1. Już 1 lutego rozpoczyna działanie Krajowy System e-Faktur (KSeF) , co oznacza że w ten sposób rozpoczyna się tworzenie centralnej ogólnopolskiej platformy do przesyłania, odbierania i przechowywania ustrukturyzowanych i scyfryzowanych faktur. Od 1 lutego w tym systemie będą funkcjonowali przedsiębiorcy, których wartość sprzedaży wraz podatkiem VAT przekroczyła w 2024 roku 200 mln zł, pozostali przedsiębiorcy znajdą się w systemie od 1 kwietnia z wyjątkiem tych, którzy mieli wartość sprzedaży poniżej 10 tys zł miesięcznie, ci znajdą w tym systemie od 1 stycznia 2027 roku. Ale już od 1 lutego tego roku, wszyscy podatnicy podatku VAT niezależnie od wartości obrotów, swoje faktury zakupowe, będą otrzymać tylko w systemie KseF, co oznacza, że już zaledwie za 10 dni do tego systemu, będzie musiało mieć dostęp około 3 mln podatników.
2. Przypomnijmy, że system KSeF był wprowadzany od 1 stycznia 2022 roku przez rząd premiera Morawieckiego ,ale był to system dobrowolny i rozwijany krok po kroku, a zachętą do wchodzenia przedsiębiorców do tego systemu, było skrócenie czasu zwrotów podatku VAT z 60 dni do 40 dni. Jednak po przejęciu władzy przez rząd 13 grudnia, ten system zakwestionowano, zlecono audyt, który jak się później okazało jest niejawny, następnie ustawą odsunięto wejście w życie systemu KSeF o 2 lata i rozpoczęto prace nad nowym systemem. Jednak te prace tak były prowadzone, że nowa ustawa o KSeF została opublikowana dopiero we wrześniu 2025 roku, a rozporządzenie techniczne i rozporządzenie o wyłączeniach z KSeF, zostały opublikowane dopiero w grudniu 2025 roku. W tej sytuacji przedsiębiorcy mogli krótko testować funkcjonowanie systemie KSeF w tzw. systemie przed produkcyjnym, natomiast na testy w systemie produkcyjnym w ogóle nie było czasu, więc tak naprawdę prawdzie testy, odbędą się na żywo od 1 lutego, co jest wręcz skrajną nieodpowiedzialnością ministerstwa finansów.
3. Trudno się więc dziwić, że większość przedsiębiorców jest mocno zaniepokojona tempem wprowadzenia tej rewolucji w systemie fakturowania i obawia się poważnych utrudnień w swojej działalności po 1 lutego 2026 roku. Część z nich uważa, że ten system jest poważną ingerencją w ich prywatność i składa do urzędów skarbowych o wyłączenie z systemu KSeF na podstawie art. 51 ust.2 Konstytucji RP, który brzmi „ władze publiczne nie mogę pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach, niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym”. W konsekwencji w połowie stycznia zaledwie 800 tys podatników podatku VAT na 2,7 mln zobowiązanych, a więc tylko około 30% zalogowało się w systemie, a certyfikaty umożliwiające integracje systemów finansowo- księgowych z KSeF pobrało tylko około 200 tys przedsiębiorców ( a więc zaledwie 7%).
4. Sposób wprowadzenia systemu KSeF przez rząd Tuska jest potwierdzeniem sposobu rządzenia tej ekipy, podobne podejście zaprezentowano w innych obszarach np. realizacji strategicznych inwestycji. Tak było przecież z realizacją strategicznych inwestycji takich jak Centralny Port Komunikacyjny (CPK), port kontenerowy w Świnoujściu , czy realizacja projektu samochodowego Izera. Po dojściu do władzy wszystkie one zostały zakwestionowane, zlecono liczne audyty, które tak naprawdę niczego nie udowodniły, zmarnowano w ten sposób blisko 2 lata, a teraz przedstawiciele rządu Tuska, uważają je za sensowne i chcą je realizować. CPK, choć okrojone, ma być jednak realizowane, mimo tego, że odpowiada za to główny przeciwnik tej inwestycji, który na jej krytyce dostał się do Sejmu, na projekt samochodowy, choć pod inną nazwą, rząd pośpieszenie w grudniu 2025 roku, przekazał 0,5 mld zł, a port kontenerowy w Świnoujściu ma być realizowany wg nowej koncepcji, co oczywiście oznacza przesunięcie jej oddania do użytku o kolejne lata. Podejście „jakoś to będzie” i marnowanie czasu to DNA ekipy Donalda Tuska i wprowadzenie systemu KSeF to w całej rozciągłości to potwierdza, powszechne e-fakturowanie będzie wprowadzane na żywo bez żadnych wcześniejszych testów.
Trzeba wiedzieć, że na każdej fakturze oprócz NIP, jest adres sprzedającego i KUPUJĄCEGO, nawet jeśli ten kupujący nie jest vat-owcem! Jeszcze nie było tak wielkiej totalnej inwigilacji! Takiego koszmaru chyba nie przewidział żaden pisarz fantastyki
Co ciekawe na temat KSeF jest chyba jakiś medialny zakaz, więc dziennikarskie pieski wałkują na okrągło Ziobrę i Brauna.
Gdzie RODO? Urzędnik będzie miał dostęp do danych które będzie mógł sprzedać złodziejom oraz konkurencji. Skutkami wycieku informacji narażone są głównie małe polskie firmy ale też firmy zbrojeniowe, pracujące na rzecz bezpieczeństwa państwa 😎
No i mamy „cyfrową wygodę” po polsku: od 1 lutego 2026 startuje KSeF dla największych, od 1 kwietnia dla reszty (z wyjątkami), a w praktyce miliony mają się zderzyć z systemem „na żywo”, bo sensownego testu produkcyjnego nie było.
I teraz sedno: to nie jest tylko temat „czy serwery wytrzymają”, tylko centralizacja tego, co do tej pory było rozproszone. Faktury = mapa relacji biznesowych, dostaw, klientów, cen, terminów, powiązań. Jak ktoś jeszcze udaje, że to „wyłącznie technikalia”, to albo jest naiwny, albo robi ludziom wodę z mózgu.
A najśmieszniejsze (czytaj: najstraszniejsze) jest to, że część środowiska politycznego — w tym autor — robi z tego przede wszystkim pałkę do okładania przeciwnika: „Tusk zmarnował 2 lata”, „Morawiecki robił krok po kroku”, „DNA ekipy” i te klimaty. Owszem, opóźnienia, audyty, rozporządzenia na ostatnią chwilę — wszystko się zgadza.
Tylko że piesek polityczny (taki co aportuje przekaz dnia) widzi wyłącznie ring partyjny, a nie to, że niezależnie kto rządzi, KSeF to dźwignia totalnej kontroli nad obrotem gospodarczym i wiedzą o tym, kto z kim i za ile. Dzisiaj „dla dobra fiskusa”, jutro „dla dobra bezpieczeństwa”, pojutrze „dla dobra klimatu”, a zawsze: dla dobra władzy.
I jeszcze jedno: w państwie, w którym wycieki danych są sportem narodowym, a „procedury” kończą się na powerpointach, dokładanie kolejnego centralnego magazynu wrażliwych informacji to proszenie się o kłopoty. Nie trzeba teorii spiskowych — wystarczy statystyka i ludzka natura: tam, gdzie jest dostęp, tam jest pokusa.
Także tak: problemem nie jest tylko to, że wdrożenie jest robione na ostatnią chwilę. Problemem jest to, że budujemy mechanizm, który z definicji może służyć do nadzoru. A polityczne pieski będą się kłócić, kto go uruchomił szybciej — zamiast krzyczeć, jak go ograniczyć.
"KSeF to dźwignia totalnej kontroli nad obrotem gospodarczym" Polacy i tak znajdą obejścia, tzw. by-passy. Im mocniej reżim Tuska dociska śrubkę Polakom, tym bardziej poszerza się szara strefa :)
Do wszystkich zastrzeżeń, dochodzi jeszcze jedno, którego nikt nie zauważył, chodzi o tajemnice handlowe, kto co i od kogo kupuje, kooperuje, a ta informacja jest również ważna jak ochrona technologii produkcji.
Ktokolwiek prywatnie będzie chciał np. rozliczyć np. zakup paliwa, nie otrzyma dokumentu do ręki, musi go pobrać z systemu.