru. Można go przewozić cysterną jak paliwo, magazynować w zbiornikach a w pojeździe reformować do wodoru na potrzeby ogniwa paliwowego.

Czyli jedna substancja może zasilać klasyczne silniki spalinowe i nowoczesne pojazdy na ogniwa paliwowe.

Dlaczego to jest szczególnie ciekawe w Polsce.

 Polska nie ma ropy, importuje paliwa, ma drogi węgiel, ma przemysł chemiczny i ma infrastrukturę paliwową. Jeśli tonę węgla spalisz, to masz dym i CO₂. Jeśli tonę węgla zgazujesz - masz gaz, metanol, wodór, koks i chemię. A metanol można sprzedawać na tych samych stacjach, którymi dziś płynie benzyna. To nie jest budowa nowego świata. To jest zmiana paliwa w istniejącym świecie.

Ekonomia, nie ideologia.

 Benzyna z ropy jest tania, bo ropa na świecie jest bardzo tania w wydobyciu, a rafinerie są zamortyzowane od dekad. Ale Polska tej ropy nie ma. Dlatego prawdziwe porównanie nie brzmi benzyna z ropy czy metanol z węgla. Tylko importowana ropa czy paliwo z własnego surowca. I w takim zestawieniu metanol zaczyna wyglądać zupełnie poważnie. Nie dlatego, że jest „zielony”.
Dlatego, że jest surowcowo niezależny. Dlatego Chiny rozwijają transport metanolowy nie z powodu ekologii, tylko z powodu bezpieczeństwa energetycznego.

Jak mogłoby wyglądać przejście? Nie przez rewolucję, tylko przez ewolucję.

Etap 1 - floty.

Autobusy, transport publiczny, ciężarówki, pojazdy państwowe.

Etap 2 - mieszanki.

Domieszki metanolu do paliw, jak dziś etanol.

Etap 3 - samochody fabrycznie przystosowane do M100.

Czysty metanol jako paliwo. Bez wywracania systemu do góry nogami.

Największy paradoks.

 Od lat słyszymy, że musimy odchodzić od silnika spalinowego. A może wystarczyłoby zmienić to, co w nim spalane? Bo silnik spalinowy nie jest problemem. Problemem jest ropa.

 Przez dekady próbowaliśmy zrobić z węgla ropę. I to się nie opłacało. Tymczasem węgiel wcale nie musi udawać ropy. Może stać się paliwem dla transportu, przez metanol i wodór, bez rewolucji technologicznej, bez importu surowców i bez udawania, że jesteśmy krajem naftowym.

Możliwe, że największym błędem w myśleniu o paliwach było to, że zawsze pytaliśmy:

jak zastąpić ropę?

Zamiast zapytać:

jak jeździć na tym, co naprawdę mamy.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 161
Kazimierz Koziorowski

Kazimierz Koziorowski

25.01.2026 11:07

wiekszosc samochodow w ponad 200 milionowej populacji Brazylii ma uklad paliwowy dostosowany do spalania alkoholu etylowego albo dowolnej mieszanki alkoholu z benzyna. nie sa to warsztatowe przerobki tylko instalacja fabryczna we wszystkich wspolczesnych markach samochodow np. BMW, Ford, Toyota, itd.

inwencja ta siega polowy lat 70-tych. znacznie pozniej odkryli bogate zloza ropy ale przy zasilaniu samochodow alkoholem pozostali. jest ponad polowe tanszy od benzyny.

ale czy metanol produkowany z wegla bylby tanszy od benzyny?

mjk1

mjk1

25.01.2026 12:13

Dodane przez Kazimierz Kozi… w odpowiedzi na wiekszosc samochodow w pomad…

Brazylia jest świetnym przykładem, że silnik spalinowy wcale nie musi być związany z ropą. Tyle że etanol pochodzi z rolnictwa, a metanol powstaje przemysłowo z gazu syntezowego, czyli np. ze zgazowanego węgla.

Benzyna z węgla jest droga, bo próbujemy odtworzyć ropę. Metanol z węgla jest dużo prostszy i tańszy w produkcji.

Metanol ma mniejszą wartość opałową niż benzyna, więc spala się go więcej, ale jest tańszy i pozwala na wyższą sprawność silnika. Dlatego w praktyce liczy się koszt przejechania 100 km, a nie cena litra.

Brazylia pokazuje, że transport można oprzeć na alkoholu. Różnica polega tylko na tym, że oni robią go z trzciny, a my moglibyśmy robić go z węgla.

Kazimierz Koziorowski

Kazimierz Koziorowski

25.01.2026 13:19

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Brazylia jest świetnym…

bez podania rynkowej cyfry dyskusja jest tylko przekomarzaniem sie z oponentami.

kontynuuj: oszacuj ile mogbly kosztowac litr metanolu wyprodukowanego z wegla, wiedzac jaki jest biezacy popyt na paliwo i zakladajac optymistycznie ze poczatkowo 10% klientow zechcieliby skorzystac z zasilania metanolem uzyskanym z wegla.

mjk1

mjk1

25.01.2026 14:01

Dodane przez Kazimierz Kozi… w odpowiedzi na bez podania rynkowej cyfry…

Podsunął mi Pan świetny pomysł na kolejny wpis. Niestety nie powstanie na kolanie, jak mam przedstawić konkretne liczby i wyliczenia. Skompletuje dane, przeliczę i sam zobaczę, co z tego wyjdzie przy dzisiejszej strukturze cen. Jest niedziela, więc może do jutra dam radę. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za inspiracje.

spike

spike

25.01.2026 11:40

Znowu ideologia, weź kolego kajecik i ołówek, policz sobie ile benzyny otrzymasz z ropy, a ile z węgla, nie zapominając o złożoności technologii. Pierwszy raz słyszę, że Chiny jeżdżą na alkoholu.

Sprawa istotna, dlaczego u nas węgiel jest drogi, nie wiesz, to zapytaj AI, może zna odpowiedź. :))
Jak dla mnie, przyszłością jest samochód elektryczny, musimy na to jeszcze poczekać, samochody benzynowe też musiały czekać, pierwszy samochód był na benzynę z apteki :))

mjk1

mjk1

25.01.2026 12:32

Dodane przez spike w odpowiedzi na Znowu ideologia, weź kolego…

Mam wrażenie Spike, że polemizujesz z tekstem, który przeczytałeś, ale którego kompletnie nie zrozumiałeś.

Cały wywód nie dotyczy produkcji benzyny z węgla. Wprost napisałem, że to jest droga i mało sensowna ścieżka. A Ty po raz kolejny każesz mi liczyć, ile benzyny wychodzi z węgla.

Problem w tym, że ja o benzynie z węgla w ogóle nie piszę.

Piszę o metanolu, który powstaje zupełnie inną, dużo prostszą drogą chemiczną z gazu syntezowego ze zgazowanego węgla. To jest podstawowa wiedza z chemii przemysłowej, o której, jak widać nie masz bladego pojęcia.

Jeżeli więc ktoś próbuje obalać tezę, której nikt nie postawił, to trudno to traktować jako rzeczową polemikę.

Druga rzecz: piszesz „pierwszy raz słyszę, że Chiny jeżdżą na alkoholu”.
To akurat bardzo uczciwe zdanie, bo ono pokazuje, że krytykujesz temat, o którym sam przyznajesz, że nic nie wiesz.

W Chinach od lat funkcjonują programy pojazdów na metanol, są fabryczne modele (np. Geely), są regiony z infrastrukturą tankowania i dziesiątki tysięcy takich pojazdów w ruchu. To nie jest opinia, tylko udokumentowany fakt.

To trochę tak, jakby ktoś mówił: „pierwszy raz słyszę o silnikach Diesla, więc to na pewno nie działa”.

Trzecia rzecz: samochody elektryczne.

Nigdzie nie napisałem, że elektryki są złe albo że nie mają przyszłości. Piszę tylko o tym, że istnieje inna droga dla krajów, które nie mają ropy, ale mają surowiec do produkcji paliw ciekłych.

To nie jest ideologia. To jest analiza technologii i surowców.

Sugestia zaś, żebym zapytał AI, dlaczego polski węgiel jest drogi, jest akurat zabawna, bo odpowiedź jest banalna i znana od lat: głębokość złóż, geologia, bezpieczeństwo, stare kopalnie. I właśnie dlatego cały czas piszę, że spalanie go w piecu jest najmniej sensownym zastosowaniem.

Podsumowując. Krytykujesz benzynę z węgla, o której ja nie piszę, negujesz metanol w Chinach, o którym sam mówisz, że pierwszy raz słyszysz, i sprowadzasz całą dyskusję do elektryków, choć temat dotyczy zupełnie czegoś innego.

Trudno o lepszy przykład rozmijania się z tematem.

Hornblower

Hornblower

25.01.2026 18:26

A pan znowu swoje. Wszystko pięknie, tylko kto i po co miałby to wdrażać? Skąd dziwaczne przypuszczenie, że klasie politycznej naszego bantustanu zależy czy też powinno zależeć na bezpieczeństwie energetycznym? Albo jakimkolwiek innym? Przecież oni mają to serdecznie w dupie. Dla nich priorytet to zgarnąć jak największą ilość kasy w każdy możliwy legalny i nielegalny sposób i ustawić siebie, swoje potomstwo i przydupasów. Po to pracowicie tworzony burdel prawny, mnożenie państwowych spółek i państwowych instytucji,  gdzie można obsadzać dyletantów z partyjnego nadania.

Paradoksem jest to, że w naszej powojennej historii o bezpieczeństwie energetycznym na poważnie myśleli jedynie komuniści. Tak właśnie, komuniści. Temu miał służyć plan tworzenia tzw. karbochemii. W największym skrócie, na początku miało to polegać na przetwarzaniu węgla z kopalni Janina w Libiążu przez Zakłady Chemiczne w Oświęcimiu, z którego miano pozyskiwać gaz, smoły, alkohole, itp. Temu też miał służyć plan użeglowienia Wisły do Oświęcimia włącznie (rozpoczęto tam nawet budowę portu rzecznego) oraz pomysł budowy kanału Wisła - Odra, który miał się nazywać bodajże Kanał Śląski. No, ale nic z tego nie wyszło, chociaż w Oświęcimiu można jeszcze zobaczyć niedokończone nabrzeża, choćby przy ujściu Soły do Wisły.

A dzisiaj? Dla polityków najważniejsza jest własna kieszeń, a na arenie międzynarodowej włażenie do dupy każdemu silniejszemu i wykonywanie w podskokach ich poleceń i życzeń. Reasumując, w naszym bantustanie nie powstanie nic, co mogłoby przyczynić się do naszej niezależności w jakiejkolwiek dziedzinie. Nie pozwolą na to nasza klasa polityczna zajęta łupieniem państwa, wykonująca cudze polecenia, oraz nasi sojusznicy i wrogowie.

Pytanie powinno zatem brzmieć nie "czym zastąpić ropę". Ani nawet "jak jeździć na tym, co naprawdę mamy". Zasadnicze pytanie powinno brzmieć "jak odsunąć od władzy ferajnę, która niszczy ten kraj od 35 lat i kim ją zastąpić".

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 177
Liczba wyświetleń: 254,782
Liczba komentarzy: 2,908

Ostatnie wpisy blogera

  • Cisza, która mówi więcej niż konferencje prasowe.
  • Ile kosztuje litr z węgla? Liczby, które zmieniają całą dyskusję.
  • Przestańmy palić węgiel. Zacznijmy go używać.

Moje ostatnie komentarze

  • Nie wydaje mi się. Gdyby chcieli wywołać burzę, to już wczoraj Sikorski obrabiałby to w usłużnych mediach. A tu cichuteńko, jak "makiem zasiał". Nawet na X nikt nie pyszczy.
  • Przeczytałem, dziękuję, tak przypuszczałem.
  • Mam pytanie. Wpis w którym obnażyłeś całą hipokryzję PiS-u podając link do artykułu na Salonie24 sam usunąłęś, czy Admin w ramach "wolności słowa" Ci go wywalił  razem z komentarzami?

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • Ijontichy, "Tajemnica jest wtedy i tylko wtedy,gdy o czymś wie tylko jedna osoba. Gdy o czym wiedzą już nawet dwie osoby,to juz nie ma tajemnicy." gdzieś to wyczytałem w starociach..Rzym,Grecja? …
  • mjk1, Nie wydaje mi się. Gdyby chcieli wywołać burzę, to już wczoraj Sikorski obrabiałby to w usłużnych mediach. A tu cichuteńko, jak "makiem zasiał". Nawet na X nikt nie pyszczy.
  • sake2020, Może to cisza przed burzą? Wszak reżim dysponuje środkami i zasobami do jej wywoływania.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności